|
| Niezależna witryna Alexa Jones'a |
|
| Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji |
|
| Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r |
|
| Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. |
|
| Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem |
|
| |
|
| Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem |
|
| Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag |
|
| Konzentrationslager Fuehrer |
|
| Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa |
|
| Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu |
|
| |
|
| Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień |
|
| |
|
| Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji |
|
| O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji |
|
| Cała prawda o World Trade Center |
|
| Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. |
|
| Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda |
|
| Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj |
|
| Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie |
|
| |
|
| TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! |
|
| David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid |
|
| Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 |
|
| Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku |
|
| Warto posłuchać |
|
| Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych |
|
| Chazarskie tajemnice Rosji |
|
| Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. |
|
| Mój dom, mój świat ... |
|
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? |
|
| Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. |
|
| Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 |
|
| Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. |
|
| LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw |
|
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji. |
więcej -> |
|
Nie rozcięty węzeł według Kołodki
|
|
Jeszcze pięć lat temu - po wyjściu z zapaści spowodowanej przestrzeleniem polityki stabilizacyjnej na początku poprzedniej dekady - Polska rozwijała się nie tylko najszybciej w całej Europie, ale także pośród wszystkich gospodarek posocjalistycznych. Była to szansa na sukcesywne odrabianie dystansu rozwojowego dzielącego nas od wyżej rozwiniętych regionów świata. W tym roku z tempem wzrostu PKB sięgającym zaledwie 1% znajdujemy się na szarym końcu. Przed nami uplasowało się wszystkie pozostałe 31 państw posocjalistycznych Europy i Azji, w tym także gospodarki funkcjonujące w podobnych do naszych warunkach. Różnice bowiem tkwią w realizowanej polityce gospodarczej. Obecny wska?nik dynamiki (a raczej stagnacji) lokuje też Polskę na ostatnim miejscu w Europie. Oczywiście, aby osiągnąć nawet to marne, jednoprocentowe tempo wzrostu produkcji, musi ona rosnąć w drugim półroczu szybciej niż w pierwszym, gdyż w kończącym się semestrze wska?nik ten oscylował w przedziale 0, 5-0, 7%. A przecież mógł być dziesięciokrotnie wyższy i mieścić się w przedziale 5, 0-7, 0%, gdyby tylko nie szkodliwe przechłodzenie koniunktury.
Bezrobocia wyeliminować nie można. Jest ono - niestety - nieodłączną cechą gospodarki rynkowej i, decydując się na jej wprowadzenie, społeczeństwo musi się z tym pogodzić. Nie może jednak akceptować masowego bezrobocia na wielką i wciąż rosnącą skalę. Każdy poziom bezrobocia przekraczający jego naturalną stopę, wynikającą z ruchów frykcyjnych na rynku pracy oraz mechanizmu w miarę płynnie dostosowującego jej podaż do popytu na nią, to plaga społeczna i przejaw nieracjonalności ekonomicznej.
Stopa bezrobocia już mogła w Polsce wynosić tylko około 8%, gdyby tylko kontynuowana była strategia rozwoju realizowana w latach 1994-1997. Przekracza ona wszakże 18%, przy czym w niektórych regionach oraz w odniesieniu do pewnych grup ludności (zwłaszcza młodszego pokolenia) jest jeszcze wyższa - niekiedy wręcz dramatyczna. Według niektórych prognoz - także rządowych - w końcu tego roku ogólna stopa bezrobocia może sięgnąć aż 20%. To już zupełna kompromitacja prowadzonej od 1998 r. polityki gospodarczej, która zepchnęła ponad milion ludzi na społeczny margines, pozbawiając ich pracy. Cierpią przy tym nie tylko osoby, które utraciły zatrudnienie i dochody, ale także członkowie ich rodzin. Niektórzy na tym marginesie mogą pozostać już na zawsze. To zaprzeczenie sensu wdrażanych z takim trudem od kilkunastu lat rynkowych reform. Przecież miały - i mogły! - służyć poprawie efektywności ekonomicznej oraz sukcesywnemu podnoszeniu standardu życia coraz szerszych, a nie węższych kręgów społeczeństwa.
To jest czas narodowej potrzeby. Te niekorzystne oraz niebezpiecznie społecznie i politycznie tendencje można odwrócić. Nie jest to jednak możliwe bez zasadniczego przyspieszenia tempa rozwoju. Kroczenie ścieżką ślamazarnego wzrostu nie daje szans na przezwyciężanie syndromu masowego bezrobocia.
Logika przekształceń mikroekonomicznych w naszych warunkach strukturalnych i w kontekście obecnych tendencji w sferze postępu technicznego jest taka, że przy tempie wzrostu produkcji utrzymującym się poniżej pewnego pułapu bezrobocie nadal będzie się zwiększało. Dość zgodnie szacuje się, że o ile w krajach wysoko rozwiniętych elastyczność zatrudnienia względem wzrostu PKB kształtuje się tak, że już przyrost dochodu narodowego rzędu 1 do 2% powoduje automatycznie wzrost zatrudnienia, to w warunkach wyłaniających się gospodarek rynkowych - w tym także krajów posocjalistycznych - odpowiedni poziom wzrostu musi być dużo wyższy. W Polsce wynosi on, jak można szacować, 4 do 5%. Jest to zatem minimalny wska?nik tempa wzrostu PKB, którego jak najszybsze osiągnięcie trzeba traktować jako absolutny priorytet polityki gospodarczej. A przecież ostatnimi laty dynamika gospodarcza była raczej ubocznym efektem dążenia do innych celów, które po raz kolejny mylono ze środkami. Celem jest rozwój społeczno-gospodarczy, a wszystko inne to tylko instrumenty, które powinny jemu służyć.
Problem jest, oczywiście, dużo bardziej skomplikowany, gdyż to nie tylko wzrost gospodarczy tworzy nowe miejsca pracy, ale wzrost zatrudnienia - obok wzrostu wydajności pracy, co skądinąd cały czas ma miejsce - jest ?ródłem wzrostu gospodarczego. Innymi słowy, formułując właściwą na tym etapie strategię rozwoju polskiej gospodarki, która musi w coraz większym stopniu integrować się z gospodarką światową, trzeba tworzyć dostępnymi instrumentami polityki (między innymi dochodowej, fiskalnej i edukacyjnej) warunki do wzrostu produkcji o określonych proporcjach pracochłonnych i pracooszczędnych technik i technologii wytwarzania. Jest to tym ważniejsze, gdyż ponad połowa bezrobotnych to ludzie o niskich kwalifikacjach i zapotrzebowanie rynku na ich siłę roboczą jest ograniczone. Są wszakże znaczne obszary potencjalnej aktywności gospodarczej - zwłaszcza w zakresie budownictwa mieszkaniowego i infrastrukturalnego oraz niektórych tradycyjnych usług - gdzie skala absorpcji tych nadwyżkowych rąk do pracy może być dużo większa niż obecnie.
To wymaga boomu gospodarczego, a nie stagnacji. Zwiększenie zatrudnienia wykwalifikowanej siły roboczej, w tym zwłaszcza absolwentów szkół i uczelni, wymaga rozkwitu, a nie zamrożenia koniunktury na niskim, wygaszonym prawie do zera poziomie. Inaczej bowiem jeszcze bardziej będą narastały patologie społeczne i będzie się poszerzał obszar społecznego wykluczenia oraz nasilać się będzie fala emigracji wykwalifikowanej siły roboczej. Już odwróciła się korzystna tendencja z okresu "Strategii dla Polski", kiedy to więcej rodaków wracało do kraju, niż z niego wyjeżdżało. W ostatnich trzech lat blisko ćwierć miliona ludzi - najczęściej młodych i wykształconych - wyjechało za granicę. Wielu z nich na dobre. Czyli na złe, gdyż w dłuższej perspektywie zmniejsza to potencjalną konkurencyjność polskiej gospodarki i jej perspektywy rozwojowe.
Tym bardziej niebezpieczna może okazać się teza, która - choć z gruntu fałszywa - będzie teraz coraz silniej lansowana przez pewne grupy interesu, także w mediach. Otóż próbuje się twierdzić, że w zasadzie wzrost produkcji nie ma przełożenia na wzrost zatrudnienia. Stąd już tylko krok to supozycji, że nie ma imperatywu jego przyspieszania z tegoż właśnie względu. W istocie chodzi jednak o coś innego.
Otóż trzeba mieć świadomość, że - podobnie jak w przypadku toczącej się dyskusji o tzw. uelastycznieniu rynku pracy - kryje się za tym kwestia dzielenia efektów wzrostu produkcji pomiędzy zyski czerpane z zaangażowanego w produkcję kapitału oraz dochody otrzymywane przez ludzi żyjących ze sprzedaży na wolnym rynku swojej siły roboczej. To przedmiot wyboru strategicznego i marny to polityk gospodarczy, który konfliktogenności tej sytuacji na czas nie postrzega.
Tak więc niezbędne jest - nie tylko zresztą ze względu na konieczność przeciwdziałania masowemu bezrobociu, które niszczy tkankę polskiego społeczeństwa - zasadnicze zdynamizowanie produkcji i powrót na ścieżkę wzrostu PKB rzędu 5 do 7% rocznie. Choć trudne, jest to możliwe do osiągnięcia. Wiele wskazuje wszak na to, że tak się nie stanie. Nie ma bowiem dostatecznej woli politycznej, aby podjąć zespół działań, który istotnie zmieniłyby uwarunkowania rozwojowe.
Zgadzając się z tym, że nie istnieje li tylko jedna jedyna opcja polityki gospodarczej, powtórzyć trzeba wyra?nie, iż zawsze jest jednak jakaś najlepsza z możliwych ścieżek i sekwencji działań. Jej odnalezienie, a potem konsekwentne kroczenie w dobrym tempie i we właściwym kierunku wymaga przede wszystkim klarownej odpowiedzi na pytanie, o co nam chodzi?
Chodzić nam powinno - powinno, gdyż niejednemu z decydentów politycznych chodzi o co innego - właśnie o jak najrychlejszy powrót na ścieżkę szybkiego wzrostu po to, aby jednym odczuwalnie podnieść uzyskiwane dochody, a innym umożliwić ich uczciwe zarabianie. Poprzez pracę, której szukają miliony już ludzi, a nie na ulicy. W kraju, który wciąż jeszcze ma szanse na dobrą przyszłość, a nie za granicą.
Przełamaniu obecnej niemocy i paraliżu decyzyjnego, a nade wszystko totalnego już braku zdolności do porozumienia się i skoordynowania polityki budżetowej rządu z polityką pieniężną niezależnego banku centralnego, ma służyć zaprezentowany wcześniej "pakiet ratunkowy". Jego wdrożenie niezbędne jest do stworzenia przestrzeni do realizacji wielu innych trudnych reform strukturalnych, bez których nie uda się ponownie rozpędzić polskiej gospodarki.
Przypomnijmy, że pakiet ten zawiera dwa radykalne posunięcia, które powinny być przeprowadzone równocześnie i natychmiast. Za kilka tygodni może być już za pó?no. Po pierwsze, należy zdewaluować złotego do poziomu około 4, 35 za euro. Po drugie, należy taki kurs wymienny nieodwracalnie usztywnić poprzez systemowe zagwarantowanie jego niezmienności siłą ustawy parlamentarnej. Od strony ekonomicznej jego utrzymanie zagwarantują z kolei dostatecznie wysokie rezerwy walutowe.
Sens tej propozycji polega na tym, że tylko w tym przypadku udać się może skokowe zwiększenie popytu, zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego, bez czego nie może być mowy o zwiększeniu produkcji i zatrudnienia, a w rezultacie konsumpcji. Wewnętrznego, gdyż znakomicie wzrośnie zapotrzebowanie na rodzimą produkcję (a tym samym na zatrudnienie znacznej części obecnie nadwyżkowej siły roboczej), a to wskutek spadku opłacalności importu i jego substytucję na znaczną ekonomicznie skalę produkcją krajową. Nie padnie też wiele zakładów pracy w innym przypadku skazanych na zagładę. Zewnętrznego, bo przy niższym kursie złotego wielu potencjalnych eksporterów znajdzie zbyt dla swoich wyrobów na zagranicznych rynkach.
Wynikające stąd pchnięcie produkcji może w ciągu następnych kwartałów radykalnie zwiększyć popyt na siłę roboczą. Zwiększy się zatrudnienie, a w konsekwencji dochody i wydatki gospodarstw domowych, co z kolei wzmocni popyt wewnętrzny (również na siłę roboczą) jeszcze bardziej. Poszerzy się także baza podatkowa, co da większe dochody budżetowe. Dodatkowy ich strumień ułatwi redukcję niebezpiecznie wysokiego deficytu budżetowego, którego cięciami wydatków wyeliminować się już nie da. Zwiększyć też można będzie pewne grupy wydatków publicznych służące dalszemu dynamizowaniu produkcji.
Publiczne zgłoszenie tej koncepcji wywołało ożywioną dyskusję. W zasadzie nikt tego planu nie zakwestionował, a wręcz wskazywano na jego racjonalność, a także nieuchronność ustalenia kiedyś kursu, po którym w swoim czasie i u nas wprowadzane do obiegu będzie euro. Otóż kurs ten można ustalić już teraz. Ale pojawiły się też pewne pytania i wątpliwości merytoryczne. Warto się do nich ustosunkować.
Pierwsza kwestia dotyczy skali pożądanego osłabienia złotego. Zwolennicy takiego posunięcia - a jest to przytłaczająca większość ekonomistów i popierających pakiet przedsiębiorców, którzy wystosowali nawet stosowny list do prezydenta i premiera - wydają się nieco bardziej powściągliwi i niektórzy z nich sugerują mniejszą stopę dewaluacji. Jednakże z szacunków wynika, że dopiero przy kursie nie mniejszym niż 4, 30 zł za dolara można liczyć - zważywszy na cenową elastyczność eksportu - na jego wzrost w tempie wynoszącym kilkanaście procent rocznie, a o takie pchnięcie chodzi.
Druga sprawa to generalny dylemat, czy utrzymywać mechanizm płynnego kursu, czy też odejść od niego i usztywnić relację złotego do euro (nikt już nie sugeruje dolara czy też koszyka walut). Otóż zaryglowanie na nowym poziomie kursu złotego jest konieczne. Wymaga tego stabilizacja inflacji na niskim poziomie i wyeliminowanie ryzyka rozkręcenia się spirali dewalucja-inflacja-dewaluacja. Ponadto wprowadzenie kursu sztywnego całkowicie - całkowicie! - wyeliminuje możliwości spekulacji na jego wahaniach, co tak bardzo przecież szkodzi polskiej gospodarce.
Trzecia podnoszona wątpliwość dotyczy podrożenia wsadu importowego, a tym samym kosztów produkcji wielu rodzimych przedsiębiorstw. Otóż pamiętać trzeba, że to właśnie ma zmusić do substytucji części importu zaopatrzeniem ze ?ródeł krajowych, które w wielu wypadkach będą w stanie dostarczyć poszukiwane wyroby po cenach niewiele wyższych od towarów zagranicznych. Natomiast ewentualny dodatkowy koszt jest dużo mniejszy niż koszty obecnie ponoszone w makroskali.
Czwarte wreszcie pytanie dotyczy niebezpieczeństwa ponownego podniesienia się poziomu inflacji. Jest ono nikłe. Przy dewaluacji rzędu 14-16% inflacja wzrosłaby o 1, 5 do 2 punktów, wracając przejściowo do zaledwie około 4% w stosunku rocznym, po czym szybko - i na stałe! - spadłaby do obecnego niskiego poziomu zbliżonego do stopy inflacji dominującej w krajach obszaru euro.
Grzegorz W. Kołodko
|
|
5 lipiec 2002
|
|
PAP
|
|
|
|
Planowa destrukcja
grudzień 12, 2003
Nasz Dziennik
|
Ósmy grzech główny
kwiecień 28, 2003
rozmowa kontrolowana
|
Pozioma drabinka bezpieczeństwa
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Erotyczna Solidarność
wrzesień 6, 2005
|
Bush: Powinniśmy byli zbombardować Auschwitz
styczeń 11, 2008
PAP
|
Unijna pomoc dla polskiej rodziny
styczeń 31, 2008
PAP
|
Rocznica
listopad 26, 2004
Krzysztof Cierpisz
|
Premier nie toleruje ani dużego, ani małego rokosza
sierpień 14, 2002
PAP
|
Czy tarcza nas uszczęśliwi?
marzec 11, 2008
Gregory Akko
|
Monolog niemowy
lipiec 21, 2008
Marek Jastrząb
|
Adam Michnik - miedzy lwem a lisem
wrzesień 17, 2002
GAZETA POLSKA
|
Po strzałach na Westerplatte i bombach na Wieluń
wrzesień 1, 2007
Marek Olżyński
|
Madagaskar, Hiszpania, „Ost Juden” i Holokaust
październik 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Normalność inaczej, czyli kwachopodobni, michnikotożsami
marzec 27, 2007
Marek Olżyński
|
Monarchia czy "demokracja" ?
styczeń 22, 2008
Tezlav von Roya
|
Kryzys w Rosji sprzyja Chinom. Ale w jaki sposób?
sierpień 19, 2008
tłumacz
|
Taka sama spekulacyjna droga prowadziła do II wojny światowej
maj 22, 2008
PAP
|
Nowy bankier czwartej Polski
styczeń 10, 2007
AFP/interia.pl
|
Pouczająca lekcja
sierpień 28, 2003
Nasz Dziennik
|
Anatomia katastrofy w Iraku
marzec 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|