ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r 
Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
więcej ->

 
 

O Suwerenność Narodu Polskiego. Proklamacja

Warszawa, 1 września 2007 r.



O SUWERENNOŚĆ NARODU POLSKIEGO
Proklamacja

Wobec stanowiska strony polskiej w sprawie tzw. Traktatu Reformującego Unię Europejską, przedstawionego na konferencji Rady Europejskiej w Brukseli w dniach 21-22.06.2007, my, niżej podpisani uznajemy za swój elementarny obowiązek wobec Ojczyzny i Narodu polskiego stwierdzić, co następuje:
1. Zaproponowany w Brukseli przez prezydencję niemiecką Traktat Reformujący Unię Europejską stwarza całkowicie nową filozoficznie, politycznie i prawnie jakość, osiągniętą w drodze przewrócenia, obalenia, odrzucenia czy też zanegowania dotychczas uznawanych za obowiązujące fundamentalnych zasad pomocniczości
i solidarności w rozumieniu chrześcijańskiej nauki społecznej, jak również generalnej zasady podmiotowości wolnych, suwerennych, równych sobie narodów. Dotychczas wolne, równe wobec prawa, posiadające własną osobowość prawną suwerenne narody stanowiły w drodze traktatów jednomyślnie, co wolno, a czego nie wolno Unii Euro-pejskiej. Pod rządami Traktatu Reformującego natomiast, to Unia Europejska, zawłaszczając osobowość prawną dotychczasowych jej członków, będzie w istocie decydowała taką czy inną większością, co wolno, a czego nie wolno narodom, tej osobowości już pozbawionych. To w istocie swej totalitarne super-państwo europejskie będzie odtąd faktycznie decydowało, jakie kompetencje i którym narodom zostawić, a jakich i których pozbawić.
2. Całkowicie nowe zasady działania Unii Europejskiej zapisane w Traktacie Reformującym, włącznie z inkorporowaną doń (nieobligatoryjną dotąd) Europejską Kartą Praw Podstawowych uprawniają do stwierdzenia, iż Traktat ten zrywa w sposób radykalny z dotychczasową postacią Unii Europejskiej zapisaną w dotychczasowych traktatach. Bowiem z chwilą wprowadzenia w życie Traktat Reformujący likwiduje w istocie Unię Europejską rozumianą jako organizacja międzynarodowa względnie suweren-nych państw narodowych, a działając w dłuższym okresie czasu, nawet samych jej członków tj. państwa narodowe.
3. Co więcej – na mocy zwykłego gabinetowego ustalenia międzyrządowego odmówione zostaje narodom nabyte już przez nie prawo zatwierdzania konstytucji europejskiej
w drodze narodowych referendów. Formuła Traktatu jako namiastki aktu konstytucyjnego, zatwierdzanego przez parlamenty w drodze demokracji pośredniej, to nic innego, jak votum nieufności wyrażone przez europejską klasę polityczną wobec bezpośredniej woli suwerennych dotąd narodów, Jak widać, ich zdaniem nie można już bezpiecznie powierzyć narodom członkowskim tak istotnych spraw jak ustrój polityczny
i prawny Unii Europejskiej. O ratyfikacji Traktatu Reformującego, czyli aktu założycielskiego europejskiego totalitarnego super-państwa mają więc ostatecznie decydować rządy państw członkowskich, już dziś skłonne znacznie bardziej służyć owemu super-państwu, aniżeli własnym narodom, którym wszak przysięgały służyć, wykonywać wolę i godnie reprezentować je na zewnątrz.
4. W rezultacie przyjęcia powyższych zmian, w miejsce dotychczasowej Unii Europejskiej powołany zostaje do życia już obecnie całkowicie autonomiczny byt polityczny
i prawny, zasadniczo odmienny od tego kształtu prawnego Unii Europejskiej, na który udzieliły swej zgody suwerenne dotąd narody-państwa europejskie – dotychczasowi jej członkowie. Mamy zatem do czynienia raczej ze swego rodzaju europejskim gabinetowym zamachem stanu, któremu następnie poszczególne parlamenty narodowe mają nadać pozory legalizmu prawnego, sukcesywnie akceptując ów Traktat Reformujący pod presją głównych aktorów europejskiej sceny politycznej.
5. Idea europejskiego, ponadnarodowego, totalitarnego ze swej istoty super-państwa to przede wszystkim idea przejęcia rządów w Europie przez najsilniejsze państwa europejskie, w tym zwłaszcza przez Niemcy, z równoczesną marginalizacją wpływu mniejszych państw, takich jak Polska. Jest to równoznaczne z utratą przez mniejsze narody-państwa europejskie zdolności stanowienia o swoim własnym losie. Ten brzemienny w daleko idące konsekwencje fakt ma w tych krajach pozostać niedostrzeżony przez opinię publiczną. I tak już sama nazwa: Traktat Reformujący, wywołać ma mylne powszechne wrażenie, że chodzi zaledwie o nieznaczne ulepszenie czy modyfikację obecnego systemu unijnego. Tymczasem celem owego Trak-tatu Reformującego jest w istocie podstępne wymuszenie na narodach Europy pozbycia się przez nie ich własnej suwerenności, przynależnej im z mocy prawa naturalnego.
6. Traktat Reformujący jest niemal w całości tym samym projektem Konstytucji Euro-pejskiej, który został odrzucony uprzednio w referendach konstytucyjnych we Francji i w Holandii. Jest to ten sam ze wszech miar wadliwy i szkodliwy, ostentacyjnie ateistyczny, antychrześcijański projekt, który przyjęty wraz z obligatoryjną, nieodłaczną Europejską Kartą Praw Podstawowych z 2000 r. umożliwia dalsze skuteczne systemowe niszczenie rodziny, zabijanie nienarodzonych i eutanazję, a przez to zasługuje bezsprzecznie na miano konstytucji europejskiej cywilizacji śmierci.
7. Reanimacja odrzuconego uprzednio projektu konstytucji europejskiej, nazwanego obecnie Traktatem Reformującym, leży przede wszystkim w interesie europejskich antynarodowo zorientowanych, globalistycznych, kosmopolitycznych, antyreligijnych, i antychrześcijańskich sfer politycznych, które najwyra?niej zdołały Unię Europejską opanować. Kręgi te są żywotnie zainteresowane w likwidacji w sposób nieodwracalny historycznych państw narodowych i w unicestwieniu zarazem całego dotychczasowe-go dziejami uświęconego porządku wartości nadrzędnych, obowiązującego w Europie od stuleci.
8. Nie powinno ulegać wątpliwości, że dla wspomnianych antynarodowych, globalisty-cznych, kosmopolitycznych, antyreligijnych i antychrześcijańskich sfer politycznych totalitarne super-państwo europejskie nie jest i nigdy nie będzie celem samym w sobie. Jest to zaledwie narzędzie, środek i stopień do celu ostatecznego, jakim jest ustanowienie innego super-państwa – tym razem globalnego, które nie będzie musiało się już liczyć z nikim ani z niczym, nawet z samym Bogiem.
9. Zwiększona skuteczność działania „reformowanej" Unii Europejskiej jako ponadnarodowego super-państwa oznacza między innymi dalsze zwiększenie podatności tego superpaństwa na dyktat ze strony Banku Światowego oraz Światowej Organizacji Handlu (WTO) w kierunku wielkiej reformy rolnej, opartej o wielkoobszarowe gospodarstwa rolne z równoczesnym zniszczeniem średnich i małych gospodarstw rolnych, oraz o przemysłową hodowlę zwierząt i masową uprawę roślin genetycznie modyfikowane (GMO).
10. Dla polskiej klasy politycznej nie powinno być wątpliwości, iż Traktat Reformujący jest to projekt totalitarnego europejskiego super-państwa, pomyślany wprawdzie na wzór federalnego państwa niemieckiego, zakładający wszakże błędnie, iż obecne narody europejskie, z własnymi językami, kulturą a nierzadko także odrębnymi systema-mi wartości, są tym samym, co niegdyś niemieckojęzyczne księstwa (obecnie landy niemieckie). To bowiem, co jeszcze w ramach niemieckiego kręgu kulturowo-językowego może być określone jako jednoczenie, to w ramach ogólnoeuropejskich, pod przemożną hegemonią którejś z potęg europejskich musi nieuchronnie przekształcić się w podbój słabszych narodów przez silniejsze. Tymczasem proponowane przez Niemcy totalitarne super-państwo europejskie, prowadząc właśnie do hegemonii państw najsilniejszych, umożliwia im poprzez narzucenie innym, mniejszym narodom własnego prawa międzynarodowego i dyktowanych przez siebie traktatów, a w szczególności Niemcom - osiągnięcie drogą dyplomatyczną tego wszystkiego, czego nie udało się im uzyskać w wyniku obydwu wojen światowych, przy pomocy czołgów. Należy przy tym pamiętać, że pomyślane na modłę niemiecką europejskie super-państwo to od pierwszych lat 80. ubiegłego stulecia cel strategiczny całej dalekosiężnej polityki niemieckiej. Warto ponadto nie zapominać, że taki właśnie, a nie inny, kształt jedności europejskiej i takie widzenie Europy sięga korzeniami hitlerowskiego podboju Europy w latach 30.-40. XX w..
11. Jest to tym istotniejsze, że Polska jako jedyne państwo w Europie po II wojnie światowej arbitralną decyzją Aliantów, bez udziału samych Polaków, zostało terytorialnie przesunięte o kilkaset kilometrów na zachód, właśnie kosztem Niemiec, z równoczesnym uszczupleniem polskiego stanu posiadania. Zarazem aktualne brzmienie art. 118 Konstytucji niemieckiej interpretowane jest w Niemczech jako podstawa do uznawania mocy prawnej granic niemieckich z 1937 r. a tym samym - polskich ziem zachodnich i północnych za ziemie niemieckie. Tymczasem Niemcy, uzyskując na mocy tzw. Traktatu Reformującego i dzięki zasadzie podwójnej większości pozycję hegemona
w Europie Środkowo-Wschodniej, stwarzają sobie niebywałą okazję powetowania swoich strat z okresu II wojny światowej, tym razem kosztem Polski.
12. W tej sytuacji z najwyższym zaniepokojeniem stwierdzamy, że strona polska, nie zadbawszy wcześniej o należyte traktatowe i krajowe prawne zabezpieczenie Polski przed nieuniknionymi w tych warunkach roszczeniami niemieckimi, biorąc aktywny udział w negocjacjach na temat sposobu podejmowania decyzji w reformowanej Unii Europejskiej:
a) przez zaakceptowanie niemieckiej propozycji, by odrzuconą Konstytucję europejską zastąpić niemal identycznie brzmiącym Traktatem Reformującym, faktycznie uznała niemiecki postulat ustanowienia w Europie totalitarnego super-państwa - cywilizacji śmierci, z równoczesną praktyczną likwidacją tworzących je suwerennych państw narodowych.
b) godząc się na wprowadzenie podwójnej większości w pó?niejszym terminie, de facto zgodziła się na unieważnienie traktatu z Nicei, a tym samym wyraziła zgodę na odroczone zaledwie na kilka lat ustanowienie Niemiec jako hegemona, jeśli nie w całym europejskim superpaństwie, to przynajmniej w Europie Środkowo-Wschodniej.
c) zaakceptowała zasadę nadrzędności prawa unijnego, a co więcej – całego dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości jako ?ródła prawa, nad całym polskim prawem narodowym, z Konstytucją RP włącznie, w szczególności zaś,
d) pomimo swej jednostronnej deklaracji, iż „Karta w żaden sposób nie wpływa na prawo państw członkowskich do stanowienia prawa w zakresie moralności publicznej, prawa rodzinnego, a także ochrony godności ludzkiej i poszanowania fizycznej i moralnej integralności człowieka”, strona polska faktycznie zgodziła się na przestrzeganie przez Polskę Europejskiej Karty Praw Podstawowych choćby z racji samego tylko swego uznania nadrzędności prawa europejskiego nad polskim prawem narodowym.
13. Powyższy zastraszający w swej wymowie faktyczny wynik polskiej akcji dyplomatycznej na europejskim szczycie w Brukseli stoi w rażącej sprzeczności zarówno
z wcześniejszymi zapowiedziami ze strony polskiego MSZ obrony nadrzędności prawa polskiego nad międzynarodowym, jak też z pó?niejszymi oficjalnymi optymistycznie brzmiącymi oświadczeniami rządu polskiego, głoszącymi rzekomy nieby-wały polski sukces dyplomatyczny, uzyskany jakoby w dzięki bezkompromisowej, nieugiętej obronie polskiego interesu narodowego.
14. Równocześnie rząd polski w osobie premiera RP Jarosława Kaczyńskiego uchyla się od oceny rezultatów brukselskich negocjacji podczas lipcowej debaty sejmowej, tłumacząc to „paranoją” w Sejmie RP. Nie można tego kroku rozumieć inaczej jak usiłowania ucięcia przez szefa rządu RP dyskusji na temat przebiegu i wyników brukselskich rozmów na szczycie i powstrzymania tym sposobem szybko narastającej fali publicznie wyrażanego niezadowolenia i krytycyzmu.
15. Na makiaweliczny wprost cynizm polityczny i obłudę rządzących Polską zakrawa fakt, iż w momencie, kiedy natychmiast po konferencji brukselskiej podniosły się, nieprzypadkowe bynajmniej, niemieckie głosy o zwrot przez Polskę przedwojennej niemieckiej własności, premier rządu RP Jarosław Kaczyński usiłuje wprowadzić w błąd polską opinię publiczną sugerując, że polskie sądy będą mogły w dalszym ciągu ignorować prawo europejskie i w sprawach sądowych o zwrot byłej niemieckiej własności orzekać wyłącznie zgodnie z polskim interesem narodowym.
16. W tym stanie rzeczy zmuszeni jesteśmy przypomnieć, iż ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość otrzymało od Narodu mandat do sprawowania władzy nie z uwagi na charyzmat i inne cechy osobowe braci Kaczyńskich, ale z uwagi na głoszony przez nich taki a nie inny program polityczny i społeczno-ekonomiczny. Doszło ono do władzy w Polsce pod warunkiem budowy IV Rzeczpospolitej, państwa polskiego bliższego tradycji katolickich i patriotycznych, wolnościowych i niepodległościowych, przywrócenia takiego państwa polskiego, za jakie przelewały krew i oddawały życie pokolenia Polaków, a także pod warunkiem działania na rzecz Europy wolnych, suwerennych Ojczyzn. Z całą więc pewnością nie było w mandacie na sprawowanie władzy przez PiS narodowego przyzwolenia na niemiecki projekt nowego ładu
w Europie, ładu zbudowanego, jak już zostało powiedziane, na gruzach historycznych państwowości narodowych. Tym bardziej nie było narodowej zgody na to, aby
IV Rzeczpospolita miała zacząć oznaczać swego rodzaju Państwo Polskie w stanie likwidacji, ani na to, aby była czymś w rodzaju utrzymanego w katolicko-patriotycznym tonie pożegnania z własną Ojczyzną.
17. Ponadto w deklaracjach wyborczych PiS IV Rzeczpospolita miała być ostatecznym rozstaniem się z postkomunistyczną III RP, rządzoną przez antynarodowych liberałów i socjaldemokratów (postkomunistów), zerwaniem z umową okrągłego stołu. Jak pamiętamy, umowa ta była przymierzem sił antynarodowych i antykatolickich przeciwko rzekomemu nacjonalistyczno-klerykalnemu zagrożeniu, faktycznie więc – przymierza przeciwko całemu Narodowi polskiemu. Wolno było tedy spodziewać się, iż IV Rzeczpospolita pod rządami PiS będzie państwem bardziej polskim, a zarazem bardziej liczącym się z Narodem, bardziej temu Narodowi służebnym. Tymczasem, poprzez sugerowanie przez Premiera chorobliwej podejrzliwości w Sejmie RP wokół przebiegu i wyników brukselskich negocjacji zdaje się niestety przebijać rzeczywisty ironiczno-pogardliwy stosunek kierownictwa PiS do kwestii suwerenności narodu. Zwłaszcza w świetle szczytu brukselskiego, choć nie tylko, obiecywana Narodowi IV RP pod rządami PiS zdaje się być wierną kontynuacją ery politycznego faryzeizmu obłudy rządzących Polską. Jest to w naszym przekonaniu dalszy ciąg tego samego manipulowania polską opinią publiczną, wprowadzania w błąd Narodu, formalnego wprawdzie ale nie faktycznego suwerena, jedynego prawowitego gospodarza na polskiej ziemi, któremu rządzący jedynie winni służyć. Nadal, jak przez cały okres
III RP, Naród to dla rządzących Polską zaledwie masy ludzkie, którymi można swobodnie manipulować i których prawa można przy każdej nadarzającej się okazji swobodnie naruszać i gwałcić.
18. Nadal i wciąż jest to ta sama arogancja i samowola, która cynicznie wykorzystała przy okrągłym stole polskie odwieczne dążenie do wolności i suwerenności, by z góry za-decydować za Naród, że ma on nie tylko na drugi dzień po rozpadzie systemu komunistycznego wstąpić do Unii Europejskiej i poprzez odpowiednie zapisy w Konstytucji z 1997 r. uznać prawo unijne za nadrzędne nad polskim prawem (art. 91 ust. 2-3), pozbawić się możliwości pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązań w centralnym banku państwa (art. 220 ust. 2), ale nawet zrezygnować waluty narodowej: złotego i przyjąć euro (por. art. 216 ust. 5). Ta sama arogancja i samowola, która pozwala rządzącym utrzymywać od szeregu już lat katastrofalny deficyt w polskim handlu zagranicznym rzędu kilkunastu miliardów euro rocznie, działający na korzyść najbogatszych państw europejskich, głównie Niemiec. Ta sama arogancja i samowola, która kazała rządzącym Polską postkomunistom poprzeć wojnę w Afganistanie i w Iraku, wbrew przeważającej negatywnej opinii Narodu i bez uzyskania należytej zgody Sejmu RP, a zatem z pogwałceniem Konstytucji (art. 116 ust. 1), w tym zwłaszcza - w sposób sprzeczny z naczelną konstytucyjną zasadą suwerenności narodu. W rezultacie czego polski żołnierz, wysłany do odległego kraju, aby tam ginąć bez sensu, pomaga od kilku już lat podbijać nieznany sobie naród, a co gorsza – swoim udziałem w tej wojnie legitymizuje dokonywane tam bestialstwa i idące już w setki tysięcy ofiar cywilnych ludobójstwo na narodzie irackim. Ta sama arogancja i samowola, która nakazuje rządzącym obecnie Polską podtrzymywać polski udział w interwencji militarnej na Bliskim Wschodzie, wymierzonej jawnie przeciwko krajom islamu, a równocześnie rozważać zainstalowanie w Polsce amerykańskiej „tarczy antyrakietowej”, rzekomo w celu zwiększenia polskiego bezpieczeństwa narodowego - czyniąc w ten sposób z Narodu polskiego swego rodzaju chłopca do bicia za skutki obcej agresywnej imperialnej polityki, na której kształt zresztą nie mamy i bodaj nie chcemy mieć najmniejszego choćby wpływu. Przypomnijmy w tym miejscu, iż takie i temu podobne przypadki mają miejsce nieustannie od czasu wprowadzenia obecnej Konstytucji, pomimo, iż zgodnie z obowiązującą ustawą zasadniczą każdy poseł na Sejm RP uroczyście ślubuje Narodowi „rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” (art. 104 ust. 2).
19. Tradycja nieliczenia się przez rządzących z wolą Narodu polskiego i narzucania mu własnej lub obcej woli przez aktualnych rządzących jest dość długa. Jest ona z pewnością dłuższa od całego okresu komunistycznej niewoli, datuje się też znacznie wcześniej, aniżeli początki niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej. Suwerenność narodu, jako zasada regulująca w sposób istotny całość życia politycznego w państwie, trwała zaledwie 8 lat, tj. od momentu odzyskania niepodległości w 1918 r. do sławetnego zamachu majowego w 1926 r. Od osiemdziesięciu już z górą lat naród polski utrzymywany jest sztucznie w złudnym przekonaniu, że jego suwerenność jest mu do niczego nie potrzebna, że wystarczy mu, że istnieje względnie suwerenne państwo polskie, które jest po to, aby Polak obywatel mógł wrzucić taką czy inną kartkę do głosowania do urny i nie musiał się o nic więcej troszczyć - co najwyżej od czasu do czasu za swoich rządzących zginąć, lecz do powiedzenia w sprawie Narodu i państwa miał tylko tyle, ile mu na to rządzący pozwolą.
20. Tradycyjny postulat suwerennego państwa, zakorzeniony głęboko w myśleniu politycznym Polaków, obecnie, w dobie coraz bezwzględniej realizowanego globalizmu, w czasach programowego likwidowania narodów jako suwerennych podmiotów, jest już dalece niewystarczający. Dzisiaj, po szczycie europejskim w Brukseli jaskrawiej niż kiedykolwiek przedtem widać, że pogłębiający się w coraz szybszym tempie proces wyobcowywania się, tj. uwalniania się polskiego aparatu państwowego spod kontroli Narodu polskiego, który ten aparat powołał do życia, może mieć dla Narodu katastrofalne wręcz konsekwencje. Dlatego też w najwyższym stopniu konieczna staje się powszechna świadomość, że samo państwo, nie wykazujące należytego poszanowania dla nadrzędnej zasady suwerenności narodu, może nawet zwrócić się przeciwko samemu Narodowi-Suwerenowi, doprowadzając do jego zniewolenia, do całkowitej utraty przezeń zdolności stanowienia Polaków o swoim losie, o losie przyszłych jego pokoleń. Nie może być zatem państwo polskie traktowane dłużej jako wartość samoistna, wartość sama w sobie, ale tylko i wyłącznie w związku z Narodem.
Zaalarmowani niemal całkowitą biernością opinii publicznej wobec niedwuznacznego za-grożenia ze strony totalitarnej Unii Europejskiej pod niemiecką hegemonią z równoczesną gro?bą likwidacji suwerennego niegdyś państwa polskiego, w walce o które ginęły pokolenia Polaków; zobowiązani nie tylko czcić rocznicami, ale i szanować na co dzień pamięć ofiar z życia i polskiej krwi poniesione przez Naród polski dla sprawy suwerenności narodu i pań-stwa polskiego, my, niżej podpisani, stwierdzamy z całym naciskiem:

Powstrzymanie nieobliczalnego w skutkach zagrożenia dla Narodu polskiego i jego państwa, jakie otworzył szczyt europejski w Brukseli z polskim udziałem może nastąpić jedynie w wyniku sformułowania, a następnie konsekwentnej realizacji jedynego możliwego programu ocalenia narodowego, jaki jeszcze pozostał – jest nim program urzeczywistnienia konstytucyjnej zasady suwerenności narodu.
Ażeby Państwo Polskie mogło nadal bezpiecznie istnieć, a zarazem została uszanowana zasada suwerenności narodu, nie tylko musi zostać bezwzględnie odrzucony Traktat Reformujący, ale na domiar musi to nastąpić także w wyniku wolnego, niezafałszowanego, ogólnonarodowego referendum, po otwartej, pełnej publicznej debacie. Winna w owej narodowej debacie paść jasna i zdecydowana odpowied? na pytanie nie tylko, co zrobić z tym traktatem reformującym, ale także – co zrobić z ugrupowaniem politycznym, przedstawiającym się w wyborach jako prokatolickie i pronarodowe, które następnie wespół z liberalną, antynarodową Platformą Obywatelską i z postkomunistami taki haniebny i samobójczy Traktat Reformujący przedkłada Polakom do akceptacji, w dodatku przedstawiając go jako niebywałe narodowe osiągnięcie.
Ażeby Państwo Polskie mogło nadal istnieć, należy ponadto przede wszystkim bezwzględnie pozbawić polski aparat państwowy zawłaszczonej, przypisanej sobie przezeń bezprawnie godności suwerena - najwyższego podmiotu, uprawnionego rzekomo narzucać swoją wolę rządzonym przez siebie bezwolnym masom. Czas państwa jako suwerena-samozwańca musi się skończyć. Musi nastać czas, kiedy zgod-nie z nieprzemijającą wizją Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Wyszyńskiego, to nie Naród będzie dla Państwa, ale Państwo dla Narodu. Tedy państwo polskie, rozumiane jako widzialna emanacja polityczno-prawna Narodu polskiego, nie może dłużej służyć obcym siłom zewnętrznym, ani nawet samemu sobie, ale tylko i wyłącznie Narodowi polskiemu i tylko temu jednemu Suwerenowi służyć powinno.
Ażeby tak się stało, zapisana w obecnej Konstytucji RP zasada suwerenności narodu, zasada Narodu jako Suwerena, a zarazem jedynego prawowitego gospodarza na polskiej ziemi, któremu wszelka władza polityczna jest podległa, nie może w dalszym ciągu sprowadzać się jedynie do prawa wrzucenia raz na cztery lata kartki do głosowania do urny wyborczej, bez jakiegokolwiek dalszego realnego wpływu obywateli na politykę wybranych tym sposobem władz państwowych. Przeciwnie - zamiast pozorną, fikcyjną czy fasadową zasadą konstytucyjną, swego rodzaju alibi dla samowoli rządzących, musi ona stać się bezwzględnie faktyczną nadrzędną zasadą, regulującą w sposób ciągły, nieprzerwany organizację życia politycznego i publicznego
w Polsce.

Jerzy Rachowski, Warszawa


26 sierpień 2007

Jerzy Rachowski 

  

Archiwum

AOL przyznaje się do przekłamań w księgowości
sierpień 15, 2002
PAP
Bronislaw Geremek nie zyje
lipiec 13, 2008
...
Mały wielki człowiek
luty 16, 2003
Artur Łoboda
Eksplozja Nacjonalizmu Islamskiego?
grudzień 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Boję sie tylko Boga! (powrót)
zofia
Krajobraz z radarem
wrzesień 21, 2006
Michał Sobczyk, Jarosław Szczepanowski
12.04 Przeciw wojnie! Przeciw okupacji!
kwiecień 12, 2003
Królowie
styczeń 13, 2007
Radio Kraków
Grzechy Ameryki w Japonii i w Iraku
sierpień 12, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Cenzura żydowska w amerykańskich kinach
listopad 28, 2006
bibula.com/
I czego sie paniusia....
październik 28, 2006
Gloria z Melbourne
U progu
Kabaret Klika

listopad 18, 2003
www.kabaret-klika.prv.pl
Russian-Jewish Mafia Revealed
styczeń 4, 2007
Przesłał ICP
HAARP straszna broń
luty 12, 2005
Goska
POLSKA - UNIA 16
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
O przestępczym wymiarze sprawiedliwości tylko dla cierpiacych na bezsenność...
luty 19, 2004
wróg Okrągłego Stołu
Kto je?dzi po naszych drogach?
maj 6, 2007
Marek Komorowski
Niezależne Obchody Rocznicy Strajków Sierpniowych 1980 we Wrocławiu
sierpień 24, 2005
Leszek
Pokrętne prawo w sejmie, czy pokrętny marszałek sejmu?
kwiecień 24, 2003
PAP
Kto tu kłamie?
Kto za Unią, kto przeciw

marzec 25, 2003
zaprasza.net
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2024 Polskie Niezależne Media