ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy 
Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Nazwisko Horban na mapie świata 
 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
więcej ->

 
 

emajl

Na witrynie RJP zamieszczono tekst -

UCHWAŁA ORTOGRAFICZNA NR 7 RADY JĘZYKA POLSKIEGO
W SPRAWIE ZAPISU NAZWY LISTU ELEKTRONICZNEGO
(PRZYJĘTA NA XII POSIEDZENIU PLENARNYM DN. 21 MAJA 2002 R.)
Poprawna forma nazwy listu elektronicznego to e-mail, potocznie: mejl.

W powyższy sposób Rada Języka Polskiego uroczyście obwieściła (polskojęzycznemu) światu, że usankcjonowano przyjęcie dwóch słów do naszego słownika.
Poloniści zwykle walczą z dodatkowymi słowami typu 'dnia, miesiąca, miasta', jeśli po nich występują właśnie zapowiedziane rzeczowniki, ale tutaj postąpili dokładnie według utartych urzędniczych zwyczajów...
Zasadniczo powinna być zachowana jednorodność objaśnienia - w obu przypadkach albo 'to', albo dwukropek, albo myślnik.
Ponadto - nie stosujemy dwukropka, zwłaszcza gdy jest niewiele wyliczanych pozycji. Przecież nie napiszemy - 'Na szefa mawiamy: dyrektor, (ale) potocznie: dyro. Na naszego pupila wołamy: Azor lub psina'.
Owszem, dwukropek stosowano w czasach maszyn do pisania, kiedy nie można było zastosować kursywy albo pogrubienia. Obecnie, kiedy mamy szerokie możliwości stosowania technik wszelakich, stawianie dwukropka przed wykursywionym słowem, należy uznać za usterkę.
Uchwała jest tyle krótka, co niejasna, bowiem zaliczenie pojęcia do kategorii "poprawna forma" (e-mail) może sugerować niepoprawność kategorii "forma potoczna" (mejl); nie rozstrzyga również sposobu czytania wyrazów e-maile, e-mailować itd. (e-mail czytać raczej po angielsku [imejl], czy możliwie po polsku [emajl]?), a przecież można było w jednej (jakże krótkiej) uchwale wyjaśnić dwie ważne kwestie.
Równie dobrze RJP mogłaby ongiś uchwalić -
'Poprawna forma nazwy urządzenia umożliwiającego przesyłanie obrazów i dokumentów linią telefoniczną to fax, potocznie: faks'.
W obu przypadkach wyrazy 'e-mail' oraz 'fax' są dosłownie przepisane z języka angielskiego i - wobec niespełnienia warunku zgodności pisowni z wymową w naszym języku - nie mogą być uznane za słowa polskie, a tym bardziej za poprawne formy w języku polskim. Owszem, istnieją słowa, które nie spełniają owego warunku, i które- z racji braku konstruktywnych propozycji - funkcjonują w oryginalnej formie, np. weekend, jednakże nie mogą być one uznane za słowa polskie! W słownikach mogą (a nawet powinny) się znale?ć, jednak wyróżnione kursywą wraz z podanym sposobem wymowy. Stosowanie pojęć "poprawne" i "potoczne" sugeruje (przynajmniej częściową) rozłączność zbiorów, czyli, że potoczne słowo nie jest poprawne, co jest nieprawdą (np. parowóz/ciuchcia, trolejbus/trajtek). Raczej chodziło chyba o podział "staranne" - "potoczne"... Pierwsze stosujemy w encyklopediach, podręcznikach, instrukcjach i wiadomościach, drugie - w nieoficjalnych dyskusjach, na ulicy, w powieściach, felietonach, prywatnych listach.
Jeśli uznamy, że poprawne formy to - *spolszczajmy obce wyrazy, zadowalający, dokąd wyjeżdżasz, upodabniać, dzisiaj, zacząłem, przeczytałem tę książkę, Czarnobyl, to samo prawo, kliknąłem na kolejny post, kierunkowskaz, językoznawczyni, poszedłem, podjąłem, załóż blog*, zaś potoczne to - *spalszczajmy obce wyrazy, zadawalający, gdzie wyjeżdżasz, upadabniać, dzisiej, zaczęłem, przeczytałem tą książkę, Czernobyl, te same prawo, kliknęłem na kolejnego posta, migacz, językoznawka, poszłem, podjęłem, załóż bloga*, to właśnie wyra?nie stawiamy granicę - pierwsze formy są poprawne, zaś pozostałe są potoczne (ale wśród nich tak poprawne, jak i niepoprawne).
Innymi słowy - podział wyrazów na poprawne i potoczne jest nielogiczny, gdyż kategoria "poprawne" jest wyrazista, zaś kategoria "potoczne" jest nieoczywista, bowiem czytelnik nie wie, czy wyraz jest potoczny i akceptowalny przez polonistów (gdzie w znaczeniu dokąd) czy jest potoczny, jednak błędny (szłem); potoczność nie rozstrzyga o (nie)poprawności. Ciekawostka - istnieją słowa, które przez pewną grupę polonistów, uważane są za błędne, zaś przez inną - jako dopuszczalne (zatem... poprawne).
Kwestię spolszczenia pisowni (mejl) wyrazu 'e-mail' wyjaśniła sekretarz RJP -
***Wyrazy obcego pochodzenia na początku swego "życia" w języku polskim pisane są w postaci oryginalnej. Po jakimś czasie na ogół wyraz się przystosowuje do polskiego systemu i zaczyna być pisany (oraz odmieniany) zgodnie z rodzimymi wzorcami. Sądzę, że nazwa listu elektronicznego "przeżywa" teraz okres przejściowy - obecna jest ciągle jej anglojęzyczna forma (e-mail), lecz jednocześnie coraz częściej pojawia się wersja spolszczona (mejl). Która z nich zwycięży - pokaże czas. Jednak obie są poprawne.***

W innym miejscu sekretarz wypowiedziała się na temat 'skate' czy 'skejt'? -
***Za polskim zapisem tego słowa przemawia także fakt, że od formy 'skejt' łatwiej jest utworzyć wyrazy pochodne (skejtować, skejtowy itd.) niż od 'skate'. Radzę więc zapisywać ten wyraz w postaci spolszczonej, by przyśpieszyć proces jego adaptacji w polszczy?nie.***

Jeśli skorzystalibyśmy z porady (stosować 'skejt', nie 'skate') w stosunku do omawianych wyrazów, to za parę lat mielibyśmy tylko wyraz 'mejl', zaś 'e-mail' znalazłby się za słownikową burtą, a to oznaczałoby, że w kolejnej uchwale uznano by, że 'mejl' jest już poprawną formą, zaś potocznej nazwy by nie było (chyba że ukuto by nowy wyraz, choćby proponowany... 'emajl'). Ach, gdybyż ten "skejtowy" tok rozumowania zastosować do *image/imaż, camping/kamping, diesel/dizel, e-mail/emajl*...
Na propozycję wprowadzenia do obiegu wyrazu 'e-poczta', odpowiada prof. Mirosław Bańko -
***Wobec e-poczty można mieć kilka zastrzeżeń. Po pierwsze, e-mail (nie email) to nie tylko poczta elektroniczna, ale i list wysłany taką pocztą, a nawet adres pocztowy (np. Daj mi swój e-mail). Po drugie, e-poczta to językowa hybryda, a takie często są ?le widziane. Po trzecie, czy warto wprowadzać nowe określenie czegoś, co ma już powszechnie używaną nazwę? Z pewnością wiele zapożyczeń angielskich w dzisiejszej polszczy?nie można by zastąpić polskimi słowami. Ale nie walczmy z tym, co znane i potrzebne.***

Z pierwszym zarzutem jednak trudno się zgodzić, wszak 'faks' (nie 'fax'), 'telefon' (nie 'telephone') również mają po parę znaczeń - jeśli prosimy kogoś o faks lub telefon, to przecież nie oczekujemy wręczenia nam owych urządzeń, chyba że jesteśmy w sklepie z tymi aparatami... Jeśli informujemy kogoś: "telefon (faks) do ciebie!", to również najczęściej mamy na myśli nie ów materialny cud techniki. Nie widzę zatem przeszkód, aby powiedzieć: "e-poczta do ciebie!" mając na myśli informację na ekranie albo jej wydruk. Z kolei - określenie typu: "szwankuje e-poczta (faks, telefon)" dotyczące systemu łączności, jest również jednoznacznie interpretowane przez obie strony dialogu. Drugi argument jest poważny, natomiast fundamentalne pytanie - "dlaczego zmieniać powszechnie stosowaną nazwę?" w dramatyczny sposób stawia pod znakiem zapytania sens tworzenia jakichkolwiek nowych słów polskich, skoro świat uszczęśliwia nas niemal codziennie kolejnymi nowymi słowami w wersji najczęściej angielskiej. Więcej, podważa wszelkie zamierzchłe starania Polaków, Czechów, Niemców oraz innych narodów, w patriotycznym trudzie (a może fanatyzmie?) tworzenia własnych wyrazów. Stawia pod znakiem zapytania wszystkie dzisiejsze polskie już słowa, które zostały prawidłowo spolszczone - gdyby nasi przodkowie popierali wezwanie cytowanego polonisty, to dzisiaj mielibyśmy wyłącznie słowa obce "żywcem" wprowadzone do słownika, zamiast wyrazów przyjaznych naszemu językowi.
Dlaczego powinna być forma z literą 'e'? Bowiem 'mejl' (od ang. 'mail') sugeruje klasyczną pocztę (papierowy list, koperta, skrzynka pocztowa, listonosz). Oczywiście, wiele słów języka polskiego dość daleko odeszło od oryginalnego znaczenia (okupacja, kolaboracja, wystawa), jednak ten zwyczaj nie wydaje się godny naśladowania.
Dlaczego litera 'e' (electronic) powinna być czytana jako [e], nie zaś jako [i]? Jeśli znamy polski wyraz pochodzenia nieangielskiego, rozpoczynający się od litery 'e' (czytanej jako [e] - *egzystencja, ekologia, enzym, europ, Europa, eutanazja*; tu 'elektroniczny'), to - nawet jeśli posłużył on do utworzenia słowa angielskiego i trafił do nas z tegoż języka w identycznej (oryginalnej) formie pisemnej - w naszym języku powinna być zachowana wymowa [e], niezależnie od sposobu czytania rozpatrywanego słowa w języku angielskim. Niemal we wszystkich językach, nazwa waluty euro, jest czytana nieco inaczej. Skoro przyjęliśmy w piśmie euro, to czytamy ją po polsku; gdybyśmy przyjęli fonetycznie z innych języków, to pisalibyśmy 'juro' albo 'ojro', albo jeszcze inaczej.
Dlaczego nie powinno być dywizu w proponowanej formie? Skoro nie stosowaliśmy ongiś w naszym języku wyrazu 'majl', to nie powinniśmy także 'e-majl'. Nie ma oporów, aby napisać emajl, natomiast moglibyśmy mieć pretensje do pisowni epoczta, choć jednak mniejsze wątpliwości co do pisowni 'e-poczta'.
Dlaczego po literze 'e' powinniśmy pisać jednak 'majl', nie 'mejl'?
Bowiem z dwóch form 'spojler/spoiler' (ang. 'spoiler') poloniści opowiadają się za spolszczoną postacią. Również zwyciężyły formy 'bojler' i 'brojler' zamiast zagranicznych 'boiler' i 'broiler'. Istnieje pismo (alfabet) Braille'a (na cześć francuskiego twórcy), przeznaczone dla niewidomych, czyli 'brajl' (nie 'braille'). Gdyby zechciano spolszczyć ang. 'trailer' [trejler] (statek do przewozu towarów w kontenerach), to jednak jako 'trajlerowiec' (nie 'trejlerowiec'). Już przyjęto 'sejner' (statek rybacki - ang. 'seiner'). Angielskie i zastępujemy polskim 'j', zaś poprzedzającą literę (oznaczającą samogłoskę) pozostawiamy.
Jeśli na początku obcego wyrazu stoi litera 'i', a po niej występuje litera reprezentująca samogłoskę, to utworzony polski wyraz będzie rozpoczynać się od litery 'j', np. 'ionosphere/jonosfera'.
Na ciekawej witrynie RJP omówiono imię Abigajl z komentarzem -
***Imię to występuje w "Słowniku imion", wydanym przez Ossolineum w r. 1991, w spolszczonej formie graficznej jako Abigajl. Takiej bowiem formy wymagają zasady polskiej ortografii, zgodnie z którymi "po literze oznaczającej samogłoskę - zgodnie z wymową - piszemy j."***

Zatem mamy tutaj wykładnię przedstawioną przez wybitne gremium jakim jest RJP (jednak kropka powinna być po zamknięciu cudzysłowu) - jeśli obce słowo, po "samogłoskowej" literze ma literę 'i', to poprawnie utworzony polski wyraz powinien mieć literę 'j'. Oczywiście, znamy polskie słowa - *celuloid, tangensoida, cykloida, geoida, tabloid*, które nie spełniają owego warunku, zatem zapomniano napomknąć o kilku wyjątkach (albo zapomniano wspomnieć o podziale na sylaby). Zresztą niektóre polskie słowniki niewiele sobie robią z zalecenia RJP i podają... 'Abigail'! Natomiast inne imię - 'Aida', piszemy właśnie w ten sposób, ponieważ dzielimy na sylaby 'A-i-da'.
Jest wiele słów angielskich, które mają pisownię przyjazną naszemu językowi, i - mimo obcej oryginalnej wymowy - są do zaakceptowania w naszym języku (np. *Robert, Edward, Arizona, Labrador, radar*), przy (oczywiście!) polskim sposobie ich wymawiania! Jednak wymawiane po angielsku przestają być polskimi wyrazami!
Jest szereg angielskich nazw, które zawierają niepolskie litery oraz dwuznaki, ale - po zastąpieniu ich polskimi - są przyjęte w poczet polskiego słownictwa (np. *Nevada/Newada, Texas/Teksas, Philadelphia/Filadelfia*).
Niestety, istnieje wiele wyrazów (najczęściej) angielskich, które trudno spolszczyć albo nie ma woli do ich spolszczenia, zatem stosowane są w oryginalnej pisowni i wymowie, np. *by-pass, diesel, weekend*. Owe wyrazy należy uznać za niefortunne w naszym słowniku, jednak - skoro nikt nie wymyślił nic mądrzejszego - można na nie spozierać mniej (konserwatyści) lub bardziej (światowcy) przychylnym okiem...
Czy Anglicy mogli naszą stolicę nazwać 'Varshava' (jest taka miejscowość na Syberii w angielskojęzycznym atlasie) zamiast 'Warsaw'? Mogli, i zbliżyliby się niemal doskonale do naszej wymowy. Jednak oni "po swojemu" wymawiają wszystkie wyrazy zaczerpnięte z łaciny i greki (np. *idea, radio*). Dlaczegóż zatem mielibyśmy sugerować się wymową angielską, skoro sami Anglicy "wypowiedzieli warunki wymowy" wobec wyrazów starożytnego pochodzenia?
Jeśli sami Anglicy (i nie tylko oni) bez żenady zamieniają słowiańskie 'j' na swoje 'i' - *Aj/Ai (rosyjska rzeka), Bajkał/Baikal, bałałajka/balalaika, łajka/laika*, to nie powinniśmy kierować się zasadą, którą sami Anglicy zlekceważyli.
Mamy w słowniku polskie wyrazy, w których obce i przyjęto jako nasze 'j' (także angielskie wyrazy) - twarde drewno to gwajak, choć guaiac(um), małpka sajmiri (łac. saimiri), gad kajman (łac. caiman), gazela dujker (ang. duiker), ozdobna roślina budleja (łac. buddleia, inaczej omżyn), tytuł religijny dalajlama (Dalai Lama), bóg grecki Posejdon (Poseidon), dyktator Husajn (Hussein), rumuńskie kąpielisko Mamaja (Mamaia), inne geograficzne nazwy: Bahrajn (Bahrain), Cyrenajka (Cyrenaica), Hajfa (Haifa), Hajfong (Haifong), Jamajka (Jamaica), Kłajpeda (Klaipeda), Pompeje (Pompeii), Sajgon (Saigon), Synaj (Synai), Tajlandia/Thailand, Tajwan/Taiwan, Taraj (kraina na północy Indii; ang. Tarai)
Południowoamerykańska (występowanie - m.in. Gujana, nie Guiana) ryba 'arapaima' powinna w naszym języku mieć nazwę 'arapajma', podobnie jak ryby 'tajmen' oraz 'sajra' (łac. 'taimen, saira').
Słowo angielskie 'splain' (rysowanie linii krzywych w programie służącym do sporządzania nowoczesnych rysunków technicznych) przetransformowano na polskie słowo splajn, zaś rajd (impreza turystyczna lub zawody sportowe, także wypad oddziałów wojskowych), choć ang. 'raid'.
Dawną portugalską i brazylijską monetę 'milreis' spolszczono poprawnie - 'milrejs'.
Skandynawskie hasło 'fjord' zostało poprawnie spolszczone - 'fiord', choć dawniej miało postać 'fjord' (jednak nie dlatego, że dokładnie przepisano z obcego języka, ale na podstawie ówczesnych zasad). Skoro poradzono sobie z (wprawdzie małymi, krępymi) konikami o oryginalnej nazwie fjording (ustalając polski termin fiordyng), przeto niech i to będzie wskazówką dla współczesnych polonistów, którzy powinni czerpać z dawnych mądrości i niech nie będą zbyt skrępowani modą.
Miejscowość 'Bratian' (Woj. Warmińsko-Mazurskie - od dużych liter powinniśmy pisać nazwy województw) przed reformą ortograficzną nazywała się 'Bratjan' i każdy mógł domyślić się pochodzenia tej nazwy (być może stara nazwa powinna pozostać wyjątkiem, jednak pechowo dostała się w tryby racjonalizatorów). Mamy polskie imiona *Beniamin i Damian oraz Rajmund*, choć w innych językach zapisujemy - *Benjamin i Damjan oraz Raimund*.
Na pytanie - "jak należy czytać wyraz 'e-mail'"?, prof. Marian Bugajski odpowiada - "albo 'imejl', albo 'emajl'".
Zatem, odwołując się do (uproszczonej) zasady "po polsku piszemy jak mówimy", pozostaje nam (z obu propozycji) wyłącznie 'emajl'.
Po powyższych rozważaniach

proponuję przyjąć wyraz
*emajl*
do naszego słownika

oraz słowa pochodne - *emajlik, emajliczek, emajlisko, emajlować, emajlowanie, emajlowy, (wy)emajlowany, emajlowano (by)*...

Poczta funkcjonuje od wieków - dyliżansowa, morska, kolejowa, balonowa, lotnicza, także gołębia oraz... pantoflowa, zaś podczas wojen - polowa. Dzielnie broniliśmy się przed obcym językowym zalewem: nie przesyłaliśmy listów mailem, mejlem, majlem.
Gwałtowny rozwój łączności internetowej spowodował, że rodzime słowotwórstwo nie nadąża za kolejno wprowadzanymi anglojęzycznymi terminami. Wprawdzie jeszcze wrzucamy klasyczne listy do skrzynek pocztowych, ale już nowocześniejsi rodacy, nadając elektroniczne listy, korzystają ze skrzynek emajlowych...
Adresy drukowane na wizytówkach i w stopkach redakcyjnych winny zawierać wyłącznie niezbędne dane, przeto - z uwagi na jednoznaczność i zrozumiałość zapisu - nie należy umieszczać napisów w rodzaju: "imię i nazwisko", przed danymi osobowymi oraz "kod pocztowy" przed numerem kodu pocztowego, jako że te pojęcia są domyślne i oczywiste. Proszę zajrzeć do książek - nie napisano "imię i nazwisko autora: Adam Mickiewicz", "tytuł: Pan Tadeusz".
Bezsensowne jest zatem podawanie - przed emajlowym adresem na wizytówkach, w ogłoszeniach i w stopkach redakcyjnych - tekstu e-mail. To jednoznacznie wynika z ciągu znaków, zawierającego charakterystyczny symbol @. Kiedy zamawiano w firmie wizytówki dla pracowników, nie udało się uniknąć tekstu 'e-mail' przed adresem emajlowym. Wielu ludziom trudno jest zrozumieć logiczne postulaty, bowiem większość z nas, przez całe swoje zawodowe życie, często jedynie wypełniała standardowe polecenia i wyjaśniała wątpliwości na podstawie odgórnie przygotowanych interpretacji. Pracownik jest pozbawiony konieczności myślenia wybiegającego poza rutynowe zachowania, bo zwykle nie tego oczekuje od niego pracodawca. Na ogół interesujące pomysły przychodzą mu dopiero w ramach przestępczego kombinowania albo podczas twórczych hobbystycznych zajęć...
Co ma do przekazania legendarny już "Słownik wyrazów obcych" (Władysław Kopaliński, Świat Książki, Warszawa 2000) w sprawie spolszczania podobnych wyrazów? Mimo że jest to najnowsze wydanie (ma sporo informatycznych terminów), w pewnych zagadnieniach zaskakuje oryginalnym (błędnym!) podejściem do omawianego tematu. Zawiera hasła 'szeik, szejk' (głowa arabskiego klanu), jednak któż to stosuje pierwszą wersję, skoro nawet nazwa egipskiego kurortu 'Sharm el-Sheikh' bywa zapisywana w formie 'Szarm el-Szejk'. Tamże mamy 'od Annasza do Kaifasza', a powinno być 'Kajfasza' (choć 'Caiaphas').
Stawia 'coctail' ponad 'koktajl', np. "martini - coctail złożony z dwóch albo więcej części dżinu i jednej części wytrawnego wermutu" (tamże dowiemy się, że zamiast 'gin' można pisać 'dżin', a nawet 'dżyn'); "stinger - cocktail z białego likieru miętowego i brandy z lodem". W omawianym słowniku (także zamieszonym w internecie, a jest 2006 rok!) przekroczono jednak pewną granicę - "cocktail [wym. koktejl] - koktejl, trunek pochodzenia amerykańskiego, przyrządzony z mieszaniny alkoholów z dodatkiem esencji aromatycznych". Zatem jeszcze dzisiaj proponuje się polski odpowiednik... 'koktejl' (zamiast ogólnie uznawanego 'koktajl') i - co ciekawe! - widać tu związek 'koktejl/(e)mejl'... Oba "polskie" wyrazy - 'koktejl' (kto tak jeszcze mówi i pisze?) oraz '(e)mejl' - należy uznać za językowe gafy!
W innych słowiańskich językach mamy formę 'emajl', także 'detajl/detal' i - zapewne - można byłoby podać wiele podobnych przykładów.
Przyjazny stosunek do języka ojczystego powinien być posłannictwem zawodowym i patriotycznym dziennikarzy oraz polonistów, którzy - mając do dyspozycji dwie uznane wyrazowe wersje omawianego pojęcia - wybiorą formę przyja?niejsza językowi polskiemu. Do tego obliguje ich poczucie polskości oraz ustawa o języku polskim!

Wysłano 16 lutego 2006 do Rady Języka Polskiego oraz do Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego.


21 luty 2006

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Miller nie miał racji! Ziobro nie jest zerem! Wszak zero to liczba nieujemna...
maj 26, 2007
tłumacz
Pustynia Obłędowska
grudzień 9, 2003
Artur Łoboda
Jak ślicznie!!!
październik 14, 2006
jon2
Bliżej koryta
styczeń 29, 2004
www.krakow.pl
Gdy inteligenci maszerują
maj 24, 2007
RAZ
Zasady domina
czerwiec 26, 2002
PAP
ROLA NEOFITÓW W DZIEJACH POLSKI
grudzień 30, 2005
przesłał Krzysztof Cierpisz
"Unicestwić Warszawę i jej ludność"
lipiec 29, 2004
Jan Sidorowicz
Kryzys polski 1981 - 1982
czerwiec 2, 2002
Jerzy Holzer
Wspomnienia Kazimierza Laskarysa
marzec 5, 2008
Elzbieta Gawlas
Miłuj geja swego
lipiec 24, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Powstał Komitet Obrony Honoru Wojska Polskiego im. płk Ryszarda Chwastka
wrzesień 8, 2002
zaprasza.net
Ostatnia misja
luty 3, 2003
PAP
2009.03.17. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 17, 2009
tłumacz
Gaz Ziemny, Ukraina i Rosja
styczeń 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zamach Stanu w Polsce
wrzesień 27, 2006
mik4
Rozmowy izraelsko-palestyńskie bez rezultatu
sierpień 8, 2002
PAP
Wyciąć drzewa na zewnętrznych łukach!
czerwiec 9, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
4 teksty
grudzień 14, 2004
Połykanie wielbłąda?
lipiec 31, 2005
opolskoma
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media