ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nade mną Święty Anioł  
25 wrzesień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Inne oblicze nazizmu 
26 wrzesień 2011      Artur Łoboda
Poezja dla mnie to drugie lustro 
18 kwiecień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Pisowski "Balcerowicz" 
8 czerwiec 2020     
Apel o obiektywność w wypowiedziach. 
16 luty 2015      iw23
Aktywiści Miszalskiego 
25 luty 2026      Artur Łoboda
Nowa książka prof. Andrzeja Nowaka - HISTORIA i POLITYKA 
27 kwiecień 2016      Marcin Dybowski
Urojone wojny. World War E. 
26 wrzesień 2014     
Skok stulecia 
25 listopad 2019      Artur Łoboda
Przecieranie oczu przed PiS 
7 październik 2016     
Koniec ery klimatyzatorów? 
29 marzec 2020      Artur Łoboda
Rozwój wypadków w Polsce - ku przestrodze 
11 marzec 2016      Artur Łoboda
BESTIE, złota seria, wiersz nr 41, WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
25 luty 2018      www.trwanie.com
Historia alternatywna. Temat do przemyślenia. 
31 styczeń 2026     
Zabójstwo Brunona Kwietnia 
8 sierpień 2019     
Ponad 300 artykułów naukowych na temat covid USUNIĘTO za oszustwo 
15 lipiec 2023     
Idealna burza: Jak globaliści kreują kryzysy, aby zniewolić ludzkość 
16 marzec 2026     
O tym i owym 
23 lipiec 2016      Artur Łoboda
W OGRODZIE NORWIDA 
      Zygmunt Jan Prusiński
Żydowskie korzenie Faszyzmu 
29 listopad 2021      Paweł Łepkowski

 
 

Lepiej z mądrym stracić, niż z głupim zyskać

W wieku 6 lat poszedłem do szkoły i równocześnie zacząłem uczęszczać do Pracowni Plastycznej MDK.
Podobno malowałem wtedy bardzo ładnie - jak na dziecko. Ale byłem bardzo niecierpliwy i chciałem jak najszybciej sięgnąć mojego ideału - malarstwa Rodakowskiego, Matejki, Grottgera.
Któregoś dnia zapytałem mojego "instruktora" - artystę plastyka - jak należy malować, by obraz był bardzo realistyczny.
Adam Suzin uśmiechnął się i powiedział coś w tym stylu: na to potrzeba wielu lat pracy i studiowania technik malarskich.
No więc uczyłem się jeszcze kilkanaście lat - zanim opanowałem doskonale technikę.
Przez ten czas rodzina płaciła na moje utrzymanie.

Foto: MKiDN

Obecny Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego zachowuje się jak korczakowski "Król Maciuś I".
Nie ma kwalifikacji i doświadczenia a bardzo chciałby dokonać "reformy" w kulturze.
Ponieważ zawsze staram się w swoich ocenach zakładać niewinność - to nie mam niepodważalnych dowodów, że jego intencje są złe. Powiem nawet - że wedle pijarowskiego spojrzenia - dąży on do pozytywnych zmian w kulturze.
Ale podkreślam, że to tylko przy upartym trzymaniu się założenia, że tenże minister ma ograniczone kwalifikacje, bo praktyka pokazuje zupełnie inne skutki jego działania - jak choćby w wypadku ACTA.

Niecałe dwa lata temu skrytykowałem działalność Ministerstwa pod rządami Zdrojewskiego i pozwoliłem sobie na bardzo szkicowy opis stanu kultury polskiej - który nazwałem na wyrost "Diagnoza stanu kultury polskiej 2010".
http://zaprasza.net/a.php?article_id=31004
Do tekstu tego - przez wiele miesięcy wracali urzędnicy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Ponieważ była w nim zawarta dosadna krytyka działania Ministerstwa to zastanawiałem się, czego w nim szukają?
Może chcieli się zrewanżować - za taką krytykę?

Gdy rok później MKiDN rozesłało do konsultacji zbiór dokumentów pod szyldem "Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego" to zauważyłem w nim wiele z moich przemyśleń na temat kultury - zawartych w wcześniejszym artykule.
Rzecz w tym, że pracownicy MKiDN nie zrozumieli istoty omawianego problemu i jak papugi powtarzali moje wnioski - bez jakiegokolwiek zrozumienia.
Powinni - albo raczej powinny te panie wrócić do szkoły by uczyć się od podstaw rozumienia kultury.
Tak więc - za pensje około 7 tysięcy złotych miesięcznie, urzędnicy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego uczli się podstawowych pojęć z dziedziny kultury - gryzmoląc przy okazji jakąś "strategię".
Tak na marginesie...
Dzisiaj korzystają z Internetu mobilnego w przeświadczeniu, że nie rozpoznam ich odwiedzin.

W swoim życiu miałem przygodę w postaci studiów na Filologii Polskiej.
Na pierwszym roku było Kulturoznawstwo.
Z Literatury Staropolskiej mieliśmy 180 lektur, a dni nauki było wtedy mniej.
Nie sposób było opanować choćby części materiału.
Z tego powodu - w ogóle nie czytałem lektur z kulturoznawstwa. A moje zaliczenia wyglądały w ten sposób: rozkładałem spis treści z lektur i starałem się mówić wszytko - co wiem na na temat kojarzący mi się z tytułem rozdziału.
Było to zabawne bo Pan adiunkt twierdził bardzo często, że właśnie omawiam inną lekturę - którą on dopiero nam zada.
Próbowałem go podejść stwierdzeniem, że na początku roku podał wszystkie lektury i ja je przeczytałem. A teraz nieco mi się mylą rozdziały.
Nie potrzebowałem studiowania książek. Wystarczyła obserwacja świata i wiedza ogólna.

Po latach spotkałem w Toronto Krzyśka Dzikowskiego z "Infonurt" - który jak się okazało studiował na tym samym Wydziale osiem lat po mnie. Kiedy opowiedział mi - jakie odstawiał numery to ja wyszedłem przy nim jak "cieńki Bolek".
Ale oboje prezentowaliśmy w jednej kwestii podobne zdanie.
Dziewczyny były wyjątkowo tępe. Miałem taką koleżankę, która w ciągu kilku godzin wykuła na pamięć 10 stron tekstu, niczego z niego nie rozumiejąc. Profesor przez wiele minut chciał od niej wyciągnąć istotę wyrażanych treści i nie udało mu się.
Dzisiejsze ekspertki wszelkich specjalności - jak papugi powtarzają brednie, które im kazano się nauczyć. Lecz wygłoszenie chociaż jednego rozsądnego zdania staje się dla nich problemem.
Najlepszym przykładem jest Minister Sportu w rządzie Tuska - Joanna Mucha, która na jednej z narad zapytała: "kto wybrał drużyny do tego meczu?". A chodziło o Superpuchar między Wisłą a Legią.
Ja wiem, że w Ministerstwach "wybiera" się "jedynie słuszne" kierunki działania. Ale dziw bierze, że osoba na takim stanowisku, aż tak się ośmieszyła.

Abym nie był posądzony o szowinizm od razu podkreślam, że jest mnóstwo bardzo inteligentnych kobiet ktore szanuję. Jednak znaleźć je można tylko w opozycji do obowiązującej doktryny politycznej - wszelkich maści.
Kobiety mądre rozumieją - co się dzieje w Polsce. Idiotki przyklaskują rządzącym.

W zeszłym roku zadedykowałem dyrektorowi tak zwanego "Narodowego Instytutu Audiowizualnego" piękny wiersz Hemara.
Obraził się na mnie i przestał odpowiadać na listy.
Niedługo Naród Polski przypomni mu, że jego biuro to nie prywatny folwark i odpowiada również finansowo za swoje czyny.

"(...)

Światem rządzi sekretna
pomiędzynarodówka
agresywnego durnia
i nadętego półgłówka.

Trade union grafomanów,
tajna loża bęcwałów,
klub ćwierćinteligentów,
konfederacja cymbałów,

areopag jełopów,
jałowych namaszczeńców,
pompatycznych ważniaków,
indyczych napuszeńców.

To oni, sprzymierzeni
w powszechnym związku, który
rozstrzyga o powodzeniu
teatru, literatury.

Gramofonowej płyty,
filmu, obrazu, symfonii.
to oni decydują
o kulturze, to oni.

Przydzielają posady
stypendia, nagrody, szanse,
ordery, renumeracje,
bonusy i awanse.

Samym instynktem głupoty
odnajdują się wzajem.
Rozumieją się wspólnym
językiem i obyczajem.

I hasłem, które wola
z ochotą raźna i raczą:
kretyni wszystkich krajów
łączcie się! więc się łączą.

Przeciw wszelkim ambicjom,
przeciw wszystkim talentom,
przeciwko swoim wrogom,
przeciw nam - inteligentom.

To oni - pan generał,
co dziś rozumie bezwiednie,
jak dziś w cuglach, szach mach, wygrać
wszystkie wojny poprzednie.

To cenzor, który skreśla
wszystkie mądre kawały,
tak, aby w rękopisie
same głupie zostały.

To krytyk, co bełkoce,
chociaż nikt go nie słucha
i czepia się cudzego
pióra, jak wesz kożucha.

Ekonomista, który
kosztem ogólnej nędzy
uzdrowi "wymianę dewiz"
i "pokrycie pieniędzy".

To polityk, mąż stanu
dyplomata, co wkopie
niewinnych ludzi w Azji,
w Afryce i w Europie

w tak trudne sytuacje,
w tak kręte labirynty,
w tak polityczne kanty
i dyplomatyczne finty,

że z nich jedyne wyjście
na świat i światło Boże -
przez wojnę, której nikt nie chce,
przez morze krwi i morze

lecz. - oni nas trzymają
w ryzach, za twarz i pod batem.
to ONI - i to jest właśnie
ta mafia, co rządzi światem.

A jaka na nich rada?
Bo czuje moi mili,
że z dziecięcą ufnością
pytacie mnie w tej chwili,

musze prawdę powiedzieć,
wbrew ufności dziecięcej:
niestety, nas jest za mało.
Durniów jest znacznie więcej.

My skłóceni, więc słabi.
durnie zgodni, wiec silni.
my się często mylimy.
durnie są nieomylni.

My sceptycy, zbłąkani
na ziemi i na niebie -
a ONI tak aroganccy
i tacy pewni siebie

i tacy energiczni
ze serce z trwogi mdleje.
Ach, nie znam żadnej rady.
Mam tylko jedna nadzieje.

Żyje tylko ta drobna
otucha i nadzieja
że my umiemy śmiać się.
A durnie nie umieją.

(...)"
8 luty 2012

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Szkoły myślenia" wedle tych, którzy zniszczyli Polskę
czerwiec 16, 2004
(PAP)
Nowe socjalistyczne wiatry?
czerwiec 11, 2008
Komentator
Pamięć o generale Sikorskim i IV Rzeczypospolita
listopad 13, 2007
Dorota
Niedziela rano, przy pierwszej kawie
luty 18, 2008
Marek Olżyński
Kobieta i dziecko zginęli pod kołami pociągu
styczeń 5, 2003
PAP
70 lat w psychiatryku za kradzież 12,5 pensa
wrzesień 29, 2007
PAP
Warto poczytać książkę Putina o judo
luty 21, 2008
marduk
Naukowa konferencja na temat Holokaustu w Iranie
grudzień 7, 2006
bibula
Europejczyk
maj 12, 2003
Anglicy nie pozwolą Irakowi uniknąć wojny
grudzień 16, 2002
PAP
Jawności ułaskawień!
styczeń 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Jeszcze tylko jedna przegrana...
czerwiec 18, 2006
Marek Olżyński
W hołdzie Rubinsteinowi
grudzień 21, 2002
PAP
sukiennice
luty 7, 2006
Rząd brytyjski wprowadza absurdalne przepisy "w walce z homofobią"
sierpień 11, 2007
bibula
Sprzeciw wobec roszczen niemieckich
lipiec 4, 2006
przesłała Elzbieta
Pomocnicy dyktatora "budują demokrację"
kwiecień 16, 2003
Artur Łoboda
Powieszony paralizatorem
sierpień 24, 2002
IAR
Irańscy Żydzi nie chcą emigrować
styczeń 13, 2007
bibula- pismo niezależne
Wyposazenie wojska do Afganistanu
maj 25, 2007
Goska
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media