ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. 
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
więcej ->

 
 

Do kraju tego

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba..."

Motyw chleba w literaturze polskiej wiąże się ściśle z ojczystym krajem. Łączy on w sobie wiele symbolicznych znaczeń. Marianna Bocian w "Okruchach chleba" pisze, że "antologia polskiej liryki z motywem chleba jest niezwykłą historią o znaczeniu chleba w życiu człowieka, rodziny i narodu, pisaną przez wszystkie pokolenia poetów. Chleb - jak daleko sięgniemy pamięcią w ciągle zagadkową przeszłość naszej kultury - uzyskał w naszej świadomości wymiar sacrum".
Władysław Syrokomla (1823-1862) we fragmencie wiersza, zatytułowanego "Kęs chleba", pisze:

O zlepku żytni! Okruszyno marna!
Jakże twe dzieje ciekawe dla człeka!
Z twoimi losy jak ściśle się splata
I jasny pałac, i chruściana chata!
(...)
Chlebie! Po twoim smaku i zapachu
Czuję z nad Niemna polankę borową,
Widzę kaplicę o słomianym dachu,
Słyszę jej dzwonek jak brzęczą nad głową.
(...)
Och pomnę, pomnę jego brzęk poranny,
Kiedy bywało przy końcu już żniwa
W dzień Przemienienia, lub Najświętszej Panny,
Z pobliskich wiosek lud Boży zwoływa.
Spieszy w kaplicę ciżba pracowita
Święcić owoce, albo kłosy żyta.
Tam gdy swe snopki na ołtarzu złożą,
A ksiądz modlitwę poświęcalną pocznie,
Poklękły naród widzi rękę Bożą,
Jak błogosławi ich plonów widocznie,
Już wie, że polna nie przepadnie praca. (...)

Chleb w świadomości Polaków stanowi jedną z najświętszych rzeczy, o której w polskiej tradycji zawsze mówiło się z szacunkiem. Od wieków był on opiewany, nie tylko w pieśniach dożynkowych, lecz także w wierszach pełnych podniosłości i patosu. Dzieje chleba - jak pisze Syrokomla - to dzieje Polski: "Z twoimi losy jak ściśle się splata/ I jasny pałac, i chruściana chata!". Ten "zlepek żytni" swoim smakiem, zapachem, pięknem wywoływał i wywołuje wciąż w poezji najpiękniejsze skojarzenia. Kojarzył się zawsze z tęsknotą za Ojczyzną, za jej tak bardzo polskim krajobrazem i obyczajami, które tenże chleb obdarzały szczególnym kultem. Jego wspomnienie staje się w utworze wspomnieniem rodzimego pejzażu, ściśle związanego z Kościołem katolickim: "Chlebie! Po twoim smaku i zapachu/ Czuję z nad Niemna polankę borową,/ Widzę kaplicę o słomianym dachu" - napisze Syrokomla. W liryku tym w szczególny sposób podkreślona została silna wiara polskiego ludu, który całą swoją ciężką pracę powierza Bogu, w Nim pokładając całkowitą ufność, prosząc o pomyślne zbiory: "Poklękły naród widzi rękę Bożą/ Jak błogosławi ich plonów widocznie, /Już wie, że polna nie przepadnie praca" - czytamy w "Kęsie chleba".
Także i Stefania Kapłanowa w swoim wierszu pt.: "Smak chleba" zwraca uwagę na szczególne przymioty chleba, pisząc o nim, że jest "bytu pierwszą treścią". Przeczytajmy:

Mleko z piersi ziemi, tony cząstek słońca
trud i nadzieja na cud urodzaju
i oto bochen szumiący makami
ciepły od słońca i wonny kwiatami.

Jeszcze śpiew w jego pulchnym wnętrzu d?więczy
Jeszcze w nim szepczą chabry wielkookie
Morze się kłosów rozlewa szerokie.

Chlebie, darze Stwórcy, królewski, powszedni
Jakże cię uczcić, pokłonem czy pieśnią
Ty żeś istnienia bytu pierwszą treścią.

Smak chleba pozna ten co nań pracował
Kiedy przy stole usiądzie zgłodniały
Królewskie dania, wykwintne potrawy
Miody się wszystkie na smak chleba złożą
Czuje się goszczon przez stolicę Bożą.

Kapłanowa rozwodząc się w pięknych słowach nad pochodzeniem chleba, akcentuje wyra?nie jego sakralny wymiar. Pisze: "Chlebie, darze Stwórcy, królewski, powszedni/ Jakże cię uczcić". Dalej zaś mówi: "Smak chleba pozna ten co nań pracował/ Kiedy przy stole usiądzie zgłodniały/ (...) Czuje się goszczon przez stolicę Bożą". Widzimy, że chleb odgrywa w poezji polskiej rolę ogromnie ważną. Do dziś w wielu zakątkach Polski uprawa roli i wypiek chleba uchodzi za rzecz świętą. Wielu jest jeszcze takich, którzy przywiązują duże znaczenie do kreślenia znaku krzyża na bochnie chleba czy całowania jego kawałka, gdy upadnie na ziemię - jak to w tradycji polskiej zawsze bywało.
Do utworów poświęconych tematyce chleba i jego wpływowi na świadomość polską zaliczyć można także piękne modlitwy poetyckie, które wyrażają wprost głęboko religijny stosunek poetów do niego. Wybraliśmy tutaj fragmenty wierszy Wincentego Pola (1807-1872) i Stanisława Dobiasza. W pierwszym z nich, zatytułowanym "Obrazek", Pol pisze:

A to idzie z łaski Boskiej
Chleb prądnicki, chleb krakowski!
By u wozu przednie koło
Toczy do dom się wesoło,
Święć się, wielki Boże w niebie!
A na ziemi, polski chlebie!
Tobą to się kmieć obdzieli
Od niedzieli do niedzieli
Pierwszy kąsek dla matusi
Przewybornej wart gębusi -
A dla dziatwy kąsek drugi,
Nuże w koło stańcie, sługi,
Święć się, wielki Boże, w niebie!
A na ziemi, polski chlebie!

"Święć się, wielki Boże, w niebie!/ A na ziemi, polski chlebie!" - mówi poeta. Chleb u Pola utożsamiany jest z harmonią życia i świata. Tutaj Bóg zajmuje naczelne miejsce, chleb zaś powszedni, o który prosimy Pana w modlitwie "Ojcze Nasz", stanowi dopełnienie istnienia. Bez niego nie byłoby możliwym nasze trwanie.
Dobiasz zaś pisze:

Chlebie polski!
Odwieczny, nieodłączny przyjacielu,
Towarzyszu od kolebki po grób!
Kołaczu przaśny krzepiący wojów Polan,
Chlebie nasz!

Czarny, razowy, na chrzanowym liściu,
I ty, jaśniejący pszenną bielą,
Chlebie wyzwolony z kłosa ramieniem naszych ojców!
Chlebie pozłacany miodem z puszczańskich barci!
Chlebie stroskanych matek,
posypany cukrem,
Cudzie w ustach kwilącego niemowlęcia!

Chlebie codziennej modlitwy, powszechny, potrzebny jak woda,
jak ogień!

Więzienny trociniaku z kazamat Cytadeli!
Chlebie dzieci Powiśla, Woli, Mokotowa!
Sucharze roku trzydziestego dziewiątego!
Okruszyno z kieszeni frontowego munduru!
Partyzancka kromko zwilżona leśną rosą!
Okupacyjny listku z buraczaną marmoladą!

(...) Chlebie warszawskich gołębi,
Dożynkowy bochnie, rozdzielony równo każdemu Polakowi!
Chlebie rolnika, robotnika, lekarza, poety,
Chlebie powszechnej sytości!

Bąd? z nami!

Dla poety chleb ma bardzo szeroki zakres skojarzeń. To nie tylko pokarm dla ciała i duszy, to także wierny przyjaciel: "Odwieczny, nieodłączny przyjacielu,/ Towarzyszu od kolebki po grób!" - powie. Ten "cud w ustach kwilącego niemowlęcia" stanowi nieodłączny element ludzkiego bytowania, dając człowiekowi siłę do życia i pracy, a w razie potrzeby - ratując mu życie. Dlatego też poeta modli się, by nigdy go ludziom nie zabrakło, by zawsze gościł na polskich stołach i w ich sercach, błagając: "Chlebie polski!/ (...) Bąd? z nami!".
W kulturze polskiej chleb, jak wcześniej zwróciliśmy na to uwagę, posiada bogatą symbolikę. Adam Chmielowski (1845-1916) w "Bąd? dobry, jak chleb" wyra?nie mówi:

Powinno się być dobrym - jak chleb.
Powinno się być jak chleb,
który dla wszystkich leży na stole,
z którego każdy może kęs dla siebie ukroić
i nakarmić się, jeśli jest głodny.

"Być dobrym - jak chleb" - jakże wymownie brzmią te słowa jednego z największych polskich świętych! Brat Albert wiedział doskonale, że nic na świecie nie ma lepszego nad zwykły, polski chleb, posiadający moc przemiany ludzkich serc. Nim to można bowiem zawsze obdzielić biednych i potrzebujących; w nim zawrzeć całą swoją miłość do Boga, ludzi i świata.
W każdej Mszy św. następuje konsekracja chleba i wina, jego przemiana w Ciało i Krew Chrystusa. Już przez sam ten fakt, Pan Bóg zwraca nam uwagę na świętość chleba. W nim to On, pod postacią hostii, wychodzi naprzeciwko ludziom! Pisze o tym Franciszek Karpiński (1741-1825) w liryku "Na procesję Bożego Ciała":

Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba!
Zagrody nasze widzieć wychodzi
I, jak się dzieciom Jego powodzi.

Otocz Go w koło rzeszo wybrana,
Przed Twoim Bogiem zginaj kolana!
Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem,
On Twoim Ojcem, On przyjacielem.

Nie dość było dla człowieka,
Że na ołtarzu co dzień go czeka:
Sam ludu Swego odwiedza ściany,
Bo nawykł bawić między ziemiany.

Uścielajcie Mu kwiatami drogi,
Którędy Pańskie iść będą nogi!
Okrzyknijcie to na wszystkie strony:
"W środku nas idzie Błogosławiony!"

Straż przy nim czynią Anieli możni,
Nie przystępujcie blisko, bezbożni!
Obyście kiedyś i wy poznali,
Jakiegośmy tu Pana dostali!

On winy nasze darować lubi,
Jego się wsparciem ten naród chlubi.
W domu i w polu daje nam dary,
Serc tylko naszych żąda ofiary.

Niesiemy Ci je, Boże, niesiemy!
Dawaj nam łaski, sercać dajemy.
I tej zamiany między stronami
Niebo i ziemia będą świadkami.

My nie słyszymy, jak nam niebiosy
Odpowiadają swemi odgłosy.

"Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba,/ Pod przymiotami ukryty chleba!/ (...) Okrzyknijcie to na wszystkie strony:/ "W środku nas idzie Błogosławiony!" - pisze Karpiński. W tym religijnym wierszu mowa jest o samym Stwórcy, lecz motyw chleba przybiera znaczenia sacrum. Stąd też (od łączenia chleba z Bogiem) w twórczości poetyckiej traktuje się go z wielką czcią. Warto wspomnieć, iż chlebem błogosławiono nowożeńcom, witano gości na progu domu - tych dostojnych i tych żebrzących jego. Kromkę chleba dawano także na pożegnanie jako znak błogosławieństwa i zapowiedzi szczęśliwego powrotu. W obcowaniu z nim wykształcono w polskich domach szacunek dla życia i świata.
Dzielenie się chlebem pozostaje do dziś znakiem miłości i braterstwa. On to wiąże ludzkie serca i integruje Naród przy wigilijnym stole. Zwraca na to uwagę Wacław Rolicz-Lieder (1866-1912) we fragmencie swego wiersza noszącego tytuł: "Do tegoż (Stefana Georga) posyłając opłatek". Czytamy w nim:

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.
Kiedy ojciec z talerza podnosi chleb biały,
Zbierając w krąg domowych, na ten rozkaz niemy,
Wszyscy się podnosimy, i duży, i mały,
Wszyscy się obręczamy i wszyscy płaczemy.
(...)
A w chlebie tym uczucia tyle, ile trzeba,
Aby ludzie ze ziemi byli wniebowzięci.

Wigilijny chleb kojarzy się poecie z wyznawaniem sobie najtkliwszych uczuć. Powie: "A w chlebie tym uczucia tyle, ile trzeba,/ Aby ludzie ze ziemi byli wniebowzięci". Cóż większego można powiedzieć o tym boskim pokarmie?
Tak jak mówiliśmy wyżej - stosunek do chleba - jakże często w poezji polskiej utożsamiany jest ze stosunkiem do Ojczyzny. Nie można pisać bowiem o chlebie, nie wspominając o jego rodzicielce! We fragmencie wiersza "Słyszę jeszcze d?więk kosy" Karol Wojtyła (1920) pisze:

Ojczyzna - kiedy myślę - słyszę jeszcze d?więk kosy,
gdy uderza o ścianę pszenicy.
Łącząc się w jeden profil z jasnością nieboskłonu.

Ojcu Świętemu słowo "Ojczyzna" wiąże się bezpośrednio z łanem pszenicy, z którego rodzi się chleb. On to wszak łączy ziemię z niebem!
Nasze rozważania o motywie chleba w liryce polskiej zamknijmy pięknym wierszem Władysława Bełzy (1847-1913), pochodzącym z "Katechizmu polskiego dziecka", a zatytułowanym - "Ziemia rodzinna". Wiersz ten stanowi pochwałę ojczystej ziemi, która od kołyski po grób jest - według poety - kochającą i czułą Matką dla kolejnych pokoleń Polaków:

Całym mem sercem, duszą niewinną,
Kocham tę świętą ziemię rodzinną,
Na której moja kołyska stała,
I której dawna karmi mię chwała.

Kocham te barwne kwiaty na łące,
Kocham te łany kłosem szumiące,
Które mię żywią, które mię stroją,
I które zdobią Ojczyznę moją.

Kocham te góry, lasy i gaje,
Potężne rzeki, ciche ruczaje;
Bo w tych potokach, w wodzie u zdroja,
Ty się przeglądasz Ojczyzno moja,
Krwią uży?niona, we łzach skąpana,
Tak dla nas droga i tak kochana!"

3 sierpień 2003

Piotr Czartoryski-Sziler 

  

Archiwum

Amerykańskie mordy bezbronnych Irakijczyków
czerwiec 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Naturszczycy wracają
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Kalinowski: Unia da nam z... naszej kieszeni
listopad 27, 2002
IAR
Wojna kolonialna
marzec 29, 2003
KWM
Homonim czasownikowy różnoczasowy
czerwiec 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Sprzedaj, zniszcz, zrujnuj
kwiecień 30, 2003
Nowa Polityka Arabów, Ani Za Ani Przeciw USA
sierpień 6, 2008
Iwo Cypian Pogonowski
Niemcy nie dadzą się wciądnąć w wojnę
styczeń 19, 2003
PAP
Krakowska lista idiotów
listopad 8, 2003
www.krakow.pl
Bauer chce kupić RMF
październik 27, 2006
PAP
Luksemburczycy i Norwegowie są najbogatsi w Europie, choć nie należą do UE
grudzień 19, 2002
PAP
Nostra Aetate
październik 6, 2006
E. Michael Jones
POLISH PROGENITOR AND STALIN
kwiecień 9, 2008
Bogdan "Trzy Radla"
Kraków: działacze NOP aresztowani za działalność antyizraelską
styczeń 9, 2007
nop
UE - NIE
maj 15, 2003
przesłała Elżbieta
Inna sekta wyznania biznesowego
lipiec 8, 2006
Magdalena Kursa
2009.02.13. Serwis wiadomości bez cenzury
luty 13, 2009
tłumacz
USA tonie w długach, a Chiny boją się wolnej wymiany swojej waluty?
sierpień 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
"Czarne owce" w szeregach przedstawicieli Polonii
październik 23, 2003
Echa Zimnej Wojny
grudzień 15, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media