ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zygmunt Jan Prusiński NIEBIESKI BLUES - część dwunasta 
21 luty 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Wykształciuchy nie znają polskich frazeologizmów 
16 luty 2026      Artur Łoboda
Technika wojenna XXI wieku 
4 kwiecień 2022      Artur Łoboda
POWSTANIE WARSZAWSKIE 75 LAT PÓŹNIEJ 
1 sierpień 2019      Alina
"...żeby Polacy wreszcie przestali być Polakami" - Gazeta Wyborcza... 
13 grudzień 2011      Zygmunt Jan Prusiński
Zapytanie w Trybie Prawa Prasowego do Prezes Sądu Najwyższego Teresy Pyźlak 
25 marzec 2021      Artur Łoboda
Dla twoich stóp i dla... 
5 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Dobrze że odchodzą - byle jak najwięcej i jak najszybciej 
1 styczeń 2024     
Śp. Anna Walentynowicz 
24 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Dane rządowe dowodzą, że ludzie „w pełni zaszczepieni” na krukowicę rozwijają AIDS, co jest jednym z powodów, dla których odwraca uwagę rosyjsko-ukraińska propaganda 
2 czerwiec 2022      Ethan Huff
Jeśli na to pozwolimy - za chwilę w Polsce będzie tak samo 
16 sierpień 2020      Maurizio Spezia
Niespokojne mosty nad równiną 
15 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Rodzynki filmowe 
13 marzec 2016      Artur Łoboda
Korekcja cyfrowa 
7 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Gwałt!
Wystąpienie Sary Cunial w Parlamencie włoskim 9 września 2021
 
13 wrzesień 2021     
Nadchodzące zmiany w międzynarodowym systemie walutowym: dedolaryzacja, ogromny poziom długu publicznego i prywatnego 
4 marzec 2026      Rodrigue Tremblay
Globalistyczne głębokie państwo zagrożone przez bunt patriotów, ujawniona rola Wielkiej Brytanii w globalnej wojnie 
16 maj 2026      Finn Heartley
Poeta z Ustki w doborowym towarzystwie 
20 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Lekarstwo na covid-19  
3 maj 2020     
W Tanzanii też nie ma pandemii, bo tak ogłosił prezydent 
8 wrzesień 2020      Alina

 
 

"Artyści" PRL-u

Ten tekst kieruję do polskiej młodzieży, której zapewne trudno sobie wyobrazić - nie tak odległe czasy, gdy ludzie honoru - obawiali się własnego cienia.
Odwoływać się będę - do współczesnych zjawisk politycznych - na świecie, by tą drogą lepiej przedstawić problem "artysty" ery PRL-u.

Spójrzcie więc na to - co się dzieje w krajach islamskich.
Potworny terror i całkowicie zrujnowane miasta. Ludzie bez jakichkolwiek perspektyw życiowych.
Gdzie tam mówić o kulturze i sztuce - tworzonej na zgliszczach.

Podobnie było z Polską - po II wojnie światowej gdy Nasz Kraj opanowało "ISIS" - czytaj stalinowscy bandyci i wprowadzili komunistyczną wersję "szariatu".
Egzekucje dokonywane przez komunistów, były w pewnym sensie publiczne - bo sądy dokonywane przed kamerami komunistycznych kronik filmowych.

A teraz proszę przypomnieć sobie scenę z powieści, bądź filmu "Rok 1984" - gdy zastraszony i ogłupiony tłum - artykułował swoją nienawiść do wyimaginowanych wrogów państwa "Oceania".
To doskonale obrazuje histeryczne zachowania ludzi - aspirujących w latach stalinowskich - do miana "artystów" i ludzi Kultury.

Zhańbili się niejednym aktem podłości - wobec elementarnych norm Kultury.
Stokroć bardziej haniebnie - od tego śmiecia - Karolaka - poniżali polskich patriotów, polską kulturę, a przede wszystkim patriotyzm - dla którego nie było wtedy miejsca.

W komunistycznej Polsce - nie dopuszczano najbardziej ludzkich zachowań: humanizmu, współczucia, miłosierdzia.
Ludzie przejawiający takie cechy charakteru - musieli ukrywać je - przed wszechobecnymi strażnikami orwelowskiej Policji Myśli, a więc konfidentów UB, a potem SB.
Ta sytuacja była konsekwencją prowadzonej przez agentów Stalina - polityki.
Totalitarne rządy rozciągnęli oni na wszystkie dziedziny życia - łącznie z Kulturą.
Decyzje o tym: co jest kulturą, a co nie jest - podejmowali partyjni aparatczycy.
Ale - po ostatecznym "zwycięstwie socjalizmu" - członków UB, bojowników ZMP i innych "utrwalaczy" władzy ludowej - wysłano na studia - również studia artystyczne, które kończyli "po linii partyjnej". (Najlepszym przykładem są losy Zygmunta Baumana.)
Kończyli studia przede wszystkim dzięki temu, że całkowicie zablokowano ludzi zdolnych - bo przy nich partyjny beton - ukazywał swoje prostactwo.
Po "ukończeniu studiów" - przez "utrwalaczy władzy ludowej" - z miejsca zapewniano im pracę na uczelni, by z czasem przejęli kontrolę nad polskim szkolnictwem.

90 procent kadry profesorskiej - ery PRL-u to byli aparatczycy - pilnujący interesów rządzącej, a zbrodniczej partii - PZPR.
Nikt wtedy nie mógł przewidzieć, że komunizmu upadnie tak szybko. Wszyscy obawiali się, że funkcjonować będzie tak długo - jak trwały zabory Polski. Więc z czasem wykształciła się grupa oportunistów, którzy wstępowali do PZPR, by cokolwiek mogli w życiu zrobić.

A jak trudno było być artystą - najlepiej pokaże Państwu dalszy przykład.
Jako młody chłopak, a potem nastolatek - malowałem bardzo dużo obrazów.
Jedynymi w tamtym okresie farbami - dostępnymi w sklepach, były bardzo i szare tempery - produkowane przez zakład w Przemyślu (Bodaj nazywał się "Astra".)
Artystyczne farby olejne - również produkował ten sam zakład, ale brakowało w nich większości pigmentów - używanych przez artystów na świecie.
W Krakowie mieliśmy to szczęście, że funkcjonowała jeszcze przedwojenna firma Karmańskiego, która uzupełniała - chociaż w części braki podstawowych farb artystycznych.
Ale, działająca w warunkach komunistycznego ucisku - "inicjatywa prywatna", była z każdej strony tępiona.
Nie mogło być tak, by nawet ułamek władzy - wymknął się z rąk komunistycznej dyktatury.
Jednak dla artystów "dyplomowanych" - dostępne były farby sprowadzane z Zachodu.
W sklepach ZPAP - można było kupić niedostępne dla przeciętnego człowieka artykuły malarskie.
A kto zostawał członkiem ZPAP? ... absolwenci kontrolowanych przez aparat represji szkół artystycznych.
Ja byłem jednym z nich.

I w końcu temat podstawowy.
Nawet - gdy ktoś stworzył najwspanialsze obrazy - to pokazać mógł je tylko znajomym, bo miał całkowitą blokadę w dostępie do instytucji wystawienniczych.
Było to dokładnie tak samo - jak we współczesnym - neostalinowskim Rządzie Platformy Obywatelskiej, który do podległych instytucji wystawienniczych - nie dopuszcza do pokazania swoich prac, żadnego artysty - nie wyrażającego jawnie - osobistego poparcia dla Platformy Obywatelskiej."
Współczesna młodzież pomyśli sobie, że to mały problem, bo przecież jest Internet.
Wtedy nie było dla artystów alternatywy - po za ścianami aresztów i więzień.
Kilku tak odpowiedziało za swoją odwagę.

Na własne oczy zobaczyłem - ilu utalentowanych ludzi - zniszczyła komunistyczna wszechwładza, reprezentowana przez dyspozycyjnych rektorów szkół artystycznych.
Dla świętego spokoju prewencyjnie odrzucali ludzi wątpliwych politycznie.
UB, a potem SB - kontrolowały rekrutacje na uczelnie artystyczne.
Jeżeli zaglądną Państwo do życiorysów - tak zwanych "artystów" - z komitetu poparcia Komorowskiego - to u każdego z nich dojrzymy albo działalność w "utrwalaniu władzy ludowej", albo donosicielstwo do UB i SB.
Przypadek Agnieszki Holland - wcale temu nie zaprzecza. Wyszła na wyżyny - dzięki solidarności byłych stalinowców, którzy z pamięci - dla jej ojca - pomogli jej "zrobić karierę".

Jakość zrealizowanego filmu - w 90. procentach zależy od przydzielonej do jego realizacji ekipy.
Otrzymując do dyspozycji - najlepszy sprzęt filmowy, operatorów, aktorów, scenografów i muzyków, a czasem też prawdziwych autorów obrazu filmowego - stawali się dyspozycyjni aparatczycy "panami sytuacji".
Ale ktoś musiał za nich odwalać ciężką pracę.
Dlatego niewielki ułamek przepuszczonych przez sito ubeckiej kontroli - stanowili niezbędni - dla aparatu terroru - prawdziwi artyści.
Jednym z nich był Wojciech Kilar.
Ten wspaniały kompozytor był autorem muzyki do prawie WSZYSTKICH - najważniejszych filmów lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, a po upadku systemu - wielu produkcji zagranicznych.
Dlatego, po odłączeniu muzyki Kilara - znika "gwiazda" Wajdy i innych - tego typu "reżyserów".
Chyba nie muszę Państwu tłumaczyć: jak ważną rolę - ma w filmie dźwięk.
Kilar nigdy nie był w Komitecie poparcia Platformy Obywatelskiej. Stanął po stronie patriotyzmu tak - jak go potrafił zdefiniować.

Jeżeli widzą dziś Państwo Komitety poparcia dla antypolskich ośrodków władzy - to proszę pamiętać, że to wyraz hołdu - dla politycznych mocodawców.
Myślą Państwo, że Penderecki rozumie cokolwiek z polityki?
On rozumie tylko jedno, że stojąc u boku Komorowskiego i PO - zagwarantowane ma wystawienie jego kakofonicznych kompozycji, których żaden wrażliwy człowiek - nie ma zamiaru słuchać.

Dla tak zwanych "artystów" PRL-u - doskonałym będzie porównanie - do prawdziwych twórców z lat Drugiej Rzeczypospolitej.
Wtedy na jaw wyjdzie miałkość intelektualna, a przede wszystkim moralna ludzi - przez lata stawianych na świeczniku kultury PRL-u.

Nieświadome tego faktu - Społeczeństwo Polskie, które kultywowało we własnej świadomości obraz artysty dziewiętnastowiecznego - w pierwszym rzędzie wielkiego patrioty, wybrało do Sejmu kontraktowego polityczne dziwki pokroju Andrzeja Wajdy, który pomógł rządzącym w zniszczeniu Państwa Polskiego, rozdzieleniu między swymi - Majątku narodowego i uczynieniu z Polaków - niewolników.

Gdybym postawił naprzeciw Wajdy - zdolnego amatora - bez komunistycznych szkół i dał do dyspozycji identyczne możliwości techniczne - to jestem przekonany, że Wajda przegrałby tą rywalizację.
Doskonale dowodzą to "produkcje" tego "reżysera" z ostatnich lat. Gdy brakuje wielkich pieniędzy i całego dostępnego zaplecza filmowego - to poznajemy prawdziwe "zdolności" tego człowieka.

Usłyszałem kiedyś pytanie" "dlaczego plujesz na własne gniazdo, dlaczego obrażasz artystów?"
To nie jest ani "moje gniazdo", ani nie są to "artyści".
Żaden z nich - nie reprezentuje elementarnych zasad szacunku dla drugiego człowieka, honoru, czy patriotyzmu.
Tacy są w rzeczywistości "artyści epoki PRL-u".

Dlatego ludzi występujących w ich otoczeniu - bardzo łatwo można zdefiniować.

Artysta i teoretyk Kultury Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu
1 czerwiec 2015

Artur Łoboda 

  

Komentarze

 

Prywatna uwaga do Wiesława Sokołowskiego.
Wieśku - może podasz jakiś swój kontakt, bo przepadł mi Twój telefon.

2015-06-01
Artur Łoboda

  

Archiwum

"Rzeczpospolita" - tuba propagandowa lichwo-gangsterów?
lipiec 1, 2004
Idea Przystanku Woodstock?
sierpień 9, 2008
jobstalker
Eksperci od manipulacji
marzec 8, 2008
Metoda na przejęcie ostatniego polskiego banku
lipiec 23, 2004
PAP
Czy to nie prorokacja?
listopad 29, 2006
Jan
Agenci wokół Jana Pawła II
kwiecień 21, 2005
Lewe interesy ex radnych Krakowa a mieszkańcy bulą podatki
listopad 18, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Tortury w Ramach Prywatyzacji Sil Okupacyjnych w Iraku
wrzesień 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kwaśniewski w Davos
styczeń 26, 2003
PAP
Raport ONZ: Ponad połowa bogactwa całego świata jest w rękach zaledwie 2% populacji
grudzień 8, 2006
bibula
Gdzie są te standarty? - pyta Ryszart Kaliż
marzec 17, 2009
Mirosław Naleziński, Gdynia
Który to chodzi do synagogi?
październik 15, 2005
Artur Łoboda
CZY ZNOWU ARBEIT MACHT FREI ???
maj 15, 2008
Helga
Sprawa księgarni Antyk, Postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa
listopad 11, 2006
Dorota
Światła do jazdy w dzień?
październik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Fahrenheit 9/11" z owacją na stojąco
maj 18, 2004
Ewa
"Niewidoczny Słoń w Pokoju"
kwiecień 7, 2006
Iwo Cuprian Pogonowski
Obywatelskie nieposłuszeństwo (językowe)
marzec 9, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Podsumowanie tematu logowania
grudzień 4, 2007
Artur Łoboda
Czy osoba skazana za morderstwo powinna mieć prawo do ułaskawienia?
luty 9, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media