ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
The Corbett Report 
Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a  
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków 
Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo?  
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu 
Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
więcej ->

 
 

Do Kanady bez wiz

Z jednego pokładu
Pięknie brzmią słowa piosenki pt. "Z pokładu Zawiszy", o wspólnie przeżytych przygodach i wspólnej pracy w czasie dalekich rejsów. Na "pokładzie" pracują też górnicy, których spaja wspólny trud. Osób wstępujących na pokład samolotu często jednak nic nie łączy. Kupiły bilet i mają być dostarczone zgodnie z życzeniem. Ale czasami, nawet o tym nie wiedząc, coś lub ktoś spowoduje, że ich szlaki się przetną, że otrą się o siebie, nie wiedząc, że są obiektem zainteresowania tych samych służb.
Prześled?my jeden rejs LOT-u z Warszawy do Toronto i z powrotem. Mimo że sezon turystyczny jeszcze się nie zaczął w pełni, samolot w obie strony był pełny. Było to wynikiem zniesienia obowiązku wizowego przed kilkoma tygodniami. Samolot przyleciał do Toronto w godzinach popołudniowych i po posprzątaniu, zatankowaniu, wymianie załogi, załadowaniu pasażerów, po kilku godzinach wracał do Warszawy.
Zacznijmy chronologicznie od tego, co się stało, kiedy samolot wylądował w Toronto. Tłum pasażerów z tego i innych samolotów, które przyleciały w odstępach kilku - kilkunastominutowych ustawił się w kolejce do kontroli granicznej. Kolejka była dość długa, ale szybko posuwała się do przodu, bo przyloty w tych newralgicznych godzinach obsługiwało dziesięciu oficerów imigracyjnych z naszywkami CBSA (Canadian Border Services Agency). Ich zadaniem było szybkie wyłowienie tych, którzy mogli nie odpowiadać kryteriom turysty, za jakich się podawali.
Z polskiego samolotu odesłano do dalszego, pogłębionego przesłuchania około 30 osób. To stosunkowo dużo, ale świeże doświadczenia z przylotami osób, które nie musiały przechodzić przez sito urzędu konsularnego w Polsce, kazało być czujnym. W tym dniu, w ciągu jednej ośmiogodzinnej zmiany, poddano pogłębionym przesłuchaniom ponad trzysta osób, z różnych samolotów, z różnych zakątków świata.
Tłumacz języka polskiego uwijał się jak w ukropie, biegając od jednego do drugiego okienka, gdzie był przesłuchiwany kolejny pasażer, który nie znał angielskiego. Po godzinie napięcie opadło, pasażerowie poszli po swoje bagaże i z kolei rzucili się w ramiona oczekujących ich krewnych czy przyjaciół.
Poza trzema młodymi mężczyznami, którzy zostali odesłani do poczekalni. Oficerowie, którzy ich przesłuchiwali, zatrzymali ich paszporty. Po rozprawieniu się z tłumem z tego i innych samolotów przystąpili oni do szczegółowego przesłuchania panów A, B, C. Tłumacz w dwóch przypadkach był potrzebny, bo tylko jeden z nich mówił dość dobrze po angielsku.
Panowie ci, będący w wieku około 30 lat, nie rozmawiali ze sobą, pozorując, że się w ogóle nie znają. Były to pozory, których trzymali się do końca. Każdy z nich był przesłuchiwany przez innego oficera, a więc nie nastąpiła szybka konfrontacja ich życiorysów. A wszyscy pochodzili z jednej podwarszawskiej miejscowości. Znali się doskonale i podróż tę wspólnie zaplanowali.
Liderem na Polskę był pan A, postawny blondyn, z wyglądu bokser wagi półciężkiej. To on przewodził im przez kilka lat wspólnej działalności przestępczej. Czasami się rozchodzili, najczęściej z przymusu, bo jeden czy drugi odsiadywał wyrok. Były to wyroki za napady rabunkowe, włamania. Ale ostatnio wydorośleli, zmądrzeli, nabrali doświadczenia. Inspiratorem tej zmiany specjalizacji był pan B, który stał się intelektualnym przywódcą tej grupy. Miał on najmniej "bokserską" posturę, ale nowe czasy wymogły zamianę bicepsów na szare komórki. Bywał on też na zachodzie Europy i liznął nowych trendów w światku przestępczym.
Ta nowa specjalizacja to karty kredytowe. Ich kradzieże, podrabianie, wyrabianie kompletnie nowych z użyciem skradzionych numerów, wybieranie na nie pieniędzy w bankomatach lub płacenie nimi za droższe towary. Panowie ci część roboty zlecali podwykonawcom, odpalając im część doli z tej czystej roboty.
O Kanadzie nasłuchali się sporo. Oczywiście nie mogli nawet marzyć o dostaniu się tutaj, kiedy w konsulacie kanadyjskim sprawdzane były życiorysy starających się o wizy. Ale likwidacja obowiązku wizowego otworzyła dla tych panów nowe perspektywy. Mieli paszporty, mieli pomysły. Mieli też kontakt osobowy w postaci starego kumpla, który jakimś sposobem dostał prawo stałego pobytu w Kanadzie i działał tutaj w podobnym biznesie jak oni. Namawiał ich gorąco do przylotu i współpracy. Twierdził, że panuje tu w tym zakresie "Eldorado".
Panowie nie przylatywali z pustymi rękoma. Oprócz, po litrze spirytusu w butelkach ze zmienionymi nalepkami każdy, przywozili doskonale ukryte w bagażu skradzione tuż przed wylotem karty kredytowe Visa, Master Card i American Express. To miało być na dobry, szybki początek. Potem, pod skrzydłami kumpla mieli, przez okres legalnego, trzymiesięcznego pobytu w Kanadzie, zgarnąć po kilkadziesiąt, a może kilkaset tysięcy każdy. Planowali podróż po całej Kanadzie, przy czym cel turystyczny był marginalny. Liczył się głównie biznes.
Pełna wpadka nastąpiła, kiedy sprawdzono ich paszporty. Kiedy oficerowie imigracyjni postukali po klawiaturach swoich komputerów, to to, czego dowiedzieli się z kart karalności tych panów, wystarczyło im do podjęcia jedynie słusznej decyzji. Zaproponowali im powrót do Polski najbliższym samolotem. Nie mogli ich odesłać tym, którym przylecieli, bo był pełny. Nastąpiło to za dwa dni. Panowie A, B, C zostali w kajdankach odesłani nie do aresztu imigracyjnego, ale do więzienia o maksymalnym zabezpieczeniu, i stamtąd, również w kajdankach założonych na rękach do tyłu, zostali przywiezieni na lotnisko i wsadzeni do samolotu lecącego do Warszawy.
Na samolot, którym przylecieli ci panowie oczekiwał pan D, 28-leni mężczyzna, który przebywał w Kanadzie sześć lat. Przyleciał tu na zaproszenie brata. Wtedy musiał mieć zaproszenie, wizę. Kiedy jej ważność się skończyła, to nie bardzo się tym przejął. Starszy brat pomógł mu w szybkim starcie. Kiedy w Polsce panowało dwudziestoprocentowe bezrobocie i on dostawał tylko od czasu prace dorywcze prace, to tu od razu dostał możliwość pracy za dobrym wynagrodzeniem. Najpierw pracował tylko u brata, kładąc kafelki. Nie znał języka, ale wszystkimi sprawami z klientami zajmował się brat. Nauczył też szybko brata tajników sztuki kafelkarskiej według kanadyjskich standardów.
Po dwóch latach pobytu w Kanadzie pan D zatrudnił się w innej firmie kafelkarskiej, gdzie pracował od poniedziałku do piątku, a u brata pracował w weekendy, kiedy trzeba było wykończyć szybko jakąś robotę. Nie było jakiegoś zasadniczego konfliktu między braćmi. Ale pan D chciał być samodzielny. Wynajął własne, jednosypialniowe mieszkanie, w którym częściej, lub rzadziej zmieniały się kolejne panienki. Pan D był przystojnym młodzieńcem, który przyciągał również pełnym portfelem, głównie panie polskiego pochodzenia, ale nie tylko. Jakimś sposobem uzyskał kanadyjskie prawo jazdy i zmieniał samochody prawie tak szybko jak panienki. Samochody w każdym razie miał coraz lepsze. To nadszarpywało jego budżet, ale za kierownicą szybkich samochodów czuł się dowartościowany, w swoim żywiole.
Wpadka nastąpiła przez tę szybkość. Zatrzymany został przez policjanta, który po sprawdzeniu danych pana D w swoim komputerze, aresztował go i zawiózł do aresztu imigracyjnego. Z aresztu został zwolniony za kilkutysięczną kaucją, którą wpłacił brat. Warunkiem było dobrowolne opuszczenie Kanady, co następowało po dwóch miesiącach od aresztowania. Pan D polikwidował swoje interesy, wysłał w kontenerze swój ostatni samochód do Polski i z całą pozostałą gotówką stawił się na lotnisko.
Kiedy nadał już swój bagaż i był odprowadzany z podręcznym do samolotu, został zatrzymany przez lotny patrol oficerów CBSA, których pies obwąchiwał pasażerów pod kątem narkotyków, a następnie wybrani pasażerowie byli przesłuchiwani na okoliczność tego, co mają przy sobie. Na pytanie oficera, ile ma przy sobie pieniędzy, pan D odpowiedział, że pięć tysięcy dolarów. Został poproszony o ich okazanie. Wręczył pudełko po kopertach, w którym poukładane były pliki nominałów: 100-, 50- i 20-dolarowych. Pieniądze te zostały przeliczone. Okazało się, że było ich prawie trzynaście tysięcy. Pan D więc skłamał i naruszył przepisy, bo bez złożenia deklaracji nie wolno wywodzić więcej niż dziesięć tysięcy dolarów.
Pan D został potraktowany dość łagodnie. Oddano mu pieniądze, po zapłaceniu przez niego 250 dolarów kary. Odebrano też od niego oświadczenie, że pracował nielegalnie przez pięć lat u swojego brata, nie płacąc podatków. Podał też dane swojego brata. Trudno powiedzieć, czy jego brata spotkają z tego tytułu jakieś przykrości.
Z tego samego pokładu samolotu, wśród kilkuset pasażerów lecących w obie strony, kanadyjskie służby graniczne zdołały wyłowić czterech, co do uczciwości których były zastrzeżenia. Czy to duża liczba? Chyba nie, ale oby i te nieliczne przypadki ewoluowały ku minimum, to wówczas wszyscy lecący w obie strony między Warszawą a Toronto będą traktowani z tą samą dozą zaufania jak obywatele krajów o dojrzałej demokracji, nawykli w większym stopniu do przestrzegania prawa niż obywatele krajów, w których, aby jakoś żyć, należało kombinować, czyli nie szanować prawa narzuconego przez obce reżimy.

Aleksander Łoś

Toronto

"Goniec" Nr 24/2008
14 czerwiec 2008

przeslala Elzbieta Gawlas Toronto 

  

Archiwum

Konstytucja RP: Polska dla Polaków
wrzesień 11, 2006
Halina W.
Papież wie, po co przyjeżdża do Polski
sierpień 18, 2002
PAP
Skarga Ojczyzny
maj 14, 2003
przesłała Elżbieta
Katastrofa promu kosmicznego
luty 2, 2003
PAP / AFP
Michnik znowu zacheca Polakow do oddawania pieniedzy lichwiarzom
grudzień 31, 2007
W.M.
Debata przed referendum
maj 22, 2003
dr inż. Antoni Zięba
Normalność inaczej, czyli kwachopodobni, michnikotożsami
marzec 27, 2007
Marek Olżyński
Studenci prawa oszustami i co dalej z Ojczyzną?
styczeń 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zarząd TV Familijnej prosi Skarb Państwa o pożyczkę
czerwiec 27, 2002
PAP
Jak wywolac powszechna rewolucje ?
kwiecień 12, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
WYBORY 2005
wrzesień 24, 2005
zaprasza.net
Spadek produkcji polskiej stali największy na świecie
lipiec 1, 2002
PAP
Osłabianie Rosji kosztem Polski
kwiecień 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Co z unia ?
październik 28, 2005
przesłała Elżbieta
Informacja przewodniczącego stowarzyszenia "Pokój dla naszych dzieci"
listopad 21, 2006
Jacek Kwiatkowski
PE głosuje nad kontrowersyjną dyrektywą
luty 12, 2006
PAP
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
Czy listy gratulacyjne wręczą Bracia Kaczyńscy osobiscie, czy za pośrednictwem Ministra Lipca?
lipiec 3, 2007
tłumacz
Antypolska ksenofobia
czerwiec 22, 2006
Mieczysław Ryba
Prywatyzacja pacyfikacji Iraku i nadużycia
wrzesień 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media