|
Ojciec Kopernik z Torunia objawił się na Jasnej Górze w Częstochowie dla PIS-ców.
|
|

Ten, co to chce zatrzymać ziemię w Polsce a poruszyć słońce z Kaczyńskimi do spółki i rozjaśnić umysły niewiernym i postkomunistom. Rozpoczął kampanie wyborczą młodych serc z Jasnej Góry w Częstochowie. Tych owiec trochę spędził, co to tęsknią i oddają się w ekstazie na beczenie z ambon nawiedzonych proroków w czarnych sukienkach. Jednak coraz więcej pielgrzymek od Ojca nie na wschód (celem nawracania niewiernych komunistów) a do USA celem nawracania zabłąkanych starych bogatych owieczek, które przepisują swoje majątki i domy na wielkie katolickie cele szanownego jedynego na świecie Ojca Polaka dyrektora.
Czy Jarek pójdzie w ślady wiernego swojej racji proroka i przyjedzie do USA ze swoimi poddanymi żebrać na kampanię?
Diabeł miał kiedyś dużo trudniejsze zadanie, bo musiał kusić każdego z osobna. Dzisiaj diabeł ma uproszczone zadanie, wystarczy, że ma do dyspozycji gazetę, radio czy inne media z Internetem - mówił o. Rydzyk na 9. Pielgrzymce młodych słuchaczy „Radio ma swojego Ryja” w Częstochowie. Przecież Ojciec dyrektor to wszystko posiadł do swojej i Jarka dyspozycji. Tylko czy Ci biedni słuchacze są w stanie właściwie odczytać przesłanie, które nam daje w liturgii swojego słowa jedyny i nieomylny Ojciec dyrektor.
Jarek (rozpoczął kampanie dla dorosłych) uczeń proroka na konwencje PIS-u w Krakowie wpadł z pistoletem na kapiszony, ale za wiele zamieszania nie narobił, bo kapiszony zamokły. Potulni klakierzy jednak oddali cześć za nieomylnego i niezastąpionego wodza grodu wawelskiego, tak daleko sięgnął korzeniami w histerię (historię), że nie omal w katedrze koronował się, a Kazimierz Odnowiciel dalej na banicji w Londynie. Dziwi tylko jedno, że tak różne środowiska skupione są w partii PIS-u, a tylko dwóch nawiedzonych wybrańców (jeden duchowy a drugi staroświecki) układa ten najlepszy i właściwy drogowskaz życiowy dla całej Polski.
Wiem już jak jesteście wściekli na te docinki, a zresztą możecie powiedzieć, co jego to może obchodzić jak żyje buc w U.S.
Wasze piekiełko może mnie nie obchodzić, bo mam swoje amerykańskie, lecz…
Wypada podzielić się swoimi spostrzeżeniami na przestrzeni tych już ok. 50 lat przeżytych w dwóch różnych ojczyznach. Nie mam pretensji do ludzi w swoim wieku i starszych, bo oni niczego dobrego nie wnieśli ani nie wniosą, nie mając nawet pojęcia, o co chodzi, jeżeli żyją cały czas w ludowej Polsce. Ludziom tym czas dawno się zatrzymał, a mózg w nowej rzeczywistości przestał też pracować poprawnie. Oni tylko są zdolni sięgać do historii bardzo tragicznej dla naszego narodu i świętować klęski.
Polskę opuszczałem w okresie „Solidarnościowych” przemian, z wyższym technicznym wykształceniem mając dobrze ponad 20 lat. Tak jak wielu dzisiaj młodych wykształconych wybierających emigracje na zachód, rozczarowanych sytuacją w kraju. Moja emigracja była emigracją zarobkową, bo miałem dość słuchania, że jak Solidarność dojdzie do władzy to skończy się prywata (prowadziłem swój prywatny biznes). W okresie transformacji ok. 20 lat w Polsce nie wiele zmieniło się żeby ludziom stworzyć normalne warunki do życia, a cały czas w kampaniach wyborczych słyszy się tylko wielkie hasła populistyczne: korupcji, wielkich układów, postkomuny, szatanów i bóg wie, czego jeszcze.
Historii nie da się cofnąć ani też naprawić, ale najwyższy czas spojrzeć do przodu i zacząć budować dobrobyt oparty na współpracy a nie burzyć więzy międzyludzkie poprzez kłótnie, zawiść i zazdrość.
Do USA jak przyjeżdżaliśmy ponad 20 lat temu to nie zazdrościliśmy tym, co mają tutaj milionowe majątki, pieniądze (legalnie czy nie legalnie zdobyte), tylko trzeba było wszystko zaczynać od początku z nauką włącznie. Na tej ziemi cudów też nie doświadczyliśmy a katolicy duszpasterze bardziej są wierni dolarowi niż samej wierze.
Dzisiaj po wielu latach ciężkiej pracy stać nas na domy, samochody, prowadzenie biznesów tutaj i w Polsce, wycieczki po całym świecie i prywatny lobbing polityczny w Washington D.C. Dziwne jest to, że Polak poza granicami swojego kraju może osiągnąć wszystko a w kraju brakuje jemu miejsca.
Ile jeszcze tych zakrętów historii musi Polska przejść żeby w końcu było normalnie i dało się żyć w kraju urodzenia. Może lepiej byłoby przekazać władzę młodym wykształconym ludziom, bo błędy młodości są niczym wobec przeszłościowych uprzedzeń i zwykłej ludzkiej zawiści i głupoty, tych podających się za wybrańców narodu, kryształowo uczciwych i Robin Hoodów.
|
|
16 wrzesień 2007
|
|
Gregory Akko
|
|
|
|
Odwaga cywilna
czerwiec 28, 2005
|
Przynieście nam głowy zdrajców
wrzesień 12, 2004
|
Konwencjonalna Trzecia Wojna Światowa?
wrzesień 1, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Sierpień Miesiącem Gro?nej Władzy Busha
sierpień 10, 2007
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Osiągnięcia kulturalno-cywilizacyjne "naszego sojusznika" należy promować!
maj 2, 2004
|
Bezpieczne miejsca zabaw
lipiec 5, 2004
|
Planowa destrukcja
grudzień 12, 2003
Nasz Dziennik
|
Czym się różni Wałęsa od Leppera
kwiecień 13, 2004
Artur Łoboda
|
Rozpoczyna się nowy rok szkolny
wrzesień 1, 2002
AŁ
|
GUS: GUS: Gospodarka kwitnie jak nigdy
sierpień 30, 2006
|
Największy błąd Jana Pawła II
grudzień 31, 2002
Artur Łoboda
|
Czy listy gratulacyjne wręczą Bracia Kaczyńscy osobiscie, czy za pośrednictwem Ministra Lipca?
lipiec 3, 2007
tłumacz
|
"Bardziej swobodnie"
kwiecień 27, 2003
zaprasza.net
|
Plan Kołodki
kwiecień 13, 2003
|
Nosił ślepy kulawego -
czyli plan Balcerowicza wobec Polski
październik 17, 2007
Artur Łoboda
|
Cyfry numeru PESEL:
październik 17, 2007
Grażyna
|
List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
|
Miejcie nadzieję
marzec 14, 2009
Adam Asnyk
|
"Wojna przeciwko terrorowi" ?le idzie w Afganistanie
grudzień 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Inna historia
czerwiec 25, 2003
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|