|
Wyzysk Psychologiczny
|
|
Wyzysk psychologiczny
Data publikacji: 1 maj 2007
Jak to się dzieje, że nieliczna elita sprawuje kontrolę nad 80-90 % ludności, wyzyskuje ją, zmusza do coraz cięższej pracy, straszy bezrobociem, zatruwa jej środowisko życia i zniewala, a ludność się nie buntuje?
Jak to możliwe, że ci, którzy wypisując kwity tworzą pieniądze bez pokrycia, przywłaszczają sobie lwią część owoców pracy całego społeczeństwa, a społeczeństwo się temu nie sprzeciwia?
Największym triumfem kapitalizmu jest doprowadzenie do tego, że wyzyskiwani przyjęli światopogląd spreparowany dla nich przez wyzyskiwaczy. Udało im się wmówić:
- że życie jest grą, walką każdego z każdym;
- że każdy ma w tej grze równe szanse;
- że to sprawiedliwe, aby sprytniejsi żerowali na sile życiowej mniej zaradnych;
- że miarą społecznej wartości człowieka jest zdolność do robienia pieniędzy;
- że czyjaś praca może być 100 razy więcej warta niż czyjaś inna, choćby w pocie czoła wykonywana;
- że ziemia i ludzie wszystko wytrzymają;
- że nic nie ma wartości, póki się tego nie sprzeda (a więc można, i warto, sprzedać wszystko, na co znajdzie się kupiec);
- że każdy człowiek jest wolny niezależnie od jego sytuacji materialnej;
- że obecna forma demokracji przedstawicielskiej umożliwia wszystkim jednakowo dbanie o swoje rzeczywiste interesy;
- że koncentracja majątku w rękach nielicznych nie jest pogwałceniem praw człowieka pozostałych;
- że dopóki ktoś działa w zgodzie z literą prawa, nie jest odpowiedzialny za swój niszczący wpływ na życie innych;
- że kierowanie społeczeństwem najlepiej pozostawić w rękach �fachowców� - ekonomistów, menedżerów, polityków i dyplomatów - a jeszcze lepiej powierzyć �niewidzialnej ręce� rynku, czyli puścić wszystko na żywioł, grę sił ekonomicznych. (Tylko jakim interesom służą fachowcy? Kto najwięcej korzysta z �czystej� gry sił?)
- że ludzie są bezsilni wobec �obiektywnych praw� rynku;
- . . .
Dlaczego ludzie łykają tę �rybę�, dlaczego pozwalają, żeby prasa, telewizja, liberalni politycy prali im mózgi? Dlaczego potulnie wybierają bierność, zadowalają się pozorami podmiotowości? Może dlatego, że zwykli ludzie chcą po prostu żyć - z dnia na dzień, w wąskim kręgu spraw, na które mają dostrzegalny wpływ - kochać, pracować, wypoczywać, uczyć się, wychowywać dzieci, opiekować się bliskimi. Dopóki jeszcze tli się w nich nadzieja, że sobie poradzą, dostosowują się, spełniają wszystkie wymagania, i dla spokoju ducha gorąco wierzą w zapewnienia, że to wszystko �dla ich dobra�. Żarliwie wierzą, że ci, którzy ustalają reguły gry, troszczą się również o nich, mają skrupuły. Usilnie starają się nie zauważyć, że są tylko mięsem armatnim i wołami roboczymi, traktowanymi w myśl zasady �zużyć do maksimum i wyrzucić (kiedy przestaną przynosić zysk, który można zagarnąć)�.
Trze?wa obserwacja pokazuje, że te nadzieje są złudne. Bogacze się bogacą, biedni biednieją, albo chwilowo mają wrażenie bogacenia się, konsumując na kredyt - zaprzedając swoją przyszłość, zastawiając przyszłość swojej rodziny, wchodząc w koleiny, z których trudno będzie wybrnąć.
Kiedy oddajemy decydowanie o warunkach życia nas wszystkich garstce bardzo bogatych, oni - decydują. Tak, aby w przyszłości jeszcze bardziej żyć naszym kosztem. Tak, abyśmy nie mieli szansy się uwolnić od ich dyktatu. Abyśmy, starając się o przeżycie, automatycznie tuczyli ich i zdobywali się na coraz to nowe poświęcenia.
Czy zauważyliście, że coraz więcej ludzi choruje? Że przeciętny człowiek pracy ma coraz mniej czasu dla rodziny? Że coraz mniej wypoczywa? Że większość z nas żyje już na kredyt, czyli na koszt przyszłości?
Jeśli ty i ja nie poczujemy się odpowiedzialni za to, co się dzieje z naszym społeczeństwem, jak są dzielone w nim bogactwa, jakie warunki pracy i życia akceptujemy - to będziemy dalej tworzyć system, który nas niszczy i okrada, dalej szkodzić sobie nawzajem, dalej popadać w coraz większe zniewolenie, po to by ONI czuli się jeszcze bezpieczniejsi, jeszcze bardziej wszechmocni.
Jeśli ty i ja nie będziemy troszczyć się o całość, o nasz wspólny los - ONI się o to zatroszczą. Tyle, że to będzie przyszłość dla NICH, nie dla nas. Możesz się łudzić, że stając po ich stronie, też się jeszcze �załapiesz�. Możesz powiedzieć, że los innych cię nie obchodzi. Może ci się uda. Może będziesz jednym z NICH. Może nigdy nie zadasz sobie pytania, po co żyłeś. Chyba, że ci się nie uda. I zdziwisz się: skąd się wzięło tyle nieszczęść? I dlaczego wokół ciebie taka obojętność?
© Copyleft by Paweł Listwan
¬ródło: Lepszy świat jest możliwy
|
|
15 maj 2007
|
|
Goska
|
|
|
|
Co robić?
marzec 30, 2003
Andrzej Kumor
|
Frasyniuk w służbie gen. Kiszczaka
wrzesień 13, 2005
|
Pogromy
lipiec 6, 2006
Marcin Zaremba
|
Ojciec
listopad 1, 2008
Marek Jastrząb
|
Syndrom oblężonej twierdzy
maj 5, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski, Krzysztof Warecki
|
Czy kara śmierci ograniczyłaby skalę przestępczości?
wrzesień 6, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
gnidy
listopad 23, 2005
|
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
październik 19, 2008
Artur Łoboda
|
5 lat portalu "zaprasza.net"
maj 13, 2007
Artur Łoboda
|
Smrodliwa intryżka z udziałem elegantów?
lipiec 9, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Międzynarodowy Fundusz Walutowy znów ma dużo do powiedzenia na tematy wewnętrzne Polski
czerwiec 26, 2002
PAP
|
MTK Spodek
luty 26, 2006
PAP
|
USA legalizuje tortury dorosłych i dzieci!
wrzesień 30, 2006
Dorota Szczepańska
|
Plan Kołodki
kwiecień 13, 2003
|
Sprawa prywatyzacji DTC znów będzie umorzona
sierpień 2, 2002
Dawid Tokarz
|
KONGRES POLSKI SUWERENNEJ - WEZWANIE O MORATORIUM
marzec 6, 2004
|
Rocznica
grudzień 15, 2006
przeslala Elzbieta
|
PiS wybrał kandydata na prezydenta Krakowa
wrzesień 17, 2006
|
Syndrom autobusu
grudzień 13, 2004
Mirosław Naleziński
|
Spadek produkcji ropy naftowej
styczeń 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|