|
| Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową |
|
| Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. |
|
| CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA? |
|
| nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… |
|
| Kolejna odsłona protestów w Londynie |
|
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.
Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
|
| Planet Lockdown |
|
| Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... |
|
| Pożary w Kaliforni - poważna analiza |
|
Jak lewacy spalili Los Angeles
|
|
| Medialni MORDERCY! |
|
| Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi |
|
| Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? |
|
| Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu |
|
| Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. |
|
| To tylko... / It's just... |
|
| Jak Nas wganiają w kajdany |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? |
|
| Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity. |
|
| "Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki |
|
| |
|
| Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? |
|
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. |
|
| TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! |
|
| David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid |
|
| Podobno to ten psychol Klaus Schwab |
|
| To ten od "wielkiego resetu". |
|
| Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym. |
|
| Szczepionka do zabijania Ludzi |
|
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
|
|
| Jak to jest z kowidem na Florydzie? |
|
| |
więcej -> |
|
Czwartej władzy potrzebna piąta
|
|
Kraj wstrząsany jest aferami jak nigdy dotąd. Wiadomo, że dziennikarze je ujawniający mają te sprawy nadawane przez różne służby specjalne. Oczywiście niejawnie. Ponieważ obiektami oskarżeń są ostatnio głównie ludzie prawicy, i to jednego jej ugrupowania, trudno nie zadać pytania, kto i co chce załatwić zmasowaniem tych spraw na parę tygodni przed wyborami.
Dziennikarstwo śledcze stało się ostatnio modnym tematem. Autorzy najgłośniejszych publikacji o aferach stali się bohaterami dnia, są nagradzani, zapraszani do publicznych wypowiedzi. Opowiadają o swojej mozolnej pracy przy zbieraniu materiału, o odpowiedzialności, o idei, jaka im przyświeca, a jest nią poszukiwanie prawdy o korupcji "białych kołnierzyków". Są - jak twierdzą - obiektywni, choć mają swoje poglądy polityczne, podobnie jak ich redakcja, która ma swoją linię polityczną, ale pozostaje obiektywna.
Tak się jednak składa, że obiektem doniesień dziennikarzy śledczych z Rzeczpospolitej są w ostatnim czasie głównie ludzie związani z prawicą. I to jednym jej ugrupowaniem. Jakoś nie mają ci dziennikarze sukcesów w rozpracowaniu korupcji ludzi z lewa. Na przełomie roku gazeta ta publikowała serial o korupcji wśród urzędników katowickiego urzędu wojewódzkiego, tak jednak ukierunkowując relację, łącznie z wyborem ilustrujących ją zdjęć, że głównym przestępcą okazywał się wojewoda Marek Kempski. Człowiek, który dał się poznać na tym terenie jako wielki bojownik z przestępczością. I jakoś tak zostały te publikacje podprowadzone, że włączono w pole ataków gazety świeżo mianowanego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który też wykazał niespotykane dotąd w sferach władzy zaangażowanie w walkę z korupcją wśród elit władzy. A przede wszystkim rozpoczął śledztwo w sprawie gazociągu jamalskiego, które dotknęło najpotężniejszego układu interesów na styku wielkiego kapitału z polityką.
Kto nadaje sprawy?
Komentując tę kampanię na łamach Rzeczpospolitej przeciw wojewodzie Kempskiemu i ministrowi Kaczyńskiemu, pisałam, że na początku każdej niemal publikacji ujawniającej korupcję stoi jakiś sygnał z zewnątrz, co jest normalne. Problem tylko polega na tym, czy dziennikarze, badając potem tę sprawę, poddadzą się kierunkowi ataku nadanemu przez informatora, czy też pozostaną rzetelni i obiektywni. W Polsce artykuły, ujawniające afery korupcyjne czy inne, są bowiem na ogół inspirowane, wraz z dostarczeniem dossier, przez różne ośrodki spoza redakcji. Bywają to służby specjalne, bywają firmy konkurencyjne lub grupy lobbingowe. Z reguły mające w tym własne cele.
Mimo zdymisjonowania ministra Kaczyńskiego przez premiera przed paroma tygodniami, z błahego zresztą powodu, co powszechnie odczytano jako pretekst do wyeliminowania poważnego konkurenta politycznego w obliczu wyborów, walka z nim w mediach nie ustaje. Przede wszystkim zaatakowała go w parszywym filmie, przygotowanym przy współudziale służb specjalnych, telewizja publiczna, pomawiając o związki ze sprawą FOZZ-u . W prasie, głównie Rzeczpospolita toczy ciągłą walkę z tym politykiem, uzyskującym w sondażach wielkie poparcie za swoje zaangażowanie w walce z przestępczością. Znana już dwójka dziennikarzy śledczych tej gazety wymyśla coraz bardziej absurdalne zarzuty wobec byłego ministra, zwalczanego przez służby specjalne.
Ostatnio dziennikarze ci opublikowali na łamach Rzeczpospolitej ogromny materiał o rzekomej korupcji w Ministerstwie Obrony Narodowej. Stwierdzili w nim, że wiceminister Romuald Szeremietiew i jego asystent Zbigniew Farmus żądali łapówek od firm starających się o zamówienia na dostawę broni. Udokumentowanie tego przez dziennikarzy jest żadne. Tytuł publikacji stwierdza, że "Asystent Romualda Szeremietiewa żądał w imieniu wiceministra łapówek od koncernów zbrojeniowych", ale w samym artykule brak na to dowodów, są tylko przypuszczenia dziennikarzy, oparte na anonimowym donosie. Jedynym uzasadnieniem faktu korupcji ma być rejestr majątku wiceministra Szeremietiewa, wykraczającego poza oficjalne zarobki. Kompromitująco wygląda też kolejna publikacja dziennikarzy śledczych Rzeczpospolitej. W tytule można przeczytać, że "nad sprawą zdymisjonowanego wiceministra obrony i aresztowanego asystenta unosi się aura korupcji, sięgającej najwyższych pięter władzy. Wprawdzie nie jest jeszcze całkowicie pewne, czy do niej doszło i na jaką skalę, ale jest to wielce prawdopodobne".
Minister Komorowski bez winy?
Taka konstatacja po wielu dniach biczowania konkretnych osób i całkowitego ich pogrążania jest kompromitacją nie tylko tych dziennikarzy, ale redakcji, uważanej jakiś czas temu już, niestety, za najbardziej wiarygodną w polskich mediach. A poza tym stwierdzenie, że aura korupcji unosi się nad najwyższymi piętrami władzy, można odczytać chyba, że chodzi o premiera i prezydenta.
Do tego dokłada swoje do oskarżeń sam minister obrony Bronisław Komorowski. Wyjawia, że podejrzenia wobec wiceministra i asystenta były mu znane od paru lat, jednak redaktorzy nie pytają go, dlaczego nie uciął sprawy, jeżeli przez parę lat bezczynnie przyglądał się rzekomym nieprawościom. I dlaczego nie podaje się do dymisji za brak nadzoru nad resortem. Tego wszak żądali dziennikarze od ministra edukacji Mirosława Handkego, kiedy okazało się, że nie dopilnował wysokiego urzędnika resortu, który ?le obliczył pieniądze dla nauczycieli. Minister odszedł.
Po publikacjach o przypuszczalnej korupcji w MON następują w Rzeczpospolitej i w Gazecie Wyborczej demaskatorskie artykuły dziennikarzy śledczych o korupcji wśród innych polityków i wielkich menedżerów. Pod zarzutem nieprawidłowości w przetargu na telefonię UMTS zdymisjonowany zostaje minister łączności Tomasz Szyszko, aresztowany zostaje pod zarzutem złego inwestowania pieniędzy prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak. Ku zaskoczeniu jednak opinii publicznej po dwóch dniach zostaje on zwolniony za kaucją, bo dowody zebrane na poparcie wysuniętych zarzutów okazały się mało wiarygodne.
Afera goni aferę, nowo mianowany minister sprawiedliwości w aurze sensacji wiesza psy na swoim poprzedniku, mnoży insynuacje. Wszystko to wygląda na przedwyborcze gry dla skompromitowania konkurenta. W publikacjach medialnych mamy dezinformację, manipulację i oczywiste kłamstwa. Warsztat dziennikarski jest skandaliczny. Powstają całe raporty, opierające się na tym, że "jedna pani powiedziała". Celuje w tym Gazeta Wyborcza, ale i Rzeczpospolita opiera się na podobnej dokumentacji. Powoływanie się w publikacjach dziennikarskich na anonimowych informatorów, dozwolone tylko w sytuacjach wyjątkowych, jednostkowych, gdy nie można uzyskać autoryzowanej wypowiedzi, bo jej autor byłby zagrożony, w praktyce naszych mediów jest powszechne. W dodatku zapominają one, że korzystanie z anonimowych ?ródeł wymaga szczególnego krytycyzmu. Dalszym grzechem tych publikacji jest kłamliwe w swej treści wykraczanie przez tytuły, podtytuły, wstępy poza to, co jest w tekście, dopowiadanie oskarżeń nie udokumentowanych.
Manipulacje tekstami dla pognębienia ich bohaterów bywają - delikatnie mówiąc - zaskakujące. W dzienniku TOK FM można było usłyszeć po ostatnich publikacjach o aferach, iż "W towarzystwie pogłosek o korupcji rząd opuścili trzej ministrowie: sprawiedliwości, łączności i obrony". Jak wielkie musi być zapotrzebowanie tej rozgłośni na skompromitowanie Lecha Kaczyńskiego, by połączyć jego dymisję z korupcją. Jan Nowak-Jeziorański we Wprost karmi swoich czytelników podobną bzdurą. Horror. Wprost wprowadza na tytułową stronę konterfekt Kaczyńskiego skojarzony z Szeremietiewem i Szyszką. To, co nie udało się telewizji publicznej, emitującej podły film o tym polityku, bo było to już tak grubo szyte przez służby specjalne, że skompromitowało twórcę filmu i jego nadawcę, kontynuowane jest przez innych dziennikarzy. "Tak kwitnie demokracja" - komentuje zespolenie trzech wspomnianych fotografii na stronie tytułowej tygodnika Wprost. Ja bym powiedziała tak, jak się określa w Niemczech tego typu działania - Schweinejournalismus.
Nie ulega wątpliwości, że większość materiałów dziennikarstwa śledczego w naszej prasie jest inspirowana i obsługiwana przez służby specjalne różnego autoramentu. Spontaniczne śledztwo dziennikarskie jest towarem deficytowym. Te śledcze publikacje, ukierunkowane politycznie, idą falami. Przy tym redakcje koncentrują się na kompromitowaniu polityków w zależności od ich powiązań partyjnych. Na przykład Gazeta Wyborcza dokłada politykom AWS i PSL, ostatnio też Platformy Obywatelskiej, bo odbiera członków Unii Wolności, ale oszczędza tę ostatnią i SLD. Oskarżyła więc ostatnio w obszernym materiale PSL o skandaliczne praktyki w telewizji, zatajając fakt, iż telewizją rządzi układ SLD-PSL-UW.
Kto skontroluje prasę?
Za całkowicie bezpodstawne przyjąć więc należy słowa uznania dyrektora Centrum Monitoringu Wolności Prasy Andrzeja Goszczyńskiego dla polskiego dziennikarstwa śledczego. Potrzebny jest raczej alarm, że dziennikarze tak ochoczo włączają się w kampanię wyborczą, sterowaną przez służby specjalne. Które - co tu ukrywać - w dużej mierze nadal składają się z PRL-owskich "fachowców", i są ukierunkowane politycznie. Zresztą i ci z rodowodem solidarnościowym mają swoje cele polityczne. A mnie jest całkowicie obojętne, czy te gazety i media elektroniczne wykorzystują nadsyłane stamtąd materiały dla uatrakcyjnienia gazety i podniesienia jej nakładu czy też czynią to dla własnych celów politycznych.
Prasa mianowała siebie instancją kontrolną dla polityki i gospodarki. Ale kto skontroluje prasę? Takie pytania pojawiły się w amerykańskiej prasie w latach 80., kiedy okazało się, że za rewelacjami dziennikarskimi dotyczącymi polityków stoją różne siły - służby specjalne albo inni politycy lub macherzy, w ten sposób uatrakcyjniający media dla wzrostu nakładu. Odpowiedzią na te problemy było ustanowienie w amerykańskich poważnych gazetach całych działów poświęconych stałej analizie innych gazet. Krytyce prasy przez prasę. Powstały też specjalistyczne pisma tym się zajmujące, by "kontrolować wpływ służb specjalnych i państwowej propagandy na wpływową prasę". Także w Niemczech na początku lat 80. przystąpiono do kontroli prasy przez prasę, a we Francji powołano nawet niezależny Instytut Studiów nad Dezinformacją.
Takie instytucje i działania przydałyby się w naszym kraju w okresie przedwyborczym szczególnie.
Tygodnik "Solidarność" nr32 2001 rok
|
|
10 marzec 2003
|
|
TERESA KUCZYŃSKA
|
|
|
|
Rosja jako " przyjaciel" Polski
sierpień 20, 2008
Jacobsdamm Warszawa.
|
Eksperci od manipulacji
marzec 8, 2008
|
"Podział limitów CO2 zahamuje wzrost gospodarczy"
czerwiec 19, 2008
|
Nierządy rządu, czyli poszeptywania szatana
lipiec 3, 2007
Marek Olżyński
|
TAŃCZˇ KOMARY WEDLE HASEŁ SWÓJ CZAS
grudzień 16, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Inz. Weronika Falikowska - Wroclaw - Solidarnosc
maj 5, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
DO ROZPOCZĘCIA WIELKIEGO FINAŁU ANTYUNIJNEGO POZOSTAŁO JUŻ TYLKO 10 DNI !!!
kwiecień 21, 2003
SKU
|
Polscy rolnicy zostali oszukani
lipiec 1, 2003
przesłała Elżbieta
|
NEXUS - Bronie do zdalnej manipulacji mozgu
czerwiec 20, 2008
Goska
|
Islam sunnitów i szyitów a stabilizacja Bliskiego Wschodu
sierpień 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Ostatnie 2 lata to czas stracony dla gospodarki..."
wrzesień 8, 2007
|
Eutanazja dla górnictwa
sierpień 3, 2003
Teresa Wójcik
|
Respektowanie (?) elementarnych zasad dyplomacji w Polsce
październik 5, 2003
cywilizowany
|
Bezrobotni korzystają z Unii
maj 1, 2005
cc
|
Kraków: Byli włodarze miasta staną przed sądem
lipiec 18, 2008
|
Powiedz Unii - NIE
maj 25, 2003
przesłała Elżbieta
|
Demokraci wygrali wybory w USA
listopad 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"się"
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
|
Głos z Australii
sierpień 2, 2003
Krzysztof Janiewicz
|
List do ambasadora Iraku
kwiecień 11, 2003
przeslala Elzbieta
|
więcej -> |
|