ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r 
"Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Szczepionka na covid ma służyć genetycznej mutacji ludzkości 
Dr. Andrew Kaufman Responds To Reuters Fact Check on COVID-19 Vaccine Genetically Modifying Humans
 
In the first interview the two discussed the coronavirus, they covered testing and they covered the vaccine. The video was quickly approaching 100k views but YouTube removed the video after only a couple days. This video will likely be taken down as well, because it does not conform to the establishment's narrative.

Not only did YouTube remove the previous video, Reuters, which is a massive international news publication that news sites from all over the world obtain their talking points from, published a fact checking report attempting to debunk Dr. Kaufman's claims that the new COVID-19 DNA vaccine would genetically modify humans. In this must see report, Dr Kaufman responds to the Reuters ‘fact checking’ report.
 
Covid to operacja wojskowa 
Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
The Corbett Report 
Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a  
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu 
Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. 
Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność 
Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach 
więcej ->

 
 

Nie rozcięty węzeł według Kołodki

Jeszcze pięć lat temu - po wyjściu z zapaści spowodowanej przestrzeleniem polityki stabilizacyjnej na początku poprzedniej dekady - Polska rozwijała się nie tylko najszybciej w całej Europie, ale także pośród wszystkich gospodarek posocjalistycznych. Była to szansa na sukcesywne odrabianie dystansu rozwojowego dzielącego nas od wyżej rozwiniętych regionów świata. W tym roku z tempem wzrostu PKB sięgającym zaledwie 1% znajdujemy się na szarym końcu. Przed nami uplasowało się wszystkie pozostałe 31 państw posocjalistycznych Europy i Azji, w tym także gospodarki funkcjonujące w podobnych do naszych warunkach. Różnice bowiem tkwią w realizowanej polityce gospodarczej. Obecny wska?nik dynamiki (a raczej stagnacji) lokuje też Polskę na ostatnim miejscu w Europie. Oczywiście, aby osiągnąć nawet to marne, jednoprocentowe tempo wzrostu produkcji, musi ona rosnąć w drugim półroczu szybciej niż w pierwszym, gdyż w kończącym się semestrze wska?nik ten oscylował w przedziale 0, 5-0, 7%. A przecież mógł być dziesięciokrotnie wyższy i mieścić się w przedziale 5, 0-7, 0%, gdyby tylko nie szkodliwe przechłodzenie koniunktury.

Bezrobocia wyeliminować nie można. Jest ono - niestety - nieodłączną cechą gospodarki rynkowej i, decydując się na jej wprowadzenie, społeczeństwo musi się z tym pogodzić. Nie może jednak akceptować masowego bezrobocia na wielką i wciąż rosnącą skalę. Każdy poziom bezrobocia przekraczający jego naturalną stopę, wynikającą z ruchów frykcyjnych na rynku pracy oraz mechanizmu w miarę płynnie dostosowującego jej podaż do popytu na nią, to plaga społeczna i przejaw nieracjonalności ekonomicznej.

Stopa bezrobocia już mogła w Polsce wynosić tylko około 8%, gdyby tylko kontynuowana była strategia rozwoju realizowana w latach 1994-1997. Przekracza ona wszakże 18%, przy czym w niektórych regionach oraz w odniesieniu do pewnych grup ludności (zwłaszcza młodszego pokolenia) jest jeszcze wyższa - niekiedy wręcz dramatyczna. Według niektórych prognoz - także rządowych - w końcu tego roku ogólna stopa bezrobocia może sięgnąć aż 20%. To już zupełna kompromitacja prowadzonej od 1998 r. polityki gospodarczej, która zepchnęła ponad milion ludzi na społeczny margines, pozbawiając ich pracy. Cierpią przy tym nie tylko osoby, które utraciły zatrudnienie i dochody, ale także członkowie ich rodzin. Niektórzy na tym marginesie mogą pozostać już na zawsze. To zaprzeczenie sensu wdrażanych z takim trudem od kilkunastu lat rynkowych reform. Przecież miały - i mogły! - służyć poprawie efektywności ekonomicznej oraz sukcesywnemu podnoszeniu standardu życia coraz szerszych, a nie węższych kręgów społeczeństwa.

To jest czas narodowej potrzeby. Te niekorzystne oraz niebezpiecznie społecznie i politycznie tendencje można odwrócić. Nie jest to jednak możliwe bez zasadniczego przyspieszenia tempa rozwoju. Kroczenie ścieżką ślamazarnego wzrostu nie daje szans na przezwyciężanie syndromu masowego bezrobocia.

Logika przekształceń mikroekonomicznych w naszych warunkach strukturalnych i w kontekście obecnych tendencji w sferze postępu technicznego jest taka, że przy tempie wzrostu produkcji utrzymującym się poniżej pewnego pułapu bezrobocie nadal będzie się zwiększało. Dość zgodnie szacuje się, że o ile w krajach wysoko rozwiniętych elastyczność zatrudnienia względem wzrostu PKB kształtuje się tak, że już przyrost dochodu narodowego rzędu 1 do 2% powoduje automatycznie wzrost zatrudnienia, to w warunkach wyłaniających się gospodarek rynkowych - w tym także krajów posocjalistycznych - odpowiedni poziom wzrostu musi być dużo wyższy. W Polsce wynosi on, jak można szacować, 4 do 5%. Jest to zatem minimalny wska?nik tempa wzrostu PKB, którego jak najszybsze osiągnięcie trzeba traktować jako absolutny priorytet polityki gospodarczej. A przecież ostatnimi laty dynamika gospodarcza była raczej ubocznym efektem dążenia do innych celów, które po raz kolejny mylono ze środkami. Celem jest rozwój społeczno-gospodarczy, a wszystko inne to tylko instrumenty, które powinny jemu służyć.

Problem jest, oczywiście, dużo bardziej skomplikowany, gdyż to nie tylko wzrost gospodarczy tworzy nowe miejsca pracy, ale wzrost zatrudnienia - obok wzrostu wydajności pracy, co skądinąd cały czas ma miejsce - jest ?ródłem wzrostu gospodarczego. Innymi słowy, formułując właściwą na tym etapie strategię rozwoju polskiej gospodarki, która musi w coraz większym stopniu integrować się z gospodarką światową, trzeba tworzyć dostępnymi instrumentami polityki (między innymi dochodowej, fiskalnej i edukacyjnej) warunki do wzrostu produkcji o określonych proporcjach pracochłonnych i pracooszczędnych technik i technologii wytwarzania. Jest to tym ważniejsze, gdyż ponad połowa bezrobotnych to ludzie o niskich kwalifikacjach i zapotrzebowanie rynku na ich siłę roboczą jest ograniczone. Są wszakże znaczne obszary potencjalnej aktywności gospodarczej - zwłaszcza w zakresie budownictwa mieszkaniowego i infrastrukturalnego oraz niektórych tradycyjnych usług - gdzie skala absorpcji tych nadwyżkowych rąk do pracy może być dużo większa niż obecnie.

To wymaga boomu gospodarczego, a nie stagnacji. Zwiększenie zatrudnienia wykwalifikowanej siły roboczej, w tym zwłaszcza absolwentów szkół i uczelni, wymaga rozkwitu, a nie zamrożenia koniunktury na niskim, wygaszonym prawie do zera poziomie. Inaczej bowiem jeszcze bardziej będą narastały patologie społeczne i będzie się poszerzał obszar społecznego wykluczenia oraz nasilać się będzie fala emigracji wykwalifikowanej siły roboczej. Już odwróciła się korzystna tendencja z okresu "Strategii dla Polski", kiedy to więcej rodaków wracało do kraju, niż z niego wyjeżdżało. W ostatnich trzech lat blisko ćwierć miliona ludzi - najczęściej młodych i wykształconych - wyjechało za granicę. Wielu z nich na dobre. Czyli na złe, gdyż w dłuższej perspektywie zmniejsza to potencjalną konkurencyjność polskiej gospodarki i jej perspektywy rozwojowe.

Tym bardziej niebezpieczna może okazać się teza, która - choć z gruntu fałszywa - będzie teraz coraz silniej lansowana przez pewne grupy interesu, także w mediach. Otóż próbuje się twierdzić, że w zasadzie wzrost produkcji nie ma przełożenia na wzrost zatrudnienia. Stąd już tylko krok to supozycji, że nie ma imperatywu jego przyspieszania z tegoż właśnie względu. W istocie chodzi jednak o coś innego.

Otóż trzeba mieć świadomość, że - podobnie jak w przypadku toczącej się dyskusji o tzw. uelastycznieniu rynku pracy - kryje się za tym kwestia dzielenia efektów wzrostu produkcji pomiędzy zyski czerpane z zaangażowanego w produkcję kapitału oraz dochody otrzymywane przez ludzi żyjących ze sprzedaży na wolnym rynku swojej siły roboczej. To przedmiot wyboru strategicznego i marny to polityk gospodarczy, który konfliktogenności tej sytuacji na czas nie postrzega.

Tak więc niezbędne jest - nie tylko zresztą ze względu na konieczność przeciwdziałania masowemu bezrobociu, które niszczy tkankę polskiego społeczeństwa - zasadnicze zdynamizowanie produkcji i powrót na ścieżkę wzrostu PKB rzędu 5 do 7% rocznie. Choć trudne, jest to możliwe do osiągnięcia. Wiele wskazuje wszak na to, że tak się nie stanie. Nie ma bowiem dostatecznej woli politycznej, aby podjąć zespół działań, który istotnie zmieniłyby uwarunkowania rozwojowe.

Zgadzając się z tym, że nie istnieje li tylko jedna jedyna opcja polityki gospodarczej, powtórzyć trzeba wyra?nie, iż zawsze jest jednak jakaś najlepsza z możliwych ścieżek i sekwencji działań. Jej odnalezienie, a potem konsekwentne kroczenie w dobrym tempie i we właściwym kierunku wymaga przede wszystkim klarownej odpowiedzi na pytanie, o co nam chodzi?

Chodzić nam powinno - powinno, gdyż niejednemu z decydentów politycznych chodzi o co innego - właśnie o jak najrychlejszy powrót na ścieżkę szybkiego wzrostu po to, aby jednym odczuwalnie podnieść uzyskiwane dochody, a innym umożliwić ich uczciwe zarabianie. Poprzez pracę, której szukają miliony już ludzi, a nie na ulicy. W kraju, który wciąż jeszcze ma szanse na dobrą przyszłość, a nie za granicą.

Przełamaniu obecnej niemocy i paraliżu decyzyjnego, a nade wszystko totalnego już braku zdolności do porozumienia się i skoordynowania polityki budżetowej rządu z polityką pieniężną niezależnego banku centralnego, ma służyć zaprezentowany wcześniej "pakiet ratunkowy". Jego wdrożenie niezbędne jest do stworzenia przestrzeni do realizacji wielu innych trudnych reform strukturalnych, bez których nie uda się ponownie rozpędzić polskiej gospodarki.

Przypomnijmy, że pakiet ten zawiera dwa radykalne posunięcia, które powinny być przeprowadzone równocześnie i natychmiast. Za kilka tygodni może być już za pó?no. Po pierwsze, należy zdewaluować złotego do poziomu około 4, 35 za euro. Po drugie, należy taki kurs wymienny nieodwracalnie usztywnić poprzez systemowe zagwarantowanie jego niezmienności siłą ustawy parlamentarnej. Od strony ekonomicznej jego utrzymanie zagwarantują z kolei dostatecznie wysokie rezerwy walutowe.

Sens tej propozycji polega na tym, że tylko w tym przypadku udać się może skokowe zwiększenie popytu, zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego, bez czego nie może być mowy o zwiększeniu produkcji i zatrudnienia, a w rezultacie konsumpcji. Wewnętrznego, gdyż znakomicie wzrośnie zapotrzebowanie na rodzimą produkcję (a tym samym na zatrudnienie znacznej części obecnie nadwyżkowej siły roboczej), a to wskutek spadku opłacalności importu i jego substytucję na znaczną ekonomicznie skalę produkcją krajową. Nie padnie też wiele zakładów pracy w innym przypadku skazanych na zagładę. Zewnętrznego, bo przy niższym kursie złotego wielu potencjalnych eksporterów znajdzie zbyt dla swoich wyrobów na zagranicznych rynkach.
Wynikające stąd pchnięcie produkcji może w ciągu następnych kwartałów radykalnie zwiększyć popyt na siłę roboczą. Zwiększy się zatrudnienie, a w konsekwencji dochody i wydatki gospodarstw domowych, co z kolei wzmocni popyt wewnętrzny (również na siłę roboczą) jeszcze bardziej. Poszerzy się także baza podatkowa, co da większe dochody budżetowe. Dodatkowy ich strumień ułatwi redukcję niebezpiecznie wysokiego deficytu budżetowego, którego cięciami wydatków wyeliminować się już nie da. Zwiększyć też można będzie pewne grupy wydatków publicznych służące dalszemu dynamizowaniu produkcji.

Publiczne zgłoszenie tej koncepcji wywołało ożywioną dyskusję. W zasadzie nikt tego planu nie zakwestionował, a wręcz wskazywano na jego racjonalność, a także nieuchronność ustalenia kiedyś kursu, po którym w swoim czasie i u nas wprowadzane do obiegu będzie euro. Otóż kurs ten można ustalić już teraz. Ale pojawiły się też pewne pytania i wątpliwości merytoryczne. Warto się do nich ustosunkować.

Pierwsza kwestia dotyczy skali pożądanego osłabienia złotego. Zwolennicy takiego posunięcia - a jest to przytłaczająca większość ekonomistów i popierających pakiet przedsiębiorców, którzy wystosowali nawet stosowny list do prezydenta i premiera - wydają się nieco bardziej powściągliwi i niektórzy z nich sugerują mniejszą stopę dewaluacji. Jednakże z szacunków wynika, że dopiero przy kursie nie mniejszym niż 4, 30 zł za dolara można liczyć - zważywszy na cenową elastyczność eksportu - na jego wzrost w tempie wynoszącym kilkanaście procent rocznie, a o takie pchnięcie chodzi.

Druga sprawa to generalny dylemat, czy utrzymywać mechanizm płynnego kursu, czy też odejść od niego i usztywnić relację złotego do euro (nikt już nie sugeruje dolara czy też koszyka walut). Otóż zaryglowanie na nowym poziomie kursu złotego jest konieczne. Wymaga tego stabilizacja inflacji na niskim poziomie i wyeliminowanie ryzyka rozkręcenia się spirali dewalucja-inflacja-dewaluacja. Ponadto wprowadzenie kursu sztywnego całkowicie - całkowicie! - wyeliminuje możliwości spekulacji na jego wahaniach, co tak bardzo przecież szkodzi polskiej gospodarce.

Trzecia podnoszona wątpliwość dotyczy podrożenia wsadu importowego, a tym samym kosztów produkcji wielu rodzimych przedsiębiorstw. Otóż pamiętać trzeba, że to właśnie ma zmusić do substytucji części importu zaopatrzeniem ze ?ródeł krajowych, które w wielu wypadkach będą w stanie dostarczyć poszukiwane wyroby po cenach niewiele wyższych od towarów zagranicznych. Natomiast ewentualny dodatkowy koszt jest dużo mniejszy niż koszty obecnie ponoszone w makroskali.

Czwarte wreszcie pytanie dotyczy niebezpieczeństwa ponownego podniesienia się poziomu inflacji. Jest ono nikłe. Przy dewaluacji rzędu 14-16% inflacja wzrosłaby o 1, 5 do 2 punktów, wracając przejściowo do zaledwie około 4% w stosunku rocznym, po czym szybko - i na stałe! - spadłaby do obecnego niskiego poziomu zbliżonego do stopy inflacji dominującej w krajach obszaru euro.


Grzegorz W. Kołodko
5 lipiec 2002

PAP 

  

Archiwum

Hucpa
sierpień 20, 2003
MOTO
„Zapytanie obywatelskie”
październik 5, 2008
Dariusz Kosiur
Zbyt trudna pisownia nazw województw!
styczeń 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy jest związek: liczne wypadki sepsy - import brudnych strzykawek
sierpień 3, 2007
Adam Sandauer Przewodniczący Stowarzyszenia Primum
Niepewne Zalozenia Strategii Bush’a w Iraku
grudzień 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Problem ze zrozumieniem tekstu czytanego
grudzień 3, 2007
Artur Łoboda
Rozliczenie "Solidarnosci"
maj 19, 2006
przeslala Elzbieta
Referat wygloszony 16 maja 2003 w Kanadzie
Unia Europejska

maj 23, 2003
przesłała Elżbieta
Krok do przodu w sprawie ochrony pacjenta
lipiec 21, 2003
IAR
Zwycięstwo Pawłokomy
maj 7, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
Skutki prywatyzacji służb wojskowych i tajnych
sierpień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Gdy brakuje antysemityzmu, należy go samemu wykreować: Żydówka sama namalowała sobie swastyki na drzwiach
listopad 9, 2007
bibula
Pani Europa w rozkroku
maj 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Komisja Trójstronna
(Tajna władza Świata)

listopad 19, 2005
http://www.naszdziennik.pl
Prowokacja była głośna, wyjaśnienie ciche
listopad 7, 2004
Artur Łoboda
Kazimierz Wielki był naprawdę wielkim, a największym kobieciarzem
październik 6, 2003
Elew
Zabijają cywilów
czerwiec 21, 2003
przesłała Elżbieta
Urodziny generała Hallera
sierpień 11, 2003
Marcin Austyn
An "Early Version" of Jan Thomas Gross' FEAR?
październik 27, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Szaron anulował porozumienie w sprawie Hebronu
listopad 17, 2002
AFP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media