|
NIEMIECKIE NIEPORZˇDKI
|
|
"Polska droga" do "niekompletnego kapitalizmu" nie zaczęła się w Polsce, ale w Niemczech Wschodnich, albo dokładniej w Niemczech Zachodnich, które na swój własny sposób szybko zreformowały bezwolne Niemcy Wschodnie
Dopiero jak się przyjmie, że prototypem "polskiej drogi" są reformy przeprowadzone w Niemczech Wschodnich, możliwe staje się uzyskanie klarownego obrazu obecnej Polski. Mianowicie, w obydwu przypadkach w wyniku zmian lokalne gospodarki, zwłaszcza przemysł oraz rolnictwo, uległy na wstępie reform dewastacji. Zaś, podobnie jak w przypadku Niemiec Wschodnich, główne korzyści z półdarmowego rozdysponowania publicznego majątku odniosły Niemcy Zachodnie.
Spreparowane umysły
Szukanie użytecznych analogii, należy zacząć od przebadania, w jaki to sposób Niemcy Zachodnie zdobyły wpływ na opinię publiczną w Niemczech Wschodnich, jak również w Polsce. Wpływ ten był potrzebny, żeby zyskać aprobatę dla scenariusza na przechodzenie do kapitalizmu przez jednoczesny kryzys produkcji i oddanie kapitału. Odpowied? brzmi, że w obydwu krajach u podłoża leży mobilizacja środków masowego przekazu, jako propagatora tegoż scenariusza
W Niemczech Wschodnich uzyskanie kontroli nad środkami przekazu było wyjątkowo proste, gdyż kraj ten został wcielony do Niemiec Zachodnich w drodze eliminacji jego wszystkich odrębnych instytucji politycznych, włącznie z mediami. W miejsce wyłącznie partyjnej prasy i telewizji weszły koncerny oraz ośrodki polityczne, czyli główne partie, z Niemiec Zachodnich, gdyż zwyczajem Europy Zachodniej główne tytuły prasowe przeważnie należą do samych partii.
Wariant ten nie mógł być oczywiście powtórzony w Polsce, nie było zwłaszcza mowy o natychmiastowej wymianie lokalnych partii czy nawet ich podporządkowaniu. Ale, od pierwszej chwili zaczęło się wykupywanie prasy przez zagraniczne koncerny, w tym w szczególności te z Niemiec Zachodnich. Ci ostatni, bardzo szybko zdobyli mocną pozycję w paru sektorach ogólnokrajowej prasy, np. w pismach gospodarczych. A teraz wchodzą już potężnie w tygodniki polityczne.
Po kilku latach prawie 50 procent prasy znalazło się w rękach zagranicznych, a dzisiaj ten udział jest najprawdopodobniej bliski 75 procent. To jest absolutnie niezwykła sytuacja, z pewnością w świetle doświadczeń Europy Zachodniej, gdzie obce udziały są minimalne, szczególnie jeśli chodzi o pisma polityczne. Dostęp do obcej prasy jest w tych krajach szeroki, ale - dla ochrony interesów swych obywateli - ich konstytucje zabraniają obcej dominacji w publikacjach lokalnych.
Choć uzależnienie prasy przez Niemcy Zachodnie okazało się totalne w Niemczech Wschodnich, a w Polsce tylko częściowe, nie miało to większego znaczenia, gdyż inne zagraniczne koncerny przyjęły podobna wykładnię. Bez potrzeby uzgodnienia, kierując się interesami zagranicznych nabywców, przystąpiły do przekonania miejscowej ludności, że będzie najlepiej gdy będzie się ona biernie przyglądać jak dla jej wspólnego dobra zagraniczni nabywcy tworzą system kapitalizmu.
W ramach lekcji bierności, zaczęto powtarzać opinię, że tylko oparcie na siłach zewnętrznych daje szansę dojścia do kapitalizmu, gdyż chory komunizm zostawił głównie "skażonych" ludzi, niezdolnych do zdrowego działania. Komunizm to ekwiwalent hitleryzmu, albo nawet coś gorszego, więc jego elity, włączając kadrę kierowniczą przemysłu czy finansów, nawet jeśli w ogóle mają jakieś przydatne kwalifikacje, nie mają żadnego moralnego tytułu do tego, żeby budować kapitalizm.
Innym, ważnym elementem kampanii bierności stała się teza, że jeśli wkroczą np. Niemcy Zachodni, jako autorzy powojennego cudu gospodarczego, wtedy Niemcy Wschodnie czy Polska będą, tak jak Niemcy Zachodnie, bogate i spokojne. Miał się więc wreszcie powtórzyć cud gospodarczy na wschodnich rubieżach Europy. Skoro zaś czeka cud, a cudu nie da się przecież w żaden sposób przyspieszyć, wschodnie rubieże mogą tylko posłusznie czekać aż cud ten się faktycznie objawi.
To właśnie w ramach tego widzenia zmian ustrojowych, akcenty w myśleniu przesunęły się
z początkowo centralnego dla reform pojęcia "przejścia do kapitalizmu", jako zbiorowego wysiłku, na rzecz terminów, które sugerują łatwe "włączenie do kapitalizmu". W kontekście Niemiec Wschodnich pojawił się zwrot "zjednoczenie" z Niemcami Zachodnimi, w przypadku zaś Polski wprowadzono nasycony magiczną mocą zwrot "integracja" - naturalnie ta z Unią.
Choć przejęcie prasy było istotne dla ukształtowania takiego widzenia zmian ustrojowych, nie należy przeceniać tego faktu, gdyż zagraniczne koncerny trafiły na podatny grunt. Inteligencja, zwłaszcza ta opozycyjna, w dużym stopniu sama uznała, że najlepszą postawą dla Polski jest bierność. W tym mieściło się również przekonanie o własnej niższości; stąd zadowolenie, że jej poglądy są zbieżne z opiniami z zagranicy oraz gorąca aprobata przejęcia prasy przez obce koncerny.
W świetle tych uwag, wspomniany wcześniej monopol byłej opozycyjnej inteligencji na środki przekazu nie może być traktowany dosłownie, gdyż faktycznie znalazł się on w obcych rękach. Ze względu na powinowactwo poglądów w sprawie transformacji, inteligenckie kręgi uzyskały od obcych właścicieli "licencję" na prezentowanie wspólnego spojrzenia na reformy, w którym nie ma miejsca na lokalną inicjatywę w budowie kapitalizmu a tym samym na własną klasę kapitalistyczną.
Fakt, że przy tym bardzo nieeuropejskim modelu mediów, nigdy nie doszło do rzetelnej debaty na temat zasadności masowego przejmowania miejscowego kapitału przez obcych inwestorów, stanowi dostateczne potwierdzenie, że zagraniczne media nie przyjęły roli bezstronnego nośnika informacji. Rzadkie próby poruszenia tego tematu stały się wyłącznie przedmiotem ataku ze strony gorliwie występujących w obronie zgubnej propagandy lokalnych informatorów.
( Rozdział ósmy książki Kazimierza Poznańskiego: Obłęd reform -> )
|
|
1 marzec 2003
|
|
Kazimierz Poznański
|
|
|
|
Możecie sobie protestować - Cimoszewicze i tak zrobią swoje i naród się nie ruszy
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
|
Hołota i żydohołota (II)
luty 20, 2006
Artur Łoboda
|
Kolejny przekręt Unii za posrednictwem ARiMR
lipiec 18, 2002
PAP
|
Unia bez tajemnic. Wielkie oszustwo (2)
listopad 21, 2002
http://www.naszdziennik.pl
|
Niebezpieczne zadłużenie
luty 10, 2003
Artur Kowalski http://www.naszdziennik.pl/
|
"Restrukturyzacja" = likwidacja
styczeń 11, 2003
zaprasza.net
|
FBI: nielegalnie szpiegowaliśmy sieć
marzec 11, 2008
Mariusz Błoński
|
Naród wybrany?
wrzesień 3, 2003
|
Ojciec Augustyn: Papież uczy pokornej akceptacji życia
sierpień 20, 2002
PAP
|
Tym razem Stan Tymiński wygra...
maj 27, 2005
kopista
|
Koniec Kaczyńskiego...
czerwiec 14, 2005
Zbigniew Nowak
|
13 Grudnia
grudzień 15, 2003
przesłała Elżbieta
|
Olej opałowo-napędowy
czerwiec 16, 2005
Mirosław Naleziński
|
Anti-Communist Gorbatchev as the "Holy Terminator" of Russia
styczeń 17, 2005
Marek Glogoczowski
|
Biada doroslym
luty 2, 2009
Elzbieta Gawlas Toronto
|
Unia Europejska to szatan
lipiec 20, 2006
Tomasz Teluk
|
Kontrola energii na świecie „kością niezgody”
czerwiec 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Znowu sukces, dobra passa trwa
styczeń 13, 2009
Dariusz Kosiur
|
Interia.pl 2,5 mln zł od spółki zależnej
sierpień 28, 2002
|
Konfederacja nieuków
styczeń 10, 2004
ZS
|
więcej -> |
|