|
| Światowy dług |
|
| Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| Kto mordował w Katyniu |
|
| Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. |
|
| Kolejna odsłona protestów w Londynie |
|
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.
Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. |
|
| Zełenski kupił sobie dwa jachty |
|
| Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" |
|
| Wygadał się |
|
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." |
|
| Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 |
|
| |
|
| Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym. |
|
| David Icke w LondonReal TV |
|
| Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka. |
|
| www.globalresearch.ca |
|
| świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO |
|
| Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski |
|
| W obronie Naszej wolności |
|
| W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło |
|
| Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 |
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| GLOBALIZM - Prawdziwa historia |
|
| Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów |
|
| Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas |
|
| Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania |
|
| "Górale to męczą konie" |
|
| Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. |
|
| Szczepionka do zabijania Ludzi |
|
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
|
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
więcej -> |
|
Polska w cieniu teczek
|
|
Z Antonim Macierewiczem, ministrem spraw wewnętrznych w latach 1991-1992, rozmawia Andrzej Echolette
Polska w cieniu teczek
- Lech Wałęsa zapowiedział pozwanie Pana do sądu za wypowied1/4 w Radiu TOK FM, gdy stwierdził Pan, że nadal uważa Pan, iż były prezydent był tajnym współpracownikiem SB. Jak Pan przyjął te słowa Wałęsy? Czy do takiego procesu dojdzie?
- Faktycznie pan Lech Wałęsa zapowiedział to we wspomnianej audycji w Radiu TOK FM, co jest o tyle dziwne, że potwierdzałem, potwierdzam i zawsze będę potwierdzał wiarygodność materiałów, które przekazałem do Sejmu podczas wykonywania uchwały lustracyjnej z maja 1992 r. Nie miałem żadnych przesłanek, by wątpić w ich prawdziwość. Pan Lech Wałęsa był odnotowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa w wielu dokumentach, te rejestracje nie budziły i po dzień dzisiejszy nie budzą żadnych wątpliwości i dlatego jakakolwiek inna wypowied1/4 z mojej strony byłaby absurdalna. Bardzo chętnie w tej sprawie spotkam się z nim przed sądem, gdyż istnieje granica bzdur, które można tolerować, nawet jeśli wychodzą z ust byłego prezydenta RP. Używane wobec mnie, ale także wobec wielu osób, które działały na rzecz niepodległości Polski i ponosiły za to ciężkie konsekwencje wtedy, kiedy pan Lech Wałęsa nie wyobrażał sobie, że można się przeciwstawić komunizmowi, obra1/4liwe sformułowania przekraczają już dopuszczalne granice. Jak Państwo wiecie, ja Pana Wałęsy nigdy nie zaczepiałem. Jako minister wypełniłem mój obowiązek nałożony przez Sejm, ale starałem się tego ani nie komentować, ani tym bardziej nie wykorzystywać w walce politycznej. Ale jeżeli Pan Wałęsa chce procesu, to proszę bardzo, może on rzeczywiście jest potrzebny, by sprawę raz na zawsze zamknąć.
- Nie obawia się Pan przegranej szczególnie po tym, jak były prezydent uzyskał od Instytutu Pamięci Narodowej status osoby pokrzywdzonej?
- Jeśli chodzi o sprawę statusu pokrzywdzonego - rozmawiamy w czasie, gdy trwa narada Trybunału Konstytucyjnego dotycząca opublikowania pisemnego uzasadnienia do orzeczenia z 26 pa1/4dziernika 2005 r., gdzie uznano za sprzeczne z konstytucją te przepisy ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, które różnicowały sytuację osób które były prześladowane i sytuację ubeków i tajnych współpracowników w dostępie do akt. Przypomnę, że Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne wszystkie te zapisy, które uprzywilejowywały osoby prześladowane, czyli pokrzywdzone. To ma szczególne znaczenie, albowiem prof. Kieres, szef IPN, informując o nadaniu panu Wałęsie statusu osoby pokrzywdzonej, zaznaczył, że robi to, uwzględniając orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem w uzasadnieniu ustnym - zobaczymy, czy znajdzie się ono w pisemnym - prezes Safjan stwierdził, że IPN powinien stosować się w swojej wykładni orzekającej, kto jest, a kto nie jest pokrzywdzonym, do kryteriów Sądu Lustracyjnego. Krótko mówiąc: stworzono taką konstrukcję, w której - po pierwsze - nie ma różnicy pomiędzy pokrzywdzonym a prześladowanym, a po drugie - za obowiązujące przyjmuje się orzeczenia Sądu Lustracyjnego, który przecież bada zupełnie coś innego, bo wiarygodność oświadczenia osób składających deklaracje lustracyjne. Dlatego o tym, czym faktycznie w sensie prawa i w sensie moralnym jest zaświadczenie wręczone Lechowi Wałęsie, będziemy wiedzieć dopiero po pisemnym uzasadnieniu. Powtarzam: w wyroku nie ma słowa na temat definicji statusu pokrzywdzonego i nic nie uzasadnia nadania tego statusu człowiekowi, co do którego istnieją wiarygodne zapisu, iż był zarejestrowany jako agent. Zresztą sędzia Stępień, który był referentem sprawy przed Trybunałem, udzielił następnie wypowiedzi, że status pokrzywdzonego może według niego otrzymać osoba, która była agentem. Mówię o tym wszystkim z dwu powodów, po pierwsze - by pokazać jak nisko upada wymiar sprawiedliwości, starając się dostosować orzecznictwo do tego, co uznaje się za potrzebę polityczną (w tym wypadku potrzeby agentury!), po drugie - po to, by wyjaśnić, iż według TK nadanie komukolwiek statusu pokrzywdzonego nie przesądza o tym, czy był, czy też nie był agentem SB. Konsekwencje moralne takiego stanu rzeczy są oczywiste, ale prawnie oznacza to, że sąd powinien rozpatrzyć dowody w sprawie Wałęsy, jakie zostaną przedstawione. Chyba że do dotychczasowego bezprawia dołączy się jeszcze jedno i sąd w ogóle nie będzie rozpatrywał dowodów, tylko wyda orzeczenie takie, jakiego chce Lech Wałęsa.
- Czy nie uważa Pan, że ostatnie wydarzenia wokół lustracji powinny skutkować zmianą jej sposobu przeprowadzania, gdyż obecny jest zwyczajnie nieefektywny?
- Osobiście przychylałbym się do przyjęcia modelu niemieckiego, zgodnie z którym wszystkie akta są otwarte i jawne i bardzo rozszerzony jest zakres osób lustracji podlegających. Opowiadam się także za podtrzymaniem zróżnicowania pomiędzy osobami pokrzywdzonymi a tajnymi współpracownikami. Gdyby w świetle orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego uznano, że nie jest to dopuszczalne, należy przyjąć ustawę stwierdzającą jednoznacznie, że tak Urząd Bezpieczeństwa, jak Służba Bezpieczeństwa i inne organy przemocy komunistycznej były organizacjami zbrodniczymi i na podstawie takiej ustawy dokonać zróżnicowania statusu jednych i drugich. Jest skandalem prawnym i moralnym zrównywanie kata i ofiary.
- W 2000 r. Sąd Lustracyjny stwierdził, że podstawą wydania orzeczenia oczyszczającego Wałęsę stał się m.in. brak oryginalnych dokumentów TW "Bolek". Pytanie, które musi tu paść: dokumenty te były w 1992 r., podczas wykonywania uchwały lustracyjnej Sejmu - o ile dobrze pamiętam - sprowadzone z Gdańska. Co zawierały wówczas, w 1992 r., i co z nich w ciągu tych wszystkich lat zniknęło, że Sąd Lustracyjny wydał takie a nie inne orzeczenie?
- Rzeczywiście Sąd Lustracyjny uznał, że kserokopie nie mogą stanowić punktu wyjścia. Nie podjął natomiast w ogóle badania dokumentów, nie uwzględniając ich w swoim przewodzie. Chcę przypomnieć, że druga część sentencji Sądu opierała się na przyjęciu tezy, że raport pana Stylińskiego o tym, że przygotowywano fałszywe dokumenty dotyczące pana Wałęsy w związku z pokojową Nagrodą Nobla, jest w pełni wystarczający do orzeczenia, że wszystkie dokumenty, cała sytuacja pana Wałęsy była fałszowana i nieprawdziwa. Sąd tak uznał, mimo że w raporcie bardzo jasno stwierdzono, że ewentualnych fałszerstw dokonano na podstawie autentycznych dokumentów sprzed 10 lat, będących świadectwem agenturalności pana Wałęsy jako tajnego współpracownika "Bolka". Mówię o tym szerzej, gdyż na decyzji sądu zaważył nie tylko brak oryginałów, ale także całkowicie błędna i niesolidna interpretacja raportu pana Stylińskiego. Myślę, że w dużym stopniu zaważyła też ówczesna atmosfera, a zwłaszcza presja prasy i antylustracyjnego lobby. Równolegle toczył się proces lustracyjny Aleksandra Kwaśniewskiego, i w sposób oczywisty łączono te dwa procesy, była gigantyczna kampania mediów, zwłaszcza "Gazety Wyborczej" w tej sprawie. Podkreślmy przy okazji, że Sąd Lustracyjny orzekał nie o tym, czy ktoś był, czy nie był tajnym współpracownikiem, ale wyłącznie o zgodności stwierdzenia danej osoby z prawdą.
- A ta prawda jest niejednoznaczna, gdyż w myśl prawa nawet donoszenie nie oznacza prawnie byciem TW.
- Tak, gdyż orzeczenia Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego sprawiają, że definicja "tajnego współpracownika" z punktu widzenia sądu zawiera nie tylko fakt podpisu i nie tylko fakt zgody na współpracę i współpracę - przypomnijmy sobie sprawę Jurczyka, co do którego nie ma wątpliwości, że był tajnym współpracownikiem, ale także należy wykazać, że przekazywane materiały były przydatne dla służb. Taka regulacja pozwala wymknąć się większości tajnych współpracowników, czego najlepszym przykładem są sprawy Jerzego Jaskierni czy Marka Wagnera. Na marginesie można powiedzieć, że decyzja p.o. prezesa p. Leona Kieresa odnośnie L. Wałęsy powinna oznaczać, że podobne glejty niewinności powinni otrzymać m.in. wspomniani wyżej funkcjonariusze komunistyczni. Zapewniam, że ilość tajnych współpracowników, którzy ustawią się w kolejce w IPN, będzie naprawdę bardzo długa.
- Wróćmy do kwestii istnienia oryginalnych dokumentów.
- Dokumenty oryginalne były, gdyż widziałem je na własne oczy, zresztą nie tylko ja. Chciałbym przy okazji zastrzec się co do używanego potocznie sformułowania: "teczka" Wałęsy. "Teczka" to jest bardzo konkretny typ dokumentu, np. teczka personalna czy teczka pracy. Otóż takiego dokumentu uporządkowanego, przeszytego, zawierającego szereg kolejno po sobie następujących dokumentów - ja nie widziałem i moim zdaniem po roku 1989 już go w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nie było. Były za to poszczególne dokumenty, w tym kluczowe, takie jak: karta rejestracyjna, kolejne donosy, potwierdzenia przyjęcia pieniędzy czy rejestr, w którym wpisywano poszczególnych tajnych współpracowników w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Gdańsku. Tych dokumentów było bardzo dużo, wystarczająco dużo, by nie mieć wątpliwości co do roli Lecha Wałęsy. Część została 2 i 3 czerwca 1992 r. przywieziona z Gdańska, część przekazał minister Milczanowski, a część została odnaleziona przez Wydział Studiów w archiwum Urzędu Ochrony Państwa i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
- Gdzie przepadły?
- Z chwilą, kiedy dokonano zamachu stanu i została odsunięta ekipa Jana Olszewskiego, w tym ja z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, przypomnijmy, że pan Wałęsa naciskał w nocy 4 czerwca, żeby to się dokonało, jak mówił wtedy: jeszcze dzisiaj, żeby nie mogli przyjść do pracy, minister Milczanowski przekazał je prezydentowi. Nigdy już w pełnym komplecie do MSW nie wróciły.
- Opowiedział się Pan za odtajnieniem materiałów dotyczących tzw. inwigilacji prawicy. Przeciwnicy tego rozwiązania uważają, że może to zaszkodzić bezpieczeństwu państwa. Jak Pan odniesie się do tego zarzutu?
- To jest absurd albo zła wola. W ostatnich 15 latach, by pozostać przy czasach po 1989 r., często przyjęte dla dobra państwa regulacje prawne, w tym tajemnica państwowa, były używane dla krycia przestępczości. To widzimy chociażby w mafii paliwowej czy właśnie przy inwigilacji prawicy. Jest to klasyczny przykład, gdy tajemnica państwowa i dobro państwa, jakim jest ochrona własnych współpracowników, służy w istocie do działań przestępczych. By temu zapobiec, musimy ujawnić tajną agenturę pozyskiwaną i wprowadzaną do partii politycznych na początku lat 90., podobnie jak agenturę tkwiącą w mediach, które były wówczas elementem nagonki propagandowej na partie niepodległościowe. Jeśli tego nie zrobimy, tłumacząc to dobrem państwa, narzędzie, jakie stworzył pan pułkownik Lesiak i pan minister Milczanowski na polecenie Belwederu, nadal będzie działało i prędzej czy pó1/4niej przyniesie owoce takie same, jak na początku lat 90. Powtarzam: działalność przestępcza nie może korzystać z ochrony i dobrodziejstwa prawa. Dlatego uważam, że warunkiem wiarygodności w sprawie inwigilacji prawicy jest ujawnienie wszystkiego, a nie zasłanianie się tajemnicą państwową czy dobrem państwa.
- Dziękuję za rozmowę.
Tekst pochodzi z witryny internetowej "Nasza Polska"
kraj@naszapolska.pl
Pomimo ze temat jest caly czas aktualny, to jednak nalezy go ciagle przypominac, aby nie nastapilo tak popularne w dzisiejszych czasach zapomnienie-przedawnienie.
|
|
8 styczeń 2006
|
|
tadeusz
|
|
|
|
hołota i żydohołota
maj 12, 2005
Artur Łoboda
|
Zreformować system karny!
październik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Kompromisowa propozycja" - 1 mld. zł. w zamian za zakończenie strajku
maj 25, 2007
dr Adam Sandauer
|
Między młotem a kowadłem
grudzień 4, 2003
|
Pieniądze nie śmierdzą
lipiec 18, 2002
PAP
|
Okupacja irackich serc i umysłów
listopad 18, 2006
Nir Rosen/ tłum.Piotr
|
Koniec zasobów taniej robocizny w Chinach?
czerwiec 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Geniusz miałby teraz 60 lat
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Makler okradł bank na 5 mld euro
styczeń 24, 2008
PAP
|
Brytyjskie kuracje
marzec 16, 2004
Adrian Dudkiewicz
|
Świat wie o zagładzie i milczy
styczeń 28, 2005
zaprasza.net
|
Bagno rozpływa się coraz szerzej
październik 25, 2004
|
Putin żąda od Polski wyjaśnień
sierpień 1, 2005
(RMF/PAP)
|
Arktyczne Rezerwy Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego
luty 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Pracowity jak mrówka, haruję niczym wół
marzec 31, 2008
Marek Olżyński
|
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
|
Sto lat za murzynami
marzec 13, 2007
Artur Łoboda
|
MY, POLACY W 2008 ROKU...
czerwiec 7, 2008
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Złudzenia związane z Unią
czerwiec 3, 2003
|
Polska ludzi uczciwych
sierpień 4, 2003
Jerzy Przystawa, Wrocław, 30 lipca 2003
|
więcej -> |
|