ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
więcej ->

 
 

W sieci zależności

MICHAŁ MAJEWSKI, ANNA MARSZAŁEK, LUIZA ZALEWSKA

Cały zeszły tydzień rozmawialiśmy z lud?mi, którzy mogą coś wiedzieć o aferze Rywina. Spotkaliśmy się z kilkudziesięcioma prezesami firm, politykami, lobbystami. W nieoficjalnych rozmowach, po wyłączeniu magnetofonu, słyszeliśmy najbardziej fantastyczne scenariusze. Wielu wpływowych ludzi rządzących światem mediów i polityki, których nigdy nie posądzilibyśmy o spiskowe teorie, było przekonanych, że całą historię "zmontowały służby specjalne".

Według jednych propozycja Rywina była prowokacją mającą skompromitować Agorę, a nawet doprowadzić do "wrogiego przejęcia" tej spółki, gdyby wycena jej akcji dramatycznie spadła.

Inni sądzili, że ujawnienie afery sprzed pół roku to akcja wymierzona w szefa rządu. Niektórzy wskazywali Pałac Prezydencki jako ośrodek zainteresowany całą sprawą i prorokowali, że skończy się ona dymisją premiera. Jeszcze inni twierdzili, że tej historii nie da się poskładać w logiczną całość, ponieważ jest zbiegiem przypadków i nieracjonalnych zachowań jej uczestników. Przedstawiamy wersje głównych bohaterów afery i to, co udało nam się do tej pory ustalić. Niczego nie przesądzamy i nikogo nie oskarżamy.

Nikt nie ma wątpliwości, że jest to największa afera ostatnich lat, która wstrząśnie nie tylko światem polityki i biznesu. Twórcy "Pianisty" obawiają się, że już przepadły szanse na zdobycie Oskara, skoro jego producent jest zamieszany w głośną historię korupcyjną.

Jeden z poważnych przedsiębiorców nie dawał nam żadnych szans: "Niczego się nie dowiecie. Sprawa rozegrała się między czterema, pięcioma osobami. To jest historia, która może zmieść z powierzchni całą klasę polityczną".


Wersja Lwa


Lew Rywin, główny bohater afery, nie chciał z nami rozmawiać. - Po konsultacjach z prawnikami zdecydowałem, że zacznę mówić dopiero w prokuraturze - powiedział nam przez telefon.

Udało nam się jednak dotrzeć do ludzi, którzy cały czas mają bliski kontakt z Rywinem. Linia obrony, jaką im przedstawił, jest następująca: cała historia wydarzyła się w gronie znajomych, których już wcześniej łączyły zarówno interesy, jak i zażyłość towarzyska. Dlatego Rywin czuje się przez nich oszukany. Zwłaszcza że, jak uważał, sprawa miała pozostać w tajemnicy, bo tak - jego zdaniem - ustalono w trakcie konfrontacji u premiera, w której brali udział: on, Adam Michnik i Leszek Miller.

Rywin - jak twierdzą nasi rozmówcy - nie zaprzecza faktom opisanym przez "Gazetę Wyborczą", jednak inaczej je interpretuje. Twierdzi, że pieniądze, których żądał, miały być zapłatą za 98 procent udziałów w jego spółce producenckiej Heritage Films, jakie Agora miałaby odkupić (Heritage produkowała m.in. "Pianistę", "Listę Schindlera", "Króla Olch", "13 posterunek").

Według Rywina inicjatywa lobbingu na rzecz Agory w sprawie noweli ustawy o radiofonii i telewizji wyszła od Andrzeja Zarębskiego i Wandy Rapaczyńskiej. Zarębski to były rzecznik prasowy rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego i były członek KRRiTV, dziś lobbysta pracujący dla prywatnych mediów. Rapaczyńska zaś stoi na czele spółki Agora (m.in. "Gazeta Wyborcza" i kilkanaście rozgłośni radiowych).

Rywin mówi ponadto, że część rozmowy z Michnikiem odbyła się na tarasie w redakcji "Gazety" i nie była nagrana, o czym sama "Gazeta" w artykule "Przychodzi Rywin do Michnika" nie pisze.

Tyle Rywin.

O tym, że inicjatywa spotkania wyszła również od Zarębskiego Rywin mówił podczas spotkania z Michnikiem. Jak ustaliliśmy, tego fragmentu nie ma jednak w stenogramie opublikowanym przez "Gazetę", chociaż autor tekstu Paweł Smoleński, zaznacza wyra?nie w nagłówku: "Spisuję bez skrótów".

Oryginał d?więkowego nagrania fragmentu rozmowy Michnik - Rywin ściągnęliśmy ze strony internetowej "Gazety". Rywin mówi tam nie tylko "o grupie, która ma w ręku władzę". Wytłuszczonym drukiem podajemy to, co w "Gazecie" się nie pojawiło.

Rywin: - Jest grupa, która powiedziała mnie: "Słuchaj, chodzą po mieście takie te, że ty im się przyglądasz, że ty chciałbyś ewentualnie z Adamem porozmawiać, jak on chce ten Polsat kupić". Ja: "Czy to są żarty, czy nie, ale jeśli chodzi o mnie, nie ma żadnego problemu". Oni: "Chcielibyśmy ciebie wykorzystać, żebyś przekazał pewien message...". To się złożyło tak, że zawołał mnie Zarębski też i Wandę... I ta grupa po prostu z jednej strony gwarantuje ci ustawę i gwarantuje ci akceptację zakupu (...)

Wanda Rapaczyńska nie potrafiła nam wyjaśnić, dlaczego wypadło zdanie o niej i o Zarębskim. Odesłała nas do autora tekstu Pawła Smoleńskiego.

Smoleński: - Niech pan przeczyta mi to zdanie. Na ile jest ono istotne?

"Rz": - Jest istotne, ponieważ napisał pan na górze, że tekst jest bez skrótów...

Smoleński: - Jest napisane bez skrótów, ale przecież gdybym zostawił wszystkie "ochy", "achy" i westchnienia, byłoby to nie do zniesienia.

Po przytoczeniu wyciętego zdania Smoleński mówi: - Tutaj nie ma żadnego zabiegu czyszczącego. Było to potrzebne do rozjaśnienia całej historii.

"Rz": - Ale, jak to? Rywin przecież mówi, że zawołał go Zarębski.

Smoleński: - Dokładnie ta sama informacja jest w rozmowie z Zarębskim.

Jednak w publikacji "Gazety" nazwisko Zarębskiego pojawia się w nieco innych okolicznościach - pada dopiero w czasie konfrontacji u premiera, gdy Rywin wycofuje się z tego, że działał w imieniu Leszka Millera.


Wersja Zarębskiego


Spotkaliśmy się Andrzejem Zarębskim. Nigdy - jak zaznacza - nie pracował na zlecenie Agory ani Canal Plus, z którym wtedy związany był Rywin. Powtórzył, że jadł obiad z Rywinem 9 lipca: - Chciałem go spytać, czy może dopomóc w szukaniu kompromisu wokół ustawy. Jestem doświadczonym człowiekiem, więc poszedłem na to spotkanie z jeszcze jedną osobą ze świata mediów. Ale nie była to Rapaczyńska ani nikt inny z Agory.

"Rz": - Przez wiele miesięcy Rywin i jego firma nie chcieli się włączać w wasz protest. Po co więc pan chciał się z nim spotykać?

Zarębski: - Minęło pół roku. Rywin mógł zmienić zdanie. Podczas obiadu wyznał, że wchodzi w skład nieformalnej grupy doradców premiera. Wcześniej o tym nie wiedziałem. Zaprosiłem go jako przedstawiciela dużego nadawcy telewizyjnego (Canal Plus - red.) i człowieka, który ma szerokie znajomości. Odniosłem wrażenie, że Rywin po naszym spotkaniu pójdzie i powie: słuchajcie, trzeba szukać kompromisu.

"Rz": - Komu powie?

Zarębski: - Osobom forsującym w imieniu rządu ten projekt ustawy. Mówił przecież, że należy do nieformalnej grupy doradców premiera. Nie mówił, że ma kontakty z premierem, ale że bywa w otoczeniu premiera. Potem się już nie spotkaliśmy, nie rozmawialiśmy też przez telefon.

W grudniowym wywiadzie dla "Gazety" Zarębski mówił trochę inaczej: "Chciałem sprawdzić, czy Rywin może pomóc w zaaranżowaniu bezpośredniego kontaktu premiera z nadawcami prywatnymi i operatorami kablowymi, żeby wspólnie znale?ć konsens wokół kontrowersyjnego projektu nowelizacji ustawy".

Przypomnijmy, że Rywin i Zarębski jedzą obiad 9 lipca. Tymczasem już dwa tygodnie wcześniej, czyli 26 czerwca premier Miller spotyka się z prezesami największych mediów i deklaruje chęć zawarcia kompromisu. Nadawcy po wyjściu ze spotkania z szefem rządu wyglądali na zadowolonych. - Nie spodziewałem się aż tylu sensownych zmian i jestem usatysfakcjonowany - mówił wtedy założyciel TVN Mariusz Walter.


Wersja Rapaczyńskiej


Prezes Agory twierdzi, że przynajmniej przez rok przed wydarzeniami z lipca 2002 r. nie miała kontaktów z Rywinem. Wcześniej były one regularne, bo Rapaczyńska wchodziła w skład rady nadzorczej Canal Plus, którym kierował Rywin. Przez kilka lat Agora była też udziałowcem tej stacji.

Rapaczyńska: - Rywin mija się z prawdą. To on zadzwonił z ofertą przyjaznej pomocy. Powiedział, że jest w kontakcie z kręgami rządowymi, które mają moc sprawczą, że może pomóc zakończyć te awantury wokół ustawy.

Przypomnijmy. Jest pierwsza połowa lipca. Po czerwcowym spotkaniu Millera z nadawcami wiceminister kultury Aleksandra Jakubowska pracuje nad autopoprawką do ustawy, jaką obiecał wnieść rząd. Jakubowska jest w stałym kontakcie z nadawcami. Z Rapaczyńską telefonicznie i za pośrednictwem e-maili uzgadnia ostateczne zapisy. Mają być one korzystne dla Agory, tak by mogła ona kupić Polsat.

Dlaczego Rapaczyńska nie zapytała Jakubowskiej o to, co wyprawia Rywin?

- Nigdy nie przyszło mi do głowy, że ta sprawa ma związek z ustawą i że ta oferta pochodzi od osób, które zajmują się procesem legislacyjnym. Dla mnie od początku było jasne, że Rywin lub ludzie, którzy za nim stoją, chcą wymusić pieniądze od Agory. Dlatego nie próbowałam tego wyjaśniać z minister Jakubowską - odpowiada prezes Agory.

Dlaczego w ogóle Rapaczyńska spotykała się z Rywinem, który wcześniej nie interesował się ustawą? - Może byłam naiwna, ale wierzyłam, że jest mi przychylny. Że jest jeszcze jedną osobą, która będzie mówiła, iż forsowany przez rząd projekt jest niedobry. Potrzebna była każda para rąk - mówi.

Prezes Agory zaprzecza, by kiedykolwiek rozmawiała z Rywinem o kupnie udziałów w jego firmie. - Nie bylibyśmy zresztą nią zainteresowani - twierdzi. Jej zdaniem nazwa Heritage Films padła tylko raz. - Rywin proponował, by na konto jego firmy przelać 17,5 mln dolarów, by pieniędzy nie trzeba było przekazywać w walizkach.


Lewica marzy o Agorze bis


Jedna z wersji, mających wyjaśnić aferę Rywina, głosi, że jego działania to część większego przedsięwzięcia - próby stworzenia przez lewicę dużego koncernu medialnego, w którego skład wchodziłyby m.in. telewizja (np. sprywatyzowana Dwójka TVP), nowy lewicowy dziennik i inne media, które udałoby się na rynku zdobyć. Miałaby to być swego rodzaju anty-Agora. Siłą rzeczy między takim koncernem a wydawcą "Gazety" musiałoby dojść do konfliktu interesów.

Na realizację swoich planów lewica nie ma jednak pieniędzy. Zapleczem finansowym nowego koncernu mogłyby być prywatyzowane właśnie Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. WSiP to największy podmiot na polskim rynku książki. W 2001 roku spółka odnotowała zysk netto w wysokości 17,3 mln zł, rok wcześniej - 22 mln zł. Wydawnictwo ma ponad 100 mln zł w gotówce. Z tego powodu jest dla wielu bardzo łakomym kąskiem.

Losy trzeciego już przetargu na WSiP decydowały się dokładnie w tym samym czasie, kiedy Rywin zgłosił się ze swoją propozycją do Agory.

Agora była zaś jedną z ośmiu firm, które stanęły do przetargu na WSiP. 1 sierpnia minister skarbu Wiesław Kaczmarek zdecydował, że do dalszego etapu rokowań dopuszcza Agorę, wydawnictwo MAC Edukacja oraz Muzę. Ta ostatnia to spółka związana z Włodzimierzem Czarzastym, sekretarzem KRRiTV.

Czarzasty to - obok Roberta Kwiatkowskiego, prezesa TVP - jeden z dwóch najważniejszych specjalistów od mediów na lewicy. Obaj byli desygnowani przez prezydenta do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Już kilka miesięcy temu prasa sugerowała, że Czarzasty jest głównym inicjatorem powołania anty-Agory. - Bzdury zupełne - drwi Czarzasty. - Takie rzeczy opowiadają idioci, którzy nie mają doświadczenia w biznesie i pojęcia, ile trzeba pieniędzy i starań, aby taki koncern założyć. A inni idioci te plotki powtarzają.

We wrześniu Agora i Muza złożyły wiążące oferty zakupu akcji WSiP. W "Gazecie Wyborczej" ukazały się krytyczne artykuły na temat Muzy i Czarzastego. 15 listopada minister skarbu dał wyłączność na dalsze negocjacje w sprawie WSiP Muzie. Agora wypadła z gry.

Rapaczyńska: - Podczas prywatyzacji trzeba się liczyć z tym, że działają inne siły niż podczas normalnych transakcji. Bardzo często w grę wchodzą czynniki pozabiznesowe. Normalnie wygrywa ten, który daje najlepszą ofertę. W przypadku WSiP, można domniemywać, że było inaczej.

Czy sprawa WSiP mogła być powodem ostatecznej decyzji o opublikowaniu tekstu na temat afery Rywina?

- Nie. Nawet nie przyszło mi to do głowy - odpowiada Rapaczyńska.


Kto w lipcu łowił ryby


Czarzastego nie łączą z Rywinem bliskie kontakty. - Mam ten komfort, że należę do niewielu, którzy z Rywinem nie są na ty - twierdzi. Takiego komfortu nie ma dziś prezes TVP Robert Kwiatkowski, który z Rywinem miał zawsze bliskie związki i towarzyskie, i zawodowe. Kiedy na polskim rynku pojawiły się platformy cyfrowe, TVP właśnie firmie Rywina oddała swój sygnał na wyłączność, czym znacznie wzmocniła atrakcyjność tej oferty. Telewizja publiczna wspólnie z firmą Rywina, Heritage Films, wyprodukowała wiele filmów, m.in. "Pana Tadeusza" i "Wied?mina".

Nazwisko Kwiatkowskiego pojawia w aferze Rywina najczęściej. To właśnie on - jak twierdził Rywin podczas konfrontacji u premiera - miał stać za łapówkarską propozycją, jaką złożono Agorze.

Leszek Miller wyjaśniał tę sprawę z Kwiatkowskim jeszcze latem. Potwierdził nam to rzecznik rządu Michał Tober: - Premier rozmawiał z Robertem Kwiatkowskim, by zweryfikować słowa Rywina, i Kwiatkowski wszystkiemu zaprzeczył.

Przez cały tydzień staraliśmy się o rozmowę z szefem TVP. Bez powodzenia. W końcu, za pośrednictwem sms-a (zwyczajowa forma kontaktu z Kwiatkowskim) zadaliśmy mu jedno pytanie wprost: czy to on w lipcu zeszłego roku był u Rywina na Mazurach? (Rywin powiedział Michnikowi, że właśnie na Mazurach swoją ofertę konsultował "z grupą trzymającą władzę").

Kwiatkowski odpisał, że będzie z nami rozmawiać dopiero po złożeniu zeznań w prokuraturze. Prezes zeznaje we wtorek.

Przez cały miniony tydzień Kwiatkowski nie pojawiał się na publicznych spotkaniach. Nie było go wśród szefów innych telewizji na posiedzeniu Sejmowej Komisji Gospodarki. Nie pojawił się też na wręczeniu nagród Człowieka Roku tygodnika "Wprost", choć tytuł ten przyznano Leszkowi Millerowi. Przyszedł za to na noworoczne spotkanie posłów SLD, zamknięte dla dziennikarzy. Z relacji uczestników wynika, że doszło tam do nieprzyjemnej sytuacji. Premier przy świadkach miał przeprowadzić z Kwiatkowskim ostrą rozmowę, używając mocnych słów.

Kwiatkowski, jako drugi obok Czarzastego, lewicowy specjalista od mediów, miał odegrać kluczową rolę w tworzeniu koncernu medialnego, a konkretnie projektu telewizyjnego. Dotąd Kwiatkowski zaprzeczał, że dąży do prywatyzacji jednego z kanałów TVP. Gdy wybuchła afera Rywina, Kwiatkowski przyznał nieoczekiwanie, że prowadził rozmowy o prywatyzacji jednego z programów publicznej stacji.

Potwierdza to także Rapaczyńska: - Nie wykluczam, że trzy, może dwa lata temu taka rozmowa była. I prezes był równie żywo zainteresowany sprawą, tak jak i ja.

- To znaczy?

- Prezes mówił, że jest żywo zainteresowany prywatyzacją jednego z kanałów, ja odparłam, że to ciekawa oferta, i że gdyby taka rzecz miała miejsce, nie wykluczone, iż Agora byłaby tym zainteresowana.

Opozycja twierdzi, że już niedługo prywatyzacja będzie możliwa, a potwierdzać to mają losy kluczowych artykułów w projekcie noweli ustawy o rtv. W obowiązującej dziś ustawie wpisano, że TVP rozpowszechnia dwa programy ogólnopolskie: Jedynkę i Dwójkę. W kontrowersyjnym projekcie, który leży w Sejmie, nie wymienia się już, ile tych programów będzie. Co ciekawe, w przypadku publicznego radia sytuacja pozostała bez zmian - według obecnego prawa rozpowszechnia cztery programy i według projektu też mają być cztery.


Dwa magnetofony Michnika


W całej historii jest jeszcze dużo pytań i wątpliwości:

- Skąd wzięła się suma 350 mln dolarów, którą Rywin wymienia jako cenę za Polsat. Jeszcze rok temu Polsat wyceniano na co najmniej miliard dolarów. Z powodu recesji i kiepskiej sytuacji na rynku mediów dziś prawdopodobnie jest znacznie niższa, ale i tak kwota podana przez Rywina budzi zdziwienie medialnych ekspertów. Druga na naszym rynku wielka prywatna stacja telewizyjna, która ma jednak mniejszy od Polsatu zasięg, czyli TVN, wyceniona została - podczas niedawnej transakcji z koncernem SBS - na 465 mln dolarów.

- Dziwi też wysokość domniemanej łapówki, jakiej domagał się Rywin - 17,5 mln dolarów. Biznesmeni i lobbyści, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że to gigantyczna stawka, bo zwyczajowe "prowizje" przy podobnych przedsięwzięciach mogą sięgać pół, ewentualnie miliona dolarów. Wprawdzie Rywin ma obecnie kłopoty finansowe i pojawiają się opinie, że starał się o pieniądze dla siebie, a powołując się na wpływy wzmacniał tylko swoją ofertę. Sam mówił Agorze, że pieniądze mają trafić do SLD. Wysokość żądanej łapówki może wskazywać, że zamierzał się jednak z kimś podzielić. Większość naszych rozmówców uważa, iż Rywin nie działał sam.

- Czy Rywin planował przekazać większość pieniędzy z łapówki na doinwestowanie lewicowego koncernu?

- Dlaczego Rywin podczas rozmów z Rapaczyńską i Michnikiem domagał się, by Agora na piśmie odpowiedziała na jego ofertę? Taki dokument oznaczałby, że Agora podjęła grę z Rywinem. Niezależnie od treści mógłby posłużyć do skompromitowania spółki.

- Dlaczego Rywin powiązał swą ofertę z kupnem Polsatu przez Agorę? Możliwość takiej transakcji żyła głównie w mediach. W rzeczywistości właściciele Polsatu sondowali tylko rynek, ale nie planowali sprzedaży stacji.

- Czy i jaką rolę odegrały w tej sprawie kontakty Rywina z lud?mi ze służb specjalnych, o których wcześniej pisała prasa?

- Jak prokuratura oceni dowody i zeznania w tej sprawie? Nieoczekiwanie po piątkowym przesłuchaniu premiera, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej powiedział dla TVN24, że magnetofon cyfrowy, na którym Michnik nagrywał rozmowę z Rywinem, jest wątpliwym dowodem, ponieważ nie można jednoznacznie stwierdzić, czy cyfrowe nagranie nie było montowane. Udało nam się potwierdzić, że Michnik nagrywał Rywina na dwa magnetofony; "Gazeta" napisała tylko o jednym. Prokuratura poprosiła "Gazetę" o przekazanie także drugiego magnetofonu. Nie wiemy jednak, czy on również jest cyfrowy.

Po publikacji "Gazety" akcje Agory spadły do najniższego poziomu od roku.

Czy Agora nie żałuje, że zdecydowała się ujawnić aferę? Wanda Rapaczyńska: - Widziałam w Stanach, jakie kłopoty mają ci, którzy informują o przekrętach finansowych, praktykach seksistowskich i tym podobnych sprawach. Jednak bez takich ludzi na dłuższą metę demokracja nie ma szans. Zdajemy sobie sprawę, że i my poniesiemy pewien koszt. Trudno, nie jesteśmy ze szkła.

WSPÓŁPRACA Ł.G.



Kalendarium
- 11 lipca 2002 r. Lew Rywin, producent telewizyjny i szef Rady Nadzorczej Canal Plus, dzwoni do Wandy Rapaczyńskiej, prezesa Agory ("Gazeta" i kilkanaście rozgłośni lokalnych). Proponuje jej pomoc w zawarciu kompromisu w sprawie rządowej noweli ustawy o radiofonii i telewizji, którą prywatni nadawcy ostro atakują.

- Tego samego dnia Rapaczyńska spotyka się z Rywinem na kawie. Na prośbę Rywina Rapaczyńska daje mu notatkę, określającą warunki brzegowe, by nowela była zaakceptowana przez Agorę. Rywin informuje, że premier Leszek Miller przyjeżdża do niego na Mazury na ryby i tam przekaże mu uwagi Agory.

- 15 lipca Rywin spotyka się z Rapaczyńską. Przedstawia propozycję, którą miał usłyszeć na rybach: rząd ustąpi z zapisów antykoncentracyjnych w noweli ustawy o rtv w zamian za przekazanie 17,5 mln dolarów na konto firmy Rywina. W rzeczywistości pieniądze mają trafić do SLD. Inne warunki układu: "Gazeta" przestaje krytykować premiera, a Rywin - kiedy Agora - kupi Polsat, ma być zatrudniony w tej stacji, by pilnować interesów SLD. Rywin chce, by Agora swe zobowiązania spisała na piśmie.

- 16 lipca Rapaczyńska sporządza notatkę z opisem rozmowy z Rywinem i przekazuje ją Adamowi Michnikowi.

- 18 lipca Michnik prosi o spotkanie Millera. Pyta, czy to premier wysłał Rywina do Agory. Premier zaprzecza. Miller pokazuje mu notatkę Rapaczyńskiej. Miller ponownie zaprzecza. Twierdzi, że nie był z Rywinem na rybach i ostatni raz widział go w czerwcu na premierze "Pianisty". Premier postanawia doprowadzić do konfrontacji Rywina z Michnikiem.

- 22 lipca przed południem Michnik zaprasza do siebie Rywina. Nagrywa rozmowę. Powołując się na "grupę, która trzyma w rękach władzę", Rywin powtarza propozycję, którą wcześniej złożył Rapaczyńskiej. Domaga się, by umowę spisać na piśmie.

- 22 lipca o 19.30 Michnik ze spisaną rozmową i płytą kompaktową z nagraniem udaje się do premiera. Na spotkanie premier ściąga też Rywina. Gdy wszyscy są już razem, premier daje Rywinowi do przeczytania notatkę Rapaczyńskiej. Rywin jest w szoku. Zapytany, kto go inspirował, Rywin podaje dwa nazwiska: byłego członka KRRiTV, dziś eksperta medialnego Andrzeja Zarębskiego i prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego.
13 styczeń 2003

http://www.rzeczpospolita.pl/ 

  

Archiwum

AN OPEN LETTER TO THE EUROPEAN PARLIAMENT
marzec 14, 2005
Andrzej Gwiazda
MS: Krótka historia prywatyzacji banków
kwiecień 6, 2006
wedle Interia.pl
Rząd nie ograniczy niezależności NBP
czerwiec 20, 2002
PAP
Poslowie platformy Tuska
październik 3, 2007
.
Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie” – Adam Mickiewicz.
grudzień 10, 2008
Apel do parlamentu Hiszpanii
marzec 26, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Kto je?dzi po naszych drogach?
maj 6, 2007
Marek Komorowski
Oburzające zachowanie
marzec 5, 2006
Artur Łoboda
Przypomnienie
styczeń 2, 2007
Artur Łoboda
"Trzecia droga" Lecha Wałęsy
wrzesień 27, 2003
Opinia Religi i filiżanka Kochanowskiego a odruch Pawłowa
luty 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Biskupi
wrzesień 22, 2004
Ogłoszenie ze słupa
czerwiec 26, 2004
Żądają 17 tysięcy lat więzienia
styczeń 11, 2006
Paszportowa pułapka
sierpień 26, 2003
przesłala Elżbieta
Izrael przyspieszy budowę nowego "muru berlińskiego"
sierpień 10, 2002
IAR
Europejskie "standardy"
sierpień 23, 2003
PAP
gnidy
listopad 23, 2005
Czytajcie dzisiejsza G.W. i Rzepe!
marzec 24, 2006
Marek Głogoczowski
Ośmieszenie pewnego doniesienia PAP
marzec 3, 2008
tłumacz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2024 Polskie Niezależne Media