ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Czy żydki przyjdą im z pomocą? 
9 styczeń 2022     
A w tym polu zostawiam wiersze 
4 kwiecień 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Eksperymenty medyczne Josefa Mengele w obozach koncentracyjnych bledną w porównaniu z ogólnoświatowym ludobójstwem za pomocą szczepionki Covid 
9 wrzesień 2023     
Tesla Samochód Elektryczny  
16 październik 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
"Nie żałuj dziada, bo dziad odżyje i cię torbą zabije"  
4 marzec 2015      Artur Łoboda
38 milionów Polaków na to nie stać? 
13 maj 2020      Artur Łoboda
Wierność Ojczyźnie 
16 listopad 2016      Artur Łoboda
Cieśnina Hormuz 
29 grudzień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
To trzeba zobaczyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 
19 marzec 2025      Georgina Orwell
Obsada w teatrze "Pod Jarzębinami" 
15 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
"Pokój przynoszą światu" 
26 październik 2023     
List otwarty b. kierownika literackiego Teatru Starego, dr Elżbiety Morawiec do ministra kultury 
26 listopad 2013      Dr Elżbieta Morawiec
Reakcja na pandemię ospy była niesamowicie podobna do COVID  
28 marzec 2022     
Ryzyko „przekleństwem” dolara 
30 październik 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Johnson kończy ograniczenia „planu B” Covid w Anglii 
19 styczeń 2022      Kit Knightly
Czym były Światowe Dni Młodzieży 2016? 
1 sierpień 2016      Artur Łoboda
15 niewygodnych pytań ws. żydowskich.  
1 kwiecień 2018      medianarodowe.com
Jak polityka Trumpa wpłynęła na ten Portal? 
14 marzec 2025      Artur Łoboda
Teheran a Tel-Aviv – Układ Sił i Stopień Zagrożenia 
22 kwiecień 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Droga do sanacji?  
12 kwiecień 2009      Ignacy Nowopolski

 
 

Borejsza naszych czasów - prolog

Każda historia jakoś się zaczyna. A tą rozpocznę pod koniec XIX wieku.
Mój pradziadek od strony Mamy nie należał do zbyt rozsądnych.
Dał się omotać księżom i będąc jeszcze w sile wieku zapisał cały majątek na Kościół. A miał piątkę dzieci.
Ta decyzja doprowadziła do kłótni rodzinnej, w wyniku której - najstarszy syn - Franciszek opuścił dom i rozpoczął życie na własny rachunek.
(Nieco później pozostała część rodziny opuściła pradziadka. Moja Prababcia przeżyła męża o 30 lat)

Franciszek znalazł pracę w renomowanej restauracji Bizanza, która mieściła się w pałacu Książąt Czartoryskich przy ulicy Sławkowskiej w Krakowie.
Gdy w latach siedemdziesiątych oglądałem film "Zaklęte rewiry" (1), to wydawało mi się, że widzę opowieść mojej Babci o życiu Jej Brata.
Chociaż autor powieści - Henryk Worcel pokazał w karykaturalny sposób karierę młodego chłopca w krakowskim Grand Hotelu, to wiele wątków tego filmu pokrywało się z życiem mojego dziadecznego Wujka Franciszka Trzaski - choć trzydzieści kilka lat wcześniej.

Wujek przeszedł wszystkie szczeble kariery w Restauracji Esplanada - Bizanza, by jako doskonały fachowiec trafić do Kawiarni Michalika - w największym okresie jej świetności.
Przez kilka lat sam kierował Cukiernią Michalika zanim nie zdecydował się założyć własnego lokalu - w którym już sam decydował o jego charakterze.
Ku zaskoczeniu rodziny, zdecydował się otworzyć lokal w Zakopanem.
W 1919 roku Franciszek Trzaska zakupił budynek w samym centrum Zakopanego - na skrzyżowaniu Krupówek i Kościuszki.
Od razu wyposażył go sprzętem sprowadzonym z Wiednia. A po kilku latach przebudował całkowicie.
Tradycyjny wystrój pierwszego piętra - gdzie spotykała się polska elita kulturalna i nowoczesny parter - na którym tańczono modne wtedy tańce, aż do białego rana - to był znak rozpoznawczy zakopiańskiej Restauracji u Trzaski.
Artystyczne dyskusje prowadzili tam: Żeromski, Makuszyński, Szymanowski, Wierzyński i wielu innych luminarzy polskiej kultury.
Na scenie występowali najwybitniejsi artyści przedwojenni. Przygrywały orkiestry Golda, Petersburskiego, Karasińskiego i Alfreda Melodysty, śpiewał między innymi Adam Aston z chórem Warsa (znany później wykonawca Czerwonych Maków na Monte Casino). Byli to w większości artyści żydowskiego pochodzenia. Ale to ich geniusz powodował, że byli zatrudniani w jednym z najbardziej znanych lokali w Polsce.
Kornel Makuszyński napisał w jednym ze swoich felietonów prześmiewczo że:  Zakopane to "wieś na wielkiej drodze od Trzaski do Korpowicza”. A więc od Restauracji Trzaski do Morskiego Oka. Zresztą Makuszyński często podejmował w swoich felietonach temat bohemy kulturalnej goszczącej w tym lokalu.
Co ciekawe - Wujek uważany był w rodzinie za antysemitę - bo nie wpuszczał do lokalu syjonistów i brudnych ortodoksów.

W dużej mierze za sprawą mojego Wujka - Zakopane stało się "zimowa stolicą Polski". A w tej metaforze mieściło się stwierdzenie, że polska elita kulturalna pracowała pod Tatrami i duch kultury polskiej przenosił się do Zakopanego na kilka zimowych miesięcy..(2)
W restauracji Trzaski miał siedzibę Zarząd Towarzystwa Tatrzańskiego i wielu innych - ważnych dla kultury polskiej instytucji.
Promując nowoczesną kulturę międzywojnia - nie zapominał Trzaska o Góralach, których bardzo często angażował do występów. W wielu występach artystycznych podkreślał źródła kulturowe Zakopanego.
Nie przeszkadzało mu to zapraszać na koncerty nawet czarnoskórych muzyków jazzowych.

Sukces zawodowy przełożył się też na sukces finansowy.
Trzaskę stać było na podróże do Zachodnioeuropejskich kurortów. Dawał bardzo dobrze zarobić Góralom - którzy dzięki niemu pobudowali wiele bogatych domów.
Jeszcze pod koniec lat 70. zapytałem z ciekawości zakopiańskiego dorożkarza: jak dojechać do restauracji Trzaski?
Na co tenże odpowiedział "a dyć psed niom stoimy". I faktycznie staliśmy na Krupówkach - naprzeciw Hotelu Giewont - który założyły komunistyczne władze po odebraniu Trzasce lokalu..

Po wybuchu wojny w 1939 roku mógł Trzaska opuścić Polskę. Miał sporo pieniędzy w szwajcarskich bankach. Ale pozostał w Kraju.
Jego lokal przejęli Niemcy, a on sam współpracował z AK.
Żona zginęła w Oświęcimiu - na samym początku istnienia tego obozu. Podobno w dole z wapnem....
Syn zginął w Powstaniu Warszawskim. Sam Trzaska musiał się ukrywać od 1944 roku - gdy Niemcy trafili na siatkę AK w Zakopanem.

Po 1945 roku - komunistyczne władze nie chciały oddać lokalu prawowitemu właścicielowi.
Wymyśliły w tym celu kuriozalny pretekst, że "bez zezwolenia została postawiona dobudówka". Rzecz w tym, że dobudówkę tą postawili Niemcy - gdy rządzili się w tym budynku.
Po wielu staraniach - a miał za sobą ludzi walczących z Niemcami, których komuniści jeszcze nie wsadzali wtedy do więzień - odzyskał swój lokal.
Pożyczył pieniądze od mojego Dziadka i otworzył na nowo lokal.
Miał nadzieję odnowić życie kulturalne Zakopanego - po zgliszczach wojennych.
W Restauracji Trzaski pojawili się ocaleni artyści, ale już w nowym otoczeniu.
Lokal stał się Arką Noego dla polskiej kultury.
Przesiadywał tam między innymi Kornel Makuszyński, którego komunistyczne władze wpisały na listę pisarzy wykluczonych.
W latach triumfu Spółdzielni Wydawniczej "Czytelnik" i wszechwładzy Jerzego Borejszy - chwalącego się promowaniem edukacji kulturalnej - Kornel Makuszyński żył w nędzy - bo otrzymał całkowity zakaz publikacji swoich książek. A na pracę fizyczną był już za stary.
Trzaska fundował obiady zubożonym artystom - wspierając ich na duchu.


Sytuacja taka raziła miejscowe UB i Trzaska był najpierw nachodzony, a potem wzywany na przesłuchania, podczas których był bity.
Ponieważ cieszył się autorytetem wśród Górali to komuniści poszukali bardziej wyrafinowanych metod. Do akcji niszczenia polskiej własności wkroczył wtedy Hilary Minc, który jako wicepremier komunistycznego rządu przeprowadził tak zwaną "walkę o handel".
Polegała ona na obciążaniu prywatnej - polskiej przedsiębiorczości ogromnymi domiarami finansowymi.
(prawie tak samo - jak to ma dziś miejsce). Groźba odebrania restauracji za długi wobec Skarbu Państwa spowodowała, że Trzaska zmuszony został sprzedać za grosze willę na Woli Justowskiej i mieszkanie w Krakowie - by zapłacić domiar finansowy.
Nie wytrzymał kolejnych nakazów i w 1950 roku restaurację przejęli komuniści.
Przykro to powiedzieć, ale rozpieszczone przed wojną dzieci nie pomagały ojcu.
Trzaska podupadł na zdrowiu i trafił do szpitala.
W tym samym czasie mój Dziadek został osadzony w obozie pracy przymusowej po wyroku stalinowskiego sądu.
Babcia jeździła pomiędzy Warszawą - gdzie walczył o uwolnienie Dziadka, a Zakopanem - gdzie w szpitalu leżał Trzaska.
Kilka razy do Trzaski pojechała Ciotka z wałówką. Moja mama pracowała wtedy - z Nakazu Pracy na drugim końcu Polski - w Policach.
A mnie jeszcze nie było na świecie.

Trzaska zmarł prawie równolegle z Kornelem Makuszyńskim i w podobnej nędzy.
Mówiono mi, że został pochowany w piżamie szpitalnej - bo nie miał kto o niego zabrać - gdy mieszkająca daleko reszta rodziny, sama była szykanowana przez komunistów.

Tak się zakończyła historia człowieka, który - używając amerykańskiej metafory: zaczynając od pucybuta - osiągnął sukces i stał się ważnym promotorem kultury Drugiej RP, by zostać zniszczonym przez komunistów.

Epilog do tej historii


Prawie 20 lat po śmierci Trzaski - umarł jego młodszy brat, który mieszkał wraz z moją Prababcią - aż do Jej śmierci.
Wtedy okazało się, że Trzaska zdeponował u swojej mamy dużo dokumentów. A po Jej śmierci przechowywał je Wujek.
Moja - wystraszona latami stalinizmu ciotka zniszczyła ze strachu niektóre z tych dokumentów. Między innymi pięknie oprawioną Księgę Pamiątkową Restauracji u Trzaski z wpisami luminarzy przedwojennej kultury. Ale przyczyną zniszczenia tej księgi były wpisy sanacyjnej elity Państwa Polskiego: Prezydenta, Premierów, wielu oficerów wojskowych.
Wszystko - czego nie zniszczyła ze strachu moja ciotka - przeszło po Jej śmierci w moje ręce.


Współczesny - polskojęzyczny Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego promuje się jako innowacyjny urzędnik.
Choć o 20 lat za późno to jednak stworzył programy digitalizacji (archiwizacji na nośnikach cyfrowych) zbiorów znajdujących się w Polsce.
Ponieważ w dziedzinie digitalizacji mamy bardzo duże doświadczenie to uznaliśmy, że warto udostępnić Społeczeństwu posiadane zbiory - w tym także pamiątki po Trzasce.
W sumie - ponad 3500 fotografii.
Każdy projekt trzeba jakoś nazwać. Więc nadaliśmy mu tytuł "Poemat o Polsce, która na zawsze odeszła".
W uzasadnieniu wniosku napisaliśmy, że chcemy pokazać - jaka była Polska - dla której poświęcali swoje życie Polacy. Co było źródłem tak wielkiego patriotyzmu?

Takie treści są dziś zakazane. Dlatego tak zwani "eksperci" Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oceniali nasz projekt bardzo nisko.
Dla nich cenniejsza jest dokumentacja czerwonego Harcerstwa, czy muzyki popularnej ery PRLu.
Oczywiście - nazwiska tych rzekomych "ekspertów" były tajne.
Zdając sobie sprawę, że o wydatkowaniu pieniędzy na kulturę decydują ludzie prymitywni - nie posiadający elementarnych kwalifikacji w dziedzinie, którą ważą się oceniać - zażądałem podania ich nazwisk i kwalifikacji, oraz ocen jakie postawili naszemu projektowi.
Zamiast kwalifikacji tych osób podano nam stanowiska - jakie zajmują w platformowej administracji.
Oceny - co prawda podano, ale bez przypisania do konkretnych nazwisk. To celowa intryga - bo jedna z osób oceniła nas w miarę przyzwoicie. I nie mogę nazwać publicznie tych ludzi motłochem podobnym do stalinowskich sądów rejonowych - na co większość zasługuje - bo nie mogę oddzielić tego wyjątku.

Projekt "Poemat o Polsce, która na zawsze odeszła" był składany w czterech Programach Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i tyleż razy odrzucony.
W tym samym czasie Bogdan Zdrojewski sfinansował całą masę antypolskich prowokacji i różnorakich patologii mianujących się "kulturą".

W listopadzie 2012 roku zdzwoniła do mnie przedstawicielka pewnej organizacji pozarządowej - która stwierdziła, że na zlecenie Zdrojewskiego prowadzi badania dotyczące dotychczasowego przebiegu programów digitalizacji i gotowa jest przyjechać do nas - by się spotkać i poznać naszą opinię.(3)
W locie uznałem to za próbę przekupstwa bo nikt dla takiego badania - nie będzie przyjeżdżał specjalnie z Warszawy do Krakowa.
Dlatego odmówiłem propozycji tej reprezentantki Zdrojewskiego. Wszystkie kontakty z Ministrem mogą odbywać się tylko jawnie.

Kiedy - trzy miesiące później Zdrojewski odrzucił po raz czwarty nasz Projekt - dając mu żenująco niską punktację - to pomyślałem, że historia lubi się powtarzać.
Gdyby Traska zgodził się na współpracę z UB to zachowałby swoją Restaurację i byłby wspierany przez ówczesne władze. Pewnie byłby dziś w panteonie postpeerelowskiej kultury.
Ale w tamtych czasach przyszło "nowe", którego ucieleśnieniem był komunista Jerzy Borejsza.
"Idee tej epoki stały się zresztą jednym z ważniejszych odnośników dla wizji polskiej kultury, jaką zaproponował w styczniu 1945 r. Borejsza. W artykule na łamach "Odrodzenia" pisał wówczas: "Przed naszą inteligencją staje wielki problem odnalezienia wyrazu kulturalnego nowej Polski". (4)
Dzisiaj również w kulturze realizuje się "nowe", którego inicjatorem jest Bogdan Zdrojewski.
W ramach tego "nowego" polski patriotyzm nazywany jest "faszyzmem", a syjonistyczny kolonializm przedstawiany jako "polska racja stanu".



Tajni sędziowie Zdrojewskiego w dziedzinie kultury imają się każdego chwytu by zablokować dostęp polskiej kultury do świadomości społecznej.
Jednym z ich prymitywnych argumentów było oświadczenie, że mają poważne wątpliwości: "czy dysponujemy zbiorem o którym piszemy".
Dlatego "na kolenie" stworzyliśmy krótki film, który to kłamstwo obala.


Przypisy:
(1) W latach siedemdziesiątych jeszcze się uczyłem kultury - dlatego poddawałem się presji snobów z otoczenia, którzy nie cenili naszej narodowej kultury i nie czytałem jeszcze przedwojennych polskich autorów.Akcja powieści worcela toczy się dokładnie w tym samym lokalu, lecz trzydzieści lat później - pod innym kierownictwem.
(2) Po 1939. roku Zakopane nigdy nie wróciło do rzeczywistej roli "kulturalnej stolicy Polski". A głoszony przez komunistów frazes oznaczał tylko to, że komunistyczna nomenklatura zjeżdżała się do Zakopanego w miesiącach zimowych.
(3) Po sprawdzeniu okazało się, że organizacja ta jest hojnie finansowana przez Zdrojewskiego.
(4) Fragment artykułu "Spadek po Borejszy" - autor Eryk Krasucki

W tekście posługuję się wieloma uogólnieniami i pomijam znane tylko rodzinie fakty z życia Franciszka Trzaski.
Zorganizowana grupa przestępcza - w skład której wchodzą prawnicy - usiłuje przejąć hotel Giewont - czyli dawną "Restaurację u Trzaski". Powołują się na rzekome koligacje rodzinne.
Dlatego nie ułatwiam im sprawy. Za to bez problemu udowodnię oszustwo.

Foto: Franciszek Trzaska i Kornel Makuszyński - zniszczeni przez stalinowskich zbrodniarzy.

W kolejnych artykułach ujawniać będę antypolską - antykulturalną politykę Bogdana Zdrojewskiego i jego zdemoralizowanych zauszników.

Artur Łoboda
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu
8 marzec 2013

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Wysiłki w celu rozwiązania kryzysu w Gazie
sierpień 4, 2006
darek
Areszty bez wyroku
styczeń 6, 2008
Marek Olżyński
Bezrobocie na wsi wzrośnie
czerwiec 26, 2002
PAP
Amnezja
sierpień 7, 2008
Marek Jastrząb
Perspektywy Rozwoju Gospodarczego Chin
kwiecień 11, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Norman Finkelstein aresztowany w Izraelu
maj 25, 2008
przysłał ICP
Niech nas zobaczą
maj 8, 2003
USA: bezrobocie nie rośnie, ale nie jest dobrze
sierpień 3, 2002
IAR
Infantylizmy językowe a tekst Konstytucji 1997
listopad 21, 2004
Mirosław Naleziński
Polowanie na "Nazi Gold"
listopad 27, 2006
Tezlav von Roya
"Bo życie przerosło kabaret"
RZECZYWISTE  POPARCIE

czerwiec 19, 2003
Zmarł gen. Antoni Heda-Szary
luty 16, 2008
PAP
Naród musi stać się suwerenem we własnym państwie
październik 27, 2005
Jan Dziżyński
Syndrom zajączka i nied?wiedzia
maj 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Credo Zygmunta Jana Prusińskiego
luty 9, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Kelnerzy
sierpień 1, 2004
Przegrana Leppera
wrzesień 22, 2006
Władysław Chmiel
"Orange Alarm"
grudzień 31, 2004
Marek Głogoczowski
"Moralność" na usługach finansjery
luty 14, 2003
PAP
Majaczenia Korwina
czerwiec 15, 2007
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media