ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kiedy wybuchnie KSeF? 
12 sierpień 2026      Artur Łoboda
Przybywa samobójców 
4 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Jak Aleksander Łukaszenko ocalił Białoruś przed Koroną  
30 lipiec 2020     
Zygmunt Jan Prusiński ZATOKA INTYMNEGO PRZYMIERZA - część trzecia 
30 wrzesień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (01.08.2011) 
27 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Czy tylko ćpuny żyją w Polsce? 
25 marzec 2013      Artur Łoboda
...63 lata temu przyszedł na świat ks. Jerzy Popiełuszko ! 
1 wrzesień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Miarkujmy Nasze słowa 
4 kwiecień 2019      Artur Łoboda
Kto tutaj powariował? 
13 maj 2019     
Heiko Schöning ostrzega: Następnym atakiem będzie broń biologiczna i bakterie!  
14 grudzień 2023     
Prawo do nazwy 
19 październik 2019     
Film BBC „Za Zamkniętymi Drzwiami” 
12 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Wizyta Einsteina u Noblisty Alberta Michelsona 
5 maj 2014      Iwo Cyprian Pogonowski
Ludobójstwo COVID-19 w 2020 roku  
28 listopad 2020     
Polskie bagno prawnicze 
22 listopad 2025      Artur Łoboda
Playing chess in Eurasia  
3 styczeń 2012      Pepe Escobar
Biały parapet 
23 czerwiec 2026      autor Zygmunt Jan Prusiński
Na ile to robota Kurskiego?  
13 lipiec 2020     
Świętość 
15 październik 2021      Paweł Ziółkowski
Nur für geimpft  
25 sierpień 2020     

 
 

Bożena Gaworska-Aleksandrowicz (przez rok pracowała jako nauczyciel w Domu Polskim w Iwieńcu): List do Prezydenta RP w sprawie Białorusi


Opublikował/a Włodek Kuliński - www.wirtualnapolonia.com w dniu 2010-03-03

Zainspirowana ostatnimi wydarzeniami wokół spraw mniejszości polskiej na Białorusi, zainspirowana wypowiedzią medialną (dotyczącą powinności prezydenta wobec innej priorytetowej dla Polski sprawy) wypowiedzią człowieka z otoczenia pałacu prezydenckiego, że oto “wobec ataków rezydent nie może milczeć” uznałam, że wobec ataków nikt nie może milczeć…
—————————————————————————————————

Zwracam się uprzejmie z prośbą o upublicznienie.
z wyrazami szacunku
Bożena Gaworska-Aleksandrowicz
Tychy, 02 marca 2010

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Lech Kaczyński
Warszawa

Szanowny Panie Prezydencie!

Zainspirowana ostatnimi wydarzeniami wokół spraw mniejszości polskiej na Białorusi, zainspirowana wypowiedzią medialną (dotyczącą powinności prezydenta wobec innej priorytetowej dla Polski sprawy) wypowiedzią człowieka z otoczenia pałacu prezydenckiego, że oto “wobec ataków rezydent nie może milczeć” uznałam, że wobec ataków nikt nie może milczeć. Wobec ataków na demokrację w Polsce, wobec ataków i przejawów łamania przez mój kraj podstawowych, gwarantowanych praw człowieka milczeć nie może nikt. I choć ja o białoruskiej sprawie, to jednak pozory jedynie, bo o polskiej to sprawie.

Rekomendację do zwrócenia się do Pana by wyrazić swoje największe oburzenie, swój sprzeciw i głośne: DOŚĆ uprawiania polityki manipulacji, wrogiej propagandy, dość szkodzenia interesom Polski, tę rekomendację daje mi fakt, iż w ubiegłym roku szkolnym pracowałam w Domu Polskim w Iwieńcu, a to czego doświadczyłam, co widziałam, co monitowałam, co mam udokumentowane, a co diametralnie różne jest od medialnie rozpowszechnianych informacji, a w obronie, których to kłamliwych i oszczerczych wobec faktów informacji, Pan, niektórzy eurodeputowani, rząd mojego kraju, niektórzy parlamentarzyści stajecie.

Mówię moje zdecydowane nie wykorzystywaniu przez Andżelikę Borys i jej grupę mniejszości polskiej do rozgrywek politycznych, do walki ze swoim prezydentem. Jest ta pani obywatelką Białorusi, ma prawo nie zgadzać się z polityczną linią jej państwa, ma prawo manifestować, ma prawo prowadzić swoją walkę z tym wszystkim co jej się nie podoba. Nie ma jednak prawa czynić tego pod biało-czerwonym sztandarem, nie ma prawa posługiwać się w tym celu zakładnikami, którymi wraz z mocodawcami z Warszawy uczyniła mniejszość polską. Nie ma prawa ograniczać swobód obywatelskich jednym by, jak twierdzi, walczyć o nie dla (?) drugich. Nie ma prawa ich dzielić na tych, którym prawa obywatelskie należą się i na tych, których upokarzać należy odbierając je.

Nie mają prawa ni ona, ni szeregowi działacze odłamu w tym celu rozbitego co równa się samozwańczego związku, ni decydenci mojego kraju, ni dyplomaci, obrażać, szkalować, wzniecać niepokojów, konfliktować, uprawiać polityki (modne no adekwatne) hakowej wobec obywateli Białorusi pochodzenia polskiego, by kupczyć nimi, zasłaniać się nimi, w prowadzonej przez siebie i mocodawców walce bynajmniej nie o ich interesy.

Nie macie prawa panie i panowie politycy, z brudem, bagnem, draństwem i podłością pchać się w progi chat, domostw, mieszkań nas którzy Was utrzymujemy. Bijcie się, kopcie się, niszczcie się, opluwajcie się, zbierajcie haki, wieszajcie się na nich wzajemnie, kłamcie, oczerniajcie, kombinujcie, knujcie w cieniu swoich politycznych “salonów”. Nie macie prawa przenosić tego na nas, nie macie prawa siać nienawiści między nas, którzy chcemy żyć w przyjaźni i pokoju!

Nie ma prawa strona polska mieszać się, w wewnętrzną politykę Białorusi. Nie ma prawa strona polska podgrzewać i wymiernie wspierać awanturnictwa. Nie ma prawa strona polska odwracać się, jawnie dyskredytować i prześladować tych spośród obywateli Białorusi pochodzenia polskiego, którzy w procederze destabilizacji stosunków między naszymi krajami uczestniczyć nie chcą, tych spośród nich, którzy mają odwagę wyrazić swoje niezadowolenie z faktu iż jedynie zakładnikami w tej grze, świadomie mówię GRZE o “wolność i demokrację”, bo nie o Polskość.

Nie ma prawa strona polska odmawiać im prawa głosu, zamykać ust, granic, gdy chcą powiedzieć, że świadomi są faktu, iż nie o Polskość bój ten. To oni bowiem i tylko oni są świadkami, to oni i tylko oni mieszkańcy Białorusi mogą ukazać prawdziwość lub fałsz tez głoszonych przez grupę A. Borys. Bo to oni są odbiorcami, mają swobodny bądź nie kontakt z językiem polskim, kulturą, tradycją. To oni wreszcie nie mają prawa o tym mówić sami. Bo za nich, bez ich zgody, mówi Andżelika Borys, której uzyskanie mandatu wymuszone zostało i wyreżyserowane od A-Z, w Iwieńcu na pewno.

A ja, jako że byłam organizatorem tego życia oświatowo- kulturalnego i mimowolnym obserwatorem wydarzeń w Iwieńcu na Białorusi mam prawo zabrać głos i wyrazić swoje oburzenie faktem, że przekaz medialny jest ręcznie sterowany, że media są narzędziem fałszowania rzeczywistości, a wszystko to nakierowane na jakieś polityczne racje i rozgrywki międzynarodowe. A wszystko to na zamówienie ekip, które ster władzy dzierżą.

A ja, która pojęcie patriotyzmu rozumiem jako przede wszystkim nie szkodzić wizerunkowi swojej Ojczyzny, a wszędzie tam gdzie się jest świadczyć kulturą bycia, świadczyć swoją postawą o tym, że Ojczyzna moja to kraj w którym sprawiedliwość, prawo, tolerancja, umiłowanie pokoju są wyznacznikami życia publicznego, ja protestuję.
I ja jako świadek wydarzeń, jako mimowolny uczestnik wydarzeń, w Iwieńcu na Białorusi, ja polski nauczyciel, ja patriota mówię nie, i ja przyjaciel ludzi, których dziś mi bronić sumienie nakazuje, mówię zdecydowane nie temu wszystkiemu co procedowane, co manipulowane, co preparowane, reżyserowane i perfidnie w czyn wprowadzane dla celów, które moje wyobrażenia przerastają, ale faktów które zaprzeczają temu iż moja Ojczyzna to sprawiedliwość, prawo, tolerancja, umiłowanie pokoju.

Zaświadczam, i mam tego dowody, iż w Iwieńcu nie ma represji, nie ma szykan, nie ma prześladowania Polskości przez władze Białorusi. Zaświadczam i mam tego dowody, że władze te niejednokrotnie wyrażały swoją gotowość współpracy, gotowość pomocy Domowi Polskiemu, sprawie kultury polskiej, a spotykało się to z mocno manifestowaną odmową ze strony ludzi, którym powinno na tym zależeć aby wykorzystać możliwości jakie strona białoruska daje.

Zaświadczam iż wrogie nastawienie do władz rejonowych, miejskich, dyrektora Domu Polskiego w Iwieńcu, działania dywersyjne, wręcz sabotowanie możliwości jakie temu Domowi stwarzała tak strona polska, jak umożliwiała ich realizację strona białoruska to norma. Zaświadczam, że Dom Polski w Iwieńcu nie spełniał w czasie mojej tam obecności swojej roli jako organizatora życia kulturalnego na miarę możliwości, oświatowego, był natomiast warowną twierdzą, do której wstęp mieli jedynie prawi, wybrani, wyselekcjonowani spośród Iwieńczan, zastraszeni i szczuci wzajemnie na siebie przez dyrektora tej placówki ludzie, którzy za obietnicę wizy, karty Polaka, paczki humanitarnej z Polski mieli oddawać swoje poparcie Andżelice Borys. Którym cały czas mówiono, chcą zabrać polski dom, z którymi, a właściwie przy wykorzystaniu naiwności których obmyślano i wprowadzano w życie scenariusze, jakie miały być świadectwem prześladowania Polskości i szykan.

Zaświadczam, że pomoc w postaci darów materialnych nie docierała do potrzebujących, a służyła kupczeniu, a zapasy trzyletnie, przechowywane w bibliotece w ostatnim czasie zostały wywiezione traktorem. Zaświadczam, że dyrektor Domu Polskiego w Iwieńcu prowadziła działalność tak by doprosić się reakcji władz białoruskich.

Zaświadczam, że znała ten proceder grupa dyplomatów polskich, którzy w tym czasie piastowali konsularne stanowiska w Mińsku, co więcej ci, którzy ważyli się na nieprawidłowości zwracać uwagę popadali w niełaskę tych, którzy ważniejsi, a którzy ten proceder wspierali. Zaświadczam, że działania dyplomacji polskiej tamtego okresu z dyplomacją wspólnego nie miały nic, chyba, że ja nie rozumiem pojęcia, chyba, że błędnie je tłumaczą słowniki. Jawne, manifestowane bowiem na każdym miejscu i przy każdej sposobności, wrogiego nastawienie do władz białoruskich rejonowych i miejskich przejawiające się nawet podczas uroczystości, z ich udziałem, i pomijam fakt, że nie zapraszano, a przychodzili (widać oni protokół dyplomatyczny rozumieją i szanują), że na uroczystościach ostentacyjnie pomijano ich w powitaniach, odwracano się plecami, chowano i zamykano przed nimi na klucz ja nie potrafię skorelować z żadną definicją dyplomacji. Uważam natomiast, że nie służy taki proceder ocieplaniu stosunków, umacnianiu swobód w zakresie kultywowania języka, kultury, co więcej nie służy wizerunkowi Polski, a i świadczy o kompletnym braku kultury, polskiej kultury, której kto jak kto ale dyplomaci powinni być ambasadorami. I tu się zgadzam ze stwierdzeniami, nie z formami A. Borys, o kulturę się należy upominać. Co niniejszym czynię. I to nie Białoruś ma problem, to Polska ma problem. I to nie Białoruś jak to padało z wypowiedzi ma czas, to Polska ma czas wycofać się z awanturnictwa i polityki nienawiści.

Wyrażając swoje oburzenie, swój sprzeciw , swoje NIE takiej polityce państwa, która nie służy wizerunkowi mojego kraju na arenie międzynarodowej, która wikła to państwo w awanturnicze rozgrywki jakiegoś lobby, która z premedytacją wykorzystuje do tego niecnego procederu naiwność, prostotę, biedę i bezbronność moich rodaków zza Buga, moich białoruskich Przyjaciół oświadczam, że dziś staję w obronie praw mniejszości polskiej na Białorusi, praw do samo decydowania o sobie, o samo decydowania o swoim statusie, samo decydowania o lojalności bądź nie wobec władz państwa, którego przedstawiciele tejże mniejszości są obywatelami, w obronie nie przed reżimem białoruskim (tu szanuję ich wolę) w obronie natomiast przed reżimem polskim i nie cofnę się i uczynię wszystko by zapoznać z dokumentami, faktami, świadectwami Trybunały Międzynarodowe.

Bożena Gaworska – Aleksandrowicz

Do wiadomości:
Marszałek Sejmu RP
Premier RP
Minister Spraw Zagranicznych
4 marzec 2010

wstawił MG 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Zawsze nich będzie słońce"
marzec 22, 2003
Alina
Zdradliwy w USA miesiąc sierpień?
lipiec 19, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Niemcy nie dadzą się wciądnąć w wojnę
styczeń 19, 2003
PAP
ONZ: Bioróżnorodność jest warunkiem przetrwania życia
maj 22, 2004
PAP
Warto Przypomnieć
"Rozkradzione bogactwo"

luty 19, 2004
Andrzej Kumor
Procedures - sequel of 'Medallions'
wrzesień 12, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kongres Polski Suwerennej żyje!
grudzień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Co kryje się za "polityką ochrony zdrowia"?
lipiec 8, 2004
Adam Sandauer - przewodniczący Stowarzyszenia
Brukselska hołota nagle coś dojrzała
maj 22, 2008
PAP
To nie kryzys, to już patologia....
styczeń 13, 2007
Marek Olżyński
Przewlekłość względna
marzec 8, 2009
Witold Filipowicz
tytulik
listopad 5, 2006
ja
Chiny wygrały z USA w... kasynie
luty 28, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Sylwetka Włodzimierza Cimoszewicza jako skutek ewolucji cynicznych oportunistów
sierpień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Cisza informacyjna w sprawie lokalizacji amerykańskich rakiet na polskim terytorium
kwiecień 21, 2007
pnlp
100 tysięcy zł czeka na Ciebie
listopad 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Uczciwość ludzka
marzec 26, 2006
Artur Łoboda
Apel o wiernosc Polsce
marzec 7, 2008
przesłała Elżbieta Gawlas
Fenomen "amerykanizmu" jako religii purytańskiej o podłożu syjonistycznym
styczeń 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Wszystko na niby tak
wrzesień 22, 2007
Marek Olżyński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media