|
Nowa tradycja - kolejna milenijka?
|
|
Każde życie można zapisać dwoma liczbami - początek i koniec (prawie jak wektor; on ma jeszcze kierunek). Różnicą obu liczb jest długość danego nam życia. Nim całkowicie zbliżymy się do końca naszego życiowego przedziału, na drodze czasu można przystanąć i zadumać się nad niektórymi ciekawymi liczbami.
Podczas obliczeń można korzystać z wiecznych kalendarzy dostępnych w internecie. Mają one większy zakres "wstecz" niż Excel, który umożliwia porównywanie dwóch dowolnych dat począwszy dopiero od pierwszego stycznia 1900 roku (1900-01-01), ale jeśli chodzi o przyszłość, to obecna wersja arkusza kalkulacyjnego umożliwia wybiegnięcie w przyszłość aż do końca roku... 9999, czyli do 31 grudnia 9999 (9999-12-31). Różnica pomiędzy owymi skrajnymi datami to... 8099 lat, czyli 2 958 465dni (w tym lata przestępne). Miejmy nadzieję, że kolejne elektroniczne wersje umożliwią dogłębniejsze wędrówki po minionych czasach z uwzględnieniem kalendarzowych zmian (a może to być skomplikowane, bowiem wiele krajów dość swobodnie i niejednocześnie modernizowało kalendarz).
Spójrzmy (kalendarzowo) na autora niniejszego artykułu. Onże urodził się 14 lutego 1953 i jego 10000. dzień życia przypadł 2 lipca 1980 (miał 27 lat, 4 miesiące i 16 dni). Oczywiście nie wiedział, że tego dnia obchodzi dziesiątą tysięcznicę (dziesięciotysięcznicę?), bowiem ani nie pomyślał o takich obliczeniach, ani takie rachunki nie były wówczas prostą sprawą. Ok. 6 lat wcześniej miał na swym życiowym liczniku interesującą liczbę 7777 i było to 1 czerwca 1974, o czym również nie miał pojęcia. Skoro o czterech siódemkach - jeśli ktoś urodził się 22 marca 1986 (a dotyczy to ponad tysiąc Polek i Polaków), to te sympatyczne "urodziny" obchodził już 7 lipca 2007 (z trzema siódemkami i czterema zerami: 2007-07-07). Może ktoś obliczył i świętował?
Dzisiaj, w dobie komputerów, można wykonywać znacznie więcej obliczeń - i tych mniej, i tych bardziej skomplikowanych. Trzeba tylko "wpaść na pomysł". No i parę miesięcy temu określiłem 20000. dzień swej egzystencji. Otóż "to" przypadało 18 listopada 2007. Zaprosiłem rodzinkę i znajomych. Wielu z początku nie bardzo rozumiało, czego dokładnie dotyczy impreza. Trochę trzeba było się nawyjaśniać. W sumie to nie ma większego znaczenia, z jakiego powodu ludziska się spotykają, bowiem powinni widywać się często i kulturalnie... No i tak było - jak na imieninach, urodzinach, czy innych spotkaniach rodzinnych. Impreza była udana i pewnie przejdzie do historii jako jedna z pierwszych nie tyle rocznic co milenijek. Może się przyjmie jako zwyczaj? Została cyfrowo uwieczniona...
Coraz rzadziej wysyłamy tradycyjne kartki z życzeniami, ale przecież można emajlowo*** przesyłać świadectwa naszej pamięci - jakiż to problem. Również z okazji pełnych tysięcy dni życia, w szczególności co 5000 dni (niemal co 14 lat). Jeśli banki mają nasze daty urodzenia, to żaden dla nich problem przesłać nam sympatyczne życzenia w którąś z kolei "tysiącznicę" albo "tysięcznicę" lub wspomnianą "milenijkę". Z pewnością większość z nas będzie zaskoczona taką przesyłką. A przemysł poligraficzny również może poszerzyć swoją gamę wyrobów, wszak z okazji walentynek wykazuje się pomysłowością.
Wiele zakładów pracy wydaje swoje kalendarze i nie jest problemem zaznaczenie w nich kolejnego tysięcznego dnia istnienia firmy. Z tej okazji (co ok. 3 lata) w przedsiębiorstwie panowałby odświętny nastrój, zaś pracownicy byliby obdarowywani sympatycznymi prezentami...
No i coś, co dotyczy szczęśliwych par - można obchodzić pierwszą, piątą, dziesiątą, piętnastą, dwudziestą, dwudziestą piątą albo trzydziestą (to nieco ponad 82 lata wspólnego życia!) milenijkę ślubu. Najdłużej żyjący człowiek (Słowianin, kawaler), Hryhorij Nestor, przetrwał kilka wojen i 42642 dni (116 lat, 8 miesięcy i 30 dni), zatem teoretycznie (gdyby zechciał się ożenić w wieku 16 lat, 8 miesięcy i 30 dni - dla uproszczenia obliczeń) z równie żywotną panną, to mogliby wespół dożyć stu lat, jako trwale (jak na ludzkie realia) połączona małżeńska para, wszak sto lat to przecież 36524 dni, zatem mogliby obchodzić nawet aż 36 kolejnych milenijek...
Dzisiaj, w tak szczególnym dniu, jakim jest Wigilia, wszystkim Czytelnikom życzę nieustającego szczęścia i nieco refleksji wobec przemijania...
Jezus urodził się ok. 733 000 dni temu.
*** - niestrawne jest *e-mailowo*, zaś *mejlowo* jest nie do przyjęcia, wszak *mejl* to tylko potoczne słowo; a co z wyrazem *koktajl*? |
|
25 grudzień 2007
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Popieram braci Kaczyńskich
czerwiec 16, 2007
, bez podpisu
|
Dyrektora na chwilę przyjmę
styczeń 23, 2005
|
Polonia i Polska
maj 14, 2005
Lewed
|
JÓZEF PIłSUDSKI i ROMAN DMOWSKI - lekcja historii
listopad 21, 2008
Miroslawa Kruszewska, Seattle, USA
|
W 66 rocznicę śmierci Romana Dmowskiego
grudzień 31, 2004
|
Dolina Rozpudy czy Dolina Rozpu..tana
luty 20, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
|
"Raport mniejszości"
czerwiec 24, 2005
piotrek gilek
|
Czy stać nas na publiczne szpitale?
styczeń 9, 2008
Dariusz Kosiur
|
Antypolonizm żydowski to nic nowego...(4)
lipiec 7, 2003
Mirosław J. Wiechowski
|
Balcerowicz uratuje dolara?
marzec 20, 2008
Interia/PAP
|
USA -Dollar
kwiecień 23, 2006
Diabel
|
Rosja może odpowiedzieć atakiem nuklearnym na Polskę jeśli ta umieści na swoim terenie "Patrioty"
sierpień 15, 2008
"Pravda"
|
AMERYKAŃSKIE IDEOLOGIE GLOBALNEGO PODBOJU
luty 7, 2005
dr Marek Głogoczowski
|
Tomasz Gross – czy to profesor od żydowskiej historii, czy być może histerii Żydów uwłaczających Polakom?
styczeń 18, 2008
aferyprawa
|
Szukanie frajerów już się zaczęło
październik 18, 2003
|
Homonim czasownikowy różnoczasowy
czerwiec 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
ponad 90 % ...
luty 18, 2005
Kaszub
|
Łapówki w marynarce wojennej
lipiec 18, 2002
PAP
|
Cenzura Internetu przez rząd USA przegrywa z sądami i z Kongresem
lipiec 22, 2007
tłumacz
|
Al-Jazeera and the Truth by Charley Reese
listopad 28, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|