|
Szanowny Panie Prezydencie.
|
|

Szanowny Panie Prezydencie.
Ja emigrant z Polski, od czasów Solidarności do dziś tułający się po Świecie, z przykrością obejrzałem wczoraj w TVP reportaż na temat wizyty Prezydenta Elekta w Pałacu Prezydenckim u niejakiego Aleksandra Kwasniewskiego przez wielu nazywanym Prezydentem RP. Przez innych zaś zwany Magistrem. Z przykrością choc bez zaskoczenia.
Wizyta ta i jej rozgłos uraziły uczucia nie tylko moje ale wielu innych Polaków. Stwierdzam z cała stanowczością i odpowiedzialnością, że Aleksander Kwasniewski to zwykły oszust, który sfałszował dokumenty dotyczące kwestionariusza osobowego przed wyborami na prezydenta w 1995 roku. To bezczelny i bezwstydny nikczemnik, który po odkryciu tego przestępstwa przez aparat ścigania uciekł za granice i udawał, że nic nie wie na temat wezwania go na przesłuchanie jakie prokuratura przysłała mu w tej sprawie. Wrócił do Polski na chwile przed zaprzysiężeniem i pó?niej chronił go już immunitet.
Pó?niej zaś bez żenady i kulturowego wyczucia pohańbił Imię Polski a to w Katyniu, a to siedząc na ławce błazna na defiladzie zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie. Nie wspomnę tu tego ciągłego poklepywania po plecach meżow stanu innych Państw - podczas spotkań oficjalnych. Które to na tamtych osobach oraz widzach za granica wyrabiały wizerunek Polaka jako zakompleksionego prostaka, który brak elementarnej ogłady i pustkę umysłowa zakrywa nachalną poufalnoscią.
Wczoraj na oczach całej Polski, Magister wraz z Jolantą Kwasniewską- która powszechnie rozpowiadała, że na własne oczy widziała magisterski dyplom Kwasniewskiego - poprzez kurtuazje wizyty, przyjmowali namaszczenie cnót a moze i nietykalności od Prezydenta Elekta. Prezydenta Elekt odwiedził - tych dwoje kłamców w siedzibie Prezydenta Państwa - zupełnie niepotrzebnie i wbrew wyczuciu odczuć społecznych. A nawet wbrew oczekiwaniom podsumowań politycznych, moralnych i kulturowych w aspekcie 10 letniej okupacji Urzędu Prezydenta przez oszukańczego kuglarza. Który to raz fotografuje się z Papieżem bo tak do twarzy, a raz bez żenady naśmiewa się z jego gestów całowania Tej Ziemi.
Nie ma cienia wątpliwości, że i to spotkanie bylo użyte przez Kwasniewskiego instrumentalnie. Było oczywiste, że wizyta ta u tej groteskowej pary nie tylko była niepotrzebna ale wręcz przyniesie złe owoce.
Nie trzeba bylo długo czekać. Dziś - na fali wczorajszej zawiązanej przyja?ni z Prezydentem Elektem, Kwasniewski ułaskawił gro?nego przestępcę i pozwolił mu całkowicie uniknąć kary. Uczynił to celowo po Pana wizycie u niego, która niejako usprawiedliwiała go tak pod względem przeszłości jaki nobilitowała go na przyszłość. Jest bardzo prawdopodobne, że bez Pana wizyty wczoraj, Kwaśniewski nie uczyniliby tego kroku dziś. A to daje Polakom wiele do myslenia.
Jest szczególnie ważne to aby odrzucić względy humanitarne lub podobne tego uniewinienia. Jeżeli już, to ten humanitaryzm Kwaśniewskiego był skierowany pod własnym adresem. Nie można mieć cienia wątpliwości, że Sobotka zaszantażował Kwaśniewskiego żądając od niego uniewinnienia w zamian za milczenie. Sobotka zbyt wiele wie o przestępczych kulisach życia politycznego ostatnich 10 lat, aby Kwaśniewski mógł czuć się bezpiecznie trzymając rozhisteryzowanego i rozczarowanego wspólnika w wiezieniu. Wspólnika i świadka który bez wątpienia uświadomił Kwaśiewskiemu, że jeżeli Sobotka będzie siedział to z cala pewnością usiądą i inni, przypuszczalnie Magister także.
Nie chce tu pisać, że czynność , a szczególnie czynność urzędowa nie może mieć mocy prawnej jeżeli jest skutkiem przestępstwa. A tu jest skutkiem szantażu i próbą uciszenia świadka wielkich przestępstw i to na miarę zdrady stanu. Pan sam wie o tym świetnie.
Pisze te słowa nie po to też aby podkreślić nielegalność tego ułaskawienia - są one zbędne - bo to oczywiste, a Naród nie oczekuje tu słów ale kroków przeciw tej decyzji. Kroki zaś należeć będą do Pana już za parę dni.
Pisze do Pana aby najuprzejmiej zwrócić Pana uwagę na oczekiwania Narodu Polskiego względem konieczności odżegnania się nowej prezydentury od tej odchodzącej hańby, także symbolicznego.
W tym kontekście jest przez nas Polaków oczekiwane, to symboliczne odgrodzenie się
Prezydenta Kaczynskiego od T.W. Kwasniewskiego, uroczystość zaprzysiężenia byłaby tego
Dobrą okazją.
Z poważaniem |
|
17 grudzień 2005
|
|
Krzysztof Cierpisz
|
|
|
|
Czego nie widzą daltoniści
kwiecień 17, 2008
Artur Łoboda
|
"Uśmiercanie Izraela?"
luty 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Tolerancja z pejczem w dłoni
czerwiec 24, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
|
Rozrywka jak na Titanicu- USA tonie :)
sierpień 11, 2007
marduk
|
2008.07.12 godzina 1200 Serwis Wiadomości
lipiec 12, 2008
tłumacz
|
Pozwolilem sobie skopiowac ten wiersz
sierpień 1, 2004
jasiek z toronto
|
Referendum 2003 roku - Unia Europejska
czerwiec 1, 2003
" Zawisza Czarny "
|
Ożywienie gospodarcze na świecie ...........
lipiec 12, 2002
PAP
|
Wiara naszych Dziadów
sierpień 15, 2008
Artur Łoboda
|
Korporacyjna maszyna wojenna w akcji
sierpień 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Porządek prawny, a stan faktyczny
maj 30, 2006
Marek Olżyński
|
Nie złoty środek, ale szansa
luty 21, 2006
|
Własność rzecz święta cz.1
maj 14, 2008
Dariusz Kosiur
|
Exit From Iraq Should Be Through Iran
maj 31, 2007
William E. Odom
|
Dywersja kulturowo -polityczna jako narzędzie walki z Rosją na przykładzie Limonowa
wrzesień 1, 2006
G. Cimek
|
Hołota i żydohołota (II)
luty 20, 2006
Artur Łoboda
|
Nostra Aetate
październik 6, 2006
E. Michael Jones
|
Polska w cieniu teczek
styczeń 8, 2006
tadeusz
|
"Egzekutorzy" czy gangsterzy?
luty 7, 2003
PAP
|
Grzechy Ameryki w Japonii i w Iraku
sierpień 12, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|