ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność 
Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi 
 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy 
 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Ludobójstwo covid 
Wywiad z CLAIRE EDWARDS  
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów 
Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
więcej ->

 
 

Wiersze. które chcę zabrać ze sobą

Wystąpienie Wiesława Sokołowskiego w Teatrze Promocji Poezji na scenie Teatru Zależnego


1.
Będę czytał, opowiadał o „ZA”, o sobie – mówił to, co mi intuicja w tej chwili podpowiada. Jednak nadrzędną sprawą będą wiersze – wiersze, które piszę od ponad 40 – lat, wiersze, które chcę zabrać z sobą ...
Zrobiłem setki, właściwie tysiące różnych zapisów. Potrzebę ową tak oto zanotowałem:

***
wiersz napisany
dzień nie zmarnowany
wiersz napisany
tydzień nie zmarnowany
wiersz napisany
miesiąc nie zmarnowany

ale bywa przecież i tak
wiersz napisany
i życie nie zmarnowane

Ten zapis mogę odnieść do całej mej świadomej obecności. Nie jest on czymś niezwykłym, szokującym. Jest to jakby chlapnięcie farbą na ogromny blejtram naszego istnienia – chlapnięcie zastygłe w kształt wiersza, który emanuje ciągle swoją energią.

2.
Debiut. Rok 1972 - teksty zaniosłem do redakcji „Kultura”, gdzie dział poezji prowadził Zbigniew Bieńkowski. Nie wiedząc właściwie z kim rozmawiam, dałem plik swoich wierszy, z prośbą o druk i wyjechałem na wakacje.
Ponieważ co tydzień kupowałem „Kulturę”, ze względu na felietony „Hamiltona” - patrzę a tu, mój wiersz, krótka informacja o mnie; powiedziałbym dziś, że przeżyłem „maleńki szok”.

Tygodnik „Kultura” dla poety w owym czasie był tym, czym dla muzyka „Filharmonia” a dla malarza „Zachęta”. To było uderzenie z tej najwyższej półki.

Pamiętam, że przy odbiorze honorarium, pod okienkiem kasy spotkałem „Hamiltona”. Gratulując mi debiutu zaprosił mnie do „Kameralnej” na Foksal, gdzie spędziliśmy cały wieczór racząc się różnymi smakołykami. Oczywiście moje honorarium za wiersz było znikomym procentem rachunku jaki zapłacił „Hamilton” za nasze biesiadowanie.

Sława „Hamiltona” w owych czasach była tak ogromna, że przyjeżdżały wycieczki szkolne z prowincji i przychodziły oglądać go do nas, do winiarni „U Hopfera”. Dziś o nim nikt nie pamięta.

Dając ten przykład, chcę podkreślić, że takich spotkań miałem wiele – to one w jakiś sposób mnie ukształtowały – pozwoliły mi określić to co jest dobre - bo jest dobre, to co jest złe - bo jest złe. Uczuliły mnie na różnych „specjalistów”, na różnych o zawężonej świadomości fachowców.

3.
Ponad czterdzieści lat wędruję po Szlaku Królewskim. Jeden ze znanych, już nie żyjących krytyków, wykładowca warszawskiej ASP, Maciej Gutowski tak pisał:

„Hopfer” był azylem, miejscem, gdzie wszystko, co jest regułą „na zewnątrz” traciło swoje prawa i ulegało czasowemu zawieszeniu. Tu, gdy się chciało, można było powiedzieć rzeczy, których w normalnym życiu się nie mówi „tak sobie” i można było milczeć, gdy chciało się milczeć. Było więc azylem dla osobowości i jak by powiedzieli strukturaliści, spełniało funkcję czasu i miejsca „sacrum”.

Mówiąc inaczej, było to miejsce wyjątkowe - a ja znalazłem się tam dzięki muzyce, chodziłem do szkoły muzycznej i przez kilka lat mieszkałem w słynnej „Dziekance” na Krakowskim Przedmieściu. Mieszkali tam uczniowie, studenci Akademii Sztuk Pięknych, Szkoły Teatralnej, Szkoły Baletowej, Szkół Muzycznych. Wszystko to, co było związane ze sztuką splatało się w tym miejscu. Nie chcę się zbytnio rozwodzić, ale wędrowanie moje po Krakowskim Przedmieściu nauczyło mnie jak odszukać w hałasie - spokój, a w chaosie - ciszę. Oczywiście wiele wierszy powstało poświęcone Królewskiemu Szlakowi, jeden z nich będę chciał zabrać z sobą:

***
lubię
iść Krakowskim Przedmieściem
moją młodością
oglądać galerie, których
już nie ma
wpadać do kawiarni, piwiarni
winiarni, które zniknęły
jak ludzie – kwiaty

dziś na rogu
żebrak pozdrawia nas
bo duch niezależny, wolny
zniknął ze Szlaku Królewskiego

uśmiercono nas –

bez wystrzału oddaliśmy Stolicę
manekinom
najemnikom
obywatelom
świata

(Obumarli str 16)


4.
Mieszkam w Rawce, nad rzeką Rawką, na skraju Puszczy Bolimowskiej - mam 70 minut drogi kolejką do Warszawy. Mój dom oddalony jest 100 m od przystanku PKP, 500 m. do rzeki i lasu. Jest to więc miejsce właściwe dla mojej działalności literackiej także; właściwe – bo jestem sam, a kiedy nie chcę być sam - wsiadam w kolejkę i jadę na Krakowskie Przedmieście i jestem jak to się mówi wśród ludzi wyjątkowych, mądrych. Teraz, ponieważ stuknęła mi 60- dziesiątka, moje podróże są coraz rzadsze.

Ale wróćmy do zapisów. Oto kolejny wiersz, który chciałbym zabrać z sobą.:

***
czego dotykasz
rób to w sposób wspaniały
niezwykły
w każdy szczegół
wkładaj wszystko:
i chmury i liść
i kryształ deszczu

myśl
nawet błahą
doskonal w sobie
... lubisz więc wznosisz ...
oto znaki
znaki istnienia ?
wtedy praca twoja
chwilami stanie się
sztuką
a chwil tych
nie sposób zapomnieć
ani zapisać formą

(„Trwanie pomimo” 1993 str. 81)


5.
Dziś otwieramy X Festiwal Sztuki Najnowszej „ZA”. Nasze Festiwale odbywały się w Warszawie, w Łowiczu, w Pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, na skraju Puszczy Bolimowskiej w Rawce.

Dziesięć lat temu tak pisałem:

Czy Festiwal Sztuki Najnowszej „ZA” stanie się miejscem rozmowy i czy językiem tej rozmowy będzie nasza sztuka.

Okazało się jednak, że wolę bardziej spacery nad rzeką, wycieczki rowerowe doliną Rawki oraz swoje zacisze domowe, niż przekonywać kogoś, kto i tak wie, rozumie, ma pewność, ponieważ żyje w takiej czy innej strukturze. A ona dba o to, by wszystko było jasne, jednoznaczne, bogate i postępowe ...

Niemniej tu na skraju lasu umiejscowiłem biuro Festiwalu Sztuki Najnowszej „ZA” i realizuję swoją ideę festiwalu nieustającego. Tu też jest siedziba Zrzeszenia Artystycznego „ZA” - goszczę przyjaciół z różnych miejsc i o różnych poglądach.

6.
Rozumienie poezji – jeśli można tu mówić o jakimś rozumieniu - tak bardzo nie zmieniało się. Świadczą o tym zapisy.

(Pierwszy zapis z roku 1978)

Słowo, to wypowiadane na co dzień, jest dla naszej myśli nieosiągalne w pełni. (...)

W słowie, które jest – mówiąc lapidarnie – zapisem naszego trwania, skupiają się także rytualne, magiczne siły; one szczególnie ujawniają się w sytuacjach dla nas losowo trudnych, ciężkich czy tragicznych. Te „siły” zdolne są także wyrwać nas z beznadziejnego odrętwienia tera?niejszością.

Głos pełny ma wtedy nasza wyobra?nia.

(Rok 1978 Druk Lubię, str.7)


(drugi zapis z roku 1982)

***
poezja moja, to prośba
o darowanie mi
mnie

prośba
o nie przekreślanie moich wierszy
o nie przekreślanie mojej nadziei

poezja moja, to także gotowość
i odpowiedzialność podjęcia w sobie
ciebie
gotowość nie wymuszona

poezja wreszcie, to mój organizm
osłabiony, niedożywiony
obcy formie

więc
poezja to
to
co staje się, pomimo
co nie jest ani słowem
ani metaforą, ani czynem
a co trwa tutaj, trwa w geście
w sposobie
milczeniu
trwa całą niepojętą we mnie
naturą

(Trwanie pomimo, str 16)


(trzeci zapis z roku 1991)

***
Poezja
- nie wiem –
może dzień nowy
wzejdzie
w koronie jej mądrości
o, dobrze by było
gdyż można wtedy
w s z y s t k o
porządkować – i swoje życie
i c h a o s
wiersza, co sypie się w ręku
gdy myśl trwożliwie kurczy się
i obumiera

(Trwanie pomimo, str 114)

Tak od siebie na gorąco powiem, że wiele uczelni w mojej okolicy ma w swojej nazwie słowo „Humanizm”. Jest to poważne nadużycie, bo humanizm nie może istnieć bez poezji – a oni jakoś sobie bez niej bardzo dobrze radzą ...


7.

***
wszystko ma swój
koniec
moje wiersze
także, na początku
powstały i na końcu
się kończą
ani koloru, barwy, ani
prostych ścieżek nie szczęścił
mi los
nawet dziś, to, czego dotykam
urasta do rangi problemu
i zdziwienia, że jeszcze
może coś się dziać
z lud?mi ni to z polski
ni to w Polskę
idących

(Trwanie pomimo str 74)

***
jeśli wszystko przemija
to i nasze drobne smutki
przeminą także
i myśli roziskrzone
i noce lękliwe
i wiersze doskonałe
prawdziwe
odpadną
tak jak kora
odpada od dnia
tak jak promień
co wznosi, rodzi, przemienia
odchodzi

jeśli wszystko przemija
to i my też
odlecimy
pofruniemy, w niebo wstąpimy

(Trwanie pomimo, str 104)


***
trzeba odejść
by lepiej zapamiętać
by mocniej przeżyć
by wierniej dochować
by zbyt nie wątpić
by zbyt nie pragnąć
trzeba odejść
by z powrotów wznosić
pewność:
każdy wiek ma
swoje abecadło
swoją jasność
i zamroczenie
trzeba odejść
by prześcignąć lata
mijane
i w pogodzie ducha
osunąć się w siebie ...

w błękitną smugę
wzruszenia

(Trwanie pomimo, str. 105)

8.
Spotkałem takie osoby, dla których sztuka była sprawą najważniejszą. Oto niektórzy z nich :
Włodzimierz Braniecki
Jerzy Juliusz Emir
Leon Gruzd
Wiktoria Ilijn
Andrzej Partum
Stanisław Stanik
Czesław Radzki
Marek Rymuszko
Jerzy Wardęcki
Eugeniusz Wygocki „Benio”
Janusz Zagajewski
Jerzy Zieliński „Jurry”
Szczęsny Wroński
i wielu, wielu innych.

To były różne spotkania. Jednak z perspektywy czasu, z perspektywy obecnej chwili, gdzie właściwie wszelakie autorytety sprowadzono do tzw. siły pieniądza wyrosłej z mrocznych działań bezpieki - tamte chwile jawią mi się jako świat nierzeczywisty, jako zaprzeszłość, która właściwie nie istniała, a która jednak była rzeczywistością bezsporną.

Nie wiem, czy jest to właściwy moment, by wspomnieć o Jadze, żonie mojej. Bez jej obecności, bez jej dnia po dniu, nie stałbym tutaj, teraz, na deskach sceny Teatru Zależnego w Teatrze Promocji Poezji przy ul. Kanoniczej, jednej z najpiękniejszych uliczek Krakowa.

Zresztą moje zawołanie z lat osiemdziesiątych wywieszane na ogromnym transparencie:

Boże mój
a gdzie jest moja
duma

dziś brzmi jak szyderstwo, wobec tego niby „dobrobytu” żebrzącego na ulicy. Czyli - tyle jest w nas Boga ile ludzi opuszczonych, wykluczonych, zaszczutych, śpiących na dworcach, właściwie błąkających się bez celu.


9.
Żegnając się z Państwem, chcę powiedzieć jeszcze kilka zapisów które będą drukowane w najnowszej mojej książce pod tytułem ”Pieśń o Garocie”

***
wiedzieć
wiedzieć

mieć
mieć

słowa są
rzeczywistość jest

świat
ani za duży
ani za mały
jest właściwy

pozwala istnieć

kroczyć
grodzić
wiązać
układać
wyrywać
zapętlać

iść z prądem
iść bokiem
iść okrakiem

i liczyć
liczyć gwiazdy rzeczywiste

- bo liczbą otchłani
jest poezja

(pociąg Warszawa – Rawka) lipiec - wrzesień 2004)


***
namnożyło się
świrów
świdrów
obcęgów

niewiele ud?wignę
stąd sposobem
przestawiam ciężary
sposobem
by nie wyleciał mi dysk
czy inne
nie zaskoczyło mnie
złamanie
heblowanie

załamanie


***


Pęknięcie

ja – śmieć
ty – śmieć
on – śmieć

my – śmiecie
wy – śmiecie
oni – śmiecie

w świecie wielkim
w świecie mądrym
w świecie błogosławionym

jest pustka
jest idea
jest Bóg

śmieci
nie ma

www.trwanie.republika.pl
3 czerwiec 2007

Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego & 

  

Archiwum

NFZ nie da pieniędzy na leczenie raka
styczeń 19, 2005
(RMF)
"Korzyści" z liberalizacji polskiego handlu
luty 9, 2007
Dariusz Kosiur
Dziwne dla Polaków Daty
listopad 27, 2007
Dariusz Kosiur
"Polski" - z nazwy rząd - dba o obce interesy. Ostateczne pozbycie się polskich banków
kwiecień 20, 2006
Halina Kochalska
Zmądrzec po szkodzie
czerwiec 27, 2003
Marek Czachorowski
Potencjalne skutki ataku na Iran
kwiecień 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego w Polsce jest o 30% rencistów więcej niż w państwach o podobnej historii?
październik 23, 2003
Adam Sandauer
Laureat nagrody Nobla i odkrywca DNA „rasistą”
październik 23, 2007
infopatria
Bronię ojca Hejmo
kwiecień 28, 2005
Artur Łoboda
Echa KL Auschwitz: Izraelscy Żydzi pobili Żyda austriackiego
marzec 13, 2007
bibula- pismo niezależne
Bezpieczne miejsca zabaw
lipiec 5, 2004
Troskliwe misie –bajka nie dla dzieci.
sierpień 26, 2006
Marek Olżyński
Ile waży księżyc?
październik 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Świąteczny prezent od Katolickiej Agencji Informacyjnej
styczeń 3, 2006
prof. Rafał Broda
Brońmy Korei Północnej!
lipiec 21, 2006
Workers Vanguard
(...)
lipiec 4, 2006
ROCZNICA
styczeń 22, 2004
Czy to prawda...?
czerwiec 20, 2004
Piotr Mączyński
Pogromy
lipiec 6, 2006
Marcin Zaremba
Pewna rozmowa,na pewnym forum.
luty 4, 2007
Darek "Funky"
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media