ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Ukraina: Maski rewolucji 
W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
więcej ->

 
 

Miłość i rewolucja

Pisanie w kontekście politycznym o miłości może budzić zdziwienie lub śmiech. Ale tylko do momentu, gdy nie zrozumiemy, że posiada ona rewolucyjny potencjał.

Miłość i polityka to chyba „naturalna” para przeciwieństw. Nawet odruchowo czujemy, że coś tu nie gra, tak mocno wdrukowany jest ten wzorzec w ludzką świadomość. Miłość w perspektywie politycznej kojarzyć się może na pozór tylko z ni to dobroduszną, ni to głupkowatą paplaniną miłośników Tołstoja, Gandhiego czy Dalaj Lamy. Całe zastępy takich rozmemłanych kolesiów nawiedzają wszelakie inicjatywy zwane „alternatywnymi”, przyciągając ich niczym magnes. Nie wiadomo zresztą, czym bardziej – podatnością tamtejszej publiki na górnolotne banały, czy może raczej tym, że typowa dla nich „leworęczność” uniemożliwia zaistnienie w jakiejś bardziej konkretnej i wymagającej rzeczywistości. Ci „miłośnicy soków owocowych”, jak z pogardą nazywał ich George Orwell, o miłości rozprawiają chętnie i często, ale w sposób, który każe podejrzewać, iż jest to uczucie cokolwiek bezpłodne. Z kolei dla adeptów polityki „oficjalnej”, czyli rozsądnej i wyważonej, miłość to coś z zupełnie innego świata, ze sfery prywatnej, nie pasującego do kluczowego w partyjno-personalnych rozgrywkach schematu „kto kogo”. Miłość i polityka? – wolne żarty, powiedzą nam oni.

A jednak w miłości tkwi potencjał polityczny. Raoul Vaneigem, jeden z czołowych „ideologów” francuskiego Maja ’68, pisał w „Rewolucji życia codziennego”: „Wszyscy ci, którzy mówią o rewolucji i walce klasowej, nie odwołując się bezpośrednio do życia codziennego, nie dostrzegając tego, co jest wywrotowe w miłości i pozytywne w odrzucaniu przymusów, ci wszyscy mają w ustach trupa”. Miłość jest czymś, czego nie da się wtłoczyć w z góry ustalone ramy, zarządzać i sterować nią. Miłość jest dzika. Można nakłonić reklamami do kupowania tego czy owego szmelcu. Można billboardami przekonać do głosowania na któregoś z polityków. Można podsycać histerię i kreować wrogów politycznych, napuszczając telewizyjno-tabloidowy tłum na niepokornych. Ale nikt nigdy, żadnymi środkami i sposobami, nie sprawił, by ktoś kogoś naprawdę pokochał. Ten specyficzny stan wykracza bowiem zupełnie – i znacznie bardziej niż np. nienawiść – poza logikę przewidywalnych reakcji.

Miłość bazuje na totalnej, nieokiełznanej bezinteresowności, a jednocześnie na poczuciu odpowiedzialności, na trosce. Właśnie stąd wynika jej rewolucyjny potencjał – cała bowiem kapitalistyczna ekonomia i towarzysząca jej polityka, cały zdehumanizowany świat współczesny, oparte są na czymś zgoła przeciwnym. W nich wszystko dokonuje się „po coś”, w konkretnym celu, racjonalizując i planując zachowania zbiorowości, instytucji i innych podmiotów życia społecznego. W nich nie ma miejsca na faktyczną odpowiedzialność, wykraczająca poza krótkoterminowy rachunek strat w stosunku do zysków. Słabość większości kontr-projektów wynika z faktu, że nie wykraczają poza taką logikę – np. marksowski socjalizm nigdy na dłuższą metę nie wygra z kapitalizmem, bo naśladuje go u fundamentalnych założeń. Kapitalizm już realnie istnieje, a w przekształcaniu świata w Weberowską „żelazną klatkę” celowości i racjonalności – nie ma sobie równych.

Edward Abramowski koncepcję alternatyw wobec kapitalizmu oparł na "Związkach Przyja?ni", w których kluczowe było kształtowanie etyki nie tyle antykapitalistycznej, co wykraczającej poza logikę kapitalizmu. Gdy Piotr Kropotkin z pasją krytykował darwinizm i jego polityczne mutacje, czynił to z pozycji właśnie „społecznej miłości”, wskazując – inaczej niż marksiści – że alternatywą nie są jeszcze bardziej racjonalne, odgórne, zaaranżowane projekty, lecz dobrowolna, nierzadko spontaniczna współpraca. „Planowanie – pisał Vaneigem – jest tylko antytezą wolnego rynku”, uwikłaną w dokładnie te same ograniczenia mentalne. „Prawdziwie nowa rzeczywistość powinna się opierać na zasadzie daru. W historycznych doświadczeniach rad robotniczych (1917, 1921, 1934, 1956), pomimo cechujących je błędów i ograniczeń, oraz we wzniosłym poszukiwaniu przyja?ni i miłości widzę jeden i ten sam ożywczy argument, chroniący przed pogrążeniem się w rozpaczy”.

Rewolucyjne nie jest centralne planowanie i odgórne zniesienie mechanizmów rynkowych, lecz potlacz – ceremonia indiańska, polegająca na ofiarowywaniu innym swoich dóbr materialnych lub publicznym niszczeniu ich. Rewolucyjne nie jest argumentowanie, że za pracę domową kobiet-matek należy płacić z budżetu, gdyż opieka nad dziećmi i domem zapewnia stabilizację społeczeństwa, a zatem dobrze służy gospodarce. Rewolucyjne jest stwierdzenie, że matki i dzieci są piękne i dobre, a statystyki PKB – ohydne. Rewolucyjne nie jest żądanie, by wszyscy mieli wszystkiego wedle potrzeb, np. ogromne plazmowe telewizory w każdym domu. Rewolucyjny jest postulat, żeby te telewizory wyrzucić przez okno i przestać tkwić w sztucznej magmie zapośredniczonych relacji ze światem.

Ernst Jßnger pisał w „Marmurowych skałach”, że „przecież wszystko, co cenne, otrzymujemy tylko dzięki przypadkowi. To, co najlepsze, jest zawsze za darmo”. Antoine de Saint-Exupéry w „Twierdzy” zaś tak: „Jeżeli umierasz z głodu, a przyjaciel otwiera przed tobą drzwi i prowadzi do stołu, i napełnia dla ciebie dzbanek mlekiem, i łamie chleb, to uśmiech pijesz przede wszystkim, ponieważ taki posiłek ma charakter ceremonii. Rzeczywiście nasyciłeś głód, ale czujesz także wdzięczność na myśl o ludzkiej dobroci”. To, wbrew pozorom, są deklaracje polityczne, nie w sensie takiego czy innego projektu i strategii działania, lecz jako odwrócenie logiki, na której bazuje obecny porządek. Dla niego najbardziej niebezpieczne nie są wcale strajki, protesty, powstania czy spiski, te bowiem doskonale wpisują się w schemat takich zachowań, które bez trudu można zneutralizować i wtłoczyć w nieuchronny proces staczania się ku „błędom i wypaczeniom”. Miłość jest polityką, a raczej – zasady miłości przeniesione na grunt postaw publicznych stają się prawdziwą, twórczą rewolucją.

Przypominam to z okazji Wielkiej Nocy, czyli upamiętnienia Zmartwychwstania Chrystusa. Tego największego z rewolucjonistów – i nie mam tu bynajmniej na myśli odczytania chrześcijaństwa w kontekście prób pogodzenia go czy wpisania w doktryny „sprawiedliwości społecznej”, jak choćby teologia wyzwolenia. Chrześcijaństwo było bowiem inną rewolucją – z wezwaniem do „miłowania nieprzyjaciół waszych” i nadstawiania drugiego policzka nie stanowiło przecież projektu społecznego jakichś pięknoduchów, marzących o idealnym świecie. Było rewolucyjnym zanegowaniem dotychczasowej etyki opartej na racjach rozumu, instynktach zwierzęcej biologii i real-polityce. Było radykalnym przekroczeniem dusznych, przewidywalnych i jałowych schematów pogańskiej kultury.

Nikos Kazantzakis w „Greku Zorbie” pisał: „Gdyby powiedzieć: »Dzisiaj rodzi się światło« – słowa te nie poruszyłyby serc człowieczych. Nie stałyby się początkiem legendy, idea ta nie objęłaby całego świata. Byłoby to tylko stwierdzenie zwykłego fizycznego zjawiska nie pobudzającego naszej wyobra?ni. Ale niegdyś światło zrodzone w środku zimy objawiło się jako Dzieciątko, a Dzieciątko stało się Bogiem”. Jeśli chcemy mieć inny, lepszy świat, osiągniemy to nie poprzez nienawistne boksowanie się ze światem obecnym, na zasadach, jakie on ustalił. Musimy go pokonać bronią zupełnie nową, na którą nie będzie odporny, której nie potrafi pojąć i przejąć.
6 kwiecień 2007

Remigiusz Okraska 

  

Archiwum

Antypolonizm żydowski to nic nowego...(4)
lipiec 7, 2003
Mirosław J. Wiechowski
J.Kaczyński wydał instrukcję o Ujazdowskim
grudzień 22, 2007
Interia
Czy lądowanie na księżycu nakręcono w Hollywood?
lipiec 18, 2007
( . ) bez podpisu
Dziwne ceny usług w USA
luty 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Euro
sierpień 27, 2003
Maciej Winnicki
Oręż modlitwy żołnierskiej
maj 1, 2005
Wojciech Kozlowski
Polonia Pięciu Kontynentów
maj 8, 2005
zaprasza.net
"Sukces" mierzony zbrodnią
listopad 3, 2003
Piotr Mączyński
Dziennikarska kaczka i medialna bomba
maj 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Centrum kultury w fabryce Schindlera
czerwiec 3, 2004
Prawda o nobliście
listopad 8, 2006
Aleksander Szumański
Czytane między wierszami
styczeń 1, 2003
Artur Łoboda
Tolerancja
wrzesień 9, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
"Na początku było słowo"
luty 26, 2004
Ojczyzna.pl
Niesmaczny Dowcip Prima Aprilisowy?
kwiecień 2, 2006
Marak Głogoczowski
Amerykański działacz przeciw amerykańskim inwestycjom w... Polsce
maj 30, 2004
IAR
List Otwarty Zrzeszenia Artystycznego "ZA" Do Pana Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy
sierpień 16, 2004
Jestem Polakiem
maj 10, 2003
przesłała Elżbieta
W USA ostre kary dla skorumpowanych prezesów
lipiec 30, 2002
IAR
Kretynizm zinstytucjonalizowany w wydaniu WP
czerwiec 15, 2003
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media