|
Wielki bluff
|
|
Decyzja o ostatecznym zakończeniu programu budowy samolotu szkolno-bojowego Iryda została utajniona tuż po jej wydaniu, jeszcze w 1999 roku - dowiedziała się "TRYBUNA".
Do początku 2003 roku większość zainteresowanych - pracownicy PZL Mielec, przedsiębiorcy - nie miała o tym pojęcia. Teraz cięgi za wstrzymanie programu i rzekomą niechęć do polskiego przemysłu obronnego zbiera obecne kierownictwo MON.
O zamknięcie programu w 1999 roku wnioskował Romuald Szeremietiew, ówczesny wiceminister obrony. "Notatkę decyzyjną" sporządzono w tej sprawie 8 września. Podpisali się pod nią najwyżsi dowódcy wojskowi i eksperci MON. Decyzję zatwierdził 15 września ówczesny szef resortu Janusz Onyszkiewicz.
Notatka, do której dotarła "TRYBUNA" stwierdza m.in., że samolot szkolno-bojowy I-22 Iryda nie spełnił wymogów lotniczo-taktycznych i eksploatacyjnych Wojska Polskiego, a upływ tzw. resursu (możliwego czasu eksploatacji) i stan samolotów "czyni je bezużytecznymi". W dokumencie znajduje się również stanowisko dowództw Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej oraz Marynarki Wojennej. Pierwsze zapewnia, że nie jest zainteresowane wprowadzeniem Irydy, drugie - mogłoby, ale nie posiada pieniędzy na dostosowanie samolotu do działań nad morzem.
Warto zaznaczyć, że notatkę tę na wniosek Szeremietiewa opatrzono 17 września 1999 roku klauzulą "poufne". Nie wiadomo właściwie dlaczego. Niestety nie udało nam się z skontaktować z min. Onyszkiewiczem, ani z jego byłym zastępcą, którzy mogliby nam to wyjaśnić. Wiadomo jednak, że decyzja była tak głęboko utajniona, że o jej istnieniu nie wiedzieli ani pracownicy producenta Irydy PZL Mielec, ani co gorsza przemysłowcy, których mamiono obietnicami kolejnych pieniędzy na kontynuację programu. Niektórzy wątpliwości mają do dziś.
"Nie jest prawdą, że poprzednia ekipa rządowa podjęła decyzję o ostatecznym zamknięciu programu "Iryda". Nie ma w tej sprawie dokumentu. Jeśli nawet Minister Obrony Narodowej zdecydował, że nie przewiduje umieszczenia tego tematu w wydatkach budżetu MON w roku 2003, to jeszcze wcale nie oznacza, że program został ostatecznie zakończony. Zakończyć go może jedynie ten kto go uruchomił, a więc rząd RP, a zatwierdzić tę decyzję musi parlament. Jeśli jednak taki dokument istnieje, to należy go ujawnić, a przynajmniej udostępnić wszystkim członkom Komisji Obrony Narodowej Sejmu RP" - napisali do nas przedstawiciele Polskiego Lobby Przemysłowego. Podobnie jak przedstawiciele związków zawodowych Mielca mogą czuć się oszukani. O zamknięciu programu nie wiedział również obecny szef sejmowej komisji obrony. Bo i skąd? Dziś organizuje w Sejmie konferencję nt. Irydy.
Ten sam rząd, który zakończył program, rok po wbiciu ostatniego gwo?dzia do trumny z Irydą, powołał międzyresortowy zespół ekspertów, który wydał pozytywną opinię na temat samolotu. W rezultacie w ustawie budżetowej na 2001 rok Sejm przyznał 24 mln zł na kontynuację programu, który już formalnie nie istniał. Pieniądze oczywiście nigdy nie trafiły na konto Mielca, który w realizację programu widma zaangażował ogromne środki własne. Są one jednak niczym w porównaniu z kilkuset milionami, które w ciągu 25 lat prac nad Irydą wypłynęły z kieszeni podatników.
Dzisiaj MON nie ma nawet złotówki, którą mógłby zainwestować w I-22. Zbiera jednak gromy za rzekome wstrzymanie programu Irydy. - Jestem zaskoczony, że mimo formalnej decyzji ówczesnego ministra od kilku lat toczą się dyskusje, które nie powinny mieć już miejsca. Niestety, sprawa od ponad 3 lat jest zamknięta - powiedział nam Janusz Zemke, wiceszef MON. Podkreślił, że resort obrony działa w oparciu o swoje możliwości budżetowe i wieloletnie plany technicznej modernizacji wojska. - Środki budżetowe MON przeznaczone są na konkretne cele. Jest ich oczywiście za mało. Dlatego i tak spośród licznych potrzeb trzeba dokonywać wyboru tego, co najpilniejsze. Jeśli wznowilibyśmy zamknięty już program, który nie jest w tej chwili priorytetem, trzeba by porzucić inne niezbędne dla wojska przedsięwzięcia. Na to sobie pozwolić nie możemy - zaznaczył wiceminister.
Oczywiście za kilka lat wprowadzenie nowej maszyny szkolno-bojowej będzie konieczne w związku z zakupem samolotów wielozadaniowych. Przedstawiciele Mielca twierdzą, że przy stosunkowo niewielkich nakładach rolę tę mogłaby spełniać Iryda. Min. Zemke jest jednak innego zdania. - Koszty wbrew pozorom byłyby zbyt duże. W tej chwili nie jesteśmy w stanie ich ponieść - podkreślił. Dodał jednocześnie, że żadne naciski, w obliczu ściśle określonych wydatków z kasy MON nie przyniosą rezultatu.
Pozyskanie nowego samolotu związane będzie zatem z kolejnym przetargiem. Nie wiadomo na razie jaki będzie jego ostateczny charakter. MON chce jednak, by brały w nim udział firmy polskie wspierane przez zagranicznych producentów. - Nie będę nikogo mamić obietnicami bez pokrycia. Oczywiście MON jest zainteresowany tym, aby na ile się da, produkcja samolotu odbywała się w Polsce. Ale na świecie jest bardzo mało państw, które są w stanie samodzielnie produkować takie maszyny. Dzisiaj wiemy jedno - na pewno nigdzie poza Polską nie kupimy gotowych samolotów szkolno-bojowych - zapewnił Zemke.
Dodał, że MON zajmie się kwestią przygotowań do nowego przetargu, kiedy uregulowane zostaną wszystkie kwestie związane z niedawnym wyborem przez Polskę myśliwców F-16. Warto podkreślić, że I-22 był tworzony głównie jako samolot przygotowujący pilotów do służby na samolotach produkcji radzieckiej - MiG 29, Su-22. - Program "Iryda" zaczął się przecież w 1974 roku. Bez mała 30 lat temu. A my musimy myśleć o samolocie szkolno-bojowym na następne 30 lat - podkreślił min. Zemke. Przypomniał, że wojsko w PZL Mielec, który produkował Irydy, kupuje m.in. małe transportowce Bryza. - Jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Gdzie tylko możemy, pomagamy Mielcowi w promowaniu ich wyrobów. Te zakłady będą też jednym z największych w Polsce beneficjentów offsetu związanego z przetargiem na samolot wielozadaniowy - zapewnił wiceszef MON.
|
|
24 luty 2003
|
|
Andrzej Rudnicki http://www.trybuna.com.pl/
|
|
|
|
Benedykt XVI o "lekarstwie nieśmiertelności"
marzec 9, 2008
PAP
|
Goebels Roku 2005
listopad 5, 2005
zaprasza.net
|
Doktryna 3 Wrogów?
maj 5, 2005
realista
|
Apel Zarządu USOPAŁ do Polaków w Ameryce Łacińskiej
marzec 4, 2005
Prezes USOPAL, Jan Kobylański
|
Ostrzeżenie
wrzesień 19, 2004
zaprasza.net
|
Brytyjski "Obman"
luty 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Polska fabryka będzie udawać Hiroszimę
wrzesień 22, 2004
PAP
|
Rosja nadal jest i będzie gro?ną potegą
marzec 23, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Odezwa do Ludożerców
i do samotnie stojącej walizki
sierpień 21, 2005
Wiesław Sokołowski
|
Informatyczne problemy
czerwiec 16, 2003
red. Krzysztof
|
Dzisiejsi czciciele Mamona i Kabały działają według tradycji Talmudu
wrzesień 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dyskusja na poprawkami do Traktatu Lizbonskiego
marzec 19, 2008
przesłała Elżbieta Gawlas
|
"Ale na dnie z honorem lec ..."
sierpień 31, 2004
|
Dwa cmentarze
lipiec 27, 2004
Wiesław Jacek Jastalski
|
Piję kawę ze wszystkimi politykami
wrzesień 9, 2002
Luiza Zalewska http://www.rzeczpospolita.pl
|
Członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Rosati ma nadzieję....
wrzesień 16, 2002
IAR
|
"Wewnętrzne przekonanie" psycho - Tuska
marzec 10, 2008
Artur Łoboda
|
Polska - ostoja demokracji
wrzesień 15, 2007
PAP
|
"Moralność" na usługach finansjery
luty 14, 2003
PAP
|
"Polsko, Twoja zguba w..."
grudzień 21, 2003
Marek Głogoczowski
|
więcej -> |
|