|
| Ludobójstwo covid |
|
| Wywiad z CLAIRE EDWARDS |
|
| Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu |
|
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.
Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.
Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... |
|
| Nastąpił globalny zamach stanu |
|
| Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. |
|
| Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” |
|
| Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. |
|
| Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? |
|
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. |
|
| Los Angeles - piekło na ziemi |
|
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
|
|
| Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym. |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności |
|
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. |
|
| Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? |
|
| Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki. |
|
| Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela |
|
| |
|
| Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki |
|
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
|
|
| TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! |
|
| David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid |
|
| Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia |
|
| |
|
| Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom |
|
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
|
|
| Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego |
|
| |
|
| Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej |
|
| Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy |
|
| AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) |
|
| Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? |
|
| Cała prawda o ataku z 11 września |
|
| Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku |
|
| Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność |
|
| |
więcej -> |
|
Polityka polska
|
|
GDZIE JEST INICJATYWNA POLITYKA POLSKA?
Wprowadzenie
Nie może wygrać wojny armia, w której skład wchodzą tylko jednostki pomocnicze w rodzaju oddziałów sanitarnych, a taka właśnie jest sytuacja w Polsce. Rozpamiętujemy uczuciowo rany zadane nam w historii najnowszej, oganiamy się od paszkwilantów zarzucających nam antysemityzm, załamujemy ręce, widząc rozkradanie majątku narodowego w majestacie prawa, krzywdę i łzy ludzkie, boimy się powrotu komuchów, a jeszcze bardziej wysiłku myślowego, niezbędnego do poznania całej struktury sprzysiężenia zła przeciw Polsce.
Tymczasem postępująca globalizacja zagarnia coraz to nowe dziedziny życia. Od dawna już kreowana jest moda na ubiór, odżywianie, spędzanie wolnego czasu, na szukanie przeżyć religijnych i kontestowanie prawa naturalnego, na wybór szkoły i zawodu, pracy i „partnera", a wszystko pod hasłem: maksimum zysku przy minimum wysiłku.
W każdej dziedzinie życia umysłowego powielane są pewne wzorce, wspólne wszystkim krajom. W polityce, w szerszym tego słowa znaczeniu, takim wzorcem jest dość szeroko już znana „poprawność polityczna”. Ilustracją globalnego charakteru poprawności politycznej niech będzie następujące zdanie, wypowiedziane przez osobę o statusie profesora, w domyśle orientacji patriotycznej, opublikowane w szeroko znanym i propagowanym czasopiśmie, o profilu uznawanym powszechnie za patriotyczny:
„Jeżeli pragnie się sprostać wyzwaniom współczesności i w pełni wykorzystać powstające możliwości efektywnego zarządzania firmą, dotychczasowe nawyki autorytarnego zarządzania muszą być zastąpione nowymi metodami oddziaływania na zachowanie pracowników”.
Jak widać, globalizm śmiało wchodzi pod profesorskie strzechy, a bizantyńsko-żydowska mieszanka cywilizacyjna przyjmuje postać pseudocywilizacji globalistycznej, zmierzającej do zbudowania tak zwanego „społeczeństwa otwartego”, ogołoconego z resztek cywilizacji łacińskiej, całkowicie bezwolnego, godzącego się w dalszej perspektywie na wegetację, śmierć i nicość.
Z pola widzenia usuwane są niedyskretne pytania o cel i sens życia tak jednostki, jak i wspólnoty - poczynając od rodziny, a kończąc na narodzie.
Polityka sił globalistycznych w Polsce
...wobec narodu polskiego
Głównym celem sił globalistycznych (w skrócie SG) w Polsce jest niedopuszczenie do narodzenia się i rozwoju inicjatywnej polityki polskiej, której celem byłoby dobro Narodu i Państwa Polskiego.
SG narzuciły rządowi politykę rezygnacji, zawartą w podpisanym 16 grudnia 1991 r.Układzie o Stowarzyszeniu ze Wspólnotami Europejskimi i ich Państwami Członkowskimi, wyrażającą się w dążeniu do demontażu państwa polskiego i jego gospodarki oraz utrwalaniu tych działań przez wdrażanie czterech jawnych reform oraz realizację dwóch nieoficjalnych zamachów – na wojsko i rolnictwo.
Układ ten, dzięki wpływom SG w mediach nieznany nawet w kręgach inteligencji zawodowej i notorycznie mylony z Traktatem z Maastricht, ma docelowo doprowadzić do faktycznej likwidacji państwa jeszcze przed planowanym wejściem do UE. Jednocześnie SG prowadzą inteligentną propagandę rezygnacji Polaków z wiary we własne siły ( wszystko, co Polacy wytwarzają, jest niesprawne, niewydajne, nieskuteczne...).
...i wobec Kościoła
Oficjalny socjalkomunizm cechowała otwarta walka z Kościołem jako instytucją strzegąca prawdy naturalnej i objawionej, przy jednoczesnym zalecaniu troski o dobro człowieka i państwa w oderwaniu od tych prawd. Żyło bowiem jeszcze wówczas pokolenie, które wprawdzie tu i ówdzie należało do PZPR, ale w sytuacji krytycznej zamachu na te dobra nie dawało gwarancji dyspozycyjności wobec partii.
Obecnie SG toczą walkę z Polską poprzez szerzenie strachu, zwłaszcza wśród duchowieństwa, przed powrotem socjalkomunizmu,
Rząd oficjalnie jest po stronie Kościoła instytucjonalnego i przymila się publicznie w okresach kampanii wyborczych, nie ustępując ani na jotę, gdy chodzi o powszechną demoralizację narodu, wydziedziczanie Polaków z majątku narodowego itp. Głosi przy tym zasadę równości szans dla obcego i polskiego kapitału, czyli po prostu socjalizm światowy, chociaż ta sama zasada równości, obowiązująca w okresie PRL, została potępiona jako socjalistyczna. Podobnie bariery dla demoralizacji w PRL nazywa ograniczaniem praw człowieka, torując w ten sposób drogę amoralnemu ustawodawstwu III RP.
W polityce długodystansowej rząd, zdając sobie sprawę, że mimo jego wysiłków Kościół, a z nim Polska stoi Papieżem, chciałby zamknąć publiczne życie religijne w skansenie, utrzymywanym z naszych podatków.
W dniu urodzin Papieża prasa SG na pierwszych stronach nie szczędziła życzeń i komplementów. „Z czego wynika tak wielka, polityczna i międzynarodowa rola Jana Pawła II”, pyta „Rzeczpospolita” z 20/21 maja i odpowiada, ujawniając najgłębszy niepokój SG:
„Właśnie w ojczy?nie papieża szczególnie jednak widoczne są pokusy traktowania jego postaci w sposób wyłącznie symboliczny. Jan Paweł II – wielki kontynuator romantyzmu – świadomie odwołuje się do narodowych mitów i sam stał się ich częścią. ¬le jednak, gdy przysłaniają one konkret jego nauczania. ¬le, gdy są wykorzystywane dla dora?nych celów politycznych.. Bowiem jeśli mówimy o międzynarodowej pozycji Jan Pawła II, to nie możemy zapominać, że znajduje ona mocny fundament w jego polskości.”
SG zdają sobie sprawę, że Papież prowadzi politykę inicjatywną na rzecz prawa naturalnego, co należy do posługi papieskiej, ale słusznie obawiają się, że polskie zaplecze nie tylko nie pozwoli zepchnąć tej polityki na tor muzealny, ale może odebrać im wpływy i podnieść prestiż Polski.
Czy nadejdzie otrze?wienie?
Rząd polski prowadzi niemiecką politykę adaptacyjną. Dlaczego niemiecką a nie Unii Europejskiej? 12 maja br. Fischer, szef niemieckiego MSZ-u w socjalistycznym rządzie Niemiec, stwierdził, że „.... przyjęcie nowych członków do UE leży w najwyższym interesie narodowym Niemiec...," oraz opowiedział się za stopniowym przekształceniem UE w rodzaj federacji z własną konstytucją, parlamentem, prezydentem. Ta socjalistycznonarodowa myśl niepokojąco kojarzy się z myślą narodow-socjalistyczną sprzed 60 lat, organizującą swoje globalistyczne zaplecze w postaci osi Rzym- Berlin -Tokio.
Jakie są objawy takiej niemieckiej polityki adaptacyjnej, prowadzonej przez rząd polski? Oto przykłady:
*
Pan Kwaśniewski oświadczył w wywiadzie dla „Le Figaro” z 12 maja, że "...dzięki eksportowi do Polski pracę ma ponad milion ludzi w Europie..."
*
Według TV z 22 maja br. stocznie polskie mają pełny portfel zamówień i prowadzą pod tym względem w Europie, ale – jak oświadczył pan Sarnecki z Urzędu Integracji Europejskiej – konkurują z nimi stocznie koreańskie, sprzedające dzięki dotacjom rządowym 30% taniej, wobec czego polskie stocznie będą musiały obniżyć koszty pracy. Nie dodał już, że musi to oznaczać zmniejszanie zatrudnienia i zaniżanie płac...
*
W wywiadzie udzielonym organowi rządowemu „Rzeczpospolita" z 2-3 maja br. prof. Stomma mówiąc o Niemcach stwierdza, że „To jest bardzo spokojny naród...., który umie dobrze wykorzystać dobrą koniunkturę... 100 lat wspaniałości Niemiec od 1817 roku do roku 1914 było oparte na sojuszu z Rosją..."
*
Jak donosi ta sama „Rzeczpospolita" z 21 kwietnia br., w Niemczech dopuszcza się prace sezonową obywateli z państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko w trzech działach gospodarki: rolnictwie i leśnictwie, gastronomii i hotelarstwie oraz cyrkach i wesołych miasteczkach.
Globalizm jest zjawiskiem światowym, ale urodził się i jest podtrzymywany przy życiu dzięki inicjatywnej polityce niemieckiej, odpowiedzialnej również za cały ten cyrk europejski o niejasnej nazwie, pozbawiony podmiotowości prawnej. Cyrk ten, poczynając od Traktatu Rzymskiego z 1957 r., był potrzebny Niemcom dla wyjścia z izolacji po II wojnie światowej, dziś – obojętnie jako Unia Europejska czy jako Federacja Europejska – staje się gro?ny, bo jak długo można utrzymywać pod parą potężny kocioł niemieckiej gospodarki?
Spójrzmy odpowiedzialnie w naszą przeszłość
Jeżeli chodzi o Polskę, powinniśmy przede wszystkim zapewnić ludności miast i wsi możliwości pełnego zatrudnienia w taki sposób, aby kraj nasz był w stanie prowadzić we wszystkich głównych dziedzinach życia inicjatywną politykę polską, to znaczy taką, która będzie redukować zagrożenie niemieckie, uwalniać nas od różnorodnych kompleksów wobec zagranicy, zobowiąże nas do wypracowania własnego, merytorycznego stanowiska, zgodnego z dalekowzrocznym interesem narodu polskiego, a następnie do wychodzenia z inicjatywą na wszystkich polach życia wspólnotowego.
Jak dotychczas, gdziekolwiek się rozejrzeć, wszędzie powołujemy się na obce wzory, tłumaczymy – z całym szacunkiem – dzieła obcych autorów, wcielamy, z zapałem godnym lepszej sprawy, cudze idee. Użyję mocnego porównania: Orzeł Polski daje się prowadzić na postronku, zamiast szybować wysoko i wskazywać nam takie cele, które uszlachetniają dusze Polaków i zbliżają ich do Boga, a więc rozstrzygają także o naszych doczesnych losach.
¬ródeł takiego stanu rzeczy należy szukać na progu czasów nowożytnych, kiedy to Jagiellonowie zaczęli gubić piastowski trop w polityce, a społeczny wymiar statutów Kazimierza Wielkiego zamienił się w martwą literę pod ciężarem rozbicia narodu na wolną szlachtę i coraz mniej wolnych kmieci, aż po zaniedbanych, upokarzających wolną Rzeczpospolitą, pańszczy?nianych chłopów. Doszło do tego, że politykę inicjatywną w dziedzinie prawa naturalnego do wolności na ojczystym zagonie podjął z wyrachowania carat.
Rachunek sumienia z zaniedbań w dziedzinie polityki inicjatywnej nie może być zastąpiony akademiami na cześć Konstytucji 3 Maja zwłaszcza, że zwyczajowo pomijana jest milczeniem cała jej otoczka w postaci uchwał okołokonstytucyjnych na czele z ustawą Komisja Policji.
Brak tego rachunku sumienia pod koniec XVIII wieku otworzył szeroko drzwi inicjatywnej polityce międzynarodowego socjalizmu pod koniec XIX w. o mało co nie pogrzebał szansy na powstanie Rzeczpospolitej z ponadwiekowej niewoli, a w końcu upokorzył nas w okresie PRL. Dziś, na przełomie tysiącleci ta nieznana do końca historia niezawinionego rozwarstwienia na nędzę i bogactwo zaczyna się powtarzać na naszych oczach.
Brak inicjatywnej polityki polskiej powoduje, że Zgromadzenie Narodowe nie potrafi odróżnić walki z socjalkomunizmem od walki z własnym państwem! Nie wiedzą nieszczęśni parlamentarzyści, poza nielicznymi wtajemniczonymi, że pchają Ojczyznę na oślep w objęcia nowej międzynarodówki socjalistycznej, tym razem spod znaku Sorosa.
Nie darmo jeden z głównych grabarzy Polski i współtwórca inicjatywnej polityki antypolskiej powiedział jesienią 1998 r. w rozmowie z miesięcznikiem "Euromoney" z okazji przyznania mu nagrody „za konsekwentnie prowadzoną terapię szokową na początku lat 90-tych i za porządkowanie polskich finansów" w okresie 1997-98:
„Moją ambicją jest doprowadzenie Polski do gospodarczego sukcesu. Czekaliśmy na to 200 lat i teraz właśnie przyszedł nasz czas"(„Rzeczpospolita” 6. 10. 1998).
Globaliści się ujawniają
Inicjatywna polityka nazywana bywa w żargonie rządowym „wolą polityczną". Jeżeli brak jest „woli politycznej", to wszystko stoi w miejscu. I odwrotnie, jeśli ta wola jest, to kraj jest w stanie pokonać wszystkie trudności.
Bywa i tak, że pojedyncze osoby maja wejście na pokoje prezydentów i sekretarzy i tam, wprost u ?ródła, wykładają śmiało w jakim kierunku należy poprowadzić inicjatywną politykę. Takimi osobami są państwo Heidi i Alvin Tofflerowie, autorzy książki : Budowa nowej cywilizacji – polityka trzeciej fali, w której opisują rozmowę z urzędującym prezydentem Ronaldem Reaganem podczas spotkania dyskusyjnego o przyszłości USA. Pani Heidi zwróciła wówczas uwagę, że w USA zaledwie 2% zdolnych do pracy zatrudnionych jest w rolnictwie i sugerowała, że w podobnym stopniu można zredukować zatrudnienie w przemyśle.
I rzeczywiście, w ciągu pięciu lat, które minęły od wydania tej książki, rządy państw prześcigają się w gorliwości w służbie „transformacji społeczno - gospodarczej" pod hasłem „prywatyzacji i uzdrawiania gospodarki". Nie ominęło to nawet takiego kolosa jak komunistyczne Chiny. Można podziwiać tylko socjotechnikę adresowaną dziś do nas, Polaków, gdy czytamy w organie rządowym „Rzeczpospolita" z 20-21 maja br. reportaż z Chin, opisujący wypisz, wymaluj obecne stosunki w Polsce.
A więc gigantyczna korupcja władz, nędza milionów ludzi, bezrobocie na poziomie 20%, zadłużone zakłady pracy, zalegające z wypłatami przez całe miesiące, przy czym „chińskie media mają kategoryczny zakaz publikowania wiadomości o jakichkolwiek wybuchach społecznego niezadowolenia". Ani słowa o przyczynach tego stanu rzeczy! Jest to prymitywna propaganda wyższości Polski nad Chinami, bo u nas wolno a nawet celowo nagłaśnia się te wybuchy.
Ale w tym samym numerze (!) znajduje się drugi artykuł o tych samych Chinach, aż błyszczący od poprawności politycznej. Ani słowa o nędzy, głodzie i bezrobociu, jest to bowiem komentarz do podpisanej 19 maja br. umowy dwustronnej Chiny - UE o zasadach otwarcia chińskich rynków na konkurencję zagraniczną, co jest obecnie warunkiem przyjęcia Chin do WTO po 14 latach starań. Teraz staje się wszystko jasne: stan, do jakiego zostały doprowadzone Chiny, opisany w pierwszym artykule, zasłużył już na to, aby otworzyć rynki chińskie i przyspieszyć tempo pozbawiania pracy Chińczyków.
Co będzie, jeżeli Chińczycy zorientują się w swojej sytuacji i w sytuacji globalizowanego świata?
I czy nie byłoby dobrze, abyśmy przedtem zapoczątkowali polską politykę inicjatywną?
Polityka inicjatywna, ale jaka?
...taka, która odpowie na pytanie, dlaczego ludzie po wyjściu z kościoła idą głosować na SLD. Otóż idą dlatego, że gospodarka za czasów PRL ujawniła siłę zorganizowanego narodu, niestety zorganizowanego w konsekwencji przeciw sobie samemu, bo kosztem wyprowadzania prawa naturalnego i swobody wyznawania wiary z życia publicznego, a wprowadzenia w to miejsce elementów globalizmu społeczno - gospodarczego w wydaniu socjalkomunistycznym.
Głównym celem inicjatywnej polityki polskiej powinno być oddzielenie siły zorganizowanego narodu od doktryny socjalkomunistycznej. Rozważmy, o co chodzi, na przykładzie.
W miarę rozwoju i doskonalenia instytucji, jaką jest demokratyczne państwo, zauważono, że oprócz ludzi inwestujących i żyjących z posiadanych oszczędności (Lenin nazywał ich pogardliwie „drobnymi ciułaczami") są też ludzie, którzy potrafią żyć z oszczędności tych ciułaczy – nie tylko w formie fizycznych banknotów złożonych w banku, ale także z informacji, że takie banknoty są złożone w banku.
W tym drugim przypadku okazuje się, że praca może być rozpoczęta na podstawie spostrzeżenia, że banknoty niezbędne do zapłaty za pracę, nie są potrzebne w czasie wykonywania pracy, a dopiero po jej zakończeniu. W ten sposób obecność fizycznych 100 zł może dawać efekt, jak gdyby obecne w banku było na przykład dziesięć razy więcej, a więc 1000 zł. A zatem do przechwycenia władzy nad gospodarką potrzebna jest:
1.
znajomość powyższego spostrzeżenia,
2.
znajomość szybkości obiegu pieniądza (w handlu jest ona najszybsza i dlatego tam zyski są kilkadziesiąt razy większe niż w rolnictwie z jego rocznym okresem produkcji),
3.
znajomość ludzi którzy są gotowi do ryzyka inwestycji w oparciu o nie istniejące fizycznie w banku pieniądze, czyli o kredyt,
4.
bezwzględny stosunek do pracownika, który nie gwarantuje szybkiego obrotu pieniądza, aż do zwolnienia włącznie,
5.
upowszechnienie w społeczeństwie naiwnego przekonania, że życie na kredyt konsumpcyjny i rozwój gospodarki w oparciu o kredyt inwestycyjny, bez brania pod uwagę różnych cykli produkcyjnych, czyli zwrotu nakładów i zysku, jest prawidłowe i sprzyja rozwojowi,
6.
upowszechnienie przekonania, że pieniądz nie ma ojczyzny,
7.
upowszechnienie przekonania, że globalizacja, przede wszystkim finansowa, jest nieuchronna.
Tych siedem zasad posłużyło do rzucenia Polski na kolana pod hasłem walki z socjalkomunizmem. Jeżeli przyjmiemy, że socjalkomunizm PRL = siła gospodarcza kredytu inwestycyjnego, kontrolowanego przez państwo + ideologia globalnego ateizmu, to w ciągu minionych 10 lat zaprzęgnięto nas do niszczenia pierwszej części i unowocześniania drugiej, czyli do samozagłady narodowej.
Powiedziałem niedawno w jednym z felietonów w „Myśli Polskiej", że tylko szaleniec burzy dom, w który mieszka, zanim postawi nowy. Należało nie tylko odrzucić ale i rozliczyć walkę PRL z Bogiem i z prawem naturalnym, a w tym z szeroko rozumianą tradycją katolickiego od 1000 lat narodu, i rozsądnie ulepszyć gospodarowanie kredytem społecznym, czyli dostępem do decyzji - komu umożliwić inwestowanie w oparciu o nie istniejące banknoty.
Nic jeszcze nie jest stracone, trzeba tylko jak najszybciej brać się za bary z tym problemem.
Czy to jest mój pogląd jak tysiące innych, czy też obiektywna prawda? We wspomnianej wyżej książce Tofflerów czytamy:
"W obliczu Wielkiego Kryzysu John Maynard Keynes zalecał jako lekarstwo deficyt budżetowy: wydatki rządowe płynęły do kieszeni konsumentów, ci zwiększali swoje zakupy, większy zaś popyt skłaniał przedsiębiorców do rozszerzenia produkcji i zatrudniania nowych pracowników. Dzięki temu znikało bezrobocie..
...W warunkach dzisiejszej ekonomiki wlewanie pieniędzy do kieszeni konsumentów może pozostać bez żadnego wpływu na wewnętrzną sytuację gospodarczą, jeśli strumień pieniądza popłynie za granicę. Jeśli Amerykanin kupuje nowy telewizor czy odtwarzacz płyt kompaktowych, po prostu wysyła dolary do Japonii, Korei czy Malezji i nie przybywa przez to w kraju żadnego nowego miejsca pracy".
Mamy tu wyjaśniony autorytatywnie w tych kilku zdaniach cały współczesny dramat narodu polskiego, mądrego, wartościowego, szlachetnego, ale nie rozumiejącego do końca mechanizmu inicjatywnej, kosmopolitycznej a przy tym inteligentnej polityki globalistów. A wystarczą na początek dwa pociągnięcia z naszej strony:
*
gospodarka ma być w polskich prawnych i fachowych rękach i pracować w pierwszej kolejności na rynek wewnętrzny, tak aby mogła zapewnić pracę i podstawowe utrzymanie każdemu Polakowi, a ewentualne nadwyżki zbywać za granicą,
*
rząd wspólnie z samorządami ma mieć wyłączne prawo emisji pieniądza kredytowego, z pierwszoplanowym obowiązkiem zapewnienia każdemu Polakowi możliwości pracy.
Oto moja odpowied? na pytanie, co z kwestią powszechnego dostępu do pracy. Nie potrzebujemy od globalistów ujawnienia więcej niż to, co mówią Tofflerowie, i nie dajmy się zakrzyczeć, że wracamy do socjalkomunizmu. To socjalkomunizm ukradł nam naturalne prawo do gospodarowania pieniądzem kredytowym, w ostatecznym rachunku tylko i wyłącznie mającym pokrycie w polskim majątku narodowym, w uzdolnieniach, umiejętnościach i wiedzy Polaków wszystkich pokoleń – tych, które odeszły, i tych, które dziś żyją między Bugiem i Odrą, Bałtykiem i Tatrami.
Dobrze byłoby, abyśmy porozmawiali o tych sprawach z naszymi sąsiadami z Europy Środkowo -Wschodniej, dla których nie chcemy być „siłą przewodnią", ale mamy ambicję i obowiązek dawania przykładu i proponowania współpracy w duchu cywilizacji łacińskiej, tak aby raz na zawsze postawić tamę globalistom spod znaku pięcioramiennej gwiazdy.
Andrzej J. Horodecki |
|
26 sierpień 2003
|
|
Nowy Przegląd
|
|
|
|
Prasa w USA: słowa papieża skierowane szczególnie do Polaków
sierpień 19, 2002
PAP
|
Sprzedać, byle szybciej sprzedać
styczeń 29, 2003
Radio Zet
|
Sztandary i proporczyki, przemowy i procesyje ...
sierpień 7, 2004
www.dziennik.krakow.pl
|
Chiny wykorzystują echa zimnej wojny
marzec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
milosz
sierpień 20, 2004
ala
|
Prawa i wolności w naszej spółdzielczości
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
|
Czy oni wiedzieli o przekręcie?
listopad 19, 2002
http://www.superexpress.pl
|
Demokratyczne wojny totalne
luty 11, 2005
Marek Głogoczowski
|
Stanowisko środowiska ProPolonia.pl wobec sytuacji społeczno-politycznej
marzec 3, 2009
Dariusz Kosiur
|
Czas miniony, niezapomniany. 365 dni 2006 roku.
styczeń 9, 2007
Marek Olżyński
|
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP.
Czy jest z czego wybierać? (3)
lipiec 14, 2004
Gracjan Cimek
|
Odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne
wrzesień 24, 2007
Gregory Akko
|
Silnik przemian a dywersyjna Poczta Polska
listopad 27, 2004
Mirosław Naleziński
|
Edelman nawoluje do zamkniecia Radia Maryja za mowienie prawdy o Zydach
kwiecień 6, 2006
Artykul w Gazecie
|
Prezydent poparłby rząd Marka Belki
październik 8, 2004
|
Rosjanie boją się Polski
maj 26, 2007
Tumaczył: Roman Łukasiak
|
Polska potrzebuje alternatywy
czerwiec 2, 2003
|
Hucznie zapowiadany miał być nominacją do Oskara, a nakarmiono nas marnej jakości kryminałem, jak zwykle.
wrzesień 2, 2007
Gregory Akko
|
Śledztwo w Sprawie Najazdu na Irak
listopad 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Mamy czas, mamy czas, nikt nie goni nas
czerwiec 30, 2003
Klub Polski - sierpień 2001
|
więcej -> |
|