|
Politycznie, trupi zaduch
|
|

Platforma ( Obywatelska) nie chce wcześniejszych wyborów. Deklaracje PO z czwartku 9 grudnia.
Oczywiście, że Po nie chce wyborów! Na tyle to ONI są racjonalni, aby przewidzieć, że co najmniej 20% z obecnego stanu nie dostałoby się do Sejmu i Senatu, a może i więcej z ich składu posłów i posłanek odpadłoby w konfrontacji z pstrą łaską wyborców, co to na koniu z moherową derką je?dzi i takowym nakryciem głowy.
Żadna z tych pseudo prawicowych partii (oprócz PiS; Lepper niby też chce?) nie chce pozbawić się prawa do przywilejów jakim są dietki poselskie i wszelakie dodatki wraz z moczeniem dziobów na krzywy pysk w knajpkach panów Mirka i Andriuszy i kto wie kogo tam jeszcze.
[Sprawę lęku o swoje cztery litery, pań i panów posłów obecnej kadencji poruszałem w artykule "Kto się boi moherowej rewolucji". Artykuł jest na wielu witrynach internetowych, wystarczy wpisać tytuł do przeglądarki Google.]
Dziś sondaże pokazują zgoła co innego niż w kampaniach wyborczy Anno Domini 2005. Czy można im wierzyć? Pierwsze miejsce na polskiej scenie politycznej zajmuje partia rządzącego obozu braci Kaczyńskich. Lubię bajkę o kaczorze, ale w obecnej bajce kaczor(y) nosi inne imię, czasem dwa, co mnie tylko cieszy.
Idę o zakład że, PO będzie zabiegało, poprzez lekkie tonowanie dotychczasowych agresywnych ataków na PiS, o mariaż z partią obozu rządzącego. Już pojawiają się tego nieliczne lecz wyra?ne symptomy. Brak kultury politycznej w tym kraju już nie raz pokazał do czego zdolni są niektórzy przywódcy partii, którzy wcześniej się wyrzekali, a pó?niej zasiadali w koalicjach to po prawej, to po lewej stronie. Liderem w tym wyścigu szczurów jest Kalinowski. Do takiego obrazu przywykli już wszyscy: przyzwyczaili się politycy i wyborcy. Akceptacja, to jak tolerować chorego na alkoholizm sąsiada z osiedla. Mniej przeszkadza, a bardzie wywołuje współczucie. Identycznie ma się rzecz z PSL, a wkrótce do tej niechlubnej listy dołączą inni.
Tym tropem podążą wkrótce Tusk i jego zwolennicy. Rokita od początku był zdania, że mariaż z PiS-em trzeba popełnić. Jednak wola lidera, historyka ( bardziej przypomina mi histeryka), co to na bakier jest z historią najbliższą (własnej rodziny), doprowadziła do wzmocnienia opozycji. Przegrany nie chciał połowy władzy(?!). To zupełne novum w przestrzeni polskiej polityki, czyli braku kultury politycznej.
Jednakże welurowy kapelusz, w odróżnieniu od kaszubskiego nakrycia głowy, skrywa zgoła inne wartości i priorytety. Krakus z Kaszubem to kiepska mieszanka i raczej jest ona bardziej wybuchowa. Po eksplozji w PO, dalej na prawo, czyli w kierunku władzy odlecą welury. Na miejscu pozostaną metalowe odłamki po jakimś hełmie (nie mojego dziadka).
Dzisiejszy realizm nakazuje Rokicie takie właśnie rozwiązanie, aby na jego wskutek dotrzeć do obozu władzy i wraz z nią, mniej czy bardziej aktywnie, współrządzić. Pozostawanie w opozycji w obecnej chwili grozi poważnymi konsekwencjami; tym bardziej, że okres tych rządów może być bardzo długi. Nic też nie wskazuje na możliwość powtórzenia „nocnej zmiany”. Póki co stwierdzenie historia lubi się powtarzać zostanie tylko powiedzeniem. Wyrocznią zdaje się być obecny stan i działania selektywnego czyszczenia brudów afer polityczno-gospodarczych po SLD. Jeśli Tuskowi takie towarzystwo odpowiada, to zapewne on za to zapłaci wysoką cenę. Zwarzywszy, że w polskim tygielku politycznym od dość dawna nie powstała żadna partia (nie licząc rzecz jasna rozpadu mafii politycznej SLD), to wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że czas właśnie taki nadchodzi, a obecny klimat tylko może sprzyjać.
Zapewne dla większości aktywnych działaczy Platformy Obywatelskiej udawanie ryby na bezrybiu nie przysparza im splendoru, a wręcz przeciwnie; jedynie szkodzi ich wizerunkowi jaki na siłę wcisnął swoim koleżankom i kolegom Tusk: tak samo jak to zrobił z PiSem wciskając jego działaczom i elektoratowi moherowe berety, bez względu na to, czy tylko cytował, czy mówił serio. Rokita też dał się ponieść fali hasła...
Na chłodno. Analizując zaszłe zdarzenia (porażka) i niepewną przyszłość (tkwienie w opozycji obok SLD) należy spodziewać się: albo pewnego zawężenia wewnątrz PO poprzez dokonanie rachunku rozliczeń, albo - co bardziej prawdopodobne - skupienia się działaczy o bardziej wyrazistych i zrozumiałych poglądach i deklaracjach wokół osoby Jana Rokity. Zresztą więcej przychylności obecnej rządzącej mniejszości parlamentarnej budzi ten polityk (a może tylko jego hasła?) ni?li prawdziwy bulterier PO ( co pokazał w swoje kampanii prezydenckiej) – Donald Tusk. Czy Tusk zostanie politycznym trupem, a Jan Maria Rokita wyrośnie na prawdziwego lidera?
Jakie są prawdziwe intencje liderów w PO poznamy zapewne już wkrótce; może nie jeszcze w tym roku, ale po przekroczeniu progu w 2006 na pewno.
Starogard Gd., 12 grudnia 2005
|
|
12 grudzień 2005
|
|
Marek Olżyński
|
|
|
|
Open Letter to Michael Jones and Israel Adam Shamir
lipiec 27, 2008
|
Błędy i wypaczenia w III RP
marzec 23, 2005
Leszek Skonka
|
Zdrada Wartości Moralnych USA
maj 10, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Śmierć gen. Sikorskiego a antypolskie interesy Wielkiej Brytanii
grudzień 15, 2005
Jan Duranowski
|
Powtórka z historii - czeka nas "narodowy socjalizm"
lipiec 26, 2004
Artur Łoboda
|
NEXUS - Bronie do zdalnej manipulacji mozgu
czerwiec 20, 2008
Goska
|
Hip Hop
luty 18, 2004
Dziennik Polski
|
Europejczycy to antysemici
listopad 25, 2003
|
G.Kurczuk, punkt widzenia czy miejsce siedzenia?
październik 26, 2004
dr Adam Sandauer
|
Edukacja
październik 10, 2006
Artur Łoboda
|
Czy lobby Izraela zniszczy kandydaturę Barack’a Obama?
marzec 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Napad na prokuratora Kapustę - sprawcy ukradli dokumenty PKN Orlen
październik 20, 2004
PAP
|
Konwencjonalna Trzecia Wojna Światowa?
wrzesień 1, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Moczymordo ty moja
październik 7, 2007
.
|
"Mnożenie dobra"
grudzień 1, 2006
Artur Łoboda
|
Rozmowa z Polonistką ze słupska
grudzień 10, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Członkowie RPP domagają się wyrównania za trzy lata pracy
czerwiec 25, 2002
PAP
|
Miasto kupiło Kino „Światowid”
sierpień 28, 2006
www.krakow.pl
|
"Kompromisowa propozycja" - 1 mld. zł. w zamian za zakończenie strajku
maj 25, 2007
dr Adam Sandauer
|
Zbójeckie "prawo".
Urzędnicy, czy rzezimieszki?
sierpień 16, 2004
PAP
|
więcej -> |
|