|
"Niech bogaci rosną w siłę, a słabi i biedni niech giną"
Dokąd podążasz polska gospodarko
|
|
Dokąd zdażamy?
Socjalizm, liberalizm, korporacjonizm, solidaryzm, uniwersalizm czy nacjonalizm.
Nie jest prawdą, iż po upadku systemu komunistycznego w Europie, jedyną alternatywą dla narodów z komunizmu wyzwolonych jest powrót do antyludzkiego i antysocjalnego systemu kapitalistycznego. Na tym systemie, jak wiemy, ciąży także wiele zbrodni przeciw ludziom i narodom. Z punktu widzenia moralności i sprawiedliwości społecznej, nie ma on dziś ludzkości nic do zaproponowania poza ideą maksymalnych zysków i brutalnej rywalizacji dla ich pozyskiwania oraz aroganckiej demonstracji siły silnych i bogatych wobec nierozwiniętych, słabych i wyzyskiwanych. Od kilku lat polskie władze budują w naszym kraju system kapitalistyczny i osadzają go na płaszczy?nie doktryny liberalnej. Skrajny liberalizm, nie spotykany w żadnym cywilizowanym społeczeństwie, kreowany jest przez wicepremiera Leszka Balcerowicza wspieranego przez Sachsa i Sorosa.
LIBERALIZM EKONOMICZNY
Liberałowie zakładają, że ludzie w swojej działalności kierują się motywem zysku, dlatego jednostce należy stworzyć optymalne warunki aktywności, aby mogła swobodnie dążyć do osiągania korzyści. Liberalizm kreuje koncepcję człowieka biznesu, który potrzebuje w życiu przede wszystkim wolności, własności oraz nieograniczonej możliwości bogacenia się. Zakłada, że każdy myśli tylko o sobie. Do swoich prywatnych egoizmów tworzy ostatecznie zbiorowy interes całości. Polscy liberałowie propagują szybką prywatyzację głównie drogą sprzedaży zakładów państwowych i przekazywania ich w niepolskie ręce, obniżenie podatków, wprowadzenie podatku liniowego oraz wycofanie państwa z dotychczasowych zadań publicznych.
Liberalizm gospodarczy, będący bliskim krewnym liberalizmu politycznego, przedstawiany jest często jako jedyna odpowied? na dominujący przez ostatnie 50 lat socjalizm.
SKUTKI LIBERALNEGO GOSPODAROWANIA
Widzimy jednak, że system ten tworzy społeczeństwo masowej konsumpcji, kreuje nowe wzorce i autorytety (stają się nimi nie naukowcy, duchowni, wynalazcy, lekarze czy ludzie sztuki, lecz ludzie interesu - biznesmeni), wtłacza ludzi do supermarketów, gdzie godzinami celebrują zakupy, czyni z jednostki egoistę walczącego o byt z konkurentem, wywołuje sztuczne gusta za pomocą reklamy.
Jednostka taka godzi się na ogromne rozwarstwienie społeczeństwa, w którym kryterium podziału nie są kwalifikacje, umiejętności czy zasługi, lecz umiejętność robienia pieniędzy.
Człowiek traktowany jako konsument staje się osamotniony, rozbrojony, odczuwa wewnetrzną pustkę. Zredukowany do roli narzędzia ekonomicznego, traci wię? ze swoją wspólnotą - z narodem, powiatem, gminą, parafią, a nawet rodziną.
Tutaj ma też swoje ?rodło koncepcja Unii Europejskiej, zakładająca Europę regionów, a nie Europę ojczyzn. Nie ma być narodów, nie ma być ojczyzn, mają być biznesmeni i klienci - konsumenci goniący za pieniądzem i towarem. Dla tego rodzaju ludzi przestają istnieć takie pojęcia jak patriotyzm, wiara, ojczyzna, naród. W okresie Polski Ludowej dominowała inna ekonomia - ekonomia równości, oparta na uspołecznieniu środków produkcji, pełne centralne planowanie życia gospodarczego oraz regulowanie stosunków gospodarczych przez państwo. Doświadczenie historii pokazało, że socjalizm nie spelnił wyznaczonej mu roli. Postulowana równość była jedynie "równaniem w dół." Socjalizm tłumił przedsiębiorczość i pozbawiał ludzi własności.
POTRZEBA ALTERNATYWNYCH ROZWIˇZAŃ
Z historii ekonomii wiemy, że krytyce podlegał tak kolektywistyczny socjalizm jak i liberalny kapitalizm. Byli krytycy, którzy twierdzili, że oba systemy są prawie tym samym pod względem etycznym, gdyż jeden i drugi widział człowieka przez pryzmat stosunków ekonomicznych, przez pryzmat zależności między pracą a produkcją. Oba systemy opierają się bowiem na tej samej idei to jest na centralizacji bogactw. Niestety, mało kto proponuje inne rozwiązania gospodarcze poza wyborem pomiędzy socjalizmem a liberalizmem. Jednakowoż w krajach Europy Zachodniej od kilkudziesięciu lat propaguje się nawet ciekawą kombinację obu tych systemów: liberalizm w sferze produkcji i socjalizm w sferze podziału. Pozostawia się wolność gospodarowania, a ogranicza nadmierne bogacenie się poprzez wysokie opodatkowanie zysków. Przed II wojna swiatową stanowisko w sprawie socjalizmu i liberalizmu zajęła również polska myśl ekonomiczna. Wielu ekonomistów nawiązywało do społecznej nauki Kościoła, zawartej w encyklikach: Rerum novarum Leona XIII z 1891 roku i Quadragesimo Anno Piusa XI z 1931 roku. Zaproponowali oni takie systemy jak korporacjonizm, racjonalizm lub solidaryzm. Nie głosił konieczności likwidacji porządku kapitalistycznego, ale potrzebę jego znacznego ulepszenia.
Próbował odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób można osiągnąć zgodność działania poszczególnych przedsiębiorstw prywatnych tak, aby tworzyły one jeden organizm, przeciwdziałający walce klasowej zrodzonej przez liberalizm. W ślad za społeczną nauką Kościoła głoszono tezę, że "gospodarstwo korporacyjne zmierza do uporządkowania działalnosci gospodarczej na podstawie sprawiedliwości i miłości". Korporacje miałyby charakter pionowy, obejmowałyby ludzi danego zawodu (zarówno przedsiębiorców, jak i robotników), dbałyby o dobro wspólne ludzi danego zawodu i reprezentowałyby ich wobec władz publicznych. Solidaryzm mówił o tzw. "trzeciej drodze". Jego głównym wyrazicielem był prof. Leopold Caro ze Lwowa. Solidaryzm miał prowadzić do wyeliminowania z systemu kapitalistycznego egoizmu oraz dyktatury proletariatu i tyranii mas. Współzawodnictwo miał zastąpić współdziałaniem. Za "trzecią drogą" opowiadał się również agraryzm, którego głównym przedstawicielem i ideologiem był Stanisław Miłkowski. Podstawową zasadą agraryzmu był solidaryzm warstwy chłopskiej.
Zarówno korporacjonizm, jak i solidaryzm głosiły zasadę podporządkowania interesu prywatnego interesowi społecznemu, ale bez upanstwowienia srodków produkcji.
Obóz sanacji natomiast preferował interwencjonizm państwa w gospodarkę poprzez tworzenie przedsiębiorstw państwowych.
W roku 1932 wybitny polski ekonomista Ferdynand Zweig napisał książkę pt ."Cztery systemy ekonomii."
Omówił w niej, oprócz liberalizmu i socjalizmu, jeszcze dwa: uniwersalizm i nacjonalizm. Ten pierwszy nazwał ekonomią etyczno - teologiczną, a drugi ekonomią narodową.
Uniwersalizm
U podstaw uniwersalizmu leży idea wspólnego dobra i doskonalenia się człowieka oraz zasada podporzadkowania ekonomii etyce. Dąży on do łagodzenia ciągłej walki rynkowej, głosząc hasło umiarkowania. Jednym z jego elementów jest na przykład pojęcie "ceny sprawiedliwej", mającej zastapić cenę rynkową.
Nacjonalizm
- ekonomia narodowa U podstaw tej ekonomii leży idea polityczna i teza, że bogactwo jest środkiem do osiągnięcia potęgi narodu, a nie celem ostatecznym. Głosi ona postulat troski państwa o gospodarkę narodową, opowiada się za protekcjonizmem państwowym oraz programem samowystarczalnosci produkcji.
Neoliberalizm
W latach 90tych, większość ekonomistów opowiadających się dotąd za marksistowskim spojrzeniem na gospodarowanie, przemieniło się w orędowników neoliberalizmu. Sztandarowym przedstawicielem tej grupy jest obecny minister finansów i wicepremier (niektórzy powiadają, że nadpremier). Pod jego dyktando wprowadza się skrajny, bezwzględny liberalizm. Tymczasem Polska potrzebuje rozwiązań, które nie narażą jej na skutki każdego załamania zagranicznych rynków finansowych, nie prowadzą do wyprzedania majątku narodowego, zlikwidują masowe bezrobocie, uczynią ją eksporterem towarów na chłonne rynki, szczególnie na wschodzie, zapewnią konkurencyjność na rynkach zachodnich. Nasza gospodarka nie może stać się bazą surowcową oraz montownią dla bogatych gospodarek zachodnich.
EKONOMIA A ETYKA
Ekonomia ma służyć człowiekowi, nigdy odwrotnie. Za nikczemną należy uznać dominację pieniądza nad losem człowieka. Absolutna wolność ekonomiczna prowadzi do oderwania działań od ocen etycznych i tworzy "dziki kapitalizm", przed którym ostrzega Ojciec Swięty Jan Pawel II. Krytykując neo-liberalizm Papież powiedział:
Oparty jest on wyłącznie na ekonomicznej koncepcji i uważa zysk oraz prawa rynku za jedyny znaczący parametr, ze szkodą dla jednostki i narodów, (...) w systemie tym przybywa biednych, którzy padają ofiarą często niesprawiedliwych praktyk i struktur...
Nie jest zatem do przyjęcia założenie neoliberalizmu tak ochoczo wdrażanego w kraju nad Wisłą:
"Niech bogaci rosną w siłę, a słabi i biedni niech giną".
|
|
24 kwiecień 2003
|
|
Zdzisław Miłkowski
|
|
|
|
Kombatant
luty 18, 2008
Marek Jastrząb
|
Oszustwa GUS w polskich Rocznikach Statystycznych. Ukrywanie eksterminacji i grabieży narodu
wrzesień 15, 2007
tłumacz
|
Brak danych kto był patriotą.
listopad 24, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
|
Upadek Dolara
listopad 18, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jak nie kijem to pałą. Pomysł kolejnego podatku dla turystów
sierpień 28, 2003
Artur Łoboda
|
Trochę za pó?no na romantyzm
wrzesień 3, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Fanatycy
grudzień 8, 2008
Artur Łoboda
|
Powtórka z Kwaś.......
wrzesień 6, 2007
Bogusław
|
Demokraci atakują Busha za interwencję w Iraku
PAP 02:00
listopad 15, 2005
PAP
|
Fundamentalisci Protestanccy i Walczący Izrael
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
ONZ: Bioróżnorodność jest warunkiem przetrwania życia
maj 22, 2004
PAP
|
Gwrancje USA to czek bez pokrycia?
wrzesień 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Energetyczny rozbior i kolonizacja Polski
maj 4, 2007
przeslala Elzbieta
|
Nie tylko Polacy dają się otumanić przez media
styczeń 18, 2003
IAR
|
Krytyka polskiego systemu podatkowego
marzec 7, 2004
PAP
|
Wczoraj Moskwa dziś Bruksela
kwiecień 17, 2003
PAP
|
30 milionów durniów?
grudzień 15, 2002
Artur Łoboda
|
Odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne
wrzesień 24, 2007
Gregory Akko
|
Premier rozważa pomysł powiązania złotego z euro
lipiec 26, 2002
PAP
|
Do Polonii na Swiecie i Polakow w Ojczyznie
kwiecień 23, 2005
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|