ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID 
Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r 
"Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
więcej ->

 
 

Do Kanady bez wiz

Z jednego pokładu
Pięknie brzmią słowa piosenki pt. "Z pokładu Zawiszy", o wspólnie przeżytych przygodach i wspólnej pracy w czasie dalekich rejsów. Na "pokładzie" pracują też górnicy, których spaja wspólny trud. Osób wstępujących na pokład samolotu często jednak nic nie łączy. Kupiły bilet i mają być dostarczone zgodnie z życzeniem. Ale czasami, nawet o tym nie wiedząc, coś lub ktoś spowoduje, że ich szlaki się przetną, że otrą się o siebie, nie wiedząc, że są obiektem zainteresowania tych samych służb.
Prześled?my jeden rejs LOT-u z Warszawy do Toronto i z powrotem. Mimo że sezon turystyczny jeszcze się nie zaczął w pełni, samolot w obie strony był pełny. Było to wynikiem zniesienia obowiązku wizowego przed kilkoma tygodniami. Samolot przyleciał do Toronto w godzinach popołudniowych i po posprzątaniu, zatankowaniu, wymianie załogi, załadowaniu pasażerów, po kilku godzinach wracał do Warszawy.
Zacznijmy chronologicznie od tego, co się stało, kiedy samolot wylądował w Toronto. Tłum pasażerów z tego i innych samolotów, które przyleciały w odstępach kilku - kilkunastominutowych ustawił się w kolejce do kontroli granicznej. Kolejka była dość długa, ale szybko posuwała się do przodu, bo przyloty w tych newralgicznych godzinach obsługiwało dziesięciu oficerów imigracyjnych z naszywkami CBSA (Canadian Border Services Agency). Ich zadaniem było szybkie wyłowienie tych, którzy mogli nie odpowiadać kryteriom turysty, za jakich się podawali.
Z polskiego samolotu odesłano do dalszego, pogłębionego przesłuchania około 30 osób. To stosunkowo dużo, ale świeże doświadczenia z przylotami osób, które nie musiały przechodzić przez sito urzędu konsularnego w Polsce, kazało być czujnym. W tym dniu, w ciągu jednej ośmiogodzinnej zmiany, poddano pogłębionym przesłuchaniom ponad trzysta osób, z różnych samolotów, z różnych zakątków świata.
Tłumacz języka polskiego uwijał się jak w ukropie, biegając od jednego do drugiego okienka, gdzie był przesłuchiwany kolejny pasażer, który nie znał angielskiego. Po godzinie napięcie opadło, pasażerowie poszli po swoje bagaże i z kolei rzucili się w ramiona oczekujących ich krewnych czy przyjaciół.
Poza trzema młodymi mężczyznami, którzy zostali odesłani do poczekalni. Oficerowie, którzy ich przesłuchiwali, zatrzymali ich paszporty. Po rozprawieniu się z tłumem z tego i innych samolotów przystąpili oni do szczegółowego przesłuchania panów A, B, C. Tłumacz w dwóch przypadkach był potrzebny, bo tylko jeden z nich mówił dość dobrze po angielsku.
Panowie ci, będący w wieku około 30 lat, nie rozmawiali ze sobą, pozorując, że się w ogóle nie znają. Były to pozory, których trzymali się do końca. Każdy z nich był przesłuchiwany przez innego oficera, a więc nie nastąpiła szybka konfrontacja ich życiorysów. A wszyscy pochodzili z jednej podwarszawskiej miejscowości. Znali się doskonale i podróż tę wspólnie zaplanowali.
Liderem na Polskę był pan A, postawny blondyn, z wyglądu bokser wagi półciężkiej. To on przewodził im przez kilka lat wspólnej działalności przestępczej. Czasami się rozchodzili, najczęściej z przymusu, bo jeden czy drugi odsiadywał wyrok. Były to wyroki za napady rabunkowe, włamania. Ale ostatnio wydorośleli, zmądrzeli, nabrali doświadczenia. Inspiratorem tej zmiany specjalizacji był pan B, który stał się intelektualnym przywódcą tej grupy. Miał on najmniej "bokserską" posturę, ale nowe czasy wymogły zamianę bicepsów na szare komórki. Bywał on też na zachodzie Europy i liznął nowych trendów w światku przestępczym.
Ta nowa specjalizacja to karty kredytowe. Ich kradzieże, podrabianie, wyrabianie kompletnie nowych z użyciem skradzionych numerów, wybieranie na nie pieniędzy w bankomatach lub płacenie nimi za droższe towary. Panowie ci część roboty zlecali podwykonawcom, odpalając im część doli z tej czystej roboty.
O Kanadzie nasłuchali się sporo. Oczywiście nie mogli nawet marzyć o dostaniu się tutaj, kiedy w konsulacie kanadyjskim sprawdzane były życiorysy starających się o wizy. Ale likwidacja obowiązku wizowego otworzyła dla tych panów nowe perspektywy. Mieli paszporty, mieli pomysły. Mieli też kontakt osobowy w postaci starego kumpla, który jakimś sposobem dostał prawo stałego pobytu w Kanadzie i działał tutaj w podobnym biznesie jak oni. Namawiał ich gorąco do przylotu i współpracy. Twierdził, że panuje tu w tym zakresie "Eldorado".
Panowie nie przylatywali z pustymi rękoma. Oprócz, po litrze spirytusu w butelkach ze zmienionymi nalepkami każdy, przywozili doskonale ukryte w bagażu skradzione tuż przed wylotem karty kredytowe Visa, Master Card i American Express. To miało być na dobry, szybki początek. Potem, pod skrzydłami kumpla mieli, przez okres legalnego, trzymiesięcznego pobytu w Kanadzie, zgarnąć po kilkadziesiąt, a może kilkaset tysięcy każdy. Planowali podróż po całej Kanadzie, przy czym cel turystyczny był marginalny. Liczył się głównie biznes.
Pełna wpadka nastąpiła, kiedy sprawdzono ich paszporty. Kiedy oficerowie imigracyjni postukali po klawiaturach swoich komputerów, to to, czego dowiedzieli się z kart karalności tych panów, wystarczyło im do podjęcia jedynie słusznej decyzji. Zaproponowali im powrót do Polski najbliższym samolotem. Nie mogli ich odesłać tym, którym przylecieli, bo był pełny. Nastąpiło to za dwa dni. Panowie A, B, C zostali w kajdankach odesłani nie do aresztu imigracyjnego, ale do więzienia o maksymalnym zabezpieczeniu, i stamtąd, również w kajdankach założonych na rękach do tyłu, zostali przywiezieni na lotnisko i wsadzeni do samolotu lecącego do Warszawy.
Na samolot, którym przylecieli ci panowie oczekiwał pan D, 28-leni mężczyzna, który przebywał w Kanadzie sześć lat. Przyleciał tu na zaproszenie brata. Wtedy musiał mieć zaproszenie, wizę. Kiedy jej ważność się skończyła, to nie bardzo się tym przejął. Starszy brat pomógł mu w szybkim starcie. Kiedy w Polsce panowało dwudziestoprocentowe bezrobocie i on dostawał tylko od czasu prace dorywcze prace, to tu od razu dostał możliwość pracy za dobrym wynagrodzeniem. Najpierw pracował tylko u brata, kładąc kafelki. Nie znał języka, ale wszystkimi sprawami z klientami zajmował się brat. Nauczył też szybko brata tajników sztuki kafelkarskiej według kanadyjskich standardów.
Po dwóch latach pobytu w Kanadzie pan D zatrudnił się w innej firmie kafelkarskiej, gdzie pracował od poniedziałku do piątku, a u brata pracował w weekendy, kiedy trzeba było wykończyć szybko jakąś robotę. Nie było jakiegoś zasadniczego konfliktu między braćmi. Ale pan D chciał być samodzielny. Wynajął własne, jednosypialniowe mieszkanie, w którym częściej, lub rzadziej zmieniały się kolejne panienki. Pan D był przystojnym młodzieńcem, który przyciągał również pełnym portfelem, głównie panie polskiego pochodzenia, ale nie tylko. Jakimś sposobem uzyskał kanadyjskie prawo jazdy i zmieniał samochody prawie tak szybko jak panienki. Samochody w każdym razie miał coraz lepsze. To nadszarpywało jego budżet, ale za kierownicą szybkich samochodów czuł się dowartościowany, w swoim żywiole.
Wpadka nastąpiła przez tę szybkość. Zatrzymany został przez policjanta, który po sprawdzeniu danych pana D w swoim komputerze, aresztował go i zawiózł do aresztu imigracyjnego. Z aresztu został zwolniony za kilkutysięczną kaucją, którą wpłacił brat. Warunkiem było dobrowolne opuszczenie Kanady, co następowało po dwóch miesiącach od aresztowania. Pan D polikwidował swoje interesy, wysłał w kontenerze swój ostatni samochód do Polski i z całą pozostałą gotówką stawił się na lotnisko.
Kiedy nadał już swój bagaż i był odprowadzany z podręcznym do samolotu, został zatrzymany przez lotny patrol oficerów CBSA, których pies obwąchiwał pasażerów pod kątem narkotyków, a następnie wybrani pasażerowie byli przesłuchiwani na okoliczność tego, co mają przy sobie. Na pytanie oficera, ile ma przy sobie pieniędzy, pan D odpowiedział, że pięć tysięcy dolarów. Został poproszony o ich okazanie. Wręczył pudełko po kopertach, w którym poukładane były pliki nominałów: 100-, 50- i 20-dolarowych. Pieniądze te zostały przeliczone. Okazało się, że było ich prawie trzynaście tysięcy. Pan D więc skłamał i naruszył przepisy, bo bez złożenia deklaracji nie wolno wywodzić więcej niż dziesięć tysięcy dolarów.
Pan D został potraktowany dość łagodnie. Oddano mu pieniądze, po zapłaceniu przez niego 250 dolarów kary. Odebrano też od niego oświadczenie, że pracował nielegalnie przez pięć lat u swojego brata, nie płacąc podatków. Podał też dane swojego brata. Trudno powiedzieć, czy jego brata spotkają z tego tytułu jakieś przykrości.
Z tego samego pokładu samolotu, wśród kilkuset pasażerów lecących w obie strony, kanadyjskie służby graniczne zdołały wyłowić czterech, co do uczciwości których były zastrzeżenia. Czy to duża liczba? Chyba nie, ale oby i te nieliczne przypadki ewoluowały ku minimum, to wówczas wszyscy lecący w obie strony między Warszawą a Toronto będą traktowani z tą samą dozą zaufania jak obywatele krajów o dojrzałej demokracji, nawykli w większym stopniu do przestrzegania prawa niż obywatele krajów, w których, aby jakoś żyć, należało kombinować, czyli nie szanować prawa narzuconego przez obce reżimy.

Aleksander Łoś

Toronto

"Goniec" Nr 24/2008
14 czerwiec 2008

przeslala Elzbieta Gawlas Toronto 

  

Archiwum

Izrael: Iran zastąpił Irak
wrzesień 23, 2004
PAP
Jak przegrać „wojnę przeciwko terrorowi?”
kwiecień 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Tajemnica spowiedzi samobojczego spiskowca
kwiecień 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Prezydencka troska, czy gra pozorów
kwiecień 10, 2007
Marek Olżyński
Elegancja, Francja
październik 25, 2005
Artur Łoboda
Inteligent z Warszawy
sierpień 11, 2006
Adam Wielomski
Swen czy Sven?
listopad 8, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Tarcza" nie jest warta odnowy Zimnej Wojny USA z Rosją
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Zamiast Wigilijnej Gwiazdki.
grudzień 22, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
"Dowody pokazuja ze Tenet przedlozyl raport Rice o grozbie ze strony Al Qaeda." - przeklad.
październik 4, 2006
gosc
Gówno!
listopad 10, 2005
Artur Łoboda
"Jestem Obywatelem USA a nie małpą!"
luty 8, 2004
antycenzor
Hamiltonowski bank narodowy podstawą rozwoju świata i Polski
sierpień 9, 2006
instytut schillera - biuletyn informacyjny
Wschodnie NATO?
listopad 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
The bloodlines
lipiec 16, 2005
D.I.
Dymać Policję!
styczeń 6, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Turcja Przyjaciel Izraela i Kandydat na Członka Unii Europerjskiej
sierpień 2, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Brytyjski "Obman"
marzec 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Wszyscy jesteśmy podejrzliwi
grudzień 21, 2007
Remigiusz Okraska
21 POSTULATÓW SIERPNIOWYCH
sierpień 25, 2003
Leszek Skonka
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media