|
| Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara |
|
| Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. |
|
| Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom |
|
| |
|
| Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? |
|
| Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję. |
|
| Papież błogosławi strażników de Rotschild |
|
| To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata. |
|
| Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego |
|
| Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią |
|
| Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida |
|
| |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury |
|
| Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) |
|
| Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków |
|
| Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. |
|
| Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu |
|
| |
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| Ameryka: Od Wolności do faszyzmu |
|
| Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. |
|
| Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? |
|
| "W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." |
|
| Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności |
|
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. |
|
| Izby lekarskie to organizacje przestępcze |
|
| |
|
| Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową |
|
| Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. |
|
| Nastąpił globalny zamach stanu |
|
| Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. |
|
| Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 |
|
| |
|
| Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" |
|
| Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski |
|
| Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? |
|
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. |
więcej -> |
|
Polska polityka energetyczna
|
|
Ocena polskiej polityki energetycznej
Autor: Andrzej, czw, 28/06/2007 - 16:58
Zacznijmy od generaliów, czy według pana – polityka dywersyfikacji dostaw nośników energii prowadzona przez polski rząd ma uzasadnienie? Pytam dlatego, że np. taka Finlandia, która uzależniona jest od dostaw gazu rosyjskiego w 100 procentach nie widzi dla siebie niebezpieczeństwa, a my otrzymując niecałe 50 proc. uznaliśmy to za niedopuszczalne.
Dywersyfikacja dostawców jest prostą i skuteczną strategią przedsiębiorstwa, które chce, by dostawcy nie zdobyli nad nim przewagi. Gdy mamy jednego dostawcę bardzo istotnego produktu – jego władza nad nami jest dużo większa, niż gdy dostawców jest wielu. I ta reguła stosuje się także do państw i do surowców energetycznych. Ale jak każda reguła – nie jest zasadą absolutną. Nie można jej podporządkowywać całej polityki i gospodarki. A niestety w Polsce mamy z tym do czynienia.
Reguła ta musi ustępować przed ekonomią. Jeśli obserwujemy na przykład duże inwestycje fińskiej firmy naftowej Neste w instalacje, które umożliwią jej przestawienie się w 100% na ropę rosyjską, a ma przynieść korzyści rzędu setek milionów dolarów rocznie, to wypada zapytać – jak oceniają oni ryzyko szantażu czy przerwania dostaw przez Rosję?
Otóż to ryzyko w rejonach poza dawnym Związkiem Radzieckim – jest minimalne. Tak to oceniają sami Amerykanie, uznając zagrożenie przerwania dostaw ropy przez Rosję za 5-krotnie niższe niż przez kraje Zatoki. Tu konieczne jest wyjaśnienie: w krajach takich jak Ukraina, Białoruś – mamy do czynienia z napięciami spowodowanymi zaszłościami z czasów ZSRR. Ceny surowców dla tych krajów były i wciąż są kilkukrotnie niższe niż dla Polski. Dlatego uważam, że oburzenie naszych polityków wobec tych napięć i kryzysów jest obłudne. Nie bierze ono pod uwagę polskich interesów gospodarczych, a podporządkowuje się globalnym grom mającym osłabić Rosję. Bo przecież oczywiste jest, że jeśli Białoruś otrzymywała w 2006 roku gaz po 47$, Ukraina w 2005 r. po 55$, a my ok. 250$ - to w naszym interesie leży wyrównanie szans polskich przedsiębiorstw, które muszą używać kilkukrotnie droższego surowca. A my zamiast tego nadmuchujemy antyrosyjskie nastroje.
Wracając do dywersyfikacji... Jeśli więc mamy tani surowiec, który jest ?ródłem ogromnych dochodów naszych rafinerii, to jak ocenić starania polityków, prowadzące do zlikwidowania tej sytuacji? Ja uważam je za samobójcze. Zamiast bowiem stać na straży dobrze prosperujących interesów polskich firm (jak to się robi np. w Finlandii) – faktycznie niszczą je. Rolą polityków nie jest bowiem fetyszyzowanie jakichś reguł („dywersyfikacja”), ale takie prowadzenie polityki, aby kraj rósł w siłę, a obywatele żyli w większym dobrobycie. Obecna polityka energetyczna prowadzi we wręcz przeciwnym kierunku. Jej skutkiem będzie podcięcie fundamentów funkcjonowania naszego przemysłu naftowego i narażenie Polski na ogromne straty. Wg mnie nie usprawiedliwia tego idea „bezpieczeństwa energetycznego” czy „dywersyfikacji”.
Czy w tym kontekście próba storpedowania przez nas budowy Gazociągu Północnego jest rzeczywiście działaniem zgodnym z polskim interesem narodowym?
Wszelkie działania podejmowane w tej materii są kontr-skuteczne. Mają one po pierwsze bardzo nikłe, żeby nie powiedzieć żadne, szanse na sukces. Idą bowiem w poprzek reguł, jakimi kieruje się światowy biznes, i nie biorą pod uwagę życiowych potrzeb państw zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Nasza strategia polega na obstrukcji, wyolbrzymianiu ryzyk technicznych (jakby nie zbudowano tysięcy kilometrów podwodnych rurociągów w dużo trudniejszych warunkach) i ekologicznych (tu zadziwia mnie postawa rządu, który w sprawie Doliny Rospudy doświadczył, co to jest blokowanie żywotnych inwestycji w imię „ekologicznych zagrożeń”).
Działamy wbrew żywotnym interesom naszych zachodnich sąsiadów, którzy będą potrzebować dużych ilości gazu, a Rosja jest najbliższym i najpewniejszym jego ?ródłem. Po włączeniu się do Nord Stream firmy GasUnie – największego europejskiego dystrybutora gazu z Holandii, nasze stanowisko może doprowadzić do rozszerzenia tego konfliktu na inne kraje Europy . Politykowania blokowania, obstrukcji jest wbrew zdrowemu rozsądkowi, gdyż konfliktuje nas z innymi, a Polsce blokuje możliwości wykorzystania tych atutów, które w tej grze moglibyśmy wykorzystać. Naszym atutem jest najtańszy szlak transportowy dla rosyjskich surowców. Jednak nawet ten atut upada wobec niepewności, jaką stwarzamy dla rosyjskich inwestycji. Zamiast budować zaufanie z naszym sąsiadem ze wschodu, budować instytucje (na przykład z Unią Europejską, włączając w to Białoruś), które umożliwiłyby wykorzystywanie tych przewag – my idziemy na energetyczną wojnę z Rosją, w której nie mamy żadnych szans. Przykład Możejek świadczy o tym coraz dobitniej.
Nie rozumiem o tym, jak z jednej strony można prowadzić taką kampanię przeciw Nord Stream, a z drugiej planować zbudowanie własnego rurociągu z Morza Północnego. Już usłyszeliśmy od Niemców, że jeśli jesteśmy tak wymagający w sprawach ekologii czy techniki, to spodziewajmy się, że od nas też będzie się wymagać. To oczywiste, rząd postępuje wbrew biblijnej regule „nie czyń bli?niemu, co tobie niemiłe”.
Jeśli więc nasze działania niosą tak poważne negatywne skutki dla nas, należy je ocenić jako szkodzące naszemu interesowi narodowemu.
Jak pan ocenia wysiłki prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wiceministra gospodarki Piotra Naimskiego zbudowania obok Rosji jakiegoś układu energetycznego w oparciu o Ukrainę, Kazachstan czy Azerbejdżan?
Uważam je za pozbawione szans powodzenia. Opierają się one na złych założeniach geopolitycznych i braku wiedzy fachowej. Jeśli choćby spojrzy się na mapę (a mapa to podstawa polityki międzynarodowej), widać, jak gęsta jest sieć powiązań Kazachstanu z Rosją – politycznych, gospodarczych, ludnościowych. Oczywiste jest, że nie mając żadnych narzędzi oddziaływania politycznego w tamtym rejonie (Rosja ma Gazprom, USA ma bazy wojskowe i potężne firmy naftowe), nie damy rady wyrwać Kazachstanu z objęć Rosji, czego jak mi się wydaje, Kazachstan wcale sobie nie życzy.
Możliwe jest nawiązanie gry, które wspierając aspiracje Kazachstanu do zrównoważenia wpływów Rosji, umożliwi osiągnięcie części naszych celów. Ale na przeszkodzie temu stoi brak wiedzy fachowej. Jeżeli Prezydent Nazarbajew publicznie wytyka naszemu Prezydentowi, że nasze propozycje nie mają sensu ekonomicznego, bo przedstawiamy ofertę dużo droższą (aż o 24 $/tonie) od istniejących dzisiaj... to jako Polakowi przychodzi mi się jedynie zaczerwienić ze wstydu i przełknąć tę gorzką pigułkę. Jeśli dodatkowo słucham uzasadnień do naszych propozycji, które są pozbawione podstawowej orientacji w uwarunkowaniach nafty i gazu, to jestem przekonany, ze nie mamy szans w tych rozgrywkach.
Jak bowiem ocenić zamierzanie się przez pana ministra Naimskiego na budowę przez Polskę wielkiego korytarza energetycznego z Azji Centralnej, podczas gdy na projekcie tym połamali sobie zęby Amerykanie już w latach 90-tych, kiedy Rosja była dużo słabsza. Wystarczy popatrzeć na mapę i jest jasne, że po drodze jest albo Morze Kaspijskie, przez które zbudowanie rurociągu jest praktycznie niemożliwe (zależy bowiem od zgody Iranu i Rosji) albo Rosja. Nie rozumiem zresztą, dlaczego Polska angażuje się w bardzo trudne przedsięwzięcia, z których korzyść (dostawy gazu) mogą mieć jedynie kraje południowej Europy, a już doprowadzenie stamtąd gazu nawet do Austrii rurociągiem Nabucco jest bardzo wątpliwe. Plany globalnej polityki górują nad dobrze rozumianą obroną własnego interesu.
No i pytanie kluczowe – czy da się prowadzić politykę energetyczną w tej części Europy i Świata ignorując Rosję? Jak radzą sobie w tej kwestii inne państwa regionu – Czechy, Słowacja, Węgry?
W sposób oczywisty nie da się prowadzić polityki energetycznej wykierowanej przeciwko Rosji, nie narażając na kłopoty kluczowych branż gospodarczych i poważne wydatki konsumentów. Rosja jest podstawowym zapleczem surowcowym Europy (a tym bardziej Polski) i tej sytuacji nie zmieni się przez działania polityczne, szczególnie tak nieudolne. Jeśli popatrzeć na mapę zasobów ropy naftowej i gazu, to widać wyra?nie, że największe i najłatwiej dostępne zasoby (szczególnie gazu) leżą w Rosji. Łatwość ich transportu jest dużo wyższa niż import z państw Zatoki.
Przykłady innych państw warte są przestudiowania przez polski rząd. Kraje te nie niszczą starych więzi infrastrukturalnych, które jeszcze za komunizmu połączyły nasze kraje z ówczesnym Związkiem Radzieckim. Wręcz przeciwnie, rozwijają je i odnoszą z tego korzyści. Sztandarowym przykładem jest tutaj węgierska firma naftowa MOL, która współpracuje z rosyjskimi firmami, wydobywa w Rosji ropę, rozwija współpracę z Gazpromem, budując centrum marketingowe rosyjskiego gazu na Węgrzech. Bo jeśli się przyjrzeć strategii bezpieczeństwa w dziedzinie gazu, to czy nie stoi ono wyżej, gdy będziemy mieli zlokalizowane potężne magazyny gazu na naszym terenie? Oczywiście, problem tylko w tym, że jest to bardzo drogie. Dlatego często spotykana jest tu współpraca producentów i odbiorców, co obniża znacząco koszty, obu stronom przynosząc korzyści. Dzisiaj Gazprom proponuje taką strategię – wspólne budowanie magazynów i przechowywanie gazu wielu krajom. Od Łotwy, przez Węgry, Austrię, Niemcy, Belgię, Bułgarię, Grecję... Niestety na tej liście nie najbardziej naturalnego partnera w tej strategii, czyli Polski.
Tracimy nasze szanse, bowiem podporządkowaliśmy energię polityce globalnej, zapominając, że budowanie więzi gospodarczych łagodzi napięcia polityczne po obu stronach i to właśnie budowanie współzależności sprzyja bezpieczeństwu energetycznemu, a konflikty, konstruowanie egzotycznych sojuszy, obstrukcja cudzych projektów – to polityka, która przez odwołanie do łatwych resentymentów antyrosyjskich może się podobać elektoratowi, jednak niewiele ma wspólnego z racjonalną strategią gospodarczą czy polityczną. Przykłady innych państw pokazują, że te – nie tracąc suwerenności – wykorzystują swoje szanse wynikające z położenia i dawnych więzi gospodarczych. My niszczymy szanse na siłę państwa, której podstawą jest zdrowa gospodarka i dobrobyt obywateli.
Co wobec tego powinniśmy zmienić w tym zakresie? Czy według pana nie nastał czas na poważne dwustronne rozmowy z Rosją?
Zmienić trzeba bardzo wiele, przede wszystkim bardzo niebezpieczną ideę odgrywania poważnej roli w neokonserwatywnej amerykańskiej strategii osłabiania Rosji w dziedzinie energetycznej. Jest to pole, gdzie mamy szans wygrać, jednocześnie narażamy istotne interesy gospodarcze Polski. Zamiast tego należy wzmacniać polskie państwo, by jego słabością, nieodpornością na wpływy korupcyjne i polityczne – nie tłumaczyć upaństwawiania gospodarki i blokady współpracy z rosyjskimi firmami. Rosyjskie firmy w energetyce inwestują w całej Europie. Ironią losu jest to, że tak czy inaczej – nawet bez zgody polskiego rządu – wchodzą one do Polski, jak choćby ostatnio Łukoil, kupując sieć stacji od międzynarodowego koncernu Philips Conoco. Mocnemu państwu nie zaszkodzą inwestycje żadnego inwestora, a gospodarka i konsumenci mogą odnieść duże zyski.
Dla mnie jest oczywiste, że brak rozmów z Rosją jest błędem strategicznym, a odwoływanie się do instytucji europejskich (zresztą nieskuteczne tak w mięsie, jak i w ropie), przynosi przeciwne skutki – Rosjanie robią z tego sprawę honoru narodowego na potrzeby wewnętrzne, i rozgrywają nasze mało fachowe zagrania jako kartę w grze z Europą i Ameryką. To także wbrew elementarzowi zachowań z zakresu bezpieczeństwa energetycznego, który po pierwsze zaleca utrzymywanie dobrych stosunków z dostawcami surowców. Nie widzę też przeszkód w tym, by dobre stosunki z naszym sąsiadem ze wschodu, mogły przeszkodzić w naprawie naszego przemysłu gazowego czy naftowego. A taką naprawę należy przeprowadzić pilnie, ale wbrew rachunkowi ekonomicznemu i w starciu z podstawowym dostawcą surowców – nie ma na to szans.
Andrzej Szczęśniak
przesłał ze strony prawica pl (.) bez podpisu
|
|
1 lipiec 2007
|
|
.
|
|
|
|
Trudne pytania do entuzjastow UE
lipiec 22, 2008
Goska
|
Obłęd
KLIKA - Kabaret Autorów Marek Sobczak & Antoni Szpak
maj 25, 2002
SOBCZAK & SZPAK - http://www.angora.pl
|
Czy wydatki na wojnę w Iraku odraczają kryzys gospodarczy w USA?
wrzesień 11, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Antypolonizm żydowski to nic nowego...
lipiec 6, 2003
Mirosław J. Wiechowski
|
Dramat szefowej fundacji
październik 31, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Michalkiewicz na żywo – nagranie ze spotkania!
Historia ustrojowa Rzeczypospolitej (plik mp3)
sierpień 15, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
|
Raport antyimperialny (czerwiec)
lipiec 18, 2006
William Blum
|
Do Dyrekcji Radia Maryja
wrzesień 27, 2005
Roman
|
Zbyt trudna pisownia nazw województw!
styczeń 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Krwawa Pascha
październik 6, 2007
Izrael Szamir
|
Możemy się doigrać
styczeń 19, 2008
.
|
Lech Wałęsa niczym Gomułka
marzec 13, 2005
Antoni Zambrowski
|
Głupich nie sieją....
wrzesień 20, 2003
Artur Łoboda
|
Maleńka cegiełka..
kwiecień 12, 2005
Krystyna
|
Darowizna Spielberga na muzeum w Aptece "Pod Orłem"
luty 16, 2004
PAP
|
Błędy lekarskie - kosztowne ubezpieczenia szpitali?
- koszta społeczne znacznie większe
styczeń 17, 2006
Adam Sandauer
|
Nied?wiedzia przysługa "przyjaciół"
luty 13, 2003
PAP
|
Nasze gniazdo
październik 30, 2005
Artur Łoboda
|
"Gospodarka działa normalnie"
kwiecień 1, 2004
PAP
|
Rząd nie ograniczy niezależności NBP
czerwiec 20, 2002
PAP
|
więcej -> |
|