|
Dlaczego nacjonalizm?
|
|
Doceniając uczciwość i tolerancję w umożliwieniu prezentowania niezależnych poglądów na forum Zaprasza.Net, jego Włąścicielowi, Panu Arturowi Łobodzie dedyjuę
Dlaczego nacjonalizm?
Wykładni pojęcia nacjonalizmu dokonało wielu wybitnych polskich nacjonalistów z Romanem Dmowskim na czele. Dziś antynarodowi politycy i antynarodowe media przypisują nacjonalizmowi wszelkie negatywne cechy szowinizmu, choć są to zasadniczo różne, sprzeczne pojęcia. Ci politycy i media dopuszczają jedynie patriotyzm.
Przypomnę zasadnicze cechy nacjonalizmu.
Zakres pojęciowy nacjonalizmu jest znacznie szerszy niż patriotyzmu, który jest umiłowaniem ojczyzny i narodu, ojczystej kultury i historii. Patriotyzm nie zawiera w sobie krytycyzmu, nie analizuje i nie ocenia żadnych kwestii związanych z życiem i funkcjonowaniem narodu w ojczy?nie, czyli nie wyciąga wniosków mogących konstruktywnie kształtować rozwój własnej państwowości. Spełnia te funkcje nacjonalizm. Jest patriotyzm uczuciem miłości do ojczyzny i narodu z całym dobrodziejstwem inwentarza, z jego wszystkimi zaletami i wadami, a nawet szerzej – jest uczuciem miłości do społeczeństwa, czyli do narodu z mniejszościami wpływającymi pozytywnie i negatywnie na całokształt tych wszystkich spraw, które tworzą obraz ojczyzny i państwa.
Nacjonalizm zawiera w sobie patriotyzm, ale wyzbywa się jego sentymentalizmu. Nacjonalizm analizuje, poddaje krytycznej ocenie wszystko to, co tworzy obraz ojczyzny, narodu i w końcu państwa. Jest racjonalnym myśleniem o narodzie i państwie. Pracuje nad wyborem najlepszej drogi dla rozwoju narodu i państwa. Stara się wynieść naród i państwo na wyższy poziom rozwoju i zagwarantować maksimum bezpieczeństwa we wszystkich sferach funkcjonowania narodu i państwa.
Nacjonalizm, ponieważ odnosi się do nacji, szanuje inne narody i państwa, dąży do pokojowej koegzystencji z nimi. Szanuje i uznaje prawa mniejszości narodowych żyjących w obrębie państwa, ale pod warunkiem, że mniejszości te nie uzurpują sobie prawa do przejmowania kontroli i władzy nad rdzennym narodem i nie dążą do jego eliminacji w jakiejkolwiek sferze funkcjonowania organizmu państwowego.
Nacjonalizm może niekiedy przybierać niebezpieczną, zwyrodniałą formę – tak w historii się zdarzało – i może uznać wyższość własnej nacji i własnej organizacji państwowej nad każdą inną. Mamy wtedy do czynienia z szowinizmem. Szowinizm jest jednak zaprzeczeniem nacjonalizmu, nie posiada żadnego prawa, ani racjonalnego uzasadnienia dla własnego istnienia.
W tym miejscu można i trzeba postawić pytanie: czy procesy i ludzie dążący do przekształcenia unii europejskiej w organizm państwowy z jakimś nieokreślonym narodem europejskim, łamiący i odrzucający naturalne prawa poszczególnych narodów kierują się europejskim-unijnym nacjonalizmem, czy raczej już szowinizmem?
I dlaczego media i politycy odrzucają i negują nacjonalizm narodów, a hołubią szowinizm europejsko-unijny?
Nacjonalizm może ulec degeneracji również w przeciwnym kierunku, może zostać osłabiony (samoistnie lub częściej celowo przez czynnik obcy) i zaniknąć. Naród i państwo staną się wtedy podatne na wszelkie procesy zmierzające do ich unicestwienia.
Widzimy, więc, że procesy degeneracji nacjonalizmu w kierunku jego zaniku, czy w kierunku szowinizmu są dla narodu tak samo niebezpieczne i szkodliwe.
Dlaczego jestem nacjonalistą?
Otóż uważam, że do stawienia skutecznego oporu nacjonalizmowi żydowskiemu w Polsce – nie oszukujmy się, występuje on z rosnącą siłą, od co najmniej stu lat -, nacjonalizmowi niemieckiemu w ramach UE (czy to jeszcze nacjonalizm?) oraz nacjonalizmowi, a właściwie szowinizmowi unii europejskiej niezbędna jest siła podobna do nich w swej zasadniczej treści. Niezbędny jest rodzimy, polski nacjonalizm.
W polityce, w funkcjonowaniu i życiu narodów występują te same prawa, które od początku istnienia Wszechświata rządzą naturą. Pierwsze prawo dynamiki Newtona mówi: „Każde ciało trwa w swym stanie (spoczynku lub ruchu prostoliniowego jednostajnego), jeżeli siły przyłożone nie zmuszą ciała do zmiany tego stanu”. Gdy równowaga tych sił (akcja = reakcji) zostanie zakłócona nastąpi przemieszczenie ciała lub jego ruch będzie ulegał przyśpieszeniu. W polityce to przemieszczenie należy rozumieć jako usunięcie, eliminację narodu, państwa z danego obszaru lub z życia w ogóle (proces ten może ulegać również przyśpieszeniu).
W dzisiejszej Polsce mamy nie tylko do czynienia z procesem eliminowania narodu z gospodarki, kultury, polityki, ale także z jego eliminacją fizyczną poprzez świadomie wywołany ekonomią regres demograficzny (nie wspominam już o niszczeniu ochrony zdrowia narodu).
Osłabianie sił polskiej reakcji, czyli osłabianie, likwidacja polskiego nacjonalizmu trwa od dwustu lat i dziś szczególnie przybiera na sile.
Patriotyzm tak, nacjonalizm nie - głoszą głupcy i wrogowie Polski i nie brak ich nawet wśród dostojników polskiego Kościoła.
Polskim patriotą można sobie być wszędzie, w Polsce, w Ameryce, na Grenlandii, ale czy coś z tego patriotyzmu dla Polski wyniknie?
Powtórzę jeszcze za prof. Feliksem Konecznym, że „Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale”. Musimy jednak odróżnić katolicyzm posoborowy (sobór Watykański II i nauki JPII), ekumeniczny lansowany przez zliberalizowane kręgi Kościoła katolickiego od katolicyzmu tradycyjnego, kultywującego tradycyjne treści i wartości religijne i nie pozwalającego relatywizować człowieka – człowiek jest podmiotem szeroko rozumianej polityki, nigdy zaś jej przedmiotem. W tym miejscu odrzucamy oczywiście wszelki liberalizm, a co za tym idzie i każdą konstytucję UE.
Logika niniejszego wywodu znajduje niestety potwierdzenie w aktualnej polskiej rzeczywistości. Nacjonalizm w Polsce jest blokowany i zaciekle tępiony, a co dzieje się z naszą Ojczyzną, każdy uczciwy i myślący Polak widzi.
|
|
5 lipiec 2008
|
|
Dariusz Kosiur
|
|
|
|
To co najważniejsze
grudzień 23, 2005
Artur Łoboda
|
Do przyjaciół gówniarzy
marzec 19, 2007
S.I.W
|
Boże chroń nas przed ekonomistami
styczeń 28, 2003
Artur Łoboda
|
Umarł marksizm, niech żyje nihilizm?
listopad 3, 2007
Jerzy Rachowski
|
Choć kiedyś niemieckie, teraz jednak polskie!
październik 29, 2004
Mirosław Naleziński
|
Psy szkolone w Polsce
październik 5, 2006
MARDUK
|
Dał nam przykład boliwarianin
marzec 9, 2007
pnlp
|
Zwycięstwo Zależy Od Irakijczyków
kwiecień 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Specjaliści od kropek i plecenia
lipiec 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Krakowska antypromocja w Brukseli
luty 6, 2005
zaprasza.net
|

marzec 26, 2003
|
WITAM w OSTENISRAEL!
listopad 25, 2006
Zygmunt Jan Prusiński
|
Żydowskie nagrobki jako fundament stodoły
listopad 11, 2003
|
Mądrej głowie dość po słowie
kwiecień 14, 2006
Artur Łoboda
|
Dysproporcja Skutów Nuklearnej Megalomanii Izraela
kwiecień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rada luzuje politykę
lipiec 29, 2004
|
Reklamy leków - jak proszek do prania
październik 15, 2006
Adam Sandauer
|
Prowokacja była głośna, wyjaśnienie ciche
listopad 7, 2004
Artur Łoboda
|
Dobre sygnały. Ministerstwo nie sprzedało ani jednej obligacji
luty 13, 2003
zaprasza.net
|
"Halloween" - już nie tylko amerykański idiotyzm...
październik 31, 2005
Zdzisław Raczkowski
|
więcej -> |
|