ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego 
Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią  
Izrael w chaosie: ogłoszono całkowitą ewakuację, ponieważ ciężkie rakiety Iranu spadły na Tel Awi... 
 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Szczepionka na covid ma służyć genetycznej mutacji ludzkości 
Dr. Andrew Kaufman Responds To Reuters Fact Check on COVID-19 Vaccine Genetically Modifying Humans
 
In the first interview the two discussed the coronavirus, they covered testing and they covered the vaccine. The video was quickly approaching 100k views but YouTube removed the video after only a couple days. This video will likely be taken down as well, because it does not conform to the establishment's narrative.

Not only did YouTube remove the previous video, Reuters, which is a massive international news publication that news sites from all over the world obtain their talking points from, published a fact checking report attempting to debunk Dr. Kaufman's claims that the new COVID-19 DNA vaccine would genetically modify humans. In this must see report, Dr Kaufman responds to the Reuters ‘fact checking’ report.
 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
więcej ->

 
 

POECI, ANIOŁY, DOBROĆ

Korespondencje według uczuć własnych



„Ten wiersz chronię w sobie jak skarb”, to początek wiersza „Epitafium” Mirosławy Marii Kruszewskiej, dedykowany jakoby z prośbą o pamięć Grzegorza Przemyka. Pierwszy raz przeczytałem jej „Epitafium” w gazecie polsko-polonijnej w „Kworum” – Warszawa. W tym wierszu, dokładnie w trzeciej jego części jest porównanie poetki i sytuacji do swoich dwóch synów:



„moi synowie patrzą na mnie Twoimi oczami

ich niesforne czupryny gładzę delikatnie jak Twoją Grzesiu

nikt nigdy nie bił ich za to

że mają zakurzone, bose stopy

ani za to, że zdali właśnie maturę

ani za niepokorny wiersz matki”.



I tak powstała pomiędzy nami literacka korespondencja przez Ocean Atlantyk. Poetka mieszka w Seattle, USA – a pochodzi z Gdańska.



Piszę w dniu 7 sierpnia 2008 roku do niej pierwszy list:

Pani Mirosławo, rzadko ktoś wzrusza mnie liryką – sam przecież piszę od lat wiersze, i powiem szczerze, lekceważę ich wydania w tomikach. Mam jakieś opory… Pani wiersz „Epitafium” jest dojrzały artystycznie. Ja też poświęciłem przed laty Grzegorzowi Przemykowi wiersz. Pisałem do jego matki, (w 13 rocznicę jej śmierci) wierszem pt. „W czarnej sukni Polski”. Może i gdzieś Barbarę Sadowską spotkałem na literackiej imprezie. Szkoda, że nie wytrzymała ona (tempa życia) po utracie syna Grzegorza… Zostają więc symbole Polski…

Oby pamięć po nich trwała długo ! – Pozdrawiam serdecznie, Zygmunt Jan Prusiński.



W dniu 13 sierpnia 2008 r. otrzymuję od niej odpowied?:

„Szanowny Panie, mój wiersz o Przemku musiał być „dojrzały artystycznie”. Pisała go w końcu tzw. „polska poetka emigracyjna”. Jestem też dziennikarzem niezależnym. Pierwszy tomik poezji, pt. „W pułapce wolności”, opublikowałam w roku 1987, w Nowym Yorku, nakładem Poray Book Publishing. W tym samym wydawnictwie ukazywały się książki osoby bardzo mi drogiej i Mistrza w patrzeniu na świat – Józefa Mackiewicza. Miałam to wielkie szczęście, że darzył mnie przyja?nią i często odwiedzałam go w Monachium w ostatnich latach jego życia.

Chętnie prześlę Panu tom moich wierszy. Proszę podać adres. Więcej o mnie znajdzie Pan m.in. w Wikipedii.

To pięknie, że ktoś z Pomorza zainteresował się tym, co pisze. Mój macierzysty Uniwersytet Gdański nie był tak łaskawy, niestety… To pewnie dlatego, że jestem zdeklarowaną antykomunistą i cechuje mnie zwierzęca wprost rusofobia. Tak, jak Mackiewicza, którego książki do dziś są objęte zapisem w Wolnej i Niepodległej (?!) Polsce. I w dodatku te kompromitujące procesy sądowe wszczynane przez niejaką Ninę Karsow-Szechter, stryjenkę Adama Michnika vel Ozjasza Szechtera.



Kraj opuściłam we wrześniu 1981. Od tego czasu nigdy Polski nie odwiedziłam. Wciąż czekam. I chyba nie doczekam się. Tej prawdziwej”. – Pozdrowienia, Mira Kruszewska, Seattle.



W dniu 22 sierpnia 2008 roku piszę do niej drugi list:

Szanowna Pani Mirosławo, Pani wyjechała z Polski we wrześniu 1981 roku z Gdańska, a ja w grudniu 1981 r., ze Słupska na wycieczkę do Wiednia za 8 tysięcy złotych. Jak czytam Pani wiersze na amerykańskim portalu poezji „Polish American Poetry”, to mieszkała Pani we Wiedniu. – Czy była Pani w Obozie dla Uchod?ców w Traiskirchen ?

Pani Mirosławo, jestem w toku pisania recenzji o Pani wierszach pt. „Recenzja zbliżona do kobiety” – może mi wyjdzie… Niedawno napisałem artykuł polemiczny pt. „Amerykańskie opinie o Czesławie Miłoszu” – właśnie posłużyłem się fragmentami z artykułu Edwarda Duszy „Miary i miarki, czyli o Miłoszu i zoilu w czerwonych spodenkach”. I tam poświęciłem, to znaczy zadedykowałem dla Pani mój wiersz „Nie zapominajmy o ofiarach”.



Pani Mirosławo, proszę ode mnie pozdrowić (naszego wspólnego przyjaciela) Edwarda – niech mu Pani powie, że jestem całym sercem z nim. Razem pomożemy mu; proszę mi zaufać. – Z wyrazami szacunku, Zygmunt Jan Prusiński z Ustki.



22 sierpnia 2008 roku: „Panie Zygmuncie, artykuł p. Edwarda jest trzecią częścią polemiki na temat Miłosza, jaka rozpętała się po opublikowaniu mojego wywiadu w prasie chicagowskiej.

Od tego czasu kontynuuję zrywanie maski z naszych najnowszych noblistów. Za co obrywam baty z lewa i z prawa. Miłosz to jeszcze nic. On zdążył w porę wyskoczyć z czerwonego expressu. Szymborska, to jest dopiero numer – nie tylko pisała liczne peany na cześć Stalina i osiągnięć klasy robotniczej w budowie komunizmu, ale też zachowały się jej raporty pisane na Ubecję na kolegów – literatów. Obrzydliwa postać. Miłosza pochowali na Skałce, a p. Szymborska pewnie wyląduje na Wawelu, albo w masońskiej świątyni Opatrzności Bożej, jak ten biedak ks. Jan Twardowski, zawleczony tam siłą i zabetonowany.

Cieszę się, że spocznę tutaj, w tej zapłakanej indiańskiej ziemi, ale wolna duchem”. – Mira Kruszewska, Seattle.



* * *



NA TEJ ZIEMI JEST TYLKO SŁOWO



Motto: „Każdy umiera w samotności” –

Dennis Lehane z książki „Mystic River”.



Kobieta skarży się, jak liść. Delikatnie

otwiera nagą myśl, pełna szacunku do światła.



Turlamy to, co pamiętamy. Przychodzą zaklęcia

wedle każdego postu z osobna. Wstań.



Wstań poetko do tego słowa. Na końcu

dopisz aksamitny kolor serca; można tak ?



Jesienie Mario spadają. Depczesz liście w parku,

by posłuchać tylko szelestu, z pustego orzecha.



Zygmunt Jan Prusiński

12.11.2008 – Ustka





DALSZY CYKL O CZESŁAWIE MIŁOSZU



Pani Mirosławo, zaraz przekazuję po tym Liście do Pani mój adres e-mailowy, nr telefonu i kilka fotek. Otóż artykuł „Amerykańskie opinie o Czesławie Miłoszu” będzie miało kilka części. Na przykład w następnej będą Pani komentarze i literackie ciekawostki życia pisarzy i poetów na Emigracji w USA.



Co do tow. komunistki Wisławy Szymborskiej – Rottermund, to też o niej pisałem w kilku artykułach. Pamiętam, w roku 2004 napisałem tekst pt. „Obrońcy z kapelusza iluzjonisty”, gdzie akurat był opublikowany w miesięczniku literackim w „Akancie” – Bydgoszcz, u Stefana Pastuszewskiego. Chyba artykuł zrobił karierę, bo sam Jakub Winiarski w „Literatorium” – forum krytyki literackiej, (14.06.2004r.) pisze tak:

„Warto natomiast przeczytać artykuł Zygmunta Jana Prusińskiego „Obrońcy z kapelusza iluzjonisty”, kolejny głos w toczonej na łamach AKANTU od miesięcy „Sprawy Miłosza i Szymborskiej”. Zirytowany i rozgoryczony Prusiński pisze m.in. „Będąc dzieckiem widziałem, co ubecja czyniła z moim ojcem ! – (Lucjanem Prusińskim [ś.p.] przyp. Z.J.P.) Bicie, torturowanie, areszty, więzienia… Czy zdolna byłaby Wisława Szymborska napisać o tych zdarzeniach wiersz ? Nigdy ! Bo nie czuje tego. Bo była po drugiej stronie barykady politycznej w Polsce”.



J. Winiarski dopisał od siebie: „Teraz Szymborska woli pisać o kocie w pustym mieszkaniu, o piesku, który nie bardzo wie, co się dzieje, o czasie, który może nie jest starcem długobrodym, siwym”.

- W tym miejscu chciałbym podziękować krytykowi, panu Jakubowi Winiarskiemu, iż zauważył ten mój artykuł polemiczny. Co do pochówku noblistki, to proponuję obok „tatusia” józefa stalina w Moskie ! – Jak ona kochała tego zbrodniarza ludobójcę !!! – Ile łez wylała pośmiertnie…

Pozdrawiam – Zygmunt Jan Prusiński, (25.08.2008)



27.08.2008 roku: „CIEKAWOSTKI O PISARZACH EMIGRACYJNYCH pozwoli Pan, że napiszemy razem z Edwardem Duszą. Przyjaciół mieliśmy wspólnych i obecnie tylko my dwoje pozostaliśmy przy życiu”. – M. K.





NIKT NIKOMU NIE ODBIERA PRAWA PISANIA



- Czy Pani wie, że w lipcu 1982 roku miałem bilet lotniczy na samolot do Nowego Jorku ? Tak. Odszukał mnie w Obozie dla Uchod?ców w Traiskirchen pewien Węgier, który świetnie mówił po polsku, był mężem Polki i pracował w administracji w Obozie…



Kiedy byłem na spotkaniu w konsulacie amerykańskim w Wiedniu – oczywiście tam robiono nam odciski palców i fotki, USA jest w tym względzie zawsze podejrzliwa…, więc będąc już w gabinecie konsula, w pewnym momencie zapytał mnie, co w ogóle robię, odpowiedziałem z humorem, że piszę książki. Nagle wstał od stołu, „karzełek” – był niższy ode mnie i tak rzekł podając mi rękę: „Życzę panu wiele sukcesów literackich na ziemi amerykańskiej”!

Nic z tego, pomyślałem sobie, że na co mi Ameryka jak ja w ogóle nie znam Europy. A chodziło mi o Kulturę, kulturę europejską. Na Zachód uciekłem mając 33 lata.



Otóż o Czesławie Miłoszu czy o podobnych (wielbicieli antypolskości) – każdy ma prawo o nich pisać. – Czy Pani wie że ja do Pani kuzyna, poety Wacława Iwaniuka do Canady napisałem list z Wiednia ? Chciałem się „zaprzyja?nić” z emigranckimi poetami i pisarzami. Pierwszy podobny list napisałem do Włoch, do Gustawa Herlinga – Gruzińskiego z Neapolu. Pisarz odpisał mi, tak samo i poeta z Toronto. Wiem że Pani wujek W. Iwaniuk był srogi i wymagający, bo napisał do mnie tak, w przybliżeniu: „Nasza Emigracja, to ciężka harówa żeby osiągnąć względne życie, a dzisiaj przyjeżdżają Polacy i wymagają wszystkiego za darmo, by im pomagać”.



Pani Mirosławo, nikomu nie przeszkadzam pisać; każda litera, zdanie, myśl jest potrzebna. – Zygmunt Jan Prusiński, (27.08.2008)



Zakończenie wiersza „Epitafium”:



„odwracam wzrok

ku granatowym falom Pacyfiku

mojej oczyzny-obczyzny

szukam ukojenia w bezkresie indiańskiej prerii

nie tęsknię

jestem kamieniem przydrożnym

który woła o pomstę”



Mirosława Kruszewska (2008)



* * *



BO Z TOBˇ JEST HORYZONT PAMIĘCI



We? ode mnie te małe słowa z Ojczyzny.

We? moją miłość Polski – poczujesz ją,

że jest mi bliska, każdego dnia i każdej nocy.



Tylko jak raniutko budzę się, witają mnie

mewy, te samoistne rze?by na dachach w Ustce,

krzykliwe za mnie d?więki układają zniewolone.



Zygmunt Jan Prusiński

19.11.2008 – Ustka





RECENZJA ZBLIŻONA DO KOBIETY



Mirosława Maria Kruszewska ma tyle ze mą wspólnego:

Jest z roku 1950, a zatem jesteśmy z tego samego Pokolenia –

ja z 1948, że pisze wiersze jak ja, w tym samym roku dokładnie

we Wrześniu 1981 wyemigrowała do Austrii – ja w Grudniu 1981

także do Austrii, i jeszcze coś, pochodzi z Okręgu Pomorskiego...



Do tego mamy te same podobne poglądy, rozumne, dojrzałe –

trwałe do końca naszych dni.



Cdn.

19 listopad 2008

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Archiwum

Wiersze to jak ptaki, wyfruwają z moich rąk
wrzesień 12, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Antypodatkowe
grudzień 24, 2003
Gazeta Prawna
"Dziennik" z kropką
maj 8, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wielka manifestacja pokojowa w Tel Awiwie
maj 11, 2002
Artur Łoboda
Do Pracowników Ochrony Zdrowia
maj 18, 2006
Dariusz Kosiur 1605.2006
Ponad 600 Irakijczyków zginęło w walkach w Faludży
kwiecień 12, 2004
PAP
Kryterium wyboru kandydatów do samorządów
październik 12, 2006
przesłała Elżbieta
Pouczał Goliszewski "Państwo"
luty 10, 2003
PAP
Przypadek czy koordynowana polityka demograficznego wyniszczania Rosji?
marzec 23, 2008
tłumacz
Czerwony Krzyż w Iraku
kwiecień 8, 2003
przysłała Elzbieta
Polska przeszkodą na drodze do rewolucji światowej
listopad 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Ziemia obiecana
sierpień 1, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Panna DupRe zarabia na dupIe
marzec 29, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Gdy rozum śpi budzą się upiory
maj 1, 2008
Artur Łoboda
Ciągną ludzie do Kaczyńskich
listopad 16, 2005
PAP
Polska importerem węgla
listopad 3, 2008
PAP
Wielki mit pod nazwą Unia Europejska - padł.
listopad 27, 2002
Artur Łoboda
Niech nas zobaczą
maj 8, 2003
Gdy ofiara staje się katem .......
styczeń 6, 2009
Artur Łoboda
PiS chce wyjawienia powiązań polityków ze światem przestępczym
styczeń 30, 2003
IAR
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media