|
Rewanż Chin?
|
|

Klęska Chin w pierwszej wojnie przeciwko narkotyzacji Chin, za pomocą opium przez Brytjczyków, w 1843 roku, spowodowała oddanie przez Chińczyków W. Brytanii, Honk Kong’u na 154 lata. Klęska Chin w drugiej wojnie przeciwko zbrodniczej narkotyzacji Chin, za pomocą opium przez Brytjczyków, doprowadziła do do „Traktatu w Tiandżin” w 1860 roku, w którym to traktacie, Chiny poddały się i nie oponowały przeciwko „wolnemu handlowi” opium w całych Chinach, oraz musiały się zgodzić, na bazy wojskowe państw zachodnich, włącznie z amerykańskimi w rejonie Pekinu, jak też na swobodę nawigacji flot zachodnich na rzece Jangtze.
Przez następny wiek patrioci chińscy zdawali sobie sprawę z upokorzenia spowodowanego klęską Chin w pierwszej i w drugiej wojnie przeciwko narkotyzacji Chin, za pomocą opium, przez Brytjczyków, którzy 150 lat temu zniewolili Chiny za pomocą powszechnego rozpowszechnienia nałogu opium.
Obecnie czasy się zmieniły i równowaga sił zmieniła się na korzyść Chin. Teraz zachód, zwłaszcza USA, uzależnia się od tanich towarów chińskich, i brnie w długi, pozwalając firmom takim jak Wal-Mart, robić wielkie fortuny na produktach Chin. Doszło to tego że co tydzień jedna trzecia ludności USA (100 milionów ludzi) kupuje prawie wszystko w supermarketach Wal-Martu.
Około 20% całej sprzedarzy konsumentom USA, dokonują sklepy sieci Wal-Mart, które sprzedają blisko 50% urządzeń elektronicznych i zabawek. Tranzakcje Wal-Mart’u powodują 10% deficytu USA w handlu z Chinami. Deficyt ten wynosi 150 miliardów dolarów rocznie.
Inne wielkie sieci sklepów detalicznych, takie jak Target, Sears, Kmart, Best Buy etc. również sprzedają tanie towary z Chin, na karty kredytowe, popularnie nazywane „plastic money” („pieniądze z plastyku). Jeszcze bardziej niebezpieczny dla Ameryki, niż nałóg amerykańskich konsumentów, kupowania towarów chińskich, jest nałóg zysków w Chinach rządzącej elity korporacyjnej w USA.
Około 4000 statków przystosowanych do transportu kontenerów, pływa na morzach świata i rozwozi gotowe towary wyprodukowane przez przemysł w dzisiątkach tysięcy kontenerów, każdy długi na sześć metrów. Produkty petroleum oraz zboże mają statki specjalne do nich transportu.
Amerykanie nie umieją opanować nałogu kupowania tanich towarów z Chin. Jest to strategicznie prawie równie ważne, niż nałóg międzynarodowych korporacji zdobywnia zysków na handlu z Chinami, na zasadzie wolno-rynkowego kapitalizmu, który ceni ponad wszystko rozrost i wydajność. Wzrost wydajności i spadek kosztów produkcji to podstawa zysków, które są osiągane przez zatrudnianie robotnika chińskiego, tańszego o 80%, niż robotnicy w USA. Tak więc, globalizacja w USA ma dwa podstawowe elementy: wyrzucać robotników z pracy w USA i zatrudniać Chińczyków, którzy nie mają związków zawodowych.
W ten sposób osiągnięto szczyt „proporcji zysków do płac” najwyższy od 20 lat. Tymczasem płace w usługach są o 40% niższe niż w produkcji w USA. Tyczy to zwłaszcza robotników zrzeszonych w związkach zawodowych, którzy muszą przenosić się do usług i wysyłać żony do pracy, zamiast, żeby zajmowały się dziećmi.
Nic dziwnego, że obecnie dyrektorzy wielkich firm mają przeciętnie gażę roczną blisko 11 milionów dolarów. Dochód roczny wielu z tych dyrektorów jest 1000 razy większy niż płaca zarabiana przez ludzi zatrudnionych w ich firmach.
Wśród oligarchów amerykańskich króluje ambicja wzajemnego prześcigania się we wspaniałości domów, letnich rezydencji, jachtów, samochodów, prywatnych samolotów- odrzutowców, antyków, lub młodych nowych żon nazywanych „trophy wife.” Komuniści chińscy sprzedają tanio „stryczki” kapitalistom, żeby po ekscesach wyzysku, mogli się oni na nich powiesić, według marzeń Wladimira Lenina, nigdy za jego życie nie spełnionych.
Obecnie ekonomiczna budowa potęgi Chin korzysta z rządów Bush’a, który zawsze uważał, że jego zapleczem politycznym są „bogaci i bogatsi.” Wierny tej zasadzie Bush pomaga bogatym bogacić się na wojnie i pacyfikacji Iraku pogrążonego w chaosie. W tym samym celu popiera on deficytowy handel z Chinami i kultywuje dobre stosunki z Pekinem, co zachęca przemysłowców amerykańskich do pozbywania się miejscowych robotników i eksportu produkcji z USA do Chin. Typowo, Bush poparł przyjęcie Chin do World Trade Organization.
Zasada nie wiązania wartości dolara ze złotem, wymaga ustalania wartości walut na wolnym rynku. Zasada ta nie była w pełni stosowana do waluty chińskiej, której wartość, w ustalonej z góry proporcji, była uzależniona od wartości dolara, przez rząd Chin do 2005 roku. Obecnie wartość rynkowa waluty Chin powoli rośnie pod presją USA i UE. Chiny opierają się tej presji, żeby utrzymać niski koszt robocizny chińskiej, na rynku międzynarodowym.
Rząd Busha popiera ten stan rzeczy, nawet za pomocą weta prezydenckiego. Czyni on to dla dobra zysków przedsiębiorstw, kosztem robotników USA. System ten wydaje się być podobny do kontroli gospodarczej Niemiec nad gospodarką reżymu Vichy we Francji, gdzie bez okupowania terenu, Niemcy wykorzystywali produkcję przemysłu francuskiego. Obecnie, chciwa coraz większych bogactw, elita korporacyjna USA, działająca w dużej mierze w tradycji talmudu, pozwala Chinom tworzyć „Vichy Amerykę.”
W roku 1972 prezydent Richard Nixon z pomocą Henry Kissinger’a, podpisał w Szanghaju układ, mocą którego wyspa Taiwan nie ma prawa do niepodległości, w zamian za bardzo ogólnikową obietnicę, że jednoczenie się Taiwanu z Chinami odbędzie się bez użycia sił wojskowych Pekinu. Jednak na wypadek gdyby Taiwan ogłosił niepodległość, Chiny prawdopodobnie mogły by dokonać siłą zjednoczenia Taiwanu z Chinami, mimo obecności sił amerykańskich w Japonii i Korei Południowej.
Tymczasem stopniowo Chiny przejmują bogactwo USA i już połowa pieniądza na świecie jest w Azji Wschodniej. Narazie arsenał Chin razem z Rosją, nie równa się potencjałowi USA. Mimo tego elita korporacyjna USA prawdopodobnie skłaniałaby się do przyzwolenia na inwazję Taiwanu przez siły Chin, żeby nie zakłucić dostępu do taniej robocizny w Chinach.
Obecnie większość floty USA jest w Zatoce Perskiej, wysłana tam w nadziej stworzenia jakieś prowokacji, na przykład przez starcie ze statkiem pod flagą Iranu, tak żeby rządzący USA neokonserwatyści-sjoniści, mogli użyć takie zdarzenie, jako powód do katastrofalnej wojny przeciwko Iranowi i tym samym oderwać uwagę Amerykanów od katastrofalnej wojny i pacyfikacji Iraku, która odbywa się na naszych oczach, ale jest celowo pomnjeszna w mediach.
Chińczykom wystarczyłoby dwa tygodnie nieblokowanego przez USA dostępu do Taiwanu, żeby zawiesić flagę Chin na pałacu prezydenckim w Taipei. Rewanż Chin za zbrodnie paraliżujące je, po przegranych wojnach o opium na rzecz W.Brytanii, jest obecnie możliwy, ponieważ Chiny wykorzystują najsłabsze cechy Ameryki i Zachodu, którymi są ich materjalizm i chciwość.
www.pogonowski.com |
|
2 wrzesień 2007
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Domagają się wyniesienia Stalina na ołtarze
listopad 27, 2008
PAP
|
Marcowy opozycjonista mimo woli
luty 26, 2003
Leszek Skonka
|
Kto tu kłamie?
Kto za Unią, kto przeciw
marzec 25, 2003
zaprasza.net
|
Takich sobie oszustów wybraliśmy
listopad 27, 2003
Artur Łoboda
|
Abp Życiński: Wypowied? M. Kaczyńskiej wyrazem współczucia
marzec 16, 2008
PAP
|
Zabójstwo Kennedy'ego: kolejne dowody na spisek?
maj 9, 2007
marduk
|
Kłopoty w Izraelu, Iraku i Okolicy
styczeń 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Patrioci" z PO i PSL
lipiec 3, 2008
PAP
|
Koniec ery taniego pieniądza
sierpień 14, 2004
|
Siedzimy w gównie po uczy
styczeń 23, 2006
Artur Łoboda
|
Niepewne Zalozenia Strategii Bush’a w Iraku
grudzień 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Zróbmy wszystko. SOBCZAK i SZPAK
styczeń 7, 2003
http://www.angora.pl/
|
Samobójczy atak bombowy podczas biegu maratońskiego
kwiecień 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
POBIEGLIŚMY W MGŁĘ BEZ TOASTÓW
czerwiec 17, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Lausanne Conference For One Democratic State in the whole of
Palestine/Israel
czerwiec 12, 2004
Israel Shamir
|
Szejk z Przemyśla, czyli cicho sza idą „rzeszowiacy”
maj 5, 2006
Marek Olżyński
|
Szturmy kanadyjskie
styczeń 24, 2006
zaprasza.net
|
"PaRDeS" Izraela Adama Shamira (Rozdział I)
styczeń 26, 2006
|
Śpiew "tenorów" trzech
maj 29, 2007
Dariusz Kosiur
|
Owoce multi-kulti: Jedna-trzecia mieszkanców Waszyngtonu to analfabeci
marzec 22, 2007
bibula- pismo niezależne
|
więcej -> |
|