ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID 
Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. 
FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid 
Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie 
więcej ->

 
 

Kawały o końcu świata

http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=7809

Miałem wrażenie czegoś upiornego oglądając film Ala Gore'a pod tytułem "Niewygodna prawda".

Ten dzielny i zacny człowiek pokazuje w nim oczywiste dowody na to, że kataklizm klimatyczny, który gotują nam "rozwojowcy", oznacza katastrofę cywilizacyjną i humanitarną na skalę nie mającą sobie równych w dziejach. Udowadnia też, że może to nastąpić nie za sto, dwieście lat, jak uspokajają reżimowe media i ich naukowcy, ale w ciągu lat kilku.


Publiczność na całym świecie bije mu brawo, po czym jak gdyby nigdy nic rozchodzi się do swoich zajęć. Trudno się jej dziwić, bo sam autor posługuje się w swojej tak zwanej prezentacji multimedialnej stylem typowym dla akademickich showmanów, którzy zdominowali ostatnio uniwersytety. Łączą oni biegłość retoryczną ze stylem junacko-cynicznym, i wszystko w tych przedstawieniach musi być podane w zabawnym sosie, wyzbytym jakiejkolwiek powagi i silniejszych uczuć. W rezultacie ich wykłady odnoszą sukces komercyjno-frekwencyjny, podobno studenci nawet klaszczą i to na stojąco, ale niczego w rzeczywistości nie zmieniają.


Zresztą jest charakterystyczne, że Al Gore też jak ognia unika stawiania jakichkolwiek istotnych hipotez co do przyczyn ocieplenia klimatu poza wyjaśnieniem mechanizmów czysto fizycznych i chemicznych. Nie ma więc mowy nie tylko o absurdalnym zabobonie tak zwanego wzrostu gospodarczego i całej związanej z tym pseudoekonomicznej otoczce sączonej do uszu mas przez 24 godziny na dobę, ale nawet o mechanizmach politycznych, jakie stoją za tym, że w obliczu końca, który dla większości będzie także końcem ich indywidualnego, a być może i gatunkowego życia, masy pozostają całkiem obojętne. Gdzieś tam tylko miga w tle przypominająca antypatycznego szympansa twarz G. W. Busha, parę uwag o manipulacjach medialnych i złota myśl Uptona Sinclaira o tym, że człowiekowi szczególnie trudno jest zrozumieć niewygodną prawdę wtedy, gdy wysokość jego zarobków zależy od jej niezrozumienia.


Muszę przyznać, że sam z wiekiem coraz mniej lubię żarty. Chyba pierwszy raz uświadomiłem to sobie z całą mocą, kiedy wydawnictwo Nowy Świat sprezentowało mi pozycję zatytułowaną "Kawały, czyli anegdoty polityczne z PRL i nie tylko". Trudno o lepszą esencję polskiej chłopaczkowatej zuchowatości. Cały ten dowcip opiera się na publiczności, która myśli, a raczej bezmyślnie odbiera rzeczywistość według tych samych schematów, co jego nadawca. W tym wypadku byli ?li, a przede wszystkim ciemni komuniści i mądry, dziarski, wesoły narodek, który dzielnie trwał, pogardliwie śmiejąc się ze swoich tyranów i słuchając pilnie radia Free Europe.


Takie samo wrażenie mam, kiedy słyszę czasem obecne dowcipy z braci Kaczyńskich, nie mówiąc już o Andrzeju Lepperze i Romanie Giertychu. Są oparte na identycznym schemacie: my jesteśmy z definicji światli, a oni są ciemni, brzydcy, pełni nienawiści, kompromitują Polskę przed Zachodem. Moi czytelnicy mi świadkiem, że nieraz braci Kaczyńskich krytykowałem, ale ilekroć słyszę ich krytyków spod znaku obrony autorytetów, które boją się prawdy o własnych życiorysach, to od razu budzą się we mnie ciepłe uczucia wobec miłościwie nam panujących bli?niaków - na tyle ciepłe, żeby na chwilę zapomnieć o niechęci do "szybkiego, taniego rozwoju" kosztem skarbów polskiej przyrody, co proponuje Jarosław Kaczyński. A owi dowcipkowicze patrzą wtedy na mnie zdziwieni i myślą, że żartuję, no bo jak to: "oko, nos niczego, tyż i czoło dobre", a tu broni takich ciemnych, mściwych, co to nas, panie, ten tego, przed całym Zachodem kompromitują.


Pamiętam jak kiedyś pewna poznana w pociągu z Zakopanego studentka, choć rozmawialiśmy już o czymś innym, to niczym dziecko chcące się upewnić, czy aby dorosły z niego nie zażartował, co chwila wracała do wcześniejszego wątku pytając: ale powiedz mi, czy ty tak na serio jesteś za Lepperem? Z czasem konieczności życiowe nauczyły mnie, że w takich sytuacjach lepiej pozostawiać moich rozmówców, a szczególnie rozmówczynie, w niepewności. Celowo mówię tu o rozmówczyniach, bo polski dowcip jest wybitnie babski, czyli taki, którego celem jest utwierdzenie się w słuszności wyznawanych poglądów, wykpienie "złego", powzdychanie do Bozi, tyle tylko, że dzisiaj złego zastąpił Lepper, Giertych i ogólnie "politycy", a Bozię śliczny redaktor Lis, szacowny profesor Geremek i parę innych "autorytetów, których nikt normalny nie kwestionuje". Dobry dowcip natomiast jest w jakiś sposób poważny, jego śmieszność polega na tym, że pokazuje dziwne ścieżki, którymi podąża prawda, łamie utarte schematy, zawiera szczyptę autoironii, ale nie jest złośliwy, szyderczy, chamski, lecz zręczny, nie dający się zamknąć w schematach, jak górska woda szukająca śmiało swojej drogi, dlatego orze?wiający.


To wszystko jest konieczne, by można na koniec powiedzieć: "często się śmieję, ponieważ lubię się śmiać, ale wszystko, co mówię, jest śmiertelnie poważne". Natomiast polskie dowcipy antykomunistyczne, tak samo jak dowcipy o Kaczyńskich, przypominają wyroby kiepskiego krawca, który wady kroju musi ukrywać przy pomocy naciągnięć, zaszewek, sztukowań. Jest więc dużo mrugania okiem, rechotania, wskazywania na to, co przecież wiadomo, ale nie ma prawdziwego śmiechu, bo ich autorzy robią wrażenie zbyt nadętych, by sobie na taką swobodę ciała pozwolić. Dowcipy z komuny, tak samo jak dowcipy z braci Kaczyńskich, pokazują tylko wierzenia ich autorów, są tak samo jałowe jak robiona na poważnie krytyka obecnej ekipy, są właśnie, o ironio, kwintesencją polskiej zaściankowości, podczas gdy Kaczyńscy jawią się w takim zestawieniu niejako automatycznie może nie najsympatyczniejsi, ale samodzielni, a przez to bardziej nowocześni. W takim towarzystwie wystarczy zadać jakiekolwiek pytanie o konkret, zaproponować dyskusję, by wprowadzić rozmówców w stan konsternacji. Można mówić o szczęściu, gdy skończy się na "no to lepiej nie mówmy o polityce", ale wtedy zapada cisza i w ogóle nie ma o czym gadać, no chyba, że o dzieciach, znajomych, kafelkach, podróżach i tym podobnych bzdetach.


Erich Fromm uznał kiedyś trywialną rozmowę za jedną z najważniejszych przeszkód stojących na drodze do opanowania sztuki życia. Taka rozmowa to nałóg będący w najlepszym razie próbą zagłuszenia wewnętrznej pustki i samotności, w najgorszym zaś festiwalem złośliwości i nienawiści do świata. Ciekawa jest tu zbieżność obserwacji tego na wskroś zachodniego filozofa i psychologa z tym, co pisał wielbiciel dawnego, przedrewolucyjnego świata, Józef Mackiewicz, gdy zachwalał analfabetyzm, dzięki któremu chłop rosyjski - w odróżnieniu od amerykańskiego farmera - nie czytał gazet i nie interesował się tym, która drużyna jest lepsza w futbolu, ale tym, czy Bóg jest, czy go nie ma.


Kiedy myślę o polskim salonikowym życiu towarzyskim, to przypomina mi się także inny epizod. Kiedyś w Brukseli szukaliśmy lokalu. My, czyli typowe europejskie towarzystwo. Kobietki i faceci z organizacji pozarządowych. Krzykliwi, postępowi, bezpłciowi. I wtedy przypadkiem weszliśmy do kawiarni arabskiej. Do dzisiaj pamiętam ten nastrój spokoju i powagi, jaki mnie uderzył od tych mężczyzn sączących swoje wschodnie napoje, palących fajki, grających w szachy, milczących lub prawdziwie, poważnie rozmawiających, Wycofaliśmy się szybko, a ja zachowałem wspomnienie kontaktu z wyższą, lepszą, bardziej naturalną cywilizacją. Jeden ze znajomych, którzy je?dzili do Czeczenii, opowiadał mi o podobnych wrażeniach. Tam każdy był na swoim miejscu zamiast czytać poradniki, jak z mężczyzny na siłę zrobić kobietę i na odwrót.


Al Gore zakończył swój film wezwaniem do zbierania śmieci, zakupu hybrydowego samochodu, sadzenia drzew, modlitwy i paru innych mniej lub bardziej pożytecznych zajęć. Uczestnicy dyskusji, która po pokazie filmu miała miejsce, twierdzili, że trzeba być optymistą i coś robić, a raczej robić coś, czyli zbierać śmieci, sadzić drzewa i modlić się. Mnie jednak zawsze w takich sytuacjach przypomina się dowcip opisany przez Marka Głogoczowskiego, kiedy to do jakiegoś starodawnego plemienia zawitali amerykańscy "rozwijacze" i zaproponowali zbudowanie kopalni oraz generalny rozwój, dzięki czemu po 20 latach Indianie mieli dużo zarobić i uzyskać możliwość nic nie robienia. Ci jednak, pomyślawszy, odpowiedzieli, że już teraz nic nie robią, czego czasem wszystkim życzę - mam na myśli myślenie oczywiście.
18 maj 2007

Olaf Swolkień 

  

Archiwum

Pod ochroną Wymiaru Bezprawia
grudzień 4, 2003
http://www.gazetapoznanska.pl
Świat unijnych iluzji
kwiecień 15, 2003
Jerzy Robert Nowak
Koniec mitu amerykańskiej demokracji
luty 21, 2003
PAP
List otwarty do Polskiego Społeczeństwa
maj 4, 2003
Elżbieta Gawlas
"Upiór Iraku" na potkaniu u szczytu w Rydze
grudzień 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Nowa strategia dla Polski
wrzesień 19, 2004
prof. Włodzimierz Bojarski
Chiny a Imperium Amerykańskie
luty 6, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski , USA
Nasze Prezentacje
Profesor Kazimierz Poznański

grudzień 18, 2002
zaprasza.net
Raport ONZ: Ponad połowa bogactwa całego świata jest w rękach zaledwie 2% populacji
grudzień 8, 2006
bibula
Czyżby nowy nieznany majątek Kwasniewskich?
marzec 29, 2007
Dariusz Adamczewski
Nowy plan Sharona - ewakuacja 125 tys. Żydów do Polski
wrzesień 4, 2004
Danuta Becker
Nowa Rola Rurociągu Brody-Odessa i Nowe Możliwości dla Polskiego Węgla
styczeń 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Wyjść z pułapki zadłużeniowej
luty 21, 2003
Dariusz Zalega
Stanowisko „Obywatela” ws. Kosowa
luty 19, 2008
Redakcja Magazynu „Obywatel”
Prośba o interwencję w kwestii piekarza, którego ściga Fiskus się za czynione dobro
listopad 9, 2006
Idea nacjonalizmu na tle idei olimpizmu
sierpień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Program / haslo UE - czym gorzej dla Polski, tym lepiej
czerwiec 4, 2003
Akcja X
sierpień 6, 2003
przesłała Elżbieta
Iluzja pomocy
styczeń 14, 2004
przesłała Elżbieta
Nie takie rzeczy zobaczycie Skąd się wziął u Edwarda Ochaba odruch sprzeciwu ?
sierpień 14, 2002
"Polityka "
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media