|
| Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym |
|
| Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. |
|
| Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! |
|
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
|
|
| wRealu24 |
|
| Niezależna Telewizja Marcina Roli |
|
| "patriotyzm" po 1989 roku |
|
| komentarz zbędny |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW ! |
|
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,
chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. |
|
| Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) |
|
| |
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
|
| Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków |
|
| Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo? |
|
| CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA? |
|
| nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… |
|
| Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień |
|
| |
|
| Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu |
|
| |
|
| Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu |
|
| Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. |
|
| LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski |
|
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
|
|
| PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL. |
|
| Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010 |
|
| Wygadał się |
|
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." |
|
| Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu |
|
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami". |
|
| 5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy |
|
| |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
więcej -> |
|
Zmieniać aby nie zmienić
|
|

Zbliżające się nieuchronnie wybory parlamentarne skłaniają tak do wnikliwej obserwacji naszej sceny politycznej, jak i do głębszych refleksji.
Wypadałoby zacząć od banału, że żyjemy w systemie demokratycznym, będącym dla egzystujących uprzednio w realnym socjalizmie, idealnym urządzeniem życia zbiorowego. Wyidealizowany obraz demokracji stracił jednak wiele ze swego powabu w trakcie naszych doświadczeń w minionych 15-tu latach. Jedną z przyczyn rozbieżności między oczekiwaniami a realiami jest aktualnie funkcjonująca organizacyjna forma demokracji. W dodatku demokracja w liberalnym kształcie stała się obowiązującym kanonem jako jedynie słuszny system polityczny w naszym kręgu cywilizacyjnym i z racji tej jedynej słuszności narzucany jest krajom spoza tego kręgu. Już sam fakt iż demokracja liberalna wyniesiona została przez możnych tego świata do rangi systemu idealnego, nie podlegającego krytyce i z tych m.in. powodów godnego do narzucenia, choćby przemocą całemu światu – stała się zaprzeczeniem demokracji. Paradoksalnie mamy do czynienia nie z demokracją, lecz /choć to zakrawa na sprzeczność/ z totalitaryzmem demokracji w liberalnym jej kształcie.
Zanim przyjdzie nam oddać głos na kandydata którejś z partii warto zauważyć, że w obecnie obowiązującym wzorcu demokracji rozwija się tendencja do narzucenia systemu dwupartyjnego. Klasycznym przykładem w tym względzie stanowi system polityczny USA, gdzie wyborcy mogą wybierać jedynie między republikanami a demokratami – tak w wyborach do Kongresu, jak i w prezydenckich. Jeżeli do tego dodać, że różnice programowe między tymi partiami są kosmetyczne, to wyborcy nie mają faktycznie żadnego wyboru. Podobnie rzecz się ma w Wielkiej Brytanii, choć w o tyle złagodzonej formie, że nie ma możliwości wybierania prezydenta. Oczywiście poza głównymi partiami istnieją pomniejsze. Lecz stanowią one margines sceny politycznej. W innych krajach urządzonych wg reguł tego typu demokracji, np. w Niemczech mamy do czynienia z iluzją systemu wielopartyjnego. Na szczeblu ogólnokrajowym niby istnieją cztery liczące się partie /CDU-CSU, SPD, FDP, zieloni/, ale dla utworzenia rządu każdorazowo zawierane muszą być koalicje co w efekcie skutkuje sprowadzeniem wielopartyjności do systemu dwupartyjnego. Konieczność tworzenia koalicji po wyborach w państwach demokracji liberalnej w ostatecznym rozrachunku prowadzi do dwubiegunowego podziału sceny politycznej, pomimo iż rzeczywistość polityczna ma więcej odcieni niż tylko dwie odmiany tej samej zresztą szarości.
A u nas? W Polsce, za sprawą „autorytetów” i manipulacji mass-mediów rwie się szaty wobec nadmiaru partii politycznych. Jak jednak ten nadmiar wygląda w rzeczywistości, jak jest naprawdę?
Faktycznie, zarejestrowanych sądownie partii jest bez liku. Wybory stanowią jednak na tyle skuteczne sito, że do parlamentu dostają się nieliczne. Jednak dla wyłonienia rządu niezbędne jest utworzenie koalicji. W praktyce po roku 1989 mamy do czynienia z naprzemiennymi rządami tzw. lewicy /czyli postkomunistycznych liberałów/ i tzw. prawicy /tj. postsolidarnościowych liberałów/. Dotychczasowe rządy odzwierciedlają układ powstały na gruncie porozumienia „okrągłego stołu”, a że jego krągłość była kanciasta przeto elektorat ma do wyboru między liberałami a liberałami. Ten nader skromny wybór, acz zgodny ze standardami demokracji liberalnej gwarantuje niezmienność w sferze przemian ustrojowych, gospodarczych, społecznych i polityce międzynarodowej III RP. Ponieważ gwarantem tej niezmienności są ustalenia przy owym nieszczęsnym meblu między ówczesnymi komunistami a opozycjonistami kierowanymi przez trockistów, przeto „okrągły stół” stał się symbolem i gwarantem trwałości ograniczenia manewru wyborców. Wybory odbywają się, lecz nic nie ulega zmianie – mieliśmy rządy SLD, potem AWS-UW, obecnie SLD z przydatkami i następnie będziemy mieć… No właśnie, co będziemy mieć w następnej kolejności?
Dla uwypuklenia niezmienności w sterowaniu Polską warto na chwilę cofnąć się w czasie. Otóż w latach 70-tych minionego wieku, tak jak i wcześniej, rządziła samodzielnie PZPR, a ustrój wydawał się niewzruszony. A jednak w tym właśnie czasie partia rządząca delegowała swoich dobrze zapowiadających się towarzyszy na nauki na Zachód, min. do USA gdzie Fundacja Fulbrighta ich szkoliła. Wówczas wydawało się to o tyle dziwne, że nikt nie zwracał uwagi na to, że komuniści szkoleni są nie w doskonaleniu systemu socjalistycznego /co i tak byłoby niewykonalne/, ale pobierali nauki z zakresu funkcjonowania kapitalizmu – wolnego rynku i demokracji liberalnej. Po roku 1989 gdy ci ludzie dokształceni na Zachodzie pozostali w polityce, a nawet nadal odgrywali w niej znaczącą rolę, stało się jasne, że zostali przygotowani do przedzierzgnięcia się z komunistów na liberalnych demokratów aby pozostać, aby zmianie mógł ulec jedynie szyld /z PZPR na SdRP, pó?niej SLD/.
W okresie już III RP tzw. opozycja po-sierpniowa dzięki tzw. ekspertom i doradcom „Solidarności” o trockistowskiej orientacji ulokowanym w UW /uprzednio ROAD i UW/ zdołała skutecznie zdominować formacje wyrosłe z NSZZ. Jaką by więc formę organizacyjną i nazwę przybrało stronnictwo postsolidarnościowe, to i tak sterowane było przez UW. Tak więc obywatele dokonywali wyboru de facto między: liberałami o komunistycznym rodowodzie /tzw. socjaldemokratów/, a liberałami trockistowskiej proweniencji lub zależnych od nich tworów /określających się jako centroprawica/. Tak czy owak mieliśmy do wyboru tylko w obrębie różnej maści lewactwa.
Przechodząc z dalszej i bliższej przeszłości ku czekającej nas niebawem przyszłości trzeba koniecznie zaznaczyć, że klasyczny podział na prawicę i lewicę w obecnej sytuacji politycznej Polski nie spełnia swego zadania, czyli niczego nie wyjaśnia. Dziś podział polityczny wyznacza linia: kosmopolici – patrioci.
W nurcie kosmopolitycznym mamy do czynienia zarówno z tzw. lewicą /SLD, SdPL, UP/ jak i tzw. prawicą /głównie PO/. Czynnikiem pozwalającym na wątpienie w szczerość deklaracji o lewicowości lub prawicowości tych partii jest wspólne im zamiłowanie do liberalizmu. O ile jednak zmiany na tzw. lewicy stanowiły ruchy pozorne, ograniczone do zmiany szyldów bąd? liderów - czyli do zmian nie prowadziły, o tyle na tzw. prawicy, PO stanowiła UW-bis, czyli organizację zmienioną w stosunku do partii-matki /UW/ jedynie w sferze skuteczności. Partia-matka pozostawała poza parlamentem z nadziejami na samoistny tam powrót i na odegranie roli przynależnej partii „autorytetów”. Zabiegał o to również prezydent Kwaśniewski marząc o szczęśliwym ożenku UW z SLD, lecz scalenie byłych komunistów z jeszcze dawniej byłymi komunistami nie zaowocowało powtórką PZPR-u.
Aliści pomysłowość samozwańczych intelektualistów dała ostatnio znać o sobie za sprawą oznajmionego nam przekształcenia UW w Partię Demokratyczną /PD/. Kolejna zmiana szyldu miała na tyle uatrakcyjnić b. UW aby mogła ona pomimo swej rachityczności odgrywać rolę decydującą tak, jak to miało miejsce w przypadku koalicji AWS – UW, czyli aby na centroprawicy nic nie uległo zmianie. Koalicja PO – PiS wobec swej słabości zdana byłaby na dyskretny dyktat PD.
Póki co knowania UW wprowadziły zamieszanie w centroprawicowej części sceny politycznej. SLD popadło w na tyle daleko idącą panikę, że zaczęto tam brać pod uwagę możliwość wcześniejszych wyborów, nawet przed iluzorycznym terminem czerwcowym, w obawie przed przejęciem elektoratu SLD-owskiego przez PD. Ten popłoch musiał uspokajać prezydent, zwołując spotkanie partii popierających rząd, o dziwo bez PD, choć min. Hausner przeszedł już wtedy do tego nowego tworu nie występując z rządu, a premier Belka nie ukrywał dla odmienionej UW swej sympatii. Po spotkaniu u prezydenta w SLD na tyle nastroje uspokoiły się, że znów powrócono do jesiennego terminu wyborów. Cóż się stało? Prezydent wyjaśnił /co potwierdziły rychło sondaże ukazujące spadek notowań PO/, że powołanie PD nie zagraża SLD lecz ma dyscyplinować PO. Czyli w przypadku zwycięstwa wyborczego centroprawicy ma doprowadzić do zachowania starego układu z PO i PiS jako AWS-bis i PD jako UW-bis. Gwarantowałoby to kosmopolityczną tożsamość tzw. prawicy, a zarazem rola „języczka u wagi” nowej koalicji przypadłaby PD. Tzw. lewica pełniłaby rolę opozycji wspierającej /”konstruktywnej”/ rząd w inicjatywach niekoniecznie zgodnych z polską racją stanu.
Nawiasem mówiąc warto zauważyć iż o bezideowości tego towarzystwa świadczą doniesienia prasowe /o ile były prawdziwe/. Otóż ponoć licznie do PD zaczęli przechodzić działacze SLD /lewicy/, podczas gdy na poparciu straciła PO /prawica/, tzn. iż do „nowej” partii przechodzą lewicowcy, ale głosy na nią będą oddawać potencjalni wyborcy prawicy. Czyli ideowych różnic nie ma, jest tylko wspólny interes – zachować ustalenia „okrągłego stołu” eliminujące nurt patriotyczny. I znów po kolejnych wyborach ma się nic nie zmienić.
W przypadku nurtu patriotycznego również czekają nas zmiany mające gwarantować niezmienialność sytuacji. Na lewicy – PSL utrzymuje swoją słabość i jest osłabione z zewnątrz. Akcje „Samoobrony” za to zwyżkują, co może budzić różne domniemania co do przyczyn tak dobrych notowań. W rozkroku pozostaje PiS który ogranicza się do pohukiwań patriotycznych, ale gotów jest do koalicji z PO, choćby z tego wyszedł AWS-bis. Natomiast w przypadku prawicy patriotycznej, to liczącą się formacją pozostaje LPR, ale w tym przypadku należy liczyć się z próbami rozbicia poprzez stworzenie dodatkowego ugrupowania odwołującego się do tych samych wartości dla wyciągnięcia z szeregów Ligi części działaczy, tak aby jej nurt narodowy, stanowiący bazę ideową został zmarginalizowany. I znów cel jest ten sam – aby wszystko na naszej scenie politycznej pozostało bez zmian. Wszak reprezentanci opcji patriotycznej którzy podejmą się rozbijania Ligi też uczestniczyli w układzie z 1989 r. i odwołując się do po-sierpniowych mitów zakonserwują nam dotychczasową zbiorową dwu-partyjność.
Jeśli więc pragniemy wyjścia z tego zaklętego kręgu nie powinniśmy tworzyć nowych bytów lecz ulepszać to, co już zostało osiągnięte. W przeciwnym razie trzeba będzie się liczyć z rządami na tyle liberalnymi, że prowadzącymi aż do wybuchu społecznego, a to zbyt wysoka cena za eliminację tego co dotychczas miało gwarantować zmiany bez zmian.
Biuletyn Informacyjny Stowarzyszenia Stronnictwo Narodowe
Okręg Dolnośląski
|
|
18 kwiecień 2005
|
|
Kazimierz Murasiewicz
|
|
|
|
Żydowska skrucha?
kwiecień 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Infantylizmy językowe a tekst Konstytucji 1997
listopad 21, 2004
Mirosław Naleziński
|
Ogień i woda
styczeń 5, 2007
Jarosław Tomasiewicz
|
Mediokracja.
styczeń 22, 2007
tezlav von roya
|
"Dynastia" Bush'ów, Masoneria i Żydzi
luty 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kasablanka i Bordo
maj 7, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Stanowisko „Obywatela” ws. Kosowa
luty 19, 2008
Redakcja Magazynu „Obywatel”
|
Przekazanie spisu nazwisk z listy IPN. Gratuluję odwagi Panu Bronisławowi Wildsteinowi.
styczeń 31, 2005
Adam Sandauer
|
Granice obelgi koniecznej
lipiec 18, 2007
Marek Olzyński
|
Piętnowanie "wszystkiego, co niesie ze sobą nienawiść i pogardę".
marzec 8, 2008
Artur Łoboda
|
Skansen z ludzkiego życia
grudzień 29, 2003
Dziennik Polski
|
"Pieniądze za Krew"
wrzesień 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dzień jak co dzień, ale inaczej
marzec 3, 2008
Marek Olżyński
|
"Polski" - z nazwy rząd - dba o obce interesy. Ostateczne pozbycie się polskich banków
kwiecień 20, 2006
Halina Kochalska
|
Czyżby nowy nieznany majątek Kwasniewskich?
marzec 29, 2007
Dariusz Adamczewski
|
Ile kosztuje uczciwość?
listopad 7, 2006
Artur Łoboda
|
Jestem Polakiem
grudzień 10, 2002
|
Elity w politycznym teatrze
czerwiec 2, 2002
Ryszard Bugaj
|
http://www.radiomaryja.pl.eu.org
grudzień 21, 2007
|
Ale ciemnota i cenzura w Polsce!
styczeń 30, 2003
antyCENZOR
|
więcej -> |
|