|
Agresja dobroci w platformowej RP
|
|
Życie wielu stalinowskich oprawców - może być doskonałą przestrogą kruchości ludzkiego charakteru.
Doskonale obrazuje to marksistowską tezę iż "byt określa świadomość".
W określonej sytuacji ludzie wcześniej normalni - stają się zbrodniarzami.
Jeszcze lepiej udowadnia tą tezę cała zbrodnicza działalność Niemców - w czasie II Wojny światowej.
Chociaż pierwsze - niemieckie oddziały pacyfikacyjne - rekrutowały sie z kryminalistów - to z czasem i zwykli żołnierze dołączyli do grona zbrodniarzy wojennych.
Jednostkom słabym psychicznie - bardzo trudno jest się przeciwstawić presji otoczenia, które formują najczęściej osobniki najbardziej agresywne.
Z taką "agresją dobroci" mamy do czynienia w działalności Platformy Obywatelskiej i wspierających ją osobników.
W ramach tej "agresji dobroci" - dokonuje się "mordów społecznych" na wszystkich przeciwnikach rządzącej Polską mafii.
W dniu wczorajszym - mój starszy kolega - Wiesław Sokołowski - zamieścił informację o "Liście otwartym Zrzeszenia Artystycznego ZA do władz".
Przywołał w nim zaproszenie byłego - platformowego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Bogdana Zdrojewskiego - jakie otrzymał w 2009 roku.
Było to zaproszenie na neostalinowski "Kongres Kultury Polskiej" - jaki odbył sie w Krakowie.
Znając listę zaproszonych gości - zrezygnowałem z udziału w tym spędzie. Ale któregoś dnia przechodziłem przed Auditorium Maximum i uświadomiłem sobie, że właśnie w tym momencie trwa tam przedmiotowe spotkanie.
Przez chwilę zastanawiałem się: czy nie wstąpić. Ale wewnętrzny głos - wzbudził we mnie pogardę do tego wydarzenia.
Nigdy - nie występowałem w towarzystwie kanalii.
W tym samym Auditorium Maximum - miało kiedyś miejsce spotkanie z Vaclavem Havlem. Nie przeczytałem dokładnie treści zaproszenia, więc gdy okazało się, że prócz Havla występuje także Kutz i Michnik - natychmiast opuściłem to zbiegowisko.
Względem kultury polskiego romantyzmu - możemy mieć wiele zastrzeżeń w sprawie strategii odzyskania niepodległości.
Romantyzm wywołał w Polakach dominację idei - nad racjonalizmem polityczno - militarnym.
Ale tylko dzięki romantyzmowi - doszło do polaryzacji świadomości społecznej Polaków i zachowania odrębności narodowej - przez cały okres Zaborów.
Używane przez Mickiewicza słownictwo i sposób formułowania myśli - stało się drugim - po Kochanowskim - filarem współczesnego języka Polskiego.
W dobie romantyzmu - bardzo wyraźnie wytyczona został granica pomiędzy patriotą, a zdrajcą.
W dzisiejszych czasach nie ma wyraźnej takiej granicy i czasem bardzo trudno jest rozróżnić: czym jest dobro, a czym zło.
Ogromnych szkód dokonała w tym zakresie agentura ulokowana w obrębie Kościoła Katolickiego.
Jeszcze 15 lat temu - Polakom wydawało się, że Kościół jest oparciem dla polskiej racji stanu.
Kiedy jednak zobaczyliśmy, że hierarchia kościelna wspierała swoim autorytetem likwidatorów Państwa Polskiego - to nasze serca uległy rozdarciu.
W wyniku upadku autorytetów - Polacy na własną rękę zaczęli poszukiwać prawdy. A wtedy trafili w Internecie na bardzo skrajne tezy, a czasem pomówienia - wobec dotychczasowych autorytetów.
Szczytem wszystkiego były oskarżenia Henryka Pająka - wobec Jana Pawła II.
A - ponieważ jasnym stało sie, że główne skrzypce w niszczeniu polskiej gospodarki i okradaniu Polaków - należę do żydowskich gangsterów ekonomicznych - to zaczęło się społeczne "poszukiwanie Żydów" - w instytucjach państwowych.
Przybierało to czasem formą wielkiej frustracji łącznie - z uczestnictwem samego Mickiewicza - w wielkim - żydowskim spisku.
Wielki "zasługi" ma w tym żydohołota - ulokowana w instytucjach podporządkowanych - platformowemu Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Od 2007 roku trwa festiwal obelg - pod adresem Narodu Polskiego - finansowany z naszych podatków przez instytucje podległe Rządowi Platformy Obywatelskiej
Z perspektywy czasu - możemy prześledzić strategię - jaką sobie obrali.
Przed zmasowanym atakiem na aksjomaty polskości - zorganizowali struktury do wyszukiwania i karania - rzekomych polskich "faszystów".
Opłacono najemnych łajdaków - do wyszukiwania polskich patriotów. Jednym z przejawów tej działalności był program "monitorowania treści rasistowskich i ksenofobicznych" w w mediach i Internecie.
Przyznam, że ze zdziwieniem nie znajduję siebie na tej liście, a postawiono na nim - między innymi Profesora Pogonowskiego.
Albo jestem więc najlepiej zakamuflowanym agentem- więc mnie nie tykają, albo za dużo wiem i moje riposty są powalające.
Niedawno trafiłem na dyskusję w Internecie - w której film "Ulica Graniczna" - zakwalifikowany został do kategorii "antypolskich".
Zdziwiło mnie to - bo twórczość Aleksandra Forda oceniam dość pozytywnie, a wspomnienia emocji zachowanych po oglądnięciu tego filmu - kilkadziesiąt lat temu - nie pozostawiły niczego negatywnego.
Dlatego zmusiłem się, by obejrzeć film - na nowo.
I pozostałem przy swoim zdaniu. Film ten ma bezsprzecznie charakter plakatowej - propagandowej agitki, ale odwołującej się do humanizmu.
Zupełnie inną kwestią był charakter autora, którego oceniano jak zawistnego, a zakompleksionego despotę, łamiącego - z racji posiadanej władzy - kariery konkurentów.
I to było zapewne główną przyczyną pozbawienia go stanowisk w 1968 roku, a w efekcie emigracji pomarcowej.
"Nie czas żałować róż gdy płoną lasy" - napisał Słowacki w poemacie Lilla Weneda.
Wobec tragicznej obecnie sytuacji Polski - nie możemy być nadmiernie uwrażliwieni.
Ale mnie już dziś niepokoi pytanie: czy potrafimy wyciszyć własne emocje - gdy pokonamy zdrajców?
Bo - jeżeli nie wyhamujemy naszych emocji - to staniemy się podobni do wrogów Polski, a wtedy to - przyniesione przez nich zło wygra.
A pierwszym - niepokojącym tego przejawem - jest masowe i bezmyślne atakowanie twórczości autorów żydowskich.
Z przeciwstawnej strony mojego wywodu - postawię najgorsze szumowiny, które udając "tolerancyjnych intelektualistów", pozwalają sobie na obelgi - pod adresem Narodu Polskiego.
Kilka dni temu oglądałem wywiad z młodym Stuhrem, który rozpływał się w zachwytach - nad zagranicznym odbiorem produkcji pokroju "Pokłosie".
Wedle słów tego intelektualnego prostaka - są to "filmy patriotyczne", a "świat docenia - jaką drogę przeszliśmy, że przyznaliśmy się do przeszłości".
Słowa te dowodzą, iż nie wystarcza takim ludziom, że nie wystarcza, że stalinowcy dokończyli po wojnie mordu na polskiej inteligencji.
Teraz chcą zamordować polską kulturę.
Nikt - nie kwestionuje, że mordy na Żydach mają miejsce i w czasie pokoju, a w ramach nazistowskiego prawa - były ułatwione i często bezkarne.
Ale stwierdzenie, że "Polacy powinni się przyznać do haniebnej przeszłości" , a więc mordów dokonanych przez kilku zbirów - jest podłością - na jaką ważą się najbardziej zdegenerowane osobniki - oczekujące w zamian za haniebną postawę - znaczących synekur.
Przypomnę po raz kolejny, ze rzekomy "antysemityzm Polaków" i rzekoma "współpraca z Niemcami" były tak "znaczące", że w Polsce - jedynym okupowanym przez Niemców kraju - za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci.
Niechaj takie szmaty - jak Maciej Stuhr - zapamiętają sobie to - raz na zawsze.
A jeżeli mówią o przyznaniu się do winy - to niechaj wskażą - za jakich członków własnej rodziny.
Dwa dni temu platformowa Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego - zadeklarowała wydanie 100 milionów złotych - na rozbudowę muzeum w Oświęcimiu.
Zaplecze polityczne PO - zdobędzie kolejne środki.
A ja proponuję polskim scenarzystom film, który przewróci Świat i zmieni postrzegania Polaków.
Wystarczy, że w naturalistycznej formie, przedstawiona zostanie sytuacja w Getcie Warszawskim i droga przeciętnego Żyda - ku śmierci.
Pełny naturalizm i PRAWDA wystarczy, by film spotkał się z krytyką żydowskich szowinistów oi nigdy nie został dopuszczony przez neostalinowskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - pod rządami Platformy Obywatelskiej.
Artysta i teoretyk kultury
Artur Łoboda
Fundacja Promocji Kultury
|
|
9 marzec 2015
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Plastynanci w plastynarium
czerwiec 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
W szkołach - więcej praktyki, mniej teorii!
listopad 27, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Co z marginesem społecznym?
październik 31, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
BCP może wycofać się z BIG BG i PZU
sierpień 3, 2002
Ł. Świerżewski, B. Tomaszkiewicz Puls Biznesu
|
"Rywin nie może odmówić zeznań przed komisją"
styczeń 15, 2003
IAR
|
Kanadyjskie przypadki wojenne w Afganistanie
październik 5, 2006
Wiesław Kwaśniewski
|
Kongres Polski Suwerennej - Komunikat z dnia 6 listopada 2004
listopad 17, 2004
|
Koniec mitu amerykańskiej demokracji
luty 21, 2003
PAP
|
KONGRES POLSKI SUWERENNEJ - BILANS OTWARCIA
marzec 6, 2004
dr Paweł Ziemiński
|
Co się wydarzyło w 1908 r?
luty 19, 2008
marduk
|
Co takiego kryje przeszłość, że zamyka usta historykom IPN?
styczeń 31, 2008
Marek Olżyński
|
Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna
maj 18, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Petersburg stolicą Obwodu Leningradzkiego
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Wydano wyrok !!!
kwiecień 19, 2003
przysłała Elżbieta
|
Kościelna Unia
październik 20, 2003
PAP
|
Znawca dziewiąty
sierpień 19, 2002
IAR
|
Wy, co nie umiecie wyżyć za 360 zł!!!
luty 20, 2003
Piotr Ikonowicz
|
MF zniweluje negatywne skutki decyzji S&P oferując mniej papierów
lipiec 31, 2002
PAP
|
POBIEGLIŚMY W MGŁĘ BEZ TOASTÓW
czerwiec 17, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Co się Kołodce marzy w roku bieżącym
styczeń 4, 2003
Artur Łoboda / IAR
|
|
|